Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 mar 2016, 17:12
take napisał(a):Mi w małżeństwie zależałoby m.in. na wierności do śmierci. Skonsumowanie małżeństwa (współżycie) nie jest być "seksem", jeżeli jest uczynione w intencji poczęcia świętego potomstwa. Dla mojej natury bardziej nieczysto od nieuporządkowanych stosunków płciowych wyglądają pewne zboczenia. To moje pragnienie niewiasty też jest dla mnie ciężarem. Chciałbym być całkowicie obojętny na sprawę "posiadania" żony. Teraz jest lepiej, ale jakiś czas temu bezżenność mnie męczyła. Nie chciałbym, żeby ból celibatu wrócił.

Ja nie mam żadnej żony i jakoś nie jest mi z tym źle.
Nie narzekam z tego powodu, bo wiem, że ja, być może nigdy nie będę miał żony.
Oczywiście, nie byłoby źle, gdyby mi się trafiła odpowiednia dla mnie kobieta i wspólnie podjęlibyśmy decyzję o małżeństwie.
Ale taka decyzja nie następuje od razu, tylko po pewnym czasie.
Przede wszystkim, trzeba się dobrze poznać, trzeba być do takiej decyzji gotowym, emocjonalnie, uczuciowo.

Problemem w dzisiejszych czasach, jeżeli chodzi o małżeństwa jest, zbyt szybka i często nie przemyślana decyzja o małżeństwie.
Po prostu to się opiera na seksie i na przyjemnościach, a często jest tak, że ludzie nie są dojrzali do małżeństwa.

I stąd jest tyle rozwodów w Polsce.
Jeżeli chodzi o mnie, to ja, poznając jakąś kobietę, zawsze, na początek stawiam na "znajomość koleżeńską" z kobietą i na tzw. luźne, ale dobre relacje.
Dopiero po pewnym czasie się przekonuje, czy warto z taką kobietą się związać, czy nie.
Nigdy nie ma pewności, że "bycie z kimś" się uda.
Bo czasem się ludzie kimś rozczarowują, i to boleśnie. Są inne przyczyny, które nie pozwalają na związek. I ja to znam. A nie polecałbym "związków na siłę", bo to już jest głupota.
Albo jest się z kimś odpowiednim, kto do kogoś pasuje, albo nie jest się z nikim wcale.

To jest zasada, którą się nie zawsze przestrzega.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez boleQ 06 mar 2016, 17:20
Bonus, ile masz teraz lat?
boleQ
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 mar 2016, 17:24
Żeby mieć seks niekoniecznie zaraz trzeba się żenić :twisted: jak to się mówi, żeby się napić piwa nie trzeba zaraz kupować browaru.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3815
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 19:34
Ja nie chcę "seksu". "Seks" jest podstępnym jadem sprowadzającym duszę do piekła. "Seks" wiąże się z nieodpowiedzialnym podejściem do prokreacji, do współudziału w stwarzaniu nowych osób. Nie chciałbym poczynać dzieci z "seksu", ale ze współżycia małżeńskiego podejmowanego w świętej intencji. Nawet bardziej nie chcę "nieprokreacyjnych czynności seksualnych", takich jak masturbacja czy zaspokajanie swoich wstrętnych perwersji. Na żonę chciałbym patrzeć niczym na Maryję (a na potomstwo niczym na Jej Dzieciątko). Aseksualnie i w święty sposób. Różnica płci nie jest zła, to "seks" jest zły. Szkoda, że mam "instynkt przedłużenia gatunku" (przy czym predyspozycji na męża i ojca raczej nie mam).

Brak żony bywał dla mnie bardzo dojmujący. Brak tej słodkiej istotki do przytulania. Może to mnie w pewien sposób bardzo frustrować. Nie podoba mi się to. Miewałem "świra" na punkcie żony. Ale z moimi skrupułami i dysfunkcjonalnością na męża i ojca chyba w ogóle się nie nadaję i jestem, chcąc nie chcąc, skazany na celibat.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 mar 2016, 20:02
take, faktycznie lepiej nie przenoś dalej swoich genów, bo dzieci wyjdą jeszcze bardziej pokręcone od Ciebie.
Czemu seks piszesz w cudzysłowie? Boisz się, że samo słowo Cię skazi?
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3815
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 20:06
Bo jest ono takie potoczne, ma taki "niesmaczny" wydźwięk. Na dodatek odnosi się do sprawy, do której należy pochodzić ze szczególnym szacunkiem - do przekazywania życia, rodziny, małżeństwa.
O dzieci boję się nie ze względu na to, że jestem taki "radykalny" w poglądach, ale ze względu na moją nienormalność i dysfunkcyjność. Jakby potomstwo było takie jak ja, to łatwo mogłoby się stać ciężarem dla społeczeństwa ze względu na swoje objawy, niezaradność w pewnych sferach.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 06 mar 2016, 20:25
take, może trafisz na fetyszystkę co to lubi takie klimaty. Wiesz rózni sa ludzie.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 20:32
Ja nie chcę zaspokajać swoich fetyszy, bo to jest grzech, na dodatek jest to poniżenie także drugiego człowieka (tego, na którym realizowałbym wyuzdany fetysz).
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 mar 2016, 20:35
Nie wiem, czy pasowałoby mi bycie z kobietą, która do mnie nie pasuje.
Prawdopodobnie nie.
W pewnych sytuacjach jest lepiej mieć normalną koleżankę, jak "kobietę w związku", bo wtedy jest to lepsze rozwiązanie.
Koleżanek miałem kilka i z żadną z nich, w żadnym związku nie byłem.
Przede wszystkim, dla mnie jest istotne to, aby mieć wspólny język i porozumienie z koleżanką, z kobietą.
Jeśli jest dobra rozmowa, dogadywanie się w wielu sprawach, wtedy i relacje są dobre i bliskie.

Ale też, trzeba samemu chcieć się postarać i dążyć do tego, żeby "relacje" były jak najlepsze.
Bez dobrej woli i chęci, to się nie uda, bo nie ma takiej możliwości.

Życie pokazuje, że z tym jest różnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 mar 2016, 20:36
take, no dobra - sam uważam, że nie powinienem przekazywać swoich skażonych chorobą genów - więc to rozumiem. Ale współżycia (żeby nie używać tego wstrętnego słowa seks) nie mozna sprowadzać tylko do prokreacji. Jakby już pozostać w Twoich klimatach: mężczyzna i kobieta w ten sposób okazują sobie miłość. To szczególny rodzaj bliskości.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3815
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 06 mar 2016, 20:38
take, wiesz mogłoby być też tak, że fantazje nie były by tak ukierunkowane, że faktycznie by Ci sie to podobało to wtedy byłbyś odchylony ale na prawdę a nie w fantazjach. Czyli krótko trzeba coś robić by być tym dewiantem póki co ja tylko czytałam, że to jest zamkniety temat i nie uskuteczniasz tego o czym piszesz w pewnym temacie więc cięzko stwierdzić. A co na to seksuolog?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 20:43
Bez "seksu", bez współżycia, bez zaspokajania fetyszy da się szczęśliwie żyć. Współżycie jest czymś bardzo poważnym. Nie chcę go redukować do okazania sobie bliskości, nawet dla dobra współmałżonka. Musi być jeszcze większa motywacja - poczęcie nowego życia w celu trwania tegoż nowego życia w świętości wiecznej.

Pewien fragment biblijny mówiący o małżeństwie nie dla namiętności, ale tylko dla miłości potomstwa (Tb 8,5-10 - modlitwa Tobiasza i Sary):
Po uroczystościach weselnych Tobiasz rzekł do Sary: „Jesteśmy synami świętych, i nie możemy tak się łączyć jak narody, które nie znajdą Boga”. I wstawszy pilnie się oboje razem modlili, aby dostąpić ocalenia.
Rzekł Tobiasz: „Panie, Boże ojców naszych, niech Cię błogosławią niebiosa i ziemia, morze, źródła, rzeki i wszystkie stworzenia Twoje, które w nich są. Tyś stworzył Adama z mułu ziemi i dałeś mu na pomoc Ewę.
A teraz, Panie, Ty wiesz, że nie dla namiętności biorę siostrę moją za żonę, ale tylko dla miłości potomstwa, w którym by było błogosławione imię Twoje na wieki wieków”. Sara też mówiła: „Zmiłuj się nad nami, i niech się obije wespół zestarzejemy w zdrowiu”.

Czyli współżycie dla świętości potomstwa, nie dla przyjemności i namiętności jest możliwe. Wydaje mi się, że dla większości ludzi osoby kierujące się taką szlachetną ideą przy decydowaniu się na małżeństwo byłyby uważane za "skrajnych fundamentalistów".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez take 07 mar 2016, 00:22
Dawniej, przynajmniej z tego, co mi się wydaje, w Kościele czynności seksualne miały na celu tylko prokreację, nie było nawet współżycia dla budowania więzi. Wydaje mi się, że dawniej uważano przyjemność seksualną za zło samo w sobie. Tradycyjni katolicy mogą mieć tego typu poglądy na przyjemność seksualną (nie wszyscy). Mam "skrajnie radykalne" poglądy na "seks".

Chcę też, aby współżycie było czymś świętym, wyjątkowym, aby dzieci poczynały się ze świętości, nie z chuci. Dla mnie pragnienie bycia z żoną jest dokuczliwe, jest ono egoistyczne. Natura chce mieć m.in. przytulankę i pomoc życiową w postaci żony. Nie chcę niczego złego dla żony, mam potrzebę okazywania czułości ślicznym istotom przez głaskanie ich czy nieseksualne pieszczoty (w podobny sposób mogę reagować np. na kota). Nie chce żadnych niewierności, żadnych współżyć przed małżeństwem i poza nim u obydwu małżonków. Skonsumowanie małżeństwa w święty sposób jawi mi się jako obowiązek tych, co zawarli między sobą małżeństwo.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Bonus 11 mar 2016, 19:12
Wracam jeszcze do tego tematu.
Jeżeli chodzi o "bycie razem", o seks, to ja nie wiem czy i w ogóle będę z jakąś kobietą.
Jak na razie nie mam do tego kandydatki, a nawet bliskiej koleżanki.
Na razie jestem sam i muszę to akceptować. Nie szaleje też na punkcie seksu i nie szukam go, gdzie popadnie.
Nigdy nie korzystałem i nie będę korzystał z żadnych serwisów erotycznych, w poszukiwaniu przyjemności, ani z AGENCJI TOWARZYSKIEJ.
Mnie to akurat nie kręci.
Dla mnie jest ważne to, aby normalnie, w pewnych okolicznościach poznać, nawiązać jakąś znajomość z kobietą, która to odwzajemni, wykazując dobrą wolę.
Na razie się to nie udaje, ale nie można tracić nadziei.

Znam pewną dziewczynę, z Warszawy, jest sporo ode mnie młodsza, ale nie jest nawet moją, bliską koleżanką.
Ona sama nie wie, czego chce i nie wiem, co jej tam w głowie siedzi...?
Trochę z nią miałem spięć, nieporozumień i tak sobie myślałem, że "może będę miał z nią dobre relacje"?
Takie sprawiała wrażenie...ale niestety.
Raczej, ta dziewczyna nie odpowiadałaby mi do związku, a i on podziela ze mną to samo.

Na to, żeby między kimś były dobre, bliskie relacje, trzeba się samemu postarać. Musi komuś na tym bardzo zależeć.
Nie na siłę, ale trzeba, trochę własnych starań.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 8 gości

Przeskocz do