Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:19
Transfuse, wampirzyca z True Blood :twisted: :mrgreen:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:22
Bardzo ładna ;))
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:23
Transfuse, :uklon: :mrgreen: i groźna :twisted: :mrgreen:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:26
Kasia a jakie plany na niedzielę ? Nie obraziłbym się gdyby mnie pokąsała :twisted: :P
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:28
Transfuse, no ja myślę,że byś się nie obraził :twisted: :mrgreen: w sumie to żadnych...dzisiaj trochę wyszłam z domu i na razie mi wystarczy ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:29
Bellatrix, Byłaś gdzieś jeszcze poza wykładem ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:32
Transfuse, nie...ale miałam fajna sytuację,bo jak przyjechalam,to jeszcze wszystko było pozamykane,bo się okazało,że Pani która miała klucze utknęła w korku ;) Stałam na korytarzu razem z moja terapeutką,która też przyjechała wcześniej.I fajnie się rozmawiało ;)Tak...hmmmm...na luzie ;) I to było bardzo pozytywne doświadczenie ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:34
Tylko pozazdrościć. Inna rozmowa, nie na fotelu w gabinecie. Następna wizyta dopiero w piątek i już nie mogę się doczekać. eh...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:36
Transfuse, u mnie przeważnie terapia kończy się łzami i dosłownym wyparowaniem z gabinetu,więc taka odmiana była naprawdę miła ;)Eeeeee do piatku juz nie tak daleko;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:45
Bellatrix, Cieszę się bo to jedyna Kobieta z którą regularnie się spotykam. Może brzmi to trochę dziwnie... Jeśli płaczesz to terapeutka potrafi głęboko dotrzeć do Ciebie, takie moje odczucie. U Niej w gabinecie też są chusteczki... A tak przy okazji, czy Twoja psycholog często spogląda Tobie w oczy ? Mnie to bardzo krępuje, oczy są dla mnie bardzo intymną częścią ciała. Zawsze gdy mówię to skupiam wzrok na czym innym, sporadycznie tylko odwzajemniam i wpatruję się.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:50
Transfuse, ona cały czas na mnie patrzy...ale ja na nią rzadko...chyba,że rozmawiamy o mniej trudnych rzeczach niż zazwyczaj...czasami jest tak,że pogrążę się w bolesnych wspomnieniach i nie ma ze mną kontaktu... zapadam się w sobie i odpływam...wtedy,żebym zaczęła kontaktować, terapeutka prosi mnie,żebym na nią spojrzała...bardzo dużo mnie to kosztuje i mam ochotę zapaść się pod ziemię ze wstydu...mija spora chwila zanim spojrzę jej w oczy...to wyjątkowo trudne...więc chyba wiem,co masz na myśli...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:53
Bellatrix, Cieszę się, że się rozumiemy. Może to element terapii, z ciekawości zapytam przy okazji. Zimno mi w dłonie.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lut 2012, 22:55
Transfuse, ja się trzęsę jak galareta ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Transfuse 04 lut 2012, 22:58
Niedługo wskakuję do łóżeczka, muszę sobie tylko powlec nową pościel. Tam na pewno będzie ciepło ;)
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do