praca w Mcdonalds

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

praca w Mcdonalds

Avatar użytkownika
przez carmen1988 02 cze 2011, 21:01
Zawsze warto próbować, chociaż moim zdaniem nie powinni tam mieć wydumanych żądań.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

praca w Mcdonalds

przez CichoCiemny 03 cze 2011, 01:14
W takich miejscach strasznie wyzyskują ludzi.
CichoCiemny
Offline

praca w Mcdonalds

Avatar użytkownika
przez antracytowa 03 cze 2011, 07:53
Ja zastanawiałam się nawet czy nie złożyć na wakacje CV do McDonalda właśnie dlatego, że nie mają specjalnych wymagań, a praca niezobowiązująca... Ale w końcu stwierdziłam, że wygodnie jest mi nie pracować jeśli nie muszę :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

praca w Mcdonalds

przez Michuj 03 cze 2011, 08:36
antracytowa, Jesli Cie wezmą, a biorą każdego, to tylko kwestia dogadania godzin. Będziesz mogła sobie dodać mały plusik do życiorysu, jako pierwsza praca zaliczona. Poza tym będziesz miała poważną rą== szkołę życia, zobaczysz co to wartość pieniądza no i częściowo się usamodzielnisz finansowo. Ty masz tą przewagę nad niektórymi, że traktujesz to jako niezobowiązujące doświadczenie, a co niektórzy muszą z tego żyć. Jest to też niezła forma terapii. Praca z ludźmi, poznawanie nowych itd...
Oczwiście nie jest to robota najwyższych lotów, ale pierwsza praca tak wygląda. Ja jestem na tak;)
Michuj
Offline

praca w Mcdonalds

Avatar użytkownika
przez antracytowa 03 cze 2011, 08:45
To nie byłaby moja pierwsza praca :) Moje pierwsze wakacyjne prace to robienie przez kilka sezonów po 8-10 godzin za czarnego murzyna na czarnych polach (i to nie tylko zbieranie owoców), w tamtym roku byłam trzy miesiące za granicą. Wiem, co to jest wartość pieniądza i szkoła życia (odnośnie pracy ta szkoła oczywiście). Mam też jakąś tam ogólną niezależność bo przyznano mi kredyt studencki. Zastanawiałam się po prostu nad jakimś zajęciem na wakacje, żeby mi się nie nudziło i żeby nie nachodziły mnie lęki, kiedy mój facet będzie pół dnia siedział w biurze, a ja cały dzień nie będę miała co robić... Za duża już jestem na takie marnotrawstwo czasu. Ale niestety też strasznie leniwa. Jeśli nie muszę czegoś robić to najchętniej tego nie robię, chyba że naprawdę chce. A praca w McDonaldzie to nie jest coś czego można naprawdę chcieć ;)

Fakt, że mam lepiej. Nie pracuję na pełen etat tylko dlatego, że cały czas się uczę, teraz dziennie studiuję. Ale po skończonych studiach nie wyobrażam sobie nie pracować i np zajmować się tylko domem, a już w ogóle nie wyobrażam sobie nie pracować tylko ładnie pachnieć. Według mnie nauka i praca nadaje życiu określony sens i cel trwania, realizowanie siebie jest czymś dzięki czemu nie marnujemy danego nam czasu.
Ostatnio edytowano 03 cze 2011, 08:49 przez antracytowa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

praca w Mcdonalds

przez Michuj 03 cze 2011, 08:48
Jak by Ci się udało awansować nawet na jakieś pseudos stanowisko kierwonicze (nie wiem jak to tam mają, lider?), to już do CV możesz pisać cuda wianki i opowiadać o bardzo bogatym doświadczeniu w zarządzaniu zasobami ludzkimi :mrgreen:
Michuj
Offline

praca w Mcdonalds

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 cze 2011, 16:50
antracytowa napisał(a):To nie byłaby moja pierwsza praca :) Moje pierwsze wakacyjne prace to robienie przez kilka sezonów po 8-10 godzin za czarnego murzyna na czarnych polach (i to nie tylko zbieranie owoców), w tamtym roku byłam trzy miesiące za granicą. Wiem, co to jest wartość pieniądza i szkoła życia (odnośnie pracy ta szkoła oczywiście).

Popracuj sobie w Polsce, to Ci poczucie wartości pieniądza urośnie z 5 razy :P .
Od kiedy mi się zdażyło popracować miesiąc w fabryce w Polsce to przestałem kupować sporo rzeczy które przedtem kupowałem, bo stwierdziłem, że w ogóle nie są warte tej ilości pracy.

KeFaS napisał(a):W takich miejscach strasznie wyzyskują ludzi.

Ano wyzyskują i to jak. W Polsce burgery w Macu są po tej samej cenie jak w Ameryce, ciągle mnóstwo klientów tak że nie starcza stolików a jakoś płace 3 razy niższe.
A przecież nawet na Zachodzie tego typu prace to wyzysk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 11 gości

Przeskocz do