Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Guzik 21 wrz 2012, 21:41
*Wiola* napisał(a):wsparcie nie polega na głaskaniu po główce i mówieniu jaki jesteś biedny i nieszczęśliwy.


Ale bakus doskonale wie że jest nieszczęśliwy tylko nie chce nic z tym zrobić, nawet nie chce iść na hipnozę chociaż to była przecież jedyna szansa! Ja szczerze miałabym w dupie co kto sobie myśli jeśli to miałoby mi uratować życie. Ale Tobie bakus chyba nie jest aż tak źle, więc lepiej ponarzekać na forum i nijak stosować się do rad sensownych. Wszystko negować i wszystko wiedzieć i guzik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez Aranjani 21 wrz 2012, 21:42
kajetanone, no ale nie taka prawda?
Gdybym obawiała się rozwodu nigdy nie wyszłabym za mąż. A dało się ;)i wyjść za mąż i rozwieść ;)
Aranjani
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Guzik 21 wrz 2012, 21:44
Tak samo z otwieraniem się na ludzi. Przecież nie trzeba się otwierać na żadnego człowieka! Jeśli tak chcemy to bardzo proszę! Nie trzeba tworzyć relacji, więzi, można mieć wszystkich gdzieś! Jeśli wychodzę z założenia że nie otwieram się na drugiego człowieka bo ktoś mnie skrzywdzi to zamykam się na wszystkich, "bo przejedzie mnie samochód" a jeśli nie to ryzykuję. Warto ryzykować. Najwyżej przejedzie mnie samochód.
Można bać się zdrady, można bać się tego że ktoś nas skrzywdzi, ja się boję jednego i drugiego ale to mnie nie paraliżuje. Jestem w związku i tworzę bliskie relacje z ludźmi, nie wszystkimi, ale są takie osoby. Cieszę się że je poznałam, że się otworzyłam.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2012, 21:46 przez Guzik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez kajetanone 21 wrz 2012, 21:45
Aranjani, prawda, prawda i tylko prawda właśnie chciałem kiedyś to jakoś ująć a nie wiedziałem jak stąd mój taki mały aplauz heh no i gratulacje za dzielność ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 16:01

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez Aranjani 21 wrz 2012, 21:46
Guzik, :D

kajetanone, :D a tam dzielność. Ale dziękuje. Nie ma to jak rozwódka :mrgreen:
Aranjani
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 21 wrz 2012, 21:55
Ale bakus doskonale wie że jest nieszczęśliwy tylko nie chce nic z tym zrobić


to mi trochę przypomina mnie z niedalekiej przeszłości, kiedy to byłem strasznie wqurwiony na moje życie, krzywdy i oprawców i choć chciałem żyć normalnie to jednocześnie chciałem żyć tym wqurwieniem bo uważałem że krzywda jest na tyle duża że muszę ją ciągle przeżywać, rozpamiętywać, nie wybaczać.
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 wrz 2012, 21:56
Nie ma to jak rozwódka :mrgreen:

:great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez kajetanone 21 wrz 2012, 21:57
PoznacSiebie napisał(a):
Ale bakus doskonale wie że jest nieszczęśliwy tylko nie chce nic z tym zrobić


to mi trochę przypomina mnie z niedalekiej przeszłości, kiedy to byłem strasznie wqurwiony na moje życie, krzywdy i oprawców i choć chciałem żyć normalnie to jednocześnie chciałem żyć tym wqurwieniem bo uważałem że krzywda jest na tyle duża że muszę ją ciągle przeżywać, rozpamiętywać, nie wybaczać.


no ja mam to jak nie moge zasnąć pare godzin i te same wnioski i jak sobie z tym poradziłeś ?
Ostatnio edytowano 21 wrz 2012, 21:58 przez kajetanone, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 16:01

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 wrz 2012, 21:57
To już jak tak abstrahujemy do własnych doświadczeń, to ja opowiem o mojej koleżance. Znam ją kupę lat i od kiedy pamiętam zawsze była w swoim mniemaniu nieszczęśliwsza, chorsza, biedniejsza, brzydsza od innych. Co oczywiście mija się z prawdą. Bardzo mi przypomina Bakusa i kilka innych osób z forum. Nie znosiła żadnej krytyki , wszystkie próby powiedzenia czegokolwiek traktowała jako atak na swoją osobę. Skończyło się to tak ,że urwałam z nią kontakt, bo mimo ,ze jest mi jej szkoda i ją lubię zwyczajnie mnie "zamęczyła" swoim narzekaniem :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez Aranjani 21 wrz 2012, 21:58
Candy14, :mrgreen: no jakby nie było to prawda i cieszę się, że się ze mną zgadzasz :yeah:

-- 21 wrz 2012, 22:00 --

*Wiola*, bo niestety "tacy" ludzie z czasem męczą. I o, że zrywamy z nimi kontakt nie jest afrontem w ich stronę. Ale niestety "ile można wytrzymać"
Aranjani
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez millie 21 wrz 2012, 22:01
Ja bym chciała dorzucić jeszcze kilka słów o psychoterapii, jeśli się powtarzam to sorry...

Bakus, mam wrażenie, że terapia ci nie odpowiada, bo żaden terapeuta nie da ci gotowych rozwiazań. Nie bez powodu - to widocznie tak nie działa. Gdyby przyszedł ktoś z podobnymi problemami do Ciebie i poprosił o listę rad, to jestem pewna, że byś wiedział jak mu pomóc. Większość z nas mniej lub bardziej dokładnie wie co powinna zrobić i to dobrze, tylko, ze to nie wystarczy, bo mamy za sobą lata różnych nieraz trudnych doświadczeń, mamy wyuczone mechanizmy obronne, autodestruktywne myśli, nieadekwatne zachowania itp, na które 'pracowaliśmy', czy raczej pracowali nasi bliscy latami. W mojej ocenie Ty nie masz problemu z poczuciem własnej wartości, z obawą przed byciem zdardzonym, pobitym! Nie znam Twojej historii, ale w tych krótkich zdaniach zobaczyłam małe dziecko, które zamiast bawić się beztrosko, dostawało lanie od własnej matki. To jest Twój problem, że własna matka, najbliższa osoba na świecie nie była godna zaufania, ona Cię - i to dosłownie - zdradziła. Kolego, jak ty z takim dzieciństwem miałbyś być pewny siebie, odważny, no szczęśliwy po prostu? To by dopiero było nienormalne i raczej świadczyłoby o tym, że czemuś zaprzeczasz, niedopuszczasz do świadomości i oszukujesz sam siebie, że nic się nie stało. Twój problem to twoje dziecinstwo i inne doświadczenia, ty sam wiesz jakie, o które się nie prosiłeś, a nie to ze teraz jestes tym kim myślisz, że jesteś. Rozwiążesz problem z matką czy innymi wspomnieniami, to rozwiążą się stopniowo i inne problemy... Nie zabieraj się z dupy strony za to...
Z góry przepraszam, jeśli weszłam na Twoje prywatne terytorium, bo oczywiste jest, że nie mam pieprzonego pojęcia o Twoim życiu, ale chciałam Ci pokazać tylko inny punkt widzenia na terapię...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:38

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez bakus 21 wrz 2012, 22:01
Dokładnie robisz to... negujesz hipnoterapie właśnie głupkowatymi tekstami „Nie wierze w takie cuda” jakby to miałaby być niby jakaś magiczna metoda. Gdzie sens w terapii?? Gdzie nawijasz co Ci leży na wątrobie a idiota psycholog Cię słucha(jak 10 poprzednich dzisiejszego dnia) i udaje, że mu zależy na tobie. Potem pyta „co w tobie jest?” Jak takie coś ma niby pomóc??
Lepiej chyba jak stoi facet i Ci wmawia przekonuje, że jesteś coś wart i możesz sięgnąć szczytu...
Tu już nie chodzi o ulice z tym biciem... ale o imprezy masowe. Oraz o ludzi i jak się otworzyć do nich. Wole nie iść niż się denerwować i udawać, że się bawię. Myślisz, ze strach zniknie po czymś takim? Wcale nie musi, trzeba zniszczyć źródło problemu... na pewno mi to pomoże po terapii jak powiem psychoterapeucie o tym i odpowiem „co we mnie jest”.

LucP84 wiesz co? W sumie to nie tacy jak ja zmienili się w babiarzy ;P Mnie tam zaimponował Szblewski Marcin. Od gamonia do prawdziwego faceta. Oczywiście panny z forum go zjechały bo jak to można tak jak on...

Wiola chyba napisałem dlaczego terapia nie? Mam powtorzyć po raz kolejny?? Ponieważ byłem u jednego, byłem u drugiego, u trzeciego, na terapii DDA grupowej i indywidualnej i nic, (gdzie tu ta jedna porażka??) co więcej, próbowali mnie przekonać ze lepiej być samemu. Mój strach przed zdradą jest napompowany tym, że widziałem cierpienia matki i to co z niej się „zrobiło” po tej zdradzie i boje się wlaśnie dlatego tej zdrady. To był koniec świata dla niej, nigdy nie „wynormalniala”.Owszem wiem, że wsparcie nie polega na głaskaniu po główce... natomiast zjechaliście mnie jak pisałem o PUA nie majac pojęcia co to jest i na czym to polega,(do dziś bałwany myślą, że to nauczenie się tekstow na pamięc które działają...), pisałem o feromonach, też nikt ich nie stosowal i nie wie jakich efektow oczekiwać... pisze o hipnozie to też negujecie. Chodzi o wsparcie a w zamian otrzymuje się teksty „nie wierze w takie cuda”, „pojebalo cie?, hipnoza?” „nie wierze w to” itp. Itd... i po co? Jak można w ogole wypowiadać się o czyms z czym nie mieliście do czynienia?

Mililie tak bylbym w stanie pomoc, nie raz pomogłem nie jednemu ale sam sobie pomoc nie potrafię, akurat taka sytuacja dość często jest spotykana u psychoterapeutów. Nie wiem na jakiej podstawie ty doszlas do wniosku ze mój problem to „tylko moja matka” ale owszem to jest problem i nie wzbraniam sie od tego, ale tez to ze mnie bili . A panny zdradzaly odrzucaly.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2012, 22:07 przez bakus, łącznie edytowano 1 raz
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 wrz 2012, 22:02
Aranjani, bo sa dwa typy rozwodek...
1. bedzie calymi latami przezywac krzywdy, bylego meza, nieszczesliwe zycie i zameczac otoczenie swoimi jekami o nieudanym zyciu
2. Odetchna w koncu pelna piersia... z kopa zamkna drzwi za przeszloscia i rozpoczna nowy, lepszy rozdzial

My nalezymy do tej drugiej grupy :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez Aranjani 21 wrz 2012, 22:06
Candy14, masz racje. Pięknie to ujęłaś.
Ale tak jak napisałaś... zdecydowanie my się zaliczamy do tej drugiej grupy:)

Ja jeszcze exa (podobno) samochodem przejechałam :uklon:
Aranjani
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 10 gości

Przeskocz do