pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez buu 17 cze 2011, 14:37
linka, coż za szokujące odkrycie :mrgreen:
nie będę spała w nocy :zonk:

halenore napisał(a):Strptiz męski byłby fajny, gdyby panowie nie przerysowywali się na scenie. .

Przyznam się, że raz w dzień kobiet wybrałam się do klubu i akurat był pokaz dla pań. Ale jakieś sztuczne to było.
A co do tańca są już kursy. Kiedyś rozmawiałam z koleżankom i miała ochotę się zapisać na zajęcia. Nie jest to takie proste jak się wydaje. Mówię oczywiście o tych wszystkich akrobacjach. Ale i tak większości rura + taniec kojarzy się tylko i wyłącznie z klubami ze striptizem.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 17 cze 2011, 14:37
30 lat miało być :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez Agasaya 17 cze 2011, 14:51
detektywmonk napisał(a):A ja znam w realu dziewczynę w wieku lat 390, co lubi porno .No chyba ,że mnie robiła w balona i to był tylko żart , ot co . :D


ja bym się przede wszystkim zastanowiła czy nie robi Cię w balona odnośnie swojego wieku że ma 390 lat :shock:
Ludzie tyle nie żyją :mrgreen:

jeśli chodzi o striptiz kobiecy to dla mnie jest to coś uwłaczającego kobiecej godności i sprowadzanie jej do obiektu seksualnego tylko i wyłącznie...

Edit detektywmonk dopiero doczytałam sprostowanie :mrgreen: ale ubawiłam się :P
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 17 cze 2011, 15:01
A co powiecie na to,że w porno grają amatorzy . Czasem i po 50 , to robią bo lubią czy dla budżetu . :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 17 cze 2011, 19:18
angelikaf, a mnie na Twoim miejscu byłoby przykro z tego powodu, że Twój chłopak ogląda w ogóle takie filmy. Czułabym, że jego... wrażliwość nie jest taka jak moja i że ma przedmiotowe podejście do mnie... bo chyba najważniejszy jest związek dwójki ludzi... a nie seks? Seks to sposób okazywania miłości, a nie czysta fizjologia jak sranie na kiblu. :roll: Seks jest jak przytulenie kogoś, pogłaskanie, chyba w dobrym związku powinien być ujściem dla uczuć do drugiej (jednej, konkretnej, tej właśnie) osoby, a nie ujściem potrzeb fizjologicznych jak przy sikaniu? Tak to chyba gwałciciele myślą - muszę ją zgwałcić, bo mam parcie na seks...? :roll: Boże, to jest straszne, co tu przeczytałam... Aż mi się smutno zrobiło... :hide: Ja bym chciała być z kimś, kto będzie MNIE KOCHAŁ i z tej MIŁOŚCI będzie ze mną sypiał, a nie z innych pobudek. Bo nie zamierzam być narzędziem do zaspokajania potrzeb... STRASZNE... :why: :o
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez Infamis 17 cze 2011, 19:26
detektywmonk napisał(a):A ja znam w realu dziewczynę w wieku lat 390, co lubi porno .No chyba ,że mnie robiła w balona i to był tylko żart , ot co . :D

390? No w tym wieku to jej już tylko pornole pozostają :lol:
Infamis
Offline

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez antracytowa 17 cze 2011, 19:58
bo chyba najważniejszy jest związek dwójki ludzi... a nie seks? Seks to sposób okazywania miłości, a nie czysta fizjologia jak sranie na kiblu. :roll: Seks jest jak przytulenie kogoś, pogłaskanie, chyba w dobrym związku powinien być ujściem dla uczuć do drugiej (jednej, konkretnej, tej właśnie) osoby, a nie ujściem potrzeb fizjologicznych jak przy sikaniu? Tak to chyba gwałciciele myślą - muszę ją zgwałcić, bo mam parcie na seks...?

Eee...? o_O

Chyba mylisz trochę pojęcia. :roll: Seks jest bardzo ważny! Zwłaszcza w związku. Nie może być udanego związku bez udanego seksu.
Ale to, że seks jest ważny, to nie oznacza, że jest przedmiotowy. Można porównać go do potrzeb fizjologicznych, bo jest to naturalna, biologiczna potrzeba prokreacji, rozładowania napięcia i takie tam. Ale czy odczuwając naturalną ochotę przespania się ze swoim facetem uprzedmiotawiam go, bo służy mi tylko do zaspokojenia chuci? (Czy może tylko mężczyznom można uprzedmiotawiać, a kobiety to już co innego?) Śpię z kimś nie dlatego, że chcę sprawić mu przyjemność, ale dlatego, że mam taką potrzebę i ochotę. Przy okazji chcę mu sprawić przyjemność tym, że z nim sypiam i sposobem w jaki to robię, chcę by jemu było tak samo przyjemnie jak mi. Co tu rozdzielać biologiczne potrzeby od miłości i namiętności?

Nie rozumiem, dlaczego wyrażeń takich jak "potrzeba biologiczna/fizjologiczna" i "uczucia" nie można użyć w jednej definicji. Zawsze tylko to szufladkowanie: dla facetów seks jest mechaniczny, a kobiety wystarczy tylko pogłaskać i przytulić :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez CichoCiemny 17 cze 2011, 20:16
Lady_B napisał(a):Tak jak napisała ALEKS*OLO, dobre porno nie jest złe... DOBRE...


Nie porno, a erotyka... już pisałem, nie mylcie pojęć ;)

Lady_B napisał(a):Co do striptizu męskiego wg mnie również jest on żenujący... tak samo jak kobiece wicie się na rurze...


Zależy od jakości tańca, jak laska umie ładnie i zmysłowo ruszać ciałem to można popatrzeć. Tak samo jest przecież w "zwykłym" tańcu.

Co do tego, że kobiety oglądają mniej i nie są na to podatne, a mężczyźni się tym "jarają" - no cóż, tak już jesteśmy zbudowani, taką mamy psychikę i tego się nie przeskoczy. W każdym razie zakazywanie to błąd, bo jak wiadomo, zakazane smakuje najlepiej, więc ważne, żeby znaleźć umiar, a najlepiej traktować erotykę (no i może porno, jak kto woli) jako formę sztuki i inspiracji, od czasu do czasu, w granicach rozsądku, bo jak wiadomo, uzależnić się można dosłownie od wszystkiego.
CichoCiemny
Offline

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 17 cze 2011, 20:18
Coś mi mówi,że to będzie długi temat . :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez CichoCiemny 17 cze 2011, 20:21
New-Tenuis, seks to akt miłości, owszem, ale wyładowanie seksualne to akurat czysta potrzeba fizjologiczna i robienie z tego tematu tabu jest właśnie złe i prowadzi do wypaczeń, przez które dochodzi do gwałtów.

antracytowa, no i właśnie dlatego tak nie lubię szufladkowania masturbacji do czegoś czego trzeba się wstydzić, bo "nie wypada". Dlatego tak mnie irytuje podejście kościoła do tego tematu (i przez to ogólnie społeczeństwa), ale już nie chcę wchodzić na tematy religijne, bo dopiero się zacznie :P
CichoCiemny
Offline

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez antracytowa 17 cze 2011, 20:28
W każdym razie zakazywanie to błąd, bo jak wiadomo, zakazane smakuje najlepiej, więc ważne, żeby znaleźć umiar


A wiecie co ja wam powiem? Nie ma się co tak wysilać z moralizowaniem typu "zakazany owoc", bo on i tak ją zostawi. No bo żeby chłopakowi na jego komputerze cichaczem blokady ustawiać i potem głupa walić? :mrgreen:
Przecież takie blokady są dla dzieci, a niedzieciowy użytkownik zobaczy co go blokuje, odinstaluje w cholerę, a gdy dowie się skąd się dziadostwo wzięło pogoni w diabły inwigilatora :D Chciałabym być przy tej kłótni :roll:

detektywmonk, nic dziwnego, bo i bardzo ciekawy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez CichoCiemny 17 cze 2011, 20:31
antracytowa, mi bardziej chodziło o ogólne podejście społeczeństwa do tego tematu, no ale tutaj się częściowo zgadzam, jakby mi ktoś grzebał w systemie mojego, prywatnego komputera to bym zabił myszką :D
Ostatnio edytowano 17 cze 2011, 20:31 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
CichoCiemny
Offline

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

przez Agasaya 17 cze 2011, 20:31
KeFaS, Dobrze dobrze - filmy erotyczne i zmysłowy taniec są ok... i każdy chętnie popatrzy bo skoro seks jest przyjemny to erotyka również...

Ale... no właśnie jest delikatna granica między tym co jest apetyczne a tym co jest degustujące i niestety wiele osób nie potrafi jej dostrzec.
Niestety prymitywne pornosy wypaczają postrzeganie seksu... a uzależnieni od nic panowie potrafią tylko pukać jak szympansy zamiast się kochać z partnerką...

W każdym razie zakazywanie to błąd, bo jak wiadomo, zakazane smakuje najlepiej,
tu się muszę zgodzić całkowicie... im bardziej mu zakazujesz tym bardziej on będzie próbował te zakazy łamać... to stanie się dla niego wyzwaniem i oprócz satysfakcji seksualnej będzie miał również taką że i tak zrobił co chciał... :bezradny:
Agasaya
Offline

pytanie do facetów:) - żyć bez porno...

Avatar użytkownika
przez antracytowa 17 cze 2011, 20:31
KeFaS, Ja tam lubię kościół i wiarę. Nie we wszystkim się zgadzam, ale i tak lubię.
Z mamą w końcu też nie we wszystkim się zgadzam wiele rzeczy robiąc po swojemu, a kocham ją mocno, lojalnie i nieprzerwanie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do