Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 26 lut 2014, 22:32
zujzuj, masz rację. Pewny siebie facet nie musi być arogancki i chamski, bo nie na tym to polega, chociaż to akurat najprostszy sposób - bycie drugim Trybsonem. Ale właśnie pisanie takich tekstów (rodem z podręczników: jak podrywac, itp. ) jest proste, zwłaszcza na necie, gdzie nikt nie zweryfikuje Twoich prawdziwych dokonań. Bardzo często anonimowość robi z człowieka wielkiego gieroja, a w realu rozmaicie to bywa. Nie trzeba być aroganckim i chamskim, żeby być atrakcyjnym i pewnym siebie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 26 lut 2014, 22:40
Kestrel, dobra , 6 klasa podstawówki ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10279
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lut 2014, 22:41
kupmitrumne, targ dobity D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32436
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez zujzuj 26 lut 2014, 22:44
błagam...ludzie ogranijcie już w końcu ten bełkot o tych podrywaczach. To ja juz wolałbym być dziewicem do końca życia, albo chodzić do burdelu niż uprawiać to gówno...To są zwykłe techniki handlowe. To nie jest żadne podrywanie. W technikach handlowych stosuje sie to samo. Stosuje sie te same techniki i to samo podejście żeby oszukać drugą stronę. Tylko że jest jeden problem...Te techniki stosuje sie w przypadku najgorszych produktów. Ja pracowałem w handlu i kazali nam opychać najgorsze rzeczy, bo te na poziomie sprzedadzą sie same...Tutaj mamy właśnie zachwalanie technik handlowych w których kontakt jest oczywiście powierzchowny i czas na sell ograniczony. Chcemy tak wciskać samego siebie? Jak najgówniańszy telefon co zalega kartonami na magazynie....Te techniki działają. Zgadza sie.Tylko że są oszustwem od początku do samego końca. Oszustwem śmiesznych, małych, głupich, próżnych, egoistycznych, niedowartościowanych czopków....
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lut 2014, 22:48
Dla mnie te techniki podrywania są tak samo żenujące i wkurzające jak gadanina telemarketerów i innych akwizytorów. Zresztą w moim wieku to już za późno na podryw czas się przygotować na sen wieczny. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 26 lut 2014, 22:49
Taka moda. A cwaniacy zgarniają na tym kasę.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez djkocyk 26 lut 2014, 23:26
Ja do technik podrywania mam ograniczone zaufanie ale... Ci którzy korzystają z tego to w większości faceci, którzy po wielu latach "bycia sobą" doszli do wniosku, że to nie działa i albo będą do końca życia sami albo coś zmienią. Generalnie te wszystkie techniki próbują (inna kwestia czy skutecznie według mnie niezbyt) przekształcić faceta w bad boya (co jak stwierdzono już tu jest atrakcyjne). Suma sumarum sam ma do PUA baaaardzo wiele uwag i sceptycyzmu, ale rozumieniem i nie potępiam ludzi, którzy z tego korzystają. Nawet jeśli sprowadza się do udawania kogoś kim się nie jest. Lepsze to niż bycie do końca życia nikim albo "kolegą" dla każdej kobiety.
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:29

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez zujzuj 26 lut 2014, 23:39
ale nie można tak mówić,że taka moda. My jako faceci w swej masie jesteśmy beznadziejni..spójrzmy prawdzie w oczy. Jest coraz gorzej. Nie potrafimy rozmawiać z kobietami, boimy sie ich, nie potrafimy po prostu czuć sie przy nich normalnie i swobodnie.Zabawić inteligentną rozmową To są fakty....My jeszcze dodatkowo jako Polacy obecnie nie mamy żadnej jakiejś kultury podrywu,obycia, nie jesteśmy amantami. Czy któryś z nas uczył sie czegoś o sprawach damsko męskich od ojca? Od wujka? kogokolwiek? Kiedyś sie kobiety traktowało z uwielbieniem, to była sztuka. Taki Casanova dziś mający opinię okrutnego jebaki w rzeczywistości nie był egoistą. Każda z kobiet otrzymywała od niego cos innego, coś czego w jakimś sensie potrzebowała. On te kobiety uwielbiał i one czuły sie przez niego docenianie itd... nie oszukiwane, czy coś w tym stylu...Teraz spadając na dno znajdujemy sobie substytut. Teraz będziemy udawaczami odpierdal..czami nie wiadomo czego. "Kobieta tez sra, też chce sie pieprzyć itd..itp.."to jest lęk. Ten sam lęk który morzy innych, którzy boją sie podejść, wstydzą sie zagadać. Tutaj jednak my sie z nim rozprawiamy degradując drugą stronę. Trochę ją odczłowieczamy, zezwierzęcamy. Ta strona emocji, intelektu, charyzmy, czaru odchodzi na dalszy plan. Nie ma żadnej gry...jest "konkret" w takiej prostej fastfoodowej formie. To ma być sposób? Teraz tak mamy sie zachowywać, tak mamy sie traktować? Kiedyś podrywacz to był człowiek z bogatą osobowością, który z natury był kobieciarzem. Nie że tak sobie wymyślił, albo tak siebie wytrenował...a teraz jedyne co nam zostało to udawanie tego wzorca. To jest żałosne. Ja też chce być podrywaczem...ale chciałbym być przy tym sobą. Każdy mi sie wydaje może osiągnać taki stan w którym będzie męski i pewny siebie. Czy informatyk, czy pianista, czy programista, czy bokser itd... Każdy z nich zainteresuje inna kobietę, ale odpowiednią dla niego przy której będzie sie czuł ok..albo kobiety. Albo tak, albo wcale. Udawanie że istnieje tylko impreza i jej tańce godowe, potem 10 godzinne związki i jestem boski to jest jakiś żart
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez TEUFEL 26 lut 2014, 23:44
zujzuj, Zgadzam sie z tym ostatnim postem. Jest trafiony
TEUFEL
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez zujzuj 26 lut 2014, 23:54
djkocyk napisał(a):Ja do technik podrywania mam ograniczone zaufanie ale... Ci którzy korzystają z tego to w większości faceci, którzy po wielu latach "bycia sobą" doszli do wniosku, że to nie działa i albo będą do końca życia sami albo coś zmienią. Generalnie te wszystkie techniki próbują (inna kwestia czy skutecznie według mnie niezbyt) przekształcić faceta w bad boya (co jak stwierdzono już tu jest atrakcyjne). Suma sumarum sam ma do PUA baaaardzo wiele uwag i sceptycyzmu, ale rozumieniem i nie potępiam ludzi, którzy z tego korzystają. Nawet jeśli sprowadza się do udawania kogoś kim się nie jest. Lepsze to niż bycie do końca życia nikim albo "kolegą" dla każdej kobiety.


dokładnie tak. To sa ludzie właśnie tacy jak ty piszesz...ja też nie miałbym nic przeciw. Tylko że 2 kolesi znam z autopsji. To nie sa faceci co chca poderwać kobietę swoich marzeń, którzy chcą sie poczuć męscy i nabrac ogłady...Ci kolesie u fundamentu mają pogardę dla kobiet. Ja chodziłem z jednym i on mi proponował wyrywanie pasztetów...Pytam sie po co? No po to żeby je potem zlać i pójść. Po to żeby może naciągnąć na drinka, być bezczelnym, potrenować...To jest jakaś makabra. Z innym byłem na imprezie i duże kanapy w lokalu, w koło dużego stołu. Takie koedukacyjne. Kolo jednego siada gruba dziewczyna..i co? I "podrywacz" w głośny śmiech. Byłem z kompletnymi burakami, ale nawet oni z zażenowania uciekali wzrokiem i nie wiedzieli co robić. Niby nic, ale na tym to polega. Brzydkie dziewczyny są potrzebne...do tego żeby być na ich tle. Je sie traktuje jak worki bez uczuć, bo bad boye nie zajmują sie takimi bzdetami....To jest cześć tego imigu....To jest pewnego rodzaju psychologiczna plątanina. Oni będąc młodsi byli kimś kim inni sie nie interesowali. Oni wykształcili w sobie poczucie że są bezwartościowi. nie grali w piłkę, nie byli fajni, przebojowi ładni. Byli po drugiej stronie lustra....Teraz jak już zostają "podrywaczami" to wydaje im sie że przeszli na drugą stronę. Oni mają potrzebę traktowania tych nieatrakcyjnych lasek, w taki sam sposób w jaki uważają że inni ich postrzegali...albo ja ich, albo oni mnie. Teraz jestem na górze to mogę wewnętrznie to poczucie niższości spacyfikować poprzez projekcję na "gorszą" część płci przeciwnej. Oni uważają, że sami zasługują na takie traktowanie gdyby nie zostali podrywaczami. Byliby niefajni i tymi wewnętrznymi niefajnymi kolesiami gardzą, ale powierzchownie znalezli sposób na ukrycie tego i stanie sie kims innym....Z tego wynika wiele zwykłego niepotrzebnego syfu. To jest niedobre, żałosne. Koleś na poziomie z jako-taką samooceną do czegoś takiego sie nie zniży
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez djkocyk 26 lut 2014, 23:55
zujzuj napisał(a):ale nie można tak mówić,że taka moda. My jako faceci w swej masie jesteśmy beznadziejni..spójrzmy prawdzie w oczy. Jest coraz gorzej. Nie potrafimy rozmawiać z kobietami, boimy sie ich, nie potrafimy po prostu czuć sie przy nich normalnie i swobodnie.Zabawić inteligentną rozmową To są fakty....My jeszcze dodatkowo jako Polacy obecnie nie mamy żadnej jakiejś kultury podrywu,obycia, nie jesteśmy amantami. Czy któryś z nas uczył sie czegoś o sprawach damsko męskich od ojca? Od wujka? kogokolwiek? Kiedyś sie kobiety traktowało z uwielbieniem, to była sztuka. Taki Casanova dziś mający opinię okrutnego jebaki w rzeczywistości nie był egoistą. Każda z kobiet otrzymywała od niego cos innego, coś czego w jakimś sensie potrzebowała. On te kobiety uwielbiał i one czuły sie przez niego docenianie itd... nie oszukiwane, czy coś w tym stylu...Teraz spadając na dno znajdujemy sobie substytut. Teraz będziemy udawaczami odpierdal..czami nie wiadomo czego. "Kobieta tez sra, też chce sie pieprzyć itd..itp.."to jest lęk. Ten sam lęk który morzy innych, którzy boją sie podejść, wstydzą sie zagadać. Tutaj jednak my sie z nim rozprawiamy degradując drugą stronę. Trochę ją odczłowieczamy, zezwierzęcamy. Ta strona emocji, intelektu, charyzmy, czaru odchodzi na dalszy plan. Nie ma żadnej gry...jest "konkret" w takiej prostej fastfoodowej formie. To ma być sposób? Teraz tak mamy sie zachowywać, tak mamy sie traktować? Kiedyś podrywacz to był człowiek z bogatą osobowością, który z natury był kobieciarzem. Nie że tak sobie wymyślił, albo tak siebie wytrenował...a teraz jedyne co nam zostało to udawanie tego wzorca. To jest żałosne. Ja też chce być podrywaczem...ale chciałbym być przy tym sobą. Każdy mi sie wydaje może osiągnać taki stan w którym będzie męski i pewny siebie. Czy informatyk, czy pianista, czy programista, czy bokser itd... Każdy z nich zainteresuje inna kobietę, ale odpowiednią dla niego przy której będzie sie czuł ok..albo kobiety. Albo tak, albo wcale. Udawanie że istnieje tylko impreza i jej tańce godowe, potem 10 godzinne związki i jestem boski to jest jakiś żart


Generalnie bym się zgodził, ale czy kobiety są lepsze? Czy one wiedzą jak z nami rozmawiać, jak do nas podejść, poderwać zastanawiają się nad tym? Generalnie jak czytam to co wypisuje się w sieci to schemat jest taki - jak facet sam to pizda, nie umie podrywać i to jego wina; jak kobieta jest sama to biedna, niedoceniona itd.
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:29

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez zujzuj 26 lut 2014, 23:58
djkocyk, ??? no co tu napisać. Jasne. Niestety feministki tego problemu jeszcze na tapetę nie wzięły. Na razie nie mamy pełnego równouprawnienia...ale i tak coraz częściej to kobieta przejmuje inicjatywę
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez djkocyk 27 lut 2014, 00:10
zujzuj napisał(a):
djkocyk napisał(a):Ja do technik podrywania mam ograniczone zaufanie ale... Ci którzy korzystają z tego to w większości faceci, którzy po wielu latach "bycia sobą" doszli do wniosku, że to nie działa i albo będą do końca życia sami albo coś zmienią. Generalnie te wszystkie techniki próbują (inna kwestia czy skutecznie według mnie niezbyt) przekształcić faceta w bad boya (co jak stwierdzono już tu jest atrakcyjne). Suma sumarum sam ma do PUA baaaardzo wiele uwag i sceptycyzmu, ale rozumieniem i nie potępiam ludzi, którzy z tego korzystają. Nawet jeśli sprowadza się do udawania kogoś kim się nie jest. Lepsze to niż bycie do końca życia nikim albo "kolegą" dla każdej kobiety.


dokładnie tak. To sa ludzie właśnie tacy jak ty piszesz...ja też nie miałbym nic przeciw. Tylko że 2 kolesi znam z autopsji. To nie sa faceci co chca poderwać kobietę swoich marzeń, którzy chcą sie poczuć męscy i nabrac ogłady...Ci kolesie u fundamentu mają pogardę dla kobiet. Ja chodziłem z jednym i on mi proponował wyrywanie pasztetów...Pytam sie po co? No po to żeby je potem zlać i pójść. Po to żeby może naciągnąć na drinka, być bezczelnym, potrenować...To jest jakaś makabra. Z innym byłem na imprezie i duże kanapy w lokalu, w koło dużego stołu. Takie koedukacyjne. Kolo jednego siada gruba dziewczyna..i co? I "podrywacz" w głośny śmiech. Byłem z kompletnymi burakami, ale nawet oni z zażenowania uciekali wzrokiem i nie wiedzieli co robić. Niby nic, ale na tym to polega. Brzydkie dziewczyny są potrzebne...do tego żeby być na ich tle. Je sie traktuje jak worki bez uczuć, bo bad boye nie zajmują sie takimi bzdetami....To jest cześć tego imigu....To jest pewnego rodzaju psychologiczna plątanina. Oni będąc młodsi byli kimś kim inni sie nie interesowali. Oni wykształcili w sobie poczucie że są bezwartościowi. nie grali w piłkę, nie byli fajni, przebojowi ładni. Byli po drugiej stronie lustra....Teraz jak już zostają "podrywaczami" to wydaje im sie że przeszli na drugą stronę. Oni mają potrzebę traktowania tych nieatrakcyjnych lasek, w taki sam sposób w jaki uważają że inni ich postrzegali...albo ja ich, albo oni mnie. Teraz jestem na górze to mogę wewnętrznie to poczucie niższości spacyfikować poprzez projekcję na "gorszą" część płci przeciwnej. Oni uważają, że sami zasługują na takie traktowanie gdyby nie zostali podrywaczami. Byliby niefajni i tymi wewnętrznymi niefajnymi kolesiami gardzą, ale powierzchownie znalezli sposób na ukrycie tego i stanie sie kims innym....Z tego wynika wiele zwykłego niepotrzebnego syfu. To jest niedobre, żałosne. Koleś na poziomie z jako-taką samooceną do czegoś takiego sie nie zniży


No ale skoro piszesz, że to działa to może po prostu tak wyglądają stosunki damsko-męskie XXI wieku? Czy współczesny Casanova podrywałby dziś tak samo jak w XVIII w? A może dostosowałby się do realiów? Skoro ci faceci tkwią w takim stanie to widać im to pasuje a bilans korzyści i strat przewyższa ten z ich poprzedniego życia. Niestety.
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:29

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez zujzuj 27 lut 2014, 00:14
Jak dostosował? Ludzi pociągają ludzie silni, odważni, uroczy, inteligentni itd...itp...tu nie ma technik....ale tak. To jest korzystne. Myślę że nie narzekają.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do