Czy lubicie siebie?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Infoe 05 gru 2006, 23:01
Strasznie siebie nie lubię. Fizycznie średnio, psychicznie ciągle się o coś obwiniam i czuję że nie spełniam warunków które ustanawiają normy i zresztą ja sam. Chciałbym być inny, ale nie jestem i zdaję sobię sprawę że być nie może, co denerwuje mnie jeszcze bardziej. Momentami mam do siebie wstręt, czasami wręcz nie mogę na siebie patrzeć, nie chodzi mi tu o twarz czy coś, ale na przykład o oczy...nie patrzę na rysy twarzy, patrzę na jej wyraz i jej "przesłanie"...śmiało mogę powiedzieć, że się nie znoszę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 gru 2006, 21:09
Lokalizacja
Z kuńca wsi.

Avatar użytkownika
przez karina2215 07 gru 2006, 15:56
ja ostatnio doszłam do wniosku,że fajna laska ze mnie :D
i to mnie jakos podbudowało:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez Panna Nikt 07 gru 2006, 23:51
Ja siebie bardzo nie lubię.
Przeszkadza mi moja nadwrażliwość i wieczne wpadanie w histerię. Nienawidzę swojego słomianego zapału i zdolności niszczenia dobrego humoru, swojemu ukochanemu...
Przede wszystkim jednak, przeszkadza mi mój wygląd - progenia, piegi, brzydkie włosy (ni to proste, ni kręcone) i tak dalej i tak dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 gru 2006, 23:40
Lokalizacja
Holy City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 08 gru 2006, 09:10
Ależ Panno Nikt-buzia bez piegów jest jak niebo bez gwiazd!Ja też mam piegi i jestem z nich dumna :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez snaefridur 08 gru 2006, 09:38
Kocham,cenie i wielbię na każdy ze sposobów :mrgreen: .Znów jest dobrze ;).
snaefridur
Offline

przez kukubara 08 gru 2006, 09:42
Tak lubie siebie....podobam sie sobie...jestem super :lol:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez maiev 08 gru 2006, 21:18
prawda to że jak się siebie lubi to łatwiej o to żeby inni nas polubili?? sprawdził to ktoś na sobie. Bo ja nie jestem do końca przekonana czy to tak działa.
Malcolm - napisałabym coś, ale na tym forum już tyle komplementów dostałeś, że już Ci nie będę słodzić bo się zrobisz zarozumiały. Ale wiesz....
I żeby nie było że się podlizuję. :lol:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Panna Nikt 08 gru 2006, 22:11
Róża napisał(a):leż Panno Nikt-buzia bez piegów jest jak niebo bez gwiazd!Ja też mam piegi i jestem z nich dumna

Mnie zawsze przeszkadzały.
Chociaż może nie one mi tak przeszkadzają, a fakt, iż wiecznie mam jakieś-takie zaróżowione policzki i nie mogę na siebie patrzeć.
Odrzuca :?

Ale progenia jest najgorsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 gru 2006, 23:40
Lokalizacja
Holy City

Avatar użytkownika
przez korres1 09 gru 2006, 02:49
Piegi sa fajne. Zawsze chciłam je mmiec . Pamietaciem te Roze Europy: lubie jej fARboiwane rzesy, PIEGI I policzki blade?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Mucha 20 gru 2006, 17:27
a ja siebie bardzo nie lubię. Moje zachowanie i przede wszystkim wygląd doprowadzają mnie do szału. A lustro w domu zostało już tylko jedno w łazience :evil:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 gru 2006, 17:22

przez Atisarda 20 gru 2006, 23:28
maiev napisał(a):prawda to że jak się siebie lubi to łatwiej o to żeby inni nas polubili?? sprawdził to ktoś na sobie. Bo ja nie jestem do końca przekonana czy to tak działa.


Dziala. Kiedys w ogole nie akceptowalam swojego wygladu w zasadzie bez widocznego powodu, staralam sie nie rzucac w oczy, to i mialam efekt. Kiedy zaczelam sie wreszcie sobie podobac, nagle ni stad ni zowad kolejka po moj numer telefonu.
Podobnie z reszta - im bardziej pewna siebie jestem, tym bardziej przyciagam. Taka prawidlowosc zauwazylam tez u innych, ale to prosty mechanizm... Logiczne jest, ze jesli dobrze czujesz sie ze soba, to jest wieksza szansa, ze ktos inny tez bedzie sie czul z toba dobrze.

Aktualnie nienawidze siebie - za to, ze pozwolilam sobie tkwic w czyms takim; za to, ze nie umiem sobie poradzic. Zwyczajnie nienawidze i gardze soba.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 gru 2006, 22:50

Avatar użytkownika
przez Agressia 21 gru 2006, 13:06
lubie siebie
staram sie byc swoją najlepsza przyjaciółką

moze i bym zmieniła w sobie kilka rzeczy...ale teraz zamiast myslec co bym zmieniła próbuje to zaakceptowac ;p
"Tylko umysł czyni człowieka prawdziwie szczęsliwym"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 gru 2006, 17:44
Lokalizacja
Olkusz

Avatar użytkownika
przez meskalina 21 gru 2006, 15:37
Znowu nienawidze...i wcale nie chodzi o wyglad zewnetrzny.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do