Chorzy z nienawiści ''koledzy"

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez Pekola 05 maja 2011, 14:56
Zerwałem kilka lat temu całkowicie kontakty z ludźmi z podwórka. Od jakiegoś czas zaczęli się mścić - niszczą samochód mego starego oraz zniszczyli domofon - akurat mój numer jest najbardziej zniszczony.
Wyzywają też mojego kolegę jak do mnie idzie...

Czemu ma to w ogóle służyć? :bezradny: Nie byliśmi skłóceni itd... Mają oni po 17/18 lat.
Pekola
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez ewaryst7 05 maja 2011, 15:00
Banda bezmyślnych gowniarzy..Zgłosiłeś sprawę na Policję ?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez Pekola 05 maja 2011, 15:02
I bez dowodów mam iść na policję? Oni czynią zło :lol: kiedy już się ściemni i nie wiem, która osoba/by to robi... Siedzi cała zgraja na ławce.
Włamali się nawet do samochodu...
Pekola
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez paradoksy 05 maja 2011, 15:27
no włamanie się zgłasza na policję :roll:
paradoksy
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez Pekola 05 maja 2011, 15:33
No to wtedy miałbym przefajdane. Mieszkam na najgorszej dzielnicy a obok mego bloku jest blok gdzie mieszkają praktycznie same degeneraty.
Najlepiej byłoby się przeprowadzić, tylo kto się przeprowadza tylko dlatego bo ktoś samochód ziemią obsypał i wiele innych...
Pekola
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez Drewniany 05 maja 2011, 15:38
Tylko? To jest aż.
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez miś wesołek 05 maja 2011, 19:00
Pekola napisał(a):Zerwałem kilka lat temu całkowicie kontakty z ludźmi z podwórka. Od jakiegoś czas zaczęli się mścić - niszczą samochód mego starego oraz zniszczyli domofon - akurat mój numer jest najbardziej zniszczony.
Wyzywają też mojego kolegę jak do mnie idzie...

Czemu ma to w ogóle służyć? :bezradny: Nie byliśmi skłóceni itd... Mają oni po 17/18 lat.


Jak zobaczyłem temat, to sobie pomyślałem, że brzmi ciekawie ;)

Bardzo Ci współczuję takich sąsiadów. Ludzie potrafią być wredni, a zwłaszcza takie blokowe wsioki. U mnie też rozwalali domofon już dwa razy i za każdym razem też było tak, że to mój numer i sąsiada obok były najbardziej rozwalone (są pośrodku tablicy i najbardziej się wgniotły od uderzeń), ale ja wiem mniej więcej, jakie były okoliczności całego zdarzenia. Ot, przyszedł jeden pijany prawie do nieprzytomności sąsiad do sąsiada, który mieszka parę pięter nade mną i jest dilerem. Chciał kupić białe, tamten miał wyłączony domofon, więc ten zaczął łomem, z którym przyszedł walić w domofon. Później się migał z zapłaceniem za szkodę i musieli pokryć lokatorzy. A jeszcze wczesniej to jeden z buta napieprzał, bo był o coś wkurzony. Taki troglodyta, 45 w łapce. Bardziej mi się chce śmiać z ich głupoty, niż się boję, ale oni dla mnie są mili, z daleka mówią cześć, a czasem nawet, jak wciągają na klatce schodowej i ich zastanę, to namawiają na krechę. Oczywiście odmawiam. Taką widać mam zrytą opinię (i mnie to jakoś szczególnie nie dziwi), bo nigdy nie próbowałem zawierać z nimi żadnych znajomości, może parę razy kiedyś dawno temu wziąłem od nich wora. Sąsiadka miała bardziej przerąbane z jednym. Zaczęła donosić na hałasy z góry, to groził jej słownie. Teraz ma sprawę w sądzie, sąsiadka się wyprowadziła i chodzi po ulicach z gazem.

A Ty masz absolutną pewność, że za sprawą samochodu stoją właśnie oni i że ten domofon Twój najbardziej zniszczony akurat Twój, to z osobistych pobudek? Co na przykład krzyczą do Twojego kolegi, jak do Ciebie idzie?
miś wesołek
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

Avatar użytkownika
przez Sean1 05 maja 2011, 19:16
No to wtedy miałbym przefajdane. Mieszkam na najgorszej dzielnicy a obok mego bloku jest blok gdzie mieszkają praktycznie same degeneraty.
Najlepiej byłoby się przeprowadzić, tylo kto się przeprowadza tylko dlatego bo ktoś samochód ziemią obsypał i wiele innych...

Polskie prawo jest lekko chore bo gdybyś to zgłosił, to za późniejsze zastraszanie w związku z tym w sumie kija dostaną... dlatego ludzie się boją dzwonić. Jednak na twoim miejscu wezwałbym policję, bo chłopie to o czym piszesz to taka pierdoła nie jest. Rozumiem jakieś przygłupy przechodziły nawalone i akurat im się twoje auto spodobało żeby je lekko zdemolować i był to jednorazowy występek. Lipa, zdarzyć się mogło każdemu, jak już pisałem mamy zrąbane prawo i lepiej przeboleć jeśli to nic poważnego. Ale ty ich masz pod nosem, są obok ciebie i sobie bezkarnie, świadomie takie rzeczy odwalają. Ty jako rówieśnik i w sumie ich były kolega masz może jeszcze wytłumaczenie, ale dziwne jest też że twój ojciec nie zareagował i tak to zostawił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez Pekola 05 maja 2011, 19:30
Bo to są właśnie oni. Samochód stoi przy ławce gdzie oni przesiadują. Nasz samochód to gruchot a obok stoją porządne auta i nic im nie robią. Spuszczane jest powietrze z koła, sypana była ziemia na auto, ukradziona była antena(chyba została odzyskana), włamanie do samochodu i kradzież błachych rzeczy. Jednak nie jest to robione codziennie tylko raz na miesiąc lub rzadziej.

Wszyscy sąsiedzi mają ich dość, że aż zostały usunięte wszystkie ławki z pod klatek i z podwórka i została tylko jedna. Ktoś nawet wylał stare masło na tą ostatnią ławkę by oni tam nie siedzieli...

Kolegę wyzywają wyzwiskami. Czasami bał się z klatki wyjść.

Mnie nie wyzywają i mówią cześć ale wolę nie wiedzieć jakie gesty kierują we mnie kiedy nie widzę.
Pekola
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez NoOneLivesForever 05 maja 2011, 20:06
Hołota, coraz więcej takich tępych głąbów bez rozumu :evil:
NoOneLivesForever
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez miś wesołek 05 maja 2011, 20:45
Pekola napisał(a):Bo to są właśnie oni. Samochód stoi przy ławce gdzie oni przesiadują. Nasz samochód to gruchot a obok stoją porządne auta i nic im nie robią. Spuszczane jest powietrze z koła, sypana była ziemia na auto, ukradziona była antena(chyba została odzyskana), włamanie do samochodu i kradzież błachych rzeczy. Jednak nie jest to robione codziennie tylko raz na miesiąc lub rzadziej.

Wszyscy sąsiedzi mają ich dość, że aż zostały usunięte wszystkie ławki z pod klatek i z podwórka i została tylko jedna. Ktoś nawet wylał stare masło na tą ostatnią ławkę by oni tam nie siedzieli...

Kolegę wyzywają wyzwiskami. Czasami bał się z klatki wyjść.

Mnie nie wyzywają i mówią cześć ale wolę nie wiedzieć jakie gesty kierują we mnie kiedy nie widzę.


No to z pewnością masz problem, ale nie masz żadnych powodów, aby wpadać w paranoję i myśleć, że to jakoś szczególnie akurat na Ciebie się uwzięli. A tak sformułowany temat (nazywanie ich "kolegami" czy doszukiwanie się w ich działaniu jakichś skierowanych do Ciebie osobistych podtekstów, przejawów nienawiści) nasuwa takie skojarzenia. To są po prostu cymbały. Jak ktoś napisał powyżej, prawo i porządek w naszym i pewnie nie tylko w naszym kraju, nie zawsze działa skutecznie w takich przypadkach. Ludziom takie sytuacje naprawdę potrafią uprzykrzyć życie, a dla organów ścigania są to zwykłe błahostki. Masz do wyboru: albo dążyć do konfrontacji czyli wzywać policję itd., ale wtedy nie masz żadnej pewności, że chłopaki z klatki nie będą chcieli w przyszłości się jakoś zemścić (przykład mojej sąsiadki, która poszła na wojnę i musiała się wyprowadzić, teraz chodzi z gazem w kieszeni). Drugim wariantem jest np. przestawienie samochodu w inne miejsce, oddalone od miejsca, w którym przesiadują. Sam piszesz, że powodem, dla którego mogą go niszczyć jest jego wyróżniający się wygląd, wyzwiska pod adresem kolegi również nie odnoszą się w ogóle do Ciebie, a sami "koledzy" mówią Ci nawet cześć. Sądzę więc, że nie musisz się czuć jakoś szcególnie personalnie zagrożony. To są przygłupy, pijący browary i pewnie jeszcze ćpający pod blokiem, niezbyt mądrzy i niewychowani i przychodzą im do głowy różne rzeczy. Robią na osiedlu burdel, ale pewnie nie jesteście jedynymi ofiarami ich wybryków. Ja bym ich zignorował. Przestawił samochód w inne miejsce, takie do którego nie będzie się im chciało chodzić. Gdy dalej będą odwalać numery, wtedy bym się zastanowił nad ewentualną "wojną". Ta może do niczego dobrego nie prowadzić ze względu na nierównowagę sił. Niektórzy ludzie są po prostu zbyt głupi, aby trafić do nich normalną drogą, a jeśli są silniejsi, to cóż, życie, jest to smutne, lecz prawdziwe, tak bywa. Polecam Ci taki bardzo fajny film idealnie trafiający w temat może pomoże Ci przyjąć, wybrać dla siebie odpowiednią postawę w tej sytuacji:
http://www.filmweb.pl/film/W+lepszym+%C ... 010-539094

Jest ciężko, ale myślę nie musisz się aż tak przejmować. Początkowo to zabrzmiało tak, jakby zrobili sobie akurat z Ciebie ofiarę. Wtedy by było gorzej. Jak się jednak okazuje - nie. Chłopaki po prostu lubią robić burdel.

Śmiertelniczka napisał(a):
miś wesołek napisał(a):wziąłem od nich wora.
Co to znaczy "wziąć wora"?


Kupiłem narkotyki w plastikowym worku. (Jak już nigdzie nie było, bo z reguły takich ludzi omijam szerokim łukiem.)
miś wesołek
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

Avatar użytkownika
przez linka 05 maja 2011, 21:50
Napisz podanie do spółdzielni o zlikwidowanie ławki - nie będą mieli gdzie przesiadywać. Doraźnie pomoże.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez miś wesołek 05 maja 2011, 22:15
No właśnie. Tego typu działania warto podjąć; takie które będą Ci zapewniały anonimowość. Sąsiedzi wpadli na pomysł z masłem, może wkrótce wpadną na pomysł ze starym nabiałem. Tobie raczej odradzam tego typu akcje, bo osobistyczne obrzucanie ławki zgniłymi jajcami może stać się potencjalnym ogniskiem zapalnym do nerwowych przypuszczeń, a może nawet paranoi i przyszłych problemów (sam bym się później zastanawiał czy aby na pewno mnie nie widzieli, skojarzą mnie z tym, mogą wpaść na mój trop itp).
Ostatnio edytowano 05 maja 2011, 22:20 przez miś wesołek, łącznie edytowano 1 raz
miś wesołek
Offline

Chorzy z nienawiści ''koledzy"

przez NoOneLivesForever 05 maja 2011, 22:17
Chciałbym mieć tylko takie problemy.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do