Amy Winehouse nie żyje

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Amy Winehouse nie żyje

przez intel 02 gru 2011, 18:25
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Nareszcie jakiś klimat ktory wywołał dziś u mnie dobry humor.
Czyli jest tak jak mówiłem.
Ćpuny i żule to nędzarze spod marketu.
Ćpuny i żule z kasą-to chorzy ludzie z klasą.
hehehehehehhe
A tak na marginesie.
W związku z moja "przynależnością do zorganizowanej grupy przestępczej" mam , nie chwaląc się ,takie kontakty że mam litr spirytusu za 8-9 pln. Z litra tego spirytusu można zrobić 5 pólitrowych butelek wódki.
Moja renta to 600 pln. Czyli jakieś 66 butelek spirytusu co daje 330 butelek wódki.
A więc 11 butelek wódki na dzień.
Nie tylko stać mnie na chlanie na umór, ale mógłbym jeszcze być miejscowym guru dla żuli z powodu permanentnego "stawiania"

Spokojnie.Nie będę się dąsał, ani nikogo obrażał.
Szok poaresztowy juz minął
Nabrałem do wszystkiego dystansu.
Zwierzę we mnie drzemiące wypuszcze dopiero w odpowiednim momencie
Ostatnio edytowano 02 gru 2011, 18:33 przez intel, łącznie edytowano 1 raz
intel
Offline

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 gru 2011, 18:30
intel, To może lepiej nie chlej,ale zacznij nim handlować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Amy Winehouse nie żyje

przez intel 02 gru 2011, 18:34
Jasne.
I z grożących mi 15 lat zrobi się 20.
hehehehee
jakby to była jakaś różnica
hehehehe

Ale powiem , że mnie nakłaniałaś do przestępstwa, a Twój post będzie tego dowodem
Może dostaniemy wspólną celę?
Wtedy wyrok nie będzie taki straszny??
intel
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 gru 2011, 19:00
intel, Ze mną?? Przecież byś mnie zamordował po 2 dniach :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Amy Winehouse nie żyje

przez intel 02 gru 2011, 19:47
Ponieważ jestem socjopatą, a przede wszystkim EGOISTĄ to nie zrobiłbym tego aż do dnia Twojego wyjścia,hihihihihi
intel
Offline

Amy Winehouse nie żyje

przez paradoksy 02 gru 2011, 19:51
wy tu gadu gadu a amy winehouse nie żyje
:P
paradoksy
Offline

Amy Winehouse nie żyje

przez intel 02 gru 2011, 19:59
Ale Jej śmierć nie poszła na marne.
Jak widać, dzięki temu został zakopany bardzo już naostrzony topór wojenny :-)))
intel
Offline

Amy Winehouse nie żyje

przez paradoksy 02 gru 2011, 20:02
może to chamskie ale
dziś znajomy miał opis 'w drodze do bydgoszczy'
chciałam dopisać "na koncert amy winehouse jedziesz?"
:mrgreen:
paradoksy
Offline

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 gru 2011, 20:42
intel, Tam zraz topór, to malutka siekierka była :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Amy Winehouse nie żyje

przez Zmęczonyyy 02 gru 2011, 20:50
wy tu gadu gadu a amy winehouse nie żyje
I raczej już nie odżyje. Mamy nad nią przewagę!

Co niektórym czarny humor się udziela, hyhy.
Zmęczonyyy
Offline

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 03 gru 2011, 09:24
intel, dlaczego my, zwykli ludzie czesto potrafimy powstrzymać się od chlania i ćpania, a oni nie ? Boże, gdybyś był chociaż troche inteligentny to byś to przeanalizował. Gwiazdy są pod ciągłą presją. Proszę zacznij śpiewać i jedź w trase koncertową gdzie codziennie przez 3 miesiące musisz dać koncert. I co najlepsze musisz na tym koncercie być całym sobą, tylko dla publiczności na najwyższych obrotach.

Poza tym już wiem kim jesteś więc dalszej dyskusji z Tobą prowadzić nie będę.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez intel 03 gru 2011, 10:43
milano3 napisał(a):intel
Boże, gdybyś był chociaż troche inteligentny to byś to przeanalizował..


Zaczynasz mnie irytować.Sobota dobry dzień na awanturę.
Chętnie zejdę do twojego poziomu..

Twoja WĄTŁA argumentacja do mnie nie przemawia. Nie ośmieszaj się.

Proszę zacznij śpiewać i jedź w trase koncertową gdzie codziennie przez 3 miesiące musisz dać koncert.


I to ma bć powód do chlania i ćpania w natężeniu doprowadzającym do zgonu?
Półinteligencie-stuknj sie w głowę.
A co w takim razie ze Stingiem, Phillem Collinsem, Czy Bono i całeą resztą artystów z charakterem? Twoja narkomanka mogłaby im walizki nosić , zważywszy na ilośc danych koncertów i odbytych tras.
Sam zresztą gram wiele koncertów.
I chociażby ze względu na szacunek dla odbiorców, szacunek dla muzyki i szacunek do samych siebie nigdy nie zdarzyło się nam być zachlanymi czy też zaćpanymi na scenie .
Scena to SACRUM dla muzyka.
Po koncercie-owszem -zdarza się że się "napierdole" Lecz jest to epizod bez następstw.

I proszę cię.
Nie zmuszaj mnie do wytoczenia cięzkiej artylerii.
Naprawdę zepsuję ci nastrój.
Mi to lotto. I tak jestem socjopatą
intel
Offline

Amy Winehouse nie żyje

przez Zmęczonyyy 03 gru 2011, 11:10
I chociażby ze względu na szacunek dla odbiorców, szacunek dla muzyki i szacunek do samych siebie nigdy nie zdarzyło się nam być zachlanymi czy też zaćpanymi na scenie .
Jeśli mnie pamięć nie myli, jeszcze 1,5 roku temu pisałeś coś o koncertach i piciu, żeby dać radę w ogóle myśleć. Nie wiem, może mi pamięć już szwankuje.
Mi to lotto. I tak jestem socjopatą
Nie kwalifikujesz się, niestety, nie ma częściowych socjopatów.

16 stron o Amy Winehouse..., nie cierpię zachwytu nad takimi osobami i mitologizowania ich cierpienia. Miała pieniędzy tyle, że mogłaby leczyć się przez następne 10 lat bez lęku przed brakiem środków do życia. Mogła zrezygnować/zawiesić karierę. Wiele mogła. Ale do tego trzeba odrobiny rozumu, zamiast tego wybrała zaćpanie się na śmierć, czyli życie na znieczuleniu przez większą część doby. Nie znam jej twórczości, ale na 90% jest jedną z tych "gwiazd", za którymi stoi armia ludzi od wszystkiego, a sama gwiazdka to tylko stworzony przez innych produkt. Kto wie, czy sama pisała sobie muzykę i teksty, prawdopodobnie jak np. Britney Spears (kolejna "gwiazda") miała od tego ludzi.
Mi bardziej szkoda ludzi, którzy nie dostali od życia szansy, niż takich, którzy ją na własne życzenie zje*bali. Tych drugich nie widać, nie pokazują ich w TV. Nie mają rzeszy fanów.
Zmęczonyyy
Offline

Amy Winehouse nie żyje

przez paradoksy 03 gru 2011, 11:28
Zmęczonyyy napisał(a):Mi bardziej szkoda ludzi, którzy nie dostali od życia szansy, niż takich, którzy ją na własne życzenie zje*bali. Tych drugich nie widać, nie pokazują ich w TV. Nie mają rzeszy fanów.

dokładnie..
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do