Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez chouette 06 lut 2014, 23:10
hamster91 napisał(a):Myślicie, że kobiety są w stanie rozpoznać, czy facet jest "dziewicą" W sumie nie wiem co ma doświadczenie seksualne ze związkiem/miłością, ale zaciekawiło mnie to. Sam mam 23 lata, nigdy nie miałem kobiety i ciekawi mnie to czy mam szanse znaleźć odpowiednią partnerkę. Rzeczywiście w obecnych czasach kobieta patrzy głównie na doświadczenie seksualne?


Kazdy do swego ciagnie. Madre kobiety patrza przede wszystkim na to, co ma facet w glowie itp,
Wszystko przychodzi na czas do tych, ktorzy potrafia czekac:) pzdr
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2014, 23:33

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 lut 2014, 16:16
Ale jak takie znaleźć, zainteresowanie mną przejawiają i też odwrotnie, i jakieś formy relacji miałem tylko z dziewczynami bezrobotnymi lub zarabiającymi minimum, nie obracam się w wyższych czy nawet średnich sferach( spotkania forumowe to mój szczyt sfer bo zdarzają się ludzie z klasy średniej ;) )
a od czego jest internet ? można bloga założyć i się tam reklamowac, przy okazji kogos fajnego poznać... wiele kobiet szuka inteligentnego mężczyzny do towarzystwa, rozmowy, niekoniecznie seksu. Mozliwości jest wiele, bo kobiety mają rózne potrzeby. Jako przykład zapodam sytuacje mojej znajomej, która nie chciała pokazywac sie na spotkaniach firmowych sama. Pan którego wynajeła nie potrafił zdania sklecić, oprócz pytania "kiedy stąd pójdziemy do Ciebie i będziemy to robić ?" :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Peter88 07 lut 2014, 16:36
nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie, net to nie najlepsze rozwiązanie
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
411
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez Aranjani 09 lut 2014, 04:16
gdyby nie samochod mojego faceta w zyciu bym z nim nie byla :mrgreen:
Aranjani
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lut 2014, 08:54
bittersweet napisał(a):
Ale jak takie znaleźć, zainteresowanie mną przejawiają i też odwrotnie, i jakieś formy relacji miałem tylko z dziewczynami bezrobotnymi lub zarabiającymi minimum, nie obracam się w wyższych czy nawet średnich sferach( spotkania forumowe to mój szczyt sfer bo zdarzają się ludzie z klasy średniej ;) )
a od czego jest internet ? można bloga założyć i się tam reklamowac, przy okazji kogos fajnego poznać... wiele kobiet szuka inteligentnego mężczyzny do towarzystwa, rozmowy, niekoniecznie seksu. Mozliwości jest wiele, bo kobiety mają rózne potrzeby. Jako przykład zapodam sytuacje mojej znajomej, która nie chciała pokazywac sie na spotkaniach firmowych sama. Pan którego wynajeła nie potrafił zdania sklecić, oprócz pytania "kiedy stąd pójdziemy do Ciebie i będziemy to robić ?" :mrgreen:

Miałem kiedyś konto na portalu randkowym, początkowo zero odzewu na moje zapytania dopiero jak usunąłem z zawodu wykonywanego robotnika budowlanego jakiś minimalny odzew był. No ale takie patrzenie tylko przez pryzmat profesji i szukanie jakiś dzianych facetów mi nie odpowiada. Poźniej miałem konto na Edarling czyli dla tych z aspiracjami no ale co ja mogłem zaoferować kobietom z aspiracjami.

A co do tej koleżanki co wynajęła faceta to szkoda że mnie nie wynajęła mnie to ludzie dopóki nie wyjawię im prawdy za jakiegoś gościa na przyzwoitym stanowisku, profesjonalistę a tzw prostych ludzi, robotników drażnię swym wymądrzaniem i językiem( ale ostatnio pracuje nad obniżeniem poziomu ale wciąż nie potrafię przeklinać w co drugim słowie) )a przecież jestem robolem najniższego sortu.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 lut 2014, 11:14
Carlos bo nie jesteś stworzony do bycia prostym człowiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16473
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lut 2014, 11:26
detektywmonk napisał(a):Carlos bo nie jesteś stworzony do bycia prostym człowiekiem.

Jak to przecież nim jestem, gorzej ja jestem na dnie drabiny społecznej od wielu lat.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 lut 2014, 13:31
Przesadzasz ( trochę ) piszesz mądre teksty.A czy kobiety wolą chama i prostaka ? Pewnie parę tak :mrgreen:

-- 10 lut 2014, 10:25 --

Wczoraj ojciec zabrał mnie i brata do swej siostry, a ja miałem czas spotkać się z Magdą :D nie widziałem jej od czerwca.To był cudowny pół godzinny spacer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16473
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Semir 10 lut 2014, 10:53
Peter88, Mogę to potwierdzić, jeśli się kogoś poznaje przez neta to jak kupowanie kota w worku, nie wiadomo kto się za tym kryje ale czasem pozostaje ten dylemat. Móc na spokojnie porozmawiać z kobietą w necie czy bezowocnie dołować się niepowodzeniami w świecie rzeczywistym. To chyba jest najtrudniejsze do przełknięcia.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez djkocyk 10 lut 2014, 15:46
zmęczona_wszystkim napisał(a):Czyli jeśli nie udało się kilka razy, to lepiej przestać? Może nie spotkałeś osoby, która by tobie odpowiadała z wzajemnością. Nic w tym dziwnego. Życie nie jest takie sprawiedliwe, jednym daje wszystko od razu, inni muszą się natrudzić, a jeszcze inni g... dostaną. A jeśli niczego nie zdziałasz, to możesz przynajmniej spokojnie nie winić siebie, bo się nie poddawałeś. Tak, brzmi jak ostatni szajs, ale o dziwo, to chyba prawda.
Chyba że odrzucasz innych swoją postawą. Może sam nie widzisz, co odrzuca od Ciebie inne kobiety. A może sobie chodzisz na takie randki, żeby potwierdzić, że nic z tego. Ludziska rozmaite rzeczy wyprawiają, żeby sobie samemu udowodnić, że mają rację. Ja kiedyś tak właśnie "szukałam", a w myślach miałam przekonanie: widzicie? Na g... wasze rady. Szukam, a i tak ja mam rację, że nikt mnie nie chce, bo to, bo tamto. I wtedy faktycznie nikogo nie znalazłam, nawet nie trafiałam na osoby, które chciałyby krótkiej przygody. Zero. Przetrenowałam na sobie wszelkie możliwe mechanizmy. nie było takiego wkurzającego i upokarzającego schematu myślenia, którego bym nie przerobiła.


Ja przerabiałem już warianty tzw. wiary w sukces - nic z tego nie wynikało. Potem myślałem, że chcę za bardzo i przez to jak mi powiedziała jedna osoba : "jak się jest desperatem i szuka kogoś na siłę to to odstrasza". Więc wyluzowałem i tez nic. Wtedy jednak uraczono mnie radą: "skoro nic nie robisz to nie dziwota, że nic nie masz". Więc zacząłem znów próbować i nic. Teraz dowiedziałem się na tym forum, że randkować to trzeba co najmniej raz w miesiącu i wtedy może się kogoś pozna (to dopiero pachnie desperacją...). Przy okazji dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak "nie twoja liga". Chociaż kilka lat temu jak tak myślałem to masę osób mówiło mi, że to bzdury i wymówki dla mało odważnych.
Po co to piszę? Bo jedna z większych mądrości jakie odkryłem to to, że jak się jest nieatrakcyjnym to zawsze będzie coś nie tak ale wszyscy będą próbowali to racjonalizować i radzić jak nie w ta stronę to w drugą itd.

zmęczona_wszystkim napisał(a):A jeśli niczego nie zdziałasz, to możesz przynajmniej spokojnie nie winić siebie, bo się nie poddawałeś. Tak, brzmi jak ostatni szajs, ale o dziwo, to chyba prawda


To sprowadza się do takiego stwierdzenia - "Nieważne ile walisz głowa w mur. Wiadomo, że go nie przebijesz, ale na łożu śmierci powiesz sobie "Przynajmniej próbowałem". W pewnym momencie ma się już dość bezowocnego "próbowania", które za każdym razem coraz bardziej frustruje, dołuje i dobija. Szczerze mówiąc to moim zdaniem lepiej w pewnym wieku z godnością dać sobie spokój. W życiu nie ma znaczenia jak bardzo się starasz, próbujesz. Liczy się tylko twardy wynik i rezultat. Nic poza tym. I to ten rezultat, wynik twoich działań, wpływa na to czy jesteś szczęśliwy.
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:29

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 12 lut 2014, 22:33
co rozumiesz jako "nieatrakcyjny"?
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4404
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 lut 2014, 23:05
djkocyk, a czyż nie stwierdziłam, że niektórym życie g...... daje? Z pewnością są tacy, którym życie uczuciowe się nie ułoży, i to zarówno z ich winy, jak i bez ich "współudziału". Ten łut szczęścia albo jest, albo go nie ma. I pozostaje już kwestią indywidualnej wiary, czy temu szczęściu możemy dopomóc, czy zupełnie od nas nie zależy - to już inna filozofia.

djkocyk napisał(a):Bo jedna z większych mądrości jakie odkryłem to to, że jak się jest nieatrakcyjnym to zawsze będzie coś nie tak ale wszyscy będą próbowali to racjonalizować i radzić jak nie w ta stronę to w drugą itd.

Powiem prosto: taką mądrość życiową może obalić najprostszy fakt: cholernie nieatrakcyjni faceci, którzy albo w kobietach mogą przebierać, albo przynajmniej znaleźli jedną stałą partnerkę. Rozglądnij się dookoła - jak popatrzę się na facetów dookoła mnie, to gdybym miała wybierać kogoś na podstawie wyglądu, to, bez urazy, ale załamka..... A jednak wszyscy Ci faceci mają rodziny, dzieci, udane życie. I nawet jakbym sama nie chciała w to uwierzyć (a często sama nie chciałam), to jednak fakt pozostaje faktem.

zmęczona_wszystkim napisał(a):A jeśli niczego nie zdziałasz, to możesz przynajmniej spokojnie nie winić siebie, bo się nie poddawałeś. Tak, brzmi jak ostatni szajs, ale o dziwo, to chyba prawda


To sprowadza się do takiego stwierdzenia - "Nieważne ile walisz głowa w mur. Wiadomo, że go nie przebijesz, ale na łożu śmierci powiesz sobie "Przynajmniej próbowałem". W pewnym momencie ma się już dość bezowocnego "próbowania", które za każdym razem coraz bardziej frustruje, dołuje i dobija. Szczerze mówiąc to moim zdaniem lepiej w pewnym wieku z godnością dać sobie spokój. W życiu nie ma znaczenia jak bardzo się starasz, próbujesz. Liczy się tylko twardy wynik i rezultat. Nic poza tym. I to ten rezultat, wynik twoich działań, wpływa na to czy jesteś szczęśliwy.[/quote]

To słowo wiadomo zmienia znaczenie tego stwierdzenia. Wiele razy traciłam nadzieję, odzyskiwałam, traciłam, rozmaicie bywało i bywa. Nie uważam (i to jest tylko moja opinia), żeby można było zyć z godnością uznając, ze nie ma się całkowicie szansy na ułożenie sobie życia osobistego. A spotkania z ludźmi, niezobowiązujące, z których coś może (a nie musi) wyjść, to przecież nie desperacja. Desperackie byłyby raczej uparte próby randkowania z setkami osób, z byle kim, na oślep. Zwykłe spotkania z ludźmi, na stopie koleżeńskiej / przyjacielskiej, itp., moga stworzyć dodatkowe okazje na naturalne poznanie kogoś, nie przez net czy portale.
I jaki to jest ten tajemniczy wiek, w którym według Ciebie trzeba z godnością się poddać?
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 lut 2014, 23:19
I jaki to jest ten tajemniczy wiek, w którym według Ciebie trzeba z godnością się poddać?
hehe, pewnie 25 wiosen 8) w tym zaawansowanym wieku, po latach bezowocnych prób, można juz sobie odpuscic :idea: z czystym sumieniem poswiecić się hobby /np obserwacją pociagów/ i karmieniem gołębi ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Semir 13 lut 2014, 10:31
bittersweet napisał(a):
I jaki to jest ten tajemniczy wiek, w którym według Ciebie trzeba z godnością się poddać?
hehe, pewnie 25 wiosen 8) w tym zaawansowanym wieku, po latach bezowocnych prób, można juz sobie odpuscic :idea: z czystym sumieniem poswiecić się hobby /np obserwacją pociagów/ i karmieniem gołębi ;)

Z tym wiekiem to nie koniecznie 25 lat. Znam i osoby mające 30+ i raczej dawały sobie z tym radę. Nie wspomnę że moja matka w chwili moich narodzin miała 36 a ojciec był 5 lat starszy. Według mnie granicą dobrego smaku jest to że facet mający 50 i więcej ugania się za znacznie młodszymi od siebie. A z perspektywy czasu jest wiele osób po 30 które znajdują swoją 2 połówkę. Zresztą zakładanie rodziny w wieku który jest tą Twoją granicą wcale nie należy do rzadkości bo mając na uwadze dobro żony i dzieci oraz prymitywny kraj w którym żyjemy rozwijamy się finansowo znacznie wolniej niż nasi zachodni sąsiedzi :)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do