Co byście zrobili na moim miejscu......

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 22 lis 2011, 13:11
Własnie przyszło wezwanie na 1 sprawę wraz z aktem oskarżenia.
Cała książka
Pierwsza sprawa 20.01.2012.
Trochę to, potrwa
Samo czytanie aktów oskarżenia zajmie kilka rozpraw.A jest jeszcze 60 świadków do przesłuchania.
Wrzucili moją sprawę do wora ze sprawą całej grupy przestępczej działającej od 1997 roku, pomimo mojego epizodycznego ( od grudnia 2009 do lutego 2010 ) i nieświadomego w niej udziału
Może to i dobrze , bo być może sprawy potrwają kilka lat.
Jestem według nich gangsterem i członkiem zorganizowanej grupy przestępczej
Dostałem jednak szału przed chwilą.
Na temat każdego oskarżonego jest pisemna opinia. Czy karany itd...
Na mój temat napisali :
"....był badany psychiatrycznie.Biegli nie stwierdzili objawów choroby psychicznej.Stwierdzili natomiast skłonność do lekceważenia norm społecznych i prawnych"
A więc te dwie szmaty-biegłe nie tylko skłamaly , ale jeszcze mi dowaliły.
Zrobiły ze mnie psychopatycznego przestępcę.
Najlepsze jest to, że swoją opinię wydały podczas mojego kolejnego pobytu w szpitalu psychiatrycznym w Lublińcu z powodu zaostrzenia objawów choroby....
Nieźle to wygląda,nie?
Nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Nie mogę napisać co o tym myślę....
Nie potrafię myśleć konstruktywnie.
Tylko destrukcja i autodestrukcja....
Jak ja mam w takim stanie przetrwać kolejne miesiące rozpraw?
Jeszcze jedno.
Zauważyłem , że mój synek raz w tygodniu panicznie się boi spać sam. Robi wszystkie myki świata aby spać z moją Żoną.
Wczoraj do mnie dotarło , że dzieje się tak zawsze z niedzieli na poniedziałek..........w poniedziałek o 6 rano ( listopad-noc ) skurwiele z AT skatowali mnie i rozpieprzali mieszkanie a mój synek zesikal się ze strachu do łóżka.
Zawiesiło mu się.
Ku.rwa.
Jak ja strasznie bym chciał poznać dane tych skur.wysynów.
Ciekawe czy po cywilnemu , bez pistoletów maszynowych , tarcz, hełmów i kilkunastu kolegów sprostali by mojej nienawiści......
Zenonek
Do rzecznika praw już skarga poszła.Na razie bez odzewu. Dotyczyła jedynie skargi na sposób zatrzymania. na wyrok sądu będę mógł się skarżyć dopiero po jego uprawomocnieniu...czyli w hipotetycznym więzieniu.Dla mnie już będzie za późno.
Helsinki i Strasburg-dopiero po wyczerpaniu wszystkich odwoławczych procedur w kraju. takie są zasady.
Na te dwie szmaty-biegłe złożyłem zażalenie do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Lekarskiej.
Telewizję rozważam. Chyba ją pofatyguję już w trakcie procesu.Wówczas , gdy sąd nie zezwoli mi na powołanie moich świadków ( lekarzy ze szpitali, lekarza prowadzącego od 2008 roku )
Sąd może odmówić z racji tego , że już ma opinię biegłych....
Ostatnio edytowano 22 lis 2011, 13:23 przez intel, łącznie edytowano 1 raz
intel
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez Zenonek 22 lis 2011, 13:17
intel, Szok, o czlowieku chorym na ciezkie CHAD napisac, ze nie jest chory...

Ej co to /cenzura/ jest ? Opinie lekarzy, hospitalizacje sie nie liczą ?

To juz NIE JEST wazne za co bys mial być sadzony (pomijam fakt, ze nie byly to dzialania przeciwko zdrowiu czlowieka)....Ale sam fakt stwierdzenia , ze NIE jestes chory zasluguje na zrobienie jakiegos totalnego "risperidonu"....
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 22 lis 2011, 15:21
Biegli mieli dostęp do pełnej dokumentacji. Kartoteka z 4 lat leczenia. Wizyty raz-dwa razy w miesiącu.
Wypisy ze szpitali i oddziałów dziennych ( w sumie 6 hospitalizacji-kur.wa dla przyjemności tam leżałem? Nie ma to jak relaksujący pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym zwłaszcza,będąc zaćpanym haloperidolem....normalnie KANIKUŁY ) gdzie jak byk w rozpoznaniu jest napisane Zaburzenia Lękowo-Depresyjne, Zaburzenia Afektywne Dwubiegunowe typu mieszanego, zaburzenia osobowości.
Wynik komisji rentowej ZUS-częsciowo niezdolny do pracy-renta
Wypis z sanatorium w ramach prewencji ZUS-zaburzenia afektywne dwubiegunowe.
Moje leczenie psychiatryczne rozpoczęło się ponad 2 lata zanim wziąłem udział w pierwszym przestępstwie. Teoria , że świruje na potrzeby procesu jest więc nielogiczna i pozbawiona sensu.
Chyba wezmę na świadka psychiatrę penitencjarnego, ktory zapisywał mi psychotropy w areszcie.
Bo albo jestem zdrowy i ten psychiatra łamał prawo i zasady etyki lekarskiej zdrowemu człowiekowi zapisując depakinę, lit, lamotryginę oraz clonazepam -albo jestem chory.Trzecie nie istnieje.
Wiedząc o mojej chorobie i nasilających się myślach S spowodował nawet, że ani przez sekundę w ciągu pół roku nie byłem sam.........gdy kogoś spod mojej 2 osobowej celi brali na jakieś czynności, zaraz mi kogoś innego dawali abym nie był sam...gdy wszyscy szli na spacer gdy byłem w 5 osobowej celi , a ja nie chciałem, bo zdychalem-dawali mnie do kogoś innego pod cele.

To są rzeczy trudne do uwierzenia dla przeciętnego człowieka.
Łamanie prawa w imieniu prawa.
Pomyślałby ktoś , że rzecz się dzieje w ameryce łacińskiej, a nie w kraju ktory uważa się za godnego reprezentanta Unii Europejskiej
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez Zenonek 22 lis 2011, 19:09
intel, Ta "opinia" tych "ekspertow" bylaby ponadprzecietna nawet jak na warunki psychiatrycznej Rosji stalinowskiej....Natomiast w przypadku czlonka UE to zakrawa na jakas aberracje.

Ta opinia tych bieglych autentycznie nadaje sie do reportaży w TV....Mysle, ze z taka kartoteka psychiatryczna z mety byłbys na wizji.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 24 lis 2011, 15:00
Dzisiaj byłem w Chorzowie i poszedłem pochodzic po Parku Kultury i Wypoczynku ( wesołe miasteczko, zoo, planetarium i masa terenów leśnych )
Byłem w miejscach, w ktorych byłem kiedyś naprawdę szczęsliwy. Było to w dzieciństwie , kiedy mialem jakieś 8-10 lat , miałem brata i normalną rodzinę. Często w niedziele jeździliśmy tam odpocząc.
Potem ojciec zaczął praktycznie bez przerwy 10 lat chlać i przemienił nasze życie w horror nieustannych pijackich awantur , lęku, strachu i obaw.Potem się powiesił. Czemu skurwysyn nie zrobił tego wcześniej? Może będąc półsierotą ale dorastającym w spokoju nie byłbym chorym psychicznie, na krawędzi obłedu przestępcą , tylko zdrowym , wykształconym i poukładanym człowiekiem na stanowisku ?
Parafrazując Kondrata w "dniu świra"
NIE UDAŁO MI SIĘ ŻYCIE
Robiłem wszystko aby być wysportowany i zdrowy-jestem chorym psychicznie inwalidą
Marzyłem o tym aby być bogaty-jestem nędzarzem
Chciałem być wolny i niezalezny-wnet uczynią mnie niewolnikiem na resztę mojego życia.
Dlaczego we wszystkim osiągnąłem odwrotny skutek od zamierzonego????
Nawet, gdybym jakimś cudem dostał wyrok w zawieszeniu , to będę musiał zapłacić za szkody.Bagatela-jakieś 200 tysięcy pln.
To są pieniądze jakich w życiu nie widziałem i juz pewnie nie zobaczę.
To jest ponad 27 lat odkładania moich całych rent lub 16 lat odkładania całej pensji jaką mogę zarobić na stanowisku z grupą inwalidzką.........Do końca życia nędza.
Nie chce mi się.Mam dosyć.
Uwierzcie mi-choroba psychiczna oraz oskarżenie w procesie przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej to ponad ludzkie siły.
Sprawą cięższej wagi może być tylko sprawa o zabójstwo.Nawet pobicie ze skutkiem śmiertelnym jest obwarowane 10 letnim wyrokiem.
Grozi mi 15 lat.
Za wspóludział przez niecałe 3 miesiące.
Spacerując po lesie zrozumiałem , że rozwiązanie wszystkich moich problemów jest w zasięgu każdej mijanej gałęzi.
Wystarczy tylko 120 sekund zdecydowania i konsekwencji.Tego mi nigdy nie brakowalo.
A potem.......błogi spokój.Nicośc.
Powstrzymała mnie tylko świadomośc , że muszę zakończyć jeszcze kilka spraw.Nie mogę jak frajer zostawić ich rozgrzebanych.
Może na razie nie będę ich dokańczał. Bo zniknie ostatni powód dla ktorego jeszcze żyję.
intel
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez Zenonek 24 lis 2011, 15:20
Pamietaj o tym, ze jest szansa na poprawę zdrowia...Wiesz o czym mowie.

A co do wyroku, nie do pojecia byloby jakby Cie skazali z taka kartoteką psychiatryczną...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 24 lis 2011, 20:45
Zaraz mnie szlag trafi.
Nie wyrobię.
czempiński , ktory był szefem Urzędu powołanego po to aby CHRONIĆ PAŃSTWO POLSKIE okazał się zwykłym złodziejem, malwersantem i skorumpowanym bydlakiem.
I chyba nikt nie sądzi , że działał sam , na własny rachunek, a nie w ZORGANIZOWANEJ GRUPIE PRZESTĘPCZEJ ORAZ CZYNIĄC SOBIE Z PRZESTĘPSTWA STAŁE ŹRÓDŁO DOCHODU.
Działał na szkodę Państwa i nas wszystkich ustawiając kryminogenne prywatyzacje.
I co???
I nic!!
Zarzuty wielomilionowych nadużyć, działanie na szkodę prywatyzowanych spółek, zarzuty korupcji.
I w jego przypadku NIE ZACHODZI OBAWA MATACTWA, jako jednego z głównych i ulubionych powodów do stosowania aresztu przez sądy.
Wystarczył "banalny" milion pln kaucji i do domu.
Ja siedziałem pół roku w areszcie z powodu " obawy matactwa , wpływania na świadków i utrudniania w ten sposób prawidłowego toku śledztwa"
A w przypadku tego skurwiela , dla którego wpływanie na ludzi, korumpowanie ich i zastraszanie to chleb powszedni obawa matactwa nie zachodzi....
To jest równośc obywateli wobec prawa????
W jego przypadku stosuje się domniemanie niewinności.
I jeszcze jedno-skoro niewinny to skąd MILION pln na kucję wpłacony w ciągu 2 godzin???
Wychodzi na to, że generałowie wcale tak źle nie zarabiają....
W każdym areszcie i pod większością cel jest napisane/wydrapane credo tego systemu
MAŁYCH ZŁODZIEI WIESZACIE-DUŻYM SIĘ KŁANIACIE.
Od tych słów powinna zaczynać się Konstytucja.

-- 24 lis 2011, 21:04 --

.............i mogę się założyć , że po mnie już dawno słuch zaginie, a proces przeciwko temu ścierwu nawet się nie zacznie....
intel
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez JOSE 2 01 gru 2011, 15:30
Robert - ja pochodzę z niemiecko- polskiej rodziny. W dzieciństwie, też zwiedzałem te same okolice co Ty. Moja cała rodzina wyjechała do Niemiec w latach siedemdziesiątych (żony również). Ja zostałem. Mam pytanie - chciałeś mieć szczęśliwą rodzinę, tak jak każdy człowiek - skończyłeś jakąś szkołę???
Ja Politechnikę Śląską. Czadowiiec jakim jestem, musiał być najlepszy - w każdej szkole, czy to podstawówka, średnia, wyższa. Chyba wyjadę za całą rodziną.
Robert nie napisałeś, gdzie pracowałeś. Rymy. W Twoim wieku, mnie zagrażało, że zostanę dyrektorem. Niestety, My nienawidziliśmy polaków (za komunizm i wyrzucanie nas z domow i gospodarstw). Śląsk po wojnie opanowali niby polacy, smutny to okres w dziejach polski. Piszę z małej litery, ponieważ zginęli wtedy wartościowi ludzie, traktowani przez niemców jako polacy, a przez ruskich, jako niemcy. Polacy mordowali nas (nie innej wiary), ślązaków (często najbliższych sąsiadów) dla zdobycia pola i chałpy. Tak samo jak Żydów. To smutna historia, którą władze polski (przez małe p), ukrywają..
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 01 gru 2011, 16:04
Cześć
Skończyłem Technikum Gazownictwa. Zastanawiałem się nad dalszą nauką, ktora przychodziła mi bez trudu.Byłem jeszcze wtedy chyba całkowicie zdrowy, bystry, inteligentny i mialem fotograficzną pamięć... Ale permanentny brak kasy spowodowany najpierw wieloletnim alkoholizmem Ojca, a potem kiedy się powiesił, tym, że byliśmy z Bratem wychowywani tylko przez Matkę skutecznie wybił mi to z głowy. Nie mogłem sobie na nic pozwolić . Poszedłem do pracy na gazowni. Praca ta była niezgodna z moimi ambicjami, marzeniami.Musiałem pracować za marne grosze jako ślusarz z alkoholikami i półgłówkami. Pili nagminnie w pracy, a ja,jako niepijący byłem "kapuś" i "inteligencik".Często kazali mi kupować alkohol ( mody,kopsnij się na hurtownie po flaszkę.) w godzinach pracy. Skończyło się tym , że ktoś dostał ode mnie lanie . Był to okres ,kiedy następowały przemiany gospodarcze w kraju, o dobrą , normalna pracę było trudno-właściwie było to niemożliwe. Bezradnie patrzyłem ,jak moim znajomym i kolegom dobrze sytuowani rodzice załatwiają dobre posady , a dla mnie pozostały ochłapy z gazet .Zaczęło to bardzo pogłębiać moją frustrację i poczucie bezsensu.
Zmieniłem pracę na inną. Pracowałem w ochronie Poczty .Praca była ciekawa ,kontakty ze współpracownikami bardzo dobre, jednak wynagrodzenie pozostawiało wiele do życzenia. W konwojach pienięznych , gdzie konwojowałem ogromne kwoty ,notorycznie jako dowódca zmuszany byłem do świadomego łamania przepisów dotyczących przewozu gotówki ( za mała obsada, brak samochodu opancerzonego itd ).Czasami 300 godzin miesięcznie a wypłata o połowę mniejsza od rówieśników z działu np marketingu, ktorym dobrze sytuowani na Poczcie rodzice połapali etat. Kolejna praca " z ulicy" lub ogłoszenia. Zaczął we mnie narastać totalny bunt wobec całego świata , który w moim mniemaniu źle mnie potraktował. Los nie dal mi równych szans.
Potem już tylko jakieś śmieciowe umowy pracy.
5 lat pracowałem w Urzędzie Pracy gdzie znów były nie do końca uczciwe warunki umowy , bardzo niskie wynagrodzenie i świadomość , że nawet państwowa firma ,urząd oszukuje jak może pracowników.Pól roku pracy na umowę "roboty interwencyjne" potem zwolnienie na 2 tygodnie i znów kolejne pół roku. I obietnica-następna umowa będzie już na stałe.
Na nic nie starczało.oprócz pracy, po godzinach , musiałem robić różne fuchy i interesy. a to budowlanka, a to import aut z Niemiec-cięzki kawałek chleba.
Nie piszcie , że pracując w Urzędzie Pracy mogłem poszukać czegoś innego. Ten urząd to fikcja.Tylko oferty ciągle tych samych pracodawców -hochsztaplerów ( miesiąc okresu probnego lub staż płatny przez PUP a następnie na bruk i nowi frajerzy ), lub od miesięcy nieaktualne oferty-aby tylko coś wisiało na tablicy ogłoszeń.
Z pewnością przyczyniło się to mojego upadku.
Potem przyszła choroba......resztę już znacie
intel
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 01 gru 2011, 16:18
intel napisał(a):A potem.......błogi spokój.Nicośc.

Co TY pie*dolisz, człowieku, jaki błogi spokój!

Jeszcze większa niepewność niż tu, na naszym bruku.
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 01 gru 2011, 19:04
Gorzej już być raczej nie może.
Jeżeli jest jakieś istnienie po śmierci, to może być ewentualnie tylko inaczej.Nie gorzej
A ja lubie nowe doświadczenia.Nie lubie się nudzić. Jak każdy chyba CHADowiec :-)
Zapewne z takim bagażem, w piekle nie zrobią ze mnie męczennika tylko naczelnego diabła.
Będziecie jakby co mieli u mnie "blaty"
intel
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez Zmęczonyyy 01 gru 2011, 19:26
Piekło nie istnieje. Wierzysz tym fałszywym i nigdy nie mówiącym wprost, zwyczajnie, prostymi słowami, tylko zawsze w zawoalowany sposób ludziom, reprezentującym instytucje, która przez wieki dorobiła się milionów ofiar? Kłamali o pedofilii, to dlaczego niby Biblia miałaby nie być przez wieki przepisywana i modyfikowana. (sam Ratzinger kazał księżom milczeć, cóż to za autorytet moralny..., wygląda jak święty, to trzeba przyznać, image w kościele to więcej niż połowa sukcesu..., już nie wspomnę czasów kiedy było 3 papieży na raz i jeden drugiego próbował zabić, żeby objąć sukcesję) Poza tym w samej Biblii jest mnóstwo błędów, nieścisłości, Bóg raz twierdzi tak, innym razem na odwrót. Nie widzę tego, bardziej przemawia do mnie naturalistyczne, proste Zen.
Piekło istnieje tylko tu.
Zmęczonyyy
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez paradoksy 01 gru 2011, 19:52
intel napisał(a):Rozbawiły mnie słowa Prokuratora, gdy zapytałem dlaczego spacyfikowali mnie antyterrorystami." Wiedzieliśmy na podstawie wywiadu, że jest Pan chory psychicznie i taka decyzja zapadła DLA PANA DOBRA,PONIEWAŻ BALIŚMY SIE , ŻE WYSKOCZY PAN Z OKNA"!!!!!

ale teraz stwierdzili że jesteś zdrowy i że masz iść siedzieć?........... masakra
a patrz, przed chwilą byłeś chory psychicznie!
paradoksy
Offline

Co byście zrobili na moim miejscu......

przez intel 01 gru 2011, 21:25
Ha
Paradoksy !!
Nie wpadłem na to !!
Ale nie zapominaj o resocjalizacji w areszcie.
Polski system penitencjarny jak widac czyni cuda !! To co nie udało się lekarzom w 4 lata udalo się klawiszom w 6 miesięcy.
Polecam :-)
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do