Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 mar 2014, 18:58
Dusiorek,

Wy też wolicie kobiety kobiece a nie ogolone na łyso wytatuowane, agresywne chodzące w dresie, prawda? Owszem może komuś taka się spodoba jak i komuś spodoba się pewnie zniewieściały facet, ale są to jak na razie wyjątki.


kobieca kobieta jest słaba, emocjonalna i wymagająca opieki?
chyba inaczej definiujemy kobiecość, a agresja, tatuaże i łysa głowa nie czynią nikogo bardziej lub mniej męskim wg mnie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 10 mar 2014, 20:54
spytałem czy musi być tak skrajnie, że kobieta słaba, delikatna, emocjonalna i wymagająca opieki, a Ty odpowiadasz, że tak jest bo taką mamy kulturę, wtf :D
Nie rozumiem zdziwienia. Nie musi tak być, bo możesz se wyjechać i zmienić kulturę, prawda? Ale w naszej tak jest, nawet jak dążymy do partnerstwa i równości, wciąż mamy korzenia w kulturze biblijnej i ma to wpływ na ukształtowanie naszej kultury zarówno wierzących jak i niewierzących. A skoro kultura jest taka to tak też wyglądają realne związki, skoro i kultura jest realna, nie sądzisz?

Jednakże pomijając, jak kobiety widzą mężczyzn, chyba każdy wolałby ZARADNEGO partnera. Osoby niepewne siebie, nie są tez pewne swoich czynów - nie są zaradne. Ja nie wyobrażam sobie życia z za przeproszeniem z jakąś pipą, która będzie nieporadna i na mojej łasce. Mam kota to mi starczy, od partnera oczekuję partnerstwa, więc umiejętności rozwiązywania problemów, wsparcia i generalnie bycia na równi ze mną, a nie bycia zależnym ode mnie. Wielu mężczyzn też nie chce pustej laski bez żadnych perspektyw i umiejętności, choć u kobiety takie zachowanie nie razi jeszcze to też nie jest pożądane.

Nie znalezienie sobie żadnej dziewczyny przez 30 lat nawet na krótko, to dla mnie jakby oblany test z owej zaradności. Nie wyobrażam sobie, by ktoś kto dobrze funkcjonuje w społeczeństwie (nie trzeba być przecież duszą towarzystwa, aby poznać kogoś, szczególnie w dzisiejszych czasach internetu) ogarnia życie i nie jest zaburzony nie potrafił tego zrobić. A skoro nie potrafił tego zrobić, nie wierze, by mógł tworzyć ze mną partnerski, w którym rzeczywiście byłby partnerem.

Jeśli ktoś taki pójdzie na terapię by ogarnąć swoje umiejętności społeczne i nieporadność i nie będzie miał jeszcze wykształconych starokawalerskich - nieelastycznych nawyków - jakaś szansa jest, ale tylko wtedy.

a jak się zdobywa kobietę? w związkach jest taka gra, że kobieta tak jakby ucieka, oddala się, a facet stosuje różne zabiegi, podchody? na czym to polega?przypomniało mi się jak do mnie kiedyś jedna powiedziała, że powinienem być bardziej zazdrosny bo choć jesteśmy już jakiś czas, to jeszcze jej nie zdobyłem. pomyślałem sobie wtf? :D


Szczerze to do mnie taka gra w sumie niewiele trafia, ale wiem, że wiele kobiet udaje dłuuugo niedostępne, albo flirtuje z innymi, aby wzbudzić w swoim facecie zazdrość, aby znów o nią zawalczył. Myslę że o to chodziło tej o której piszesz. Kiedy nie jesteście zazdrośni i stajecie się zbyt pewni tego, że ooo kobieta jest bo jest i będzie, przestajecie się starać. Nie ma słów kocham Cię, nie ma kwiatków, nie ma wyjść na randki, nie ma czułości, nie ma komplementów, no to kobieta pouśmiecha się do tego kto jej te komplementy da, najlepiej na oczach jej osobistego faceta i działa to zdecydowanie lepiej niż awantura w stylu "bo Ty mnie zaniedbujesz". Facet zazwyczaj jak czuje zazdrość, zazwyczaj zaczyna walczyć o kobietę ponownie, jakby ją znowu zdobywał. Znowu komplementy, znowu randka, kwiatki, czy coś.

Mój np twierdzi że nie jest totalnie o mnie zazdrosny, ale jak tylko gadam z jakimś nowo poznanym facetem na wspólnej imprezie zaraz zachodzi mnie od tyłu przytula, całuje w główkę :P. Takie zaznaczanie terenu. Strasznie się z tego śmieję, bo on to nawet nieświadomie robi, nie widzi że więcej czułości okazuje wtedy, kiedy inny potencjalny rywal jest w pobliżu ^^'.
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 mar 2014, 21:20
Dusiorek,

Nie rozumiem zdziwienia.


postaram się to wytłumaczyć łopatologicznie:
zdziwienie wynikło z tego, że odpowiedź nie odnosiła się do mojego pytania.
jeśli pytam czy musi być tak skrajnie? to nie wiem skąd odpowiedź odnosząca się do z jednej strony nieudacznika, a z drugiej strony do agresywnej łysej i wytatuowanej kobiety :D

jeśli pytam czy musi być tak skrajnie, to mam na myśli związki partnerskie, niekoniecznie gruboskórnego pogromcę smoków i delikatną księżniczkę, ani nie to co mi tu piszesz, o utrzymywaniu jakichś delikatnych i niezaradnych facetów przez kobiety.

A skoro kultura jest taka to tak też wyglądają realne związki, skoro i kultura jest realna, nie sądzisz?


myślę, że związki wyglądają tak jak sobie ustali dwóch żywych ludzi. jeśli Kasia i Radek ustalą sobie, że wspierają się obydwoje a nie tylko Radek Kasię, to słucham, w jaki sposób ta kultura ich powstrzyma, czy nakaże żeby tylko Radek był oparciem dla Kasi i nigdy na odwrót?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 10 mar 2014, 21:29
A mnie zdziwiła jednak ta wypowiedź o słabych, delikatnych kobietach. Nie wiem, w jakich okolicach żyje dusiorek, ale z naszą kulturą to niewiele ma wspólnego. W PRL-u kobiety harowały, wychowywały dzieci, pracowały, wystawały w kolejkach, kombinowały, jak zrobić cos z niczego, jak w sklepach nic nie było. Gdzie ta słabość? W popegeerowskich wsiach, jak faceci się rozpijali, to całe utrzymanie domu zwykle spoczywało na barkach kobiet, które wymyślały, co włożyć do garnków, jak w domu nie ma niczego, a dzieci coś zjeść muszą. Prawdziwe życie to nie film, w którym występują zwiewne nimfy, przeskakujące nad kałużami z parasolką w ręku i na obcasach, to raczej silne kobiety, emocjonalne, ale i realistycznie patrzące na życie.

-- 10 mar 2014, 21:32 --

jetodik napisał(a):
myślę, że związki wyglądają tak jak sobie ustali dwóch żywych ludzi. jeśli Kasia i Radek ustalą sobie, że wspierają się obydwoje a nie tylko Radek Kasię, to słucham, w jaki sposób ta kultura ich powstrzyma, czy nakaże żeby tylko Radek był oparciem dla Kasi i nigdy na odwrót?


Dokładnie, tak być powinno. Problem pojawia się wtedy, jeśli jedna strona nie jest zadowolona, ale idzie na ustępstwa z miłości, poświęcenia, chociaż tak naprawdę takie reguły związku się jej nie podobają. Albo w sytuacji, w której ktos uznaje, ze małżeństwo to tylko obowiązki i wchodzi w określone, z góry narzucone role, z rozmaitych powodów, ale w ten sposób każdy sam na siebie bicz kręci.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 mar 2014, 21:36
to znaczy faktycznie jest presja kulturowa, ale wcale nie trzeba się jej poddawać, można myśleć samodzielnie... ja przy podziale ról w związku patrzyłbym na naturalne predyspozycje (np. nie oczekiwałbym od kobiety przestawiania mebli), i konkretne możliwości moje i partnerki, wynikające z aktualnej sytuacji, a nie na to co było 200 lat temu, na tej samej zasadzie ubieram się odpowiednio do pogody aktualnej, a nie tej co była xlat temu.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez mark123 10 mar 2014, 21:51
carlosbueno napisał(a):Oczywiście 30-letni prawiczek raczej tzw normalny nie będzie ale też nie musi to oznaczać jego opóźnienia w rozwoju, skrajnych zaburzeń czy otyłości, brzydoty a jednak większość ludzi uważa że właśnie tacy oni są.

Ja nawet na starość, jeśli jeszcze będę żył, to będę prawiczkiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 10 mar 2014, 21:53
Ja chyba też :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16564
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez mark123 10 mar 2014, 22:02
Ja się nie martwię tym, że zawsze będę prawiczkiem; seks to dla mnie obrzydlistwo i nie zamierzam go nigdy uprawiać, poza tym jestem aseksualny, preferuję tylko i wyłącznie masturbację.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 10 mar 2014, 22:40
zdziwienie wynikło z tego, że odpowiedź nie odnosiła się do mojego pytania.
Widać się nie zrozumieliśmy, bywa

myślę, że związki wyglądają tak jak sobie ustali dwóch żywych ludzi. jeśli Kasia i Radek ustalą sobie, że wspierają się obydwoje a nie tylko Radek Kasię, to słucham, w jaki sposób ta kultura ich powstrzyma, czy nakaże żeby tylko Radek był oparciem dla Kasi i nigdy na odwrót?

Nie powstrzyma, kultura wychowuje w taki sposób że większość z nas ma określone wzorce. Jeśli kultura teraz daje przekaz, że ważne jest partnerstwo - teraz to takie modne, to jak młode pokolenie tym nasiąknie, większość będzie chciała tworzyć związek partnerski, a nie związek, gdzie kobieta czy facet jest zależny od drugiej połówki.

I czy chcecie czy nie skoro wzbudzono w nas schematy, że facet jest tym silniejszym w związku, to większość kobiet woli czuć się przy facecie bezpieczna, a nie za niego odpowiadać.

Akurat tak się składa, że na dziś robiłam prezentację z utajonych postaw z :

"Utajone poznanie społeczne:
postawy, wartościowanie siebie i stereotypy"
Anthony G. Greenwald
Mahzarin R. Banaji

Gdzie badano właśnie ukryte postawy (te szybkie automatyczne zachodzące poza świadomością) a propos płci. Wyszło, że zdecydowanie, jeśli nie skupiamy się na tym, że nasze przetwarzanie informacji jest stereotypowe, to widzimy jednak z automatu kobiety, jako bardziej zależne, a facetów jako bardziej agresywnych :). Bynajmniej to nie przypadek, tak już jest. A ponieważ na co dzień raczej posługujemy się tą wiedzą automatyczną to mniej więcej tak postrzegamy świat, przynajmniej podczas pierwszego wrażenia.

No ale dobra już nie chcę się czepiac pierdół czy tłumaczyć bo w zasadzie to z kulturą też wyszło gdzieś tam przy okazji i z jednego słówka zrobiła się cała dyskusja.

Moje zdanie znacie, jest w pełni wyrazone w sumie w pierwszym poście tutaj.
Amen ^^

Ja nawet na starość, jeśli jeszcze będę żył, to będę prawiczkiem.

Tylko i wyłącznie Twój wybór, z Twoim podejściem rzeczywiście może tak być.
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 mar 2014, 23:10
Jeśli kultura teraz daje przekaz, że ważne jest partnerstwo - teraz to takie modne, to jak młode pokolenie tym nasiąknie, większość będzie chciała tworzyć związek partnerski, a nie związek, gdzie kobieta czy facet jest zależny od drugiej połówki.
Modne chyba wśród tzw młodych, wykształconych z wielkich miast ;) na prowincji to ideałem wciąż pozostaje facet który utrzymuje żonę i ich dzieci, wzorzec mający wielosetletnie tradycję. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 mar 2014, 23:12
Dusiorek,

I czy chcecie czy nie skoro wzbudzono w nas schematy, że facet jest tym silniejszym w związku, to większość kobiet woli czuć się przy facecie bezpieczna, a nie za niego odpowiadać.


czy ja pisałem gdzieś, że kobiety nie chcą się czuć bezpieczne z facetem, i czy, że chcą za niego odpowiadać? :roll:

jeśli ktoś chce iść z wiodącym prądem kulturowym, jaki by on nie był to jego sprawa, zdrowy rozsądek i logiczne myślenie są jednak zawsze dostępne i ponadczasowe.

-- 10 mar 2014, 22:14 --

swoją drogą ciekawe na ile ta większa agresja facetów i pociąg kobiet do takich, wynika faktycznie z kultury a na ile z natury.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 10 mar 2014, 23:55
Modne chyba wśród tzw młodych, wykształconych z wielkich miast ;) na prowincji to ideałem wciąż pozostaje facet który utrzymuje żonę i ich dzieci, wzorzec mający wielosetletnie tradycję. :mrgreen:
Prawda dlatego miałam na myśli, że teraz o tym się mówi zwraca uwagę itd, myślę że w pełni w tej kulturze będzie wzrastać dopiero next generation. Nie my w zasadzie, ale rzeczywiście też wychowywałam się jednak w mieście, choć moje doświadczenia z malutkimi wsiami są takie, że to panie pracują, mężowie piją pod Geesem ;P

jeśli ktoś chce iść z wiodącym prądem kulturowym, jaki by on nie był to jego sprawa, zdrowy rozsądek i logiczne myślenie są jednak zawsze dostępne i ponadczasowe.
Jasne i oby ludzie z tego chcieli korzystać ;)

czy ja pisałem gdzieś, że kobiety nie chcą się czuć bezpieczne z facetem, i czy, że chcą za niego odpowiadać? :roll:
Mam wrażenie, że mnie wszedzie łapiesz za słówka :D. Najpierw o coś dopytujesz czy każesz rozwinąć, a jak już rozwinę rozwinę pada, że ja tam nic takiego nie mówiłem ^^'. Wszystko zaczęło się od przykładów dramatycznych problemów z samooceną u mężczyzn, że moim zdaniem problemy są wówczas takie i takie, stąd rozwinęło się i to. Pamiętasz w ogóle :D? Sorry facet który ma samoocenę równą z podłogą, nie będzie wsparciem, tylko będzie mojego wsparcia potrzebował, a skoro tak to jak mam się czuć przy nim pewnie i bezpiecznie? Jeśli jest niezaradny co też już wyłuszczyłam z tej samooceny, to też nie będzie w stanie dbać o rodzinę, więc kto o nią będzie dbał jeśli z takim się zwiążę? - ja, ergo będę za niego odpowiadać. Takie jest moje zdanie. Jeśli uważasz że facet nie musi mieć zdolności społecznych, a problemy z samooceną przez które nie znalazł partnerki przez ok 30 lat to pikuś - poszukaj podobnie zaburzonej dziewczyny i spędź z nią życie :) Kulturalnie jest to na prozadku dziennym jeśli to facet się o wszystko troszczy, ale pytanie czy Ty wytrzymasz? Nawet jakby kulturalnie było dobrze widziane na odwrót, ja raczej bym spasowała.

swoją drogą ciekawe na ile ta większa agresja facetów i pociąg kobiet do takich, wynika faktycznie z kultury a na ile z natury.
No właśnie ja stawiam bardziej na naturę. Więcej testosteronu oznaczało niegdyś że facet był silniejszy i mógł chronić rodzinę, polować itd, jednak badania, o których mówiłam pokazywało tylko że tak postrzegamy facetów i chodziło o większa agresywność - choćby o gwałtowność, a nie lanie po mordzie itd.

Niestety są kobiety zaburzone w ten sposób, że się zachciewa "oswajać bestię", albo nie mają żadnego szacunku do siebie, czy podążają za schematami w których się wychowały i po prostu szukają/wiążą się z takim który będzie je bił. Nic na to nie poradzisz ;/
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 mar 2014, 00:23
Dusiorek,
Wszystko zaczęło się od przykładów dramatycznych problemów z samooceną u mężczyzn, że moim zdaniem problemy są wówczas takie i takie, stąd rozwinęło się i to. Pamiętasz w ogóle


pamiętam i nigdzie tam nie twierdziłem, że to nie są poważne problemy, że kobiety takich lubią itp.
dokładnie to chodziło mi o wytłumaczenie rzeczy, które powinno się umieć w związku, a nie pisanie mi, że nie potrzebujesz być opiekunką w każdej kolejnej wypowiedzi, bo chyba mogę wtedy odebrać to jako sugestie, że mnie to zaskakuje tak? uwierz, nie zaskakuje.

Jeśli uważasz że facet nie musi mieć zdolności społecznych, a problemy z samooceną przez które nie znalazł partnerki przez ok 30 lat to pikuś - poszukaj podobnie zaburzonej dziewczyny i spędź z nią życie :)


widzisz i właśnie o tym pisze, to zdanie sugeruje, że ja uważam problemy z samooceną za pikuś.
a takiej mojej wypowiedzi nie znajdziesz.

natomiast zdolności społeczne nie uważam, za decydujące w związku, są ludzie, którzy ich nie mają, bo nie są towarzyscy i nigdy ich nie nabyli, ale potrafią zadbać o rodzinę i partnerkę.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 11 mar 2014, 01:17
widzisz i właśnie o tym pisze, to zdanie sugeruje, że ja uważam problemy z samooceną za pikuś.

A ja gdzie piszę, że tak uważasz? ;) użyłam słowa "jeśli" tak uważasz

natomiast zdolności społeczne nie uważam, za decydujące w związku, są ludzie, którzy ich nie mają, bo nie są towarzyscy i nigdy ich nie nabyli, ale potrafią zadbać o rodzinę i partnerkę.

i tutaj kompletnie mnie nie zrozumiałeś. jeśli ludzie mają już partnerkę mają też jakieś zdolności społeczne, bo zdolności społeczne to takie dzięki którym nawiązujesz relację, boojętnie czy z grupą, czy z jedną osobą. jesli ktoś ma problemy tylko w grupie, śmiało może znaleźć sobie partnerkę i z nią być, mieć przyjaciół i będzie go oszałamiać jedynie większa ilość osób. Z kolei ktoś kto nie ma ich wcale, albo ma bardzo mocno zaburzone, nie zbuduje z nikim na tyle dobrej relacji, by móc być w związku. I tu znowu wracam do swojej teorii - jeśli nie zrobił tego przez 30 lat mocno powątpiewam, czy jest w ogóle w stanie nawiązać zdrową z kimś relację.

dokładnie to chodziło mi o wytłumaczenie rzeczy, które powinno się umieć w związku
Uznałam to za dość oczywiste. Pierwszy raz jest raczej nieudanym razem, dopiero z czasem ludzie dochodzą do wprawy. Owszem to pikuś wystarczy odczekać i poznać siebie nawzajem, choć ja oczywiście chyba wolę bardziej doświadczonych pod tym względem, ale no to nie jest dla mnie najważniejsze.

Jest też sprawa spotkań, jak dbać o kobietę, jak ją właśnie zdobyć, jak utrzymać, jakie wyznaczyć sobie granice, co jest dozwolone, co nie, jak dbać o kobietę, ile poświęcać czasu jej ile swojemu życiu. No ale to też jest kwestią przeczekania i ustalenia z partnerką więc napisałam że to pikuś. No mniej więcej o to mi chodziło
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do