Nihilizm egzystencjalny

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nihilizm egzystencjalny

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 28 mar 2011, 19:45
Ja tak miałam. Wyszłam z tego... a precyzyjnie mówiąc to po prostu przestałam czuć cokolwiek i myśleć o rzeczach poważniejszych i trudniejszych, niż co zjeść na śniadanie, bo wszystko boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Nihilizm egzystencjalny

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 28 mar 2011, 19:53
Nie wiem, co Ci poradzić... mi przeszło chyba po prostu dzięki lekom i próbach przespania najgorszych momentów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Nihilizm egzystencjalny

przez CichoCiemny 29 mar 2011, 00:25
Ja tak mam co jakiś czas. Pomaga mi po prostu "działanie", czyli praca, hobby, rzeczy na których mogę się skupić tak, żeby ciągle nie filozofować.

Chociaż z drugiej strony - takie dywagacje są fascynujące, bo nikt jeszcze nie znalazł jednoznacznej odpowiedzi.
Po eksperymentach z psychodelikami jest najlepiej, ale trzeba się wkręcić w ten klimat.
CichoCiemny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nihilizm egzystencjalny

przez NoOneLivesForever 29 mar 2011, 11:33
Czy znalazł sie z Was ktos w położeniu w którym niewidział sensu życia,wogóle istnienia czegokolwiek... w którym jedyne czego "doświadczał " to pustka,anhedonia,wielkie psychiczne cierpienie bez perspektyw dostrzerzenia kiedykolwiek światełka w tunelu ??
Tak
czy ktos miał takie odczucia i z tego wyszedł?
Tak
NoOneLivesForever
Offline

Nihilizm egzystencjalny

przez NoOneLivesForever 29 mar 2011, 19:30
Pierwszy raz cierpliwość.
Drugi raz było znacznie gorzej, chyba bym z tego nie już wyszedł, pomogła mi głęboka medytacja. Ten stan opuścił mnie w jednej chwili, ale nic na ten temat więcej nie mogę powiedzieć, miałem szczęście. Tylko raz się udało.
NoOneLivesForever
Offline

Nihilizm egzystencjalny

przez shadow_no 29 mar 2011, 20:46
Marek77,
myślę, że wiele osób tego doświadcza. Sam też byłem w takim stanie.
Żyłem z dnia na dzień bez większego sensu. Powtarzałem pewne czynności jak z automatu, bez entuzjazmu 'byle coś robić'. Pomogło mi wtedy wejście w związek w którym kobieta pomogła mi znaleźć większe wartości i cele do których można dążyć. Do tamtej pory średnio je widziałem i wierzyłem. Związek się skończył, ale jednak zaszczepione wtedy wartości pozostały i nie wróciłem do tego co wtedy czułem. Ale czułem, chociaż nie wiem czy brak sensu w życiu można nazwać czuciem czegokolwiek. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do