Zakochałem się w mężatce - co robić : (

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez Marek1991 27 sie 2011, 19:40
nie no ja dam radę wyjdę z tego...nie z takich problemów wychodziłem więc jakoś zapomnę : ( zawsze sobie to tłumaczę tak...kobieta sporo starsza , ustawiona ja gówniarz , ona dziecko dom...więc i tak nie dla mnie chociaż ją kocham naprawdę kocham...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 sie 2011, 18:19

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 27 sie 2011, 20:10
Nie oskarżałabym jej o to, że się Tobą bawiła. Może sama się zakochała "niechcący", nie wiedząc kiedy? I może dlatego zwolniła się z pracy, żeby się od tego odciąć? To też jest możliwe, ale jeśli tak, to trzeba uszanować.
Tak czy inaczej - uczucia mijają, masz całe życie przed sobą, a w rzeczywistości pewnie wcale nie byłoby tak różowo jak w marzeniach - ze starszą jak by nie było kobietą, z poczuciem winy, Twoim i jej wobec dzieci. Bo chyba rodzina jest dla niej ważna? Szczęście, które dużo kosztuje, przestaje być szczęściem.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez Marek1991 27 sie 2011, 20:26
refren napisał(a):Nie oskarżałabym jej o to, że się Tobą bawiła. Może sama się zakochała "niechcący", nie wiedząc kiedy? I może dlatego zwolniła się z pracy, żeby się od tego odciąć? To też jest możliwe, ale jeśli tak, to trzeba uszanować.
Tak czy inaczej - uczucia mijają, masz całe życie przed sobą, a w rzeczywistości pewnie wcale nie byłoby tak różowo jak w marzeniach - ze starszą jak by nie było kobietą, z poczuciem winy, Twoim i jej wobec dzieci. Bo chyba rodzina jest dla niej ważna? Szczęście, które dużo kosztuje, przestaje być szczęściem.



Też brałem pod uwagę , że zwolniła się z tego powodu , że się zakochała i chcę od tego odejść...oczywiście nie wierzę w to ale biorę pod uwagę. Zaznaczam , że najlepiej się w firmie lubieliśmy i to było na 1000% pewne. Dodam , że kiedy rozmawialiśmy w ostatni dzień łezka się jej kręciła w oku tak więc coś tam musiało być...kocham ją strasznie i pomimo tego , że jest sporo starsza gdyby była wolna bez zastanowienia bym się z nią związał ale cóż trzeba żyć dalej ; ( te forum bardzo mi pomaga i dziękuje Wam za pomoc. Znajdują się tutaj osoby rozwinięte umysłowo potrafiące pomóc...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 sie 2011, 18:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 27 sie 2011, 21:10
Tylko że na uczucia nie ma szybkiego lekarstwa, ale w końcu będzie dobrze. I przyjdą nowe, tak samo piękne, albo lepsze, do kogoś innego. 3maj się.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez Marek1991 27 sie 2011, 21:27
Czas okażę ale na razie nie jestem w stanie myśleć o nowych uczuciach kiedy kocham ją : ( chciałbym tylko wiedzieć czy była to zabawa z jej strony czy naprawdę uczucie....niby nie potrzebne mi to bo i tak nie ma szans na związanie się z nią ale chociaż bym wiedział...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 sie 2011, 18:19

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 27 sie 2011, 21:43
Może ona zadawała sobie to samo pytanie? Zresztą sam napisałeś, że dopóki była w pracy, to nie zdawałeś sobie sprawy z uczucia do niej - więc kochałeś czy tylko się bawiłeś? Jak widać granica jest płynna, ale miłość potrzebuje pożywki - to znaczy jakiejś realnej nadziei, że może się zrealizować. Bo inaczej, to takie bujanie się i nie wiadomo, co z tym robić.
Może ten szok szybko u Ciebie minie, w końcu długo sam nie wiedziałeś, że Ci na niej zależy i jakoś żyłeś. Gdyby była obok, wcale być może nie czułbyś tego tak mocno, więc może sporo w tym fikcji? Czasem takie silne niby wstrząsy uczuciowe odchodzą tak nagle, jak przyszły. Tak czy inaczej - dasz radę.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez Marek1991 27 sie 2011, 21:50
Refren kolejny dobry post za co dziękuje Ci. ja na pewno się nie bawiłem. Nie zdawałem sobie sprawy z uczucia do niej bo była blisko mnie lecz wiem , ze ją i tak kochałem byłem o nią b.zazdrosny , myślałem o niej. Jestem człowiekiem który ciężko się zakochuję i wiem co to znaczy prawdziwe uczucie. Do niej takie mam. Nie wiem czy sporo w tym fikcji ale dobrze mi to tłumaczysz lecz ja o niej ciągle myślę ciągle patrze w jej stanowisko pracy , ciągle wszystkie przedmioty których używała przypominają mi ją wiec tak wygląda fikcja ? nigdy tak nie miałem więc wiem , że ją kocham....mym marzeniem jest teraz przytulić się do niej...ale naprawdę dobrze mi to tłumaczycie i szanuję to
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 sie 2011, 18:19

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 27 sie 2011, 23:01
: (((
Można sobie na rozum wytłumaczyć, że coś bez sensu, a uczucia swoje. Ale powolutku się też dostosowują do sytuacji, tylko niestety dużo wolniej niż mózg. Banalne, ale spotkaj się ze znajomymi, rusz gdzieś... Nic mądrzejszego do tej pory nie wymyślono.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

Avatar użytkownika
przez Atalia 27 sie 2011, 23:11
Marek1991, Marku, sformułowanie "bawiła się" jest krzywdzące i degradujące (dla Ciebie), nie ma sensu, być myślał o sobie w kategorii jej "zabawki".
Póki nie znasz jej opinii w całej kwestii bez sensu jest snuć domysły.
Tak sobie myślę.. - może zamiast domniemać odezwałbyś się do niej i poprosił o spotkanie? - rozwiałyby się Twoje wątpliwości, miałbyś realny grunt pod stopami.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 27 sie 2011, 23:26
A po co ją bombardować uczuciami i wyznaniami skoro ma męża? Dla mnie to raczej bez sensu, ale jak uważasz... Moim zdaniem im mniej się brnie, tym łatwiej wybrnąć. Obojgu. No chyba, że ona sprowadzi Cię na ziemię i się wyjaśni, do bólu. Ale jak ta znajomość zacznie się rozkręcać, to może przyjść taki moment, że ona choćby chciała, to już nie będzie mogła być z mężem. Chyba że o to Ci chodzi ? Ja bym nie brała na siebie takiej odpowiedzialności za czyjeś szczęście i rodzinę.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

Avatar użytkownika
przez Atalia 27 sie 2011, 23:44
refren, kto tu mówi o jakimkolwiek bombardowaniu wyznaniami?
Marek1991 sam pisał nieco wyżej, że chciałby wiedzieć jaki w całej kwestii był jej do Niego stosunek, a nie oszukujmy się, dowiedzieć może się tylko w ten sposób.

Osobiście też dałabym spokój temu wariantowi, bo byłby on być może "przedłużaniem agonii" faceta, a uważam, że Jego fascynacja powoli sama wygaśnie.
Póki co, to zbyt świeże, by wyzbyć się emocji i myśleć racjonalnie, ALE, tak, jak już wspomniałam - domniemanie jej uczuć, przeczuć, powodów takiego a nie innego postępowania nie wnosi nic merytorycznego, a jedynie daje złudną nadzieję (na co?- nie wiem) i jest niewskazane.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

Avatar użytkownika
przez kahir 28 sie 2011, 00:15
spotkanie to teraz najgorsze co może zrobić. wiem z doświadczenia. całkowite odcięcie. izolacja. wywalenie wszystkiego co Ci ją przypomina. wiem jak to brzmi, ale w minimalnym stopniu pomaga. nie mówię, że masz wymazać ją z pamięci, bo do tego nie dojdzie, ale jesteś w takiej fazie, która jest czuła na wszystkie "przypominacze". im mniej rzeczy będzie Ci ją przypominać, tym lepiej dla Twojego "wyleczenia" się z niej. uwierz mi - przerabiałem to.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez refren 28 sie 2011, 00:41
Atalia
Marek1991 sam pisał nieco wyżej, że chciałby wiedzieć jaki w całej kwestii był jej do Niego stosunek


Ale po co ? Co zmienia taka wiedza? To tak jakby się zastanawiać, czy wczoraj mi się śniło 5 złotych czy 10 - a kasy jak nie było, tak nie ma.
refren
Offline

Zakochałem się w mężatce - co robić : (

przez Noopii 28 sie 2011, 04:54
Refren zgadzam się z Tobą..nic dobrego nie wniesie takie grzebanie w tym..Marek1991 ma się odciąć od tej kobiety..zacząć żyć realnie,a nie przeszłością,domysłami...
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do