Amy Winehouse nie żyje

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Amy Winehause nie żyje

przez Noopii 24 lip 2011, 20:17
Każdego człowieka szkoda.Musiała bardzo cierpieć..Była niesamowita i taką ją zapamiętamy jako wyjątkowego człowieka.
Noopii
Offline

Amy Winehause nie żyje

przez rober6666 24 lip 2011, 20:22
Kokę się wali, żeby przebywać w krainie constans euforii, a nie żeby cierpieć...więc nie wydaje mi się aby cierpiała.
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehause nie żyje

przez tynka92 24 lip 2011, 20:36
rober6666, no tak, ale nie robiła tego bez powodu, a właśnie z nieszczęścia, z niemożności poradzenia sobie ze światem.
Rzeczywiście każdego człowieka szkoda;(
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Amy Winehause nie żyje

przez rober6666 24 lip 2011, 21:51
...........dlaczego większość z nas przejmuje się losami takich indywiduów jak Ryszard Riedel, Sid Vicious, czy Amy Winehause właśnie, permanentnych ćpunów, alkoholików i wykolejeńców , których koniec jest zwieńczeniem długiego szmacenia się na własne życzenie, a tak mało przejmuje się losem dogorywających na nowotwory zwykłych, prowadzących wcześniej normalny tryb życia anonimowych ojców i matek....

-- 25 lip 2011, 09:40 --

I jeszcze jedna sprawa
Gdybym to ja wyszedł na scenę kompletnie zaćpany i zachlany do takiego stopnia, że nie byłbym w stanie zagrać koncertu i musieli by mnie sprowadzić ze sceny , to byłby szum, że sataniści podczas czarnej mszy przedkoncertowej zażyli cężkie psychotropy, nielegalne narkotyki i zapili to wszystko prawdziwym bimbrem pędzonym z wody święconej.
A gdy kreatura Jej pokroju odwala taki numer, to niektórzy piszą , że musiała strasznie cierpieć i musiała mieć poważne powody do ucieczki w odmienne stany świadomości aby owy ból załagodzić....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehause nie żyje

przez N... 27 lip 2011, 17:30
Od kilku lat jestem fanką muzyki Amy Winehouse i jest mi smutno, ze odeszła, i już niczego więcej nie napisze, nie zaśpiewa. Kompletnie nie interesuje mnie czy prywatnie brała dragi i piła alkohol, jak dla mnie mogłaby nawet zjadać własne ekskrementy, bo nie mnie oceniać jej styl życia, tylko muzykę, która działała jak balsam na moją duszę. I bez urazy ale tysiąc razy wolałabym pójść na koncert naćpanej, bełkoczącej i zataczającej się po scenie, jedynej w swoim rodzaju Amy, niż poprawnie grającego, podwórkowego zespołu heavy, jakich jest na pęczki.
Co do ,,dogorywających na nowotwory zwykłych, prowadzących wcześniej normalny tryb życia anonimowych ojców i matek'',oczywiście nikomu nie życzę raka ale musiałabym mieć kompletnie zryty beret, by zadręczać się stanem osób o istnieniu których nie mam pojęcia i które niczego nie wniosły do mojego życia.
Poza tym podaj mi chociaż jednego, naprawdę dobrego artystę, który nie miał problemów z używkami, bo nigdy nie słyszałam o takim przypadku...
N...
Offline

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez Badziak 27 lip 2011, 19:15
Proszę moderatorów o zmianę nazwy tematu z WinehAuse na WinehOuse. Bardzo mnie to drażni. ;)
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 lip 2011, 19:19
no właśnie też chciałam to powiedzieć :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 27 lip 2011, 19:34
Hmm, w dzisiejszych czasach chyba wystarczy popokazywać się w telewizji, a potem spektakularnie umrzeć, żeby zostać uznanym za wielkiego...
Co do muzyki Amy: to nie jest gatunek, którym się interesuję. Nie mam zamiaru jej tutaj wielbić/linczować. Po prostu w całym tym zjawisku denerwuje mnie pewna rzecz, a mianowicie to, że promowane jest staczanie się... nie rozumiem, dlaczego niektórych ludzi tak kręcą ciemne strony życia, typu narkotyki, picie do upadłego i tak dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez darkMary 27 lip 2011, 19:43
TheGrengolada, istotnie ciężko jest pojąć ciemną stronę życia komuś kto jeszcze się w niej osobiście nie znalazł.
Potrafią to zrozumieć tylko ci , którzy się tam znajdują , i którym w jakiś sposób to pomaga.
Świat jest dziwny , więc dlaczego ja mam być normalna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
05 lip 2011, 18:50
Lokalizacja
Lubelskie

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 lip 2011, 19:44
świetna pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez Badziak 27 lip 2011, 19:51
A ja się dziwię, że piosenkarka, która wydała raptem dwie płyty i ma tylko jedną powszechnie znaną piosenkę, jest tak gromko żegnana. Nie chcę tu nikogo obrażać, po prostu zastanawia mnie to.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Amy Winehause nie żyje

przez N... 27 lip 2011, 21:00
Mnie za to zadziwia ludzka skłonność do ferowania wyroków. Chyba po prostu fajnie jest wybielać się wytykając palcem kogoś innego...
N...
Offline

Amy Winehause nie żyje

przez rober6666 27 lip 2011, 21:32
N... napisał(a): I bez urazy ale tysiąc razy wolałabym pójść na koncert naćpanej, bełkoczącej i zataczającej się po scenie, jedynej w swoim rodzaju Amy, niż poprawnie grającego, podwórkowego zespołu heavy, jakich jest na pęczki.
.


Gratuluję wyrafinowanego gustu muzycznego i wrażliwości artystycznej. Dla niektórych widocznie ważniejsza jest forma ( w tym przypadku jej brak )niż treść...Z takim podejściem nie będzie długiej żałoby po tej kreaturze. Swoje wysublimowane potrzeby z równym skutkiem można zaspokoić na "zabawie" w remizie, gdzie zaćpani i zachlani w trupa, zarzygani degeneraci podrygujący w rytm znajdujących się w takim samym stanie grających przydupasów będą odpowiadać takim niskim standardom .
Ważne żeby było cool i dekadencko.I koniecznie "trippowo"
Dla mnie estrada jest SACRUM.
To Ołtarz muzyki
Na nim muzyk składa ofiarę ze swojej twórczości.
Kto tego nie rozumie i estradę profanuje jest śmieciem i nie ma tam wstępu
Od szmacenia sie jest rynsztok i murzyńskie getto.
Dla mnie 10 latka jakich jest na pęczki w szkołach muzycznych, grająca na pianinie w świetlicy szkolnej drżącymi z emocji rękoma swój pierwszy utwór jest większa profesjonalistką niż "to coś "co stało się sławne z powodu "romantycznej" śmierci wynikającej z "bólu duszy "

Nie musze się wybielać. Nie mam 70 % płuc wyżartych kokainą .
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehause nie żyje

Avatar użytkownika
przez halenore 27 lip 2011, 21:54
Badziak napisał(a):A ja się dziwię, że piosenkarka, która wydała raptem dwie płyty i ma tylko jedną powszechnie znaną piosenkę, jest tak gromko żegnana. Nie chcę tu nikogo obrażać, po prostu zastanawia mnie to.


Tak. Wydała tylko 2 płyty, ale za to jakie. I ma więcej znanych piosenek.

Wiecie co mnie dziwi? Że wy, ludzie doświadczeni specyficznymi chorobami, z tak ogromną łatwością oceniacie Winehouse - nieszczęśliwą młodą kobietę, która nie radziła sobie ze światem, a swoje nieszczęścia topiła w alkoholu i narkotykach. Czy my jesteśmy inni, jak żremy benzo, żeby jakoś wytrwać? Ile razy wy myśleliście o samobójstwie, o zakończeniu swojego cierpienia? Przydałoby się troszkę empatii...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do