Amy Winehouse nie żyje

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:44
to nie jest bez sensu. Ja też tak teraz mam. Slucham jej ciągle. Ale doceniałem ją od zawsze. I nigdy nie uważałem, że jest bezużyteczną "szmatą". Ona przeżyła swoje.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:51
milano3, ty masz załobę po kimś bliskim....a ja....po kimś bliskim bo cierpiał...trudno nosic żałobę po wszytskich bezimiennych cierpiących...choc czesto patrze w nocy w niebo i myslę...ile ludzi...własnie teraz...umiera...bo chce... a ilu walczy rozpaczliwie o życie i ... tez własnie umiera...smutne to wszytsko i trudne do ogarnięcia :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:57
Tak, to trudne wszystko. Tylko jak tak czasem myśle - człowiek chory na raka, często ma wole walki o życie, a człowiek z depresją jej nie posiada najczęsciej :(
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 23:01
milano3, bo co innego jest zaatakowane chorobą...jak dusza....to cięzko....poza tym...inaczej pragnie sie śmierci kiedy mamy wybór...a inaczej kiedy go nie mamy :( czesto kiedy jest za późno...docieniamy nawet wartość cierpienia...bo póki żyjemy jest sznasa na zmianę, nawet nikła ale jest....kiedy nas nie ma...nic juz nie ma, dla nas nic, świat sie konczy :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

przez rober6666 29 lip 2011, 23:03
Milano
Widzę żeś "hamerykański" do szpiku kości
Załóż może wątek rankingujący dolegliwości poszczególnych chorób psychicznych....
Pierwsze miejsce oczywiście zarezerwowane dla Twoich ukochanych ćpunów i alkoholików...przecież oni tak bardzo cierpią z powodu nietolerancji...
Wali mnie to na jakim miejscu będzie "moja " choroba.

co to za idiotyzm że " cierpią 100 razy bardziej"?? Tekst z piaskownicy ( mój tata jest 100 razy silniejszy od twojego )
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 23:06
rober6666, robert odpusć....sam sobie szkodzisz...daj spokój, mnie nie wali twoja choroba, posyłam ci ciepłe mysli i energie do walki o życie prawdziwe, nic wiecej nie mogę :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 23:08
rober6666, widać, że nie żyjesz w zgodzie ze sobą. Dla mnie jesteś próżnym chamem, którego prędzej czy później spotka coś tak chu..jowego, że zmieni swoje poglądy.
Choruj sobie dalej, powodzenia Ci zycze
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 23:09
chłopcy..... :cry:
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 23:16
Nie, mylisz się mój drogi ... Myślisz schematycznie, ale nic wiecej nie mogę po Tobie oczekiwać. Gdybym byl moderatorem tej strony już dawno dostałbyś ostrzeżenie, niestety na tym forum moderzy troszke za bardzo pobłażają użytkownikom takim jak ty. Sądzisz że dziecko alkoholika jest gorsze ? Dziecko narkomana też?
Jeżeli czyta to do cholery jakiś moderator to ja proszę o ostrzeżenie dla Pana wyżej
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 23:25
Grozisz mi ? Wybacz nie boje się ciebie.
I jest mi Ciebie Robercie baardzo żal. Dlaczego w ludziach jest tyle zawisci i próżności ?
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 lip 2011, 23:31
no to 3 wojna światowa się zbliża
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 23:32
carlosbueno, nie mam zamiaru prowadzić żadnej wojny. Nie cieszą mnie tego typu gry.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 lip 2011, 10:22
No to wracamy do merytorycznej dyskusji.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Amy Winehouse nie żyje

przez rober6666 30 lip 2011, 10:34
Merytorycznie musze stwierdzić , że Twój awatar jest coraz to bardziej okropny :D :D :D


....a teraz coś o hypokryzji
Gdyby nagle się okazało , że Koleś z Norwegii był zaćpany Koką i zachlany w trupa dokonując tych czynów to byłby wielki raban podniesiony przez WSZYSTKICH forumowych przeciwnikow narkotyków.....
Lecz gdy pseudoartystka ćpa i chla w trupa to wszystko jest ok ?? Prochy i wóda już nie są takie be? ćpając takie ilości i przez tyle lat, że aż się wykręciła ustawiła pewnie na całe lata niejednego dilera, który dzięki temu może sie rozwinąc czyniąc nowe inwestycje.....
HIPOKRYZJA-COS CZEGO SIE BRZYDZĘ....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: freda i 9 gości

Przeskocz do