Miłość - czyli tzw: pic na wodę fotomontaż

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Miłość - czyli tzw: pic na wodę fotomontaż

Avatar użytkownika
przez zagubiona28 25 cze 2011, 17:23
Miłość to też ciągła praca nad związkiem. I do tego trzeba dwojga, bo jak tylko jedna strona będzie nad tym pracowała to nic z tego nie wyjdzie. Według mnie, żeby milość utrzymać potrzebna jest dojrzałość psychiczna z dwóch stron. Z moim mężem znamy się od 6 lat, z czego 4 jesteśmy małżeństwem. I choć on jest ode mnie o parę lat starszy, to nie ma w nim właśnie tej dojrzałości. Co często odbija się na naszym małżeństwie. Bardzo mocna wierzę w miłość, i karmię się nadzieją, że mój mąż w końcu dojrzeje, aby ta milość mogła się w pełni rozwinąć.
"Zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość." Paulo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
17 kwi 2011, 20:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do