Amy Winehouse nie żyje

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Amy Winehouse nie żyje

przez rober6666 29 lip 2011, 21:59
Wiem..."nigdy nie mów nigdy"........
Ale ja mam "jaja" z których jestem dumny i tak silna wolę że nawet, jak na razie CHAD mnie nie powaliła na kolana.
Więc narkomania i alkoholizm to dla mnie śmieszne i żałosne , nie godne nawet politowania przypadłości.
Poza tym bardzo dobrze się z Tobą dyskutuje.
Argumenty i kontrargumenty.
Szanuję.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 29 lip 2011, 22:04
To temat o śp. Amy Winehouse. Na temat alkoholizmu i narkomanii można dyskutować w poświęconych temu wątkach w dziale Uzależnienia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:04
rober6666, ale nie wszyscy mają takei jaja jak ty...i nie należy ich z tego powodu porównywac do szmat...
bo to boli...i tobie rowniez wyrzadza krzywdę, bo agresja zostawia w nas piętno, ta skierowana na zewnątrz tez.
Amy nie żyje...i choćby dlatego nalezy jej sie szacunek...
Przypomnij sobie słowa Seneki RES SACRA MISER .... przecież tez cierpisz...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:07
dune, dokładnie. Ale wiesz, myślę że robert nie ma aż tak wielkich jaj, jak uważa. Skoro jest tak samowystarczalny, po co dzieli sie problemami na forum ? Po co bierze leki na CHAD ?
Amy miała ciężkie dzieciństwo jak wielu z nas. Osobowość nie ukształtowała się poprawie, co później wpłynęło na rozwój innych zaburzeń.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez rober6666 29 lip 2011, 22:08
Ale ja cierpię w swej nie szczęśliwości niezasłużenie, a nie na własne życzenie.
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:10
rober6666, nie współczuje Ci twojego cierpienia. Nie takiemu komuś jak ty
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez rober6666 29 lip 2011, 22:11
Milano-co to za klimaty??
Nie porównuj CHAD do ćpania i chlania na umór...
To chyba nietaktowne.
czyli jak się nachleję w trupa i naćpam na dokładkę a potem wjadę w przystanek pełen ludzi to też mnie będziesz bronił bo
miałem ciężkie dzieciństwo jak wielu z nas. Osobowość nie ukształtowała się poprawie, co później wpłynęło na rozwój innych zaburzeń.????
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:11
milano3, i jeszcze dolicz do tego żerujących na niej menedżerów :( którzy ją w takim stanie wypychali na scenę zeby nie przepadl koncert i pieniądze :( nikt jej nie podał ręki...to przerażajace...myslę o wszytskich ludziach w takiej sytuacji...którym nikt nie podaje ręki...sa sami z własna słaboscią i okrutnymi myslami...i te mysli ich zagryzają... :( smutne bo to przewaznie jednostki wrażliwe...bez jaj...z miękkim kręgosłupem....ale własnie przez to widza wiecej, czuja więcej...tworzą...placa cenę...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:13
Tak - artyści często są podatni na słabości psychiki.
Koncert w Belgradzie był czymś strasznym. Domyślam się jak później musiała czuć się upokorzona, widząc nagrania na internecie. Całe życie pracowała nad swoją twórczością i jeden koncert wiele zniszczył.
Ten świat jest okrutny. Nie ma w nim ani wrażliwości ani tym bardziej współczucia na ludzkie cierpienie.

-- 29 lip 2011, 21:16 --

Robert tak CHAD to najcieższa choroba psychiczna i nie ma nic gorszego. Inne zaburzenia się nie liczą. Napisze Ci jedno. Amerykański Instytut Psychiatrii prowadził ostatnio badania z ludźmi którzy chorowali zarówno na CHAD, jak i na borderline (to miała Amy). Ludzie Ci w 94 % twierdzili, że Osobowość Graniczna niszczy im życie 100 razy bardziej. Chad da sie często opanować lekami, chorych i zranionych emocji w borderline - NIE !
Ostatnio edytowano 03 sie 2011, 15:41 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany post
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:21
milano3, chroń mnie Panie od przyjaciół...bo z wrogami poradzę sobie sam... :( a wokół tylko sępy :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:23
dune, dokładnie. No ale co zrobić.
Często tak jest, że los potrafi być złośliwy i obrócić się przeciwko nam.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:28
milano3, los z nas kpi...
a obojetność ludzi ktorych mamy za bliskich jest najbardziej okrutna :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Amy Winehouse nie żyje

Avatar użytkownika
przez milano3 29 lip 2011, 22:36
Dlatego własnie bardzo żal mi Amy. Dla mnie była przede wszystkim zaje...bi.stą artystką, glos przecudowny. Jej muzyka jest świetna
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Amy Winehouse nie żyje

przez Nel 29 lip 2011, 22:38
milano3, ja znałam tylko kilka piosenek...i jak to zwykle bywa...przez te kilka dni słucham ich częściej ni cały poprzedni czas... tak jakbym chciala cos dla niej zrobic...bez sensu...wiem....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do