Kobiece sprawy :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 mar 2011, 22:38
Brałam już kiedyś tabsy anty, ale ciągle się bałam że dostanę zakrzepicy bo mam słabe ciśnienie. W dodatku boję się też o wątrobę... Liczę na to że po ciąży choroba mi odpuści i będę mogła mieć przerwę z hormonami... Na razie nie biorę, czekam na decyzję lekarza. Ostatnio czytałam o takiej babce - 28 lat, jadła z mężem kolację, nagle dostała drgawek i zmarła zanim karetka przyjechała... Okazało się że przez tabsy dostała zakrzepu i jej do płuc dotarł :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez linka 27 mar 2011, 22:38
marcja, :lol: mój to nawet antybiotyku nie umie regularnie zeżreć........ znając jego dokładność to bym co 9 miesięcy z brzuchem chodziła ;)
Po dziecku ( za lat kilka) chciałabym stosować NPR - dokładnie stosowane ma bardzo wysoką skuteczność ale przerażają mnie te przymusowe okresy celibatu......grrrr

-- N mar 27, 2011 9:42 pm --

Pinkii, zawsze możesz zamiast tabletek wybrać krążek dopochwowy albo plastry - one omijają nieco wątrobę. A po urodzeniu dzidziusia może wkładka domaciczna z hormonami - ona też "odpuszcza"wątrobie.
Spokojnie, zapewne lekarz zaproponuje coś najmniej "szkodliwego" .
Co do zakrzepicy.....no cóż...... ja co pół roku robię krzepliwość - i jest ok, takie mam zalecenia od ginekologa.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 mar 2011, 22:42
A co myślicie o plastrach? Chyba się na nie zdecyduję dla zdrowia, chociaż wątrobę oszczędzę.

Linka- hehe zapytałam, a Ty napisałaś wcześniej o plastrach :smile: Wydaje mi się że to będzie lepsze wyjście, ważne aby tylko nie było normalnych okresów bo wtedy mi torbiele rosną. Dobrze, że pilnujesz terminów badań, też będę i mam nadzieję że badanie co pół roku wystarczy aby uratować życie...
Ostatnio edytowano 27 mar 2011, 22:44 przez Pinkii, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 27 mar 2011, 22:43
Hehe w sumie tak :D Lepiej juz na sobie polegac :D

NPR hmmm...Tam chodzi o sluz czy temperature? Czy jedno i drugie? Jesli o sluz to troche bym sie bala, ciezko samemu oceniac konsystencje itp :shock: I w ogole jakos bym chyba nie chciala tego robic, bo len ze mnie ;D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 mar 2011, 22:45
paradoksy napisał(a):to tak samo jak z psychotropami... też ingerują w organizm. ale niektórzy MUSZĄ je brać.
no i tyle.

Tylko ,że dla psychotropów nie ma alternatywy, natomiast dla pigułek jest. Może droższa i mniej pewna, ale jest.

Ja nie zamierzam nikogo przekonywać. Każdy robi tak ,żeby jemu było jak najlepiej. Ja się pigułek boję i tyle.

Pinkii U Ciebie to inna sytuacja - Ty muszsz je brać ze względów zdrowotnych.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez linka 27 mar 2011, 22:46
Dużo pozytywnych opinii słyszałam - dobry patent dla zapominalskich i osób cierpiących na zaburzenia trawienne( biegunki itd). Poza tym jak pisałam - one omijają troszkę wątrobę :smile:
Jeszcze możesz się zainteresować Nuva Ring ( o tym też same superlatywy słyszałam) http://mamzdrowie.pl/antykoncepcyjny-pi ... -nuvaring/ zawiera najmniejszą ilość hormonów :)

-- N mar 27, 2011 9:47 pm --

marcja, NPR - śluz + temperatura..... no właśnie a leń ze mnie jak talala :P
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 mar 2011, 01:35
ta lala*
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez linka 29 mar 2011, 11:26
człowiek nerwica, cicho :mrgreen:
Pochwalę sie, moja znajoma ma sklep z biżuterią, http://www.fantazyjne.pl/ - i ceny baardzo przystępne, dziś sobie zamówiłam u niem rzemykową bransoletkę i dwa koraliki modułowe :

Obrazek
Obrazek

Swoją drogą Rosemary robi też przepiękną biżuterię ślubną ...... http://www.rosemary-manufacture.com/bizuteria-slubna/
Popłynęłam prywatą :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 29 mar 2011, 13:01
Użytkownik linka otrzymuje ostrzeżnie :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 kwi 2011, 13:23
kilka słów o tabletkach antykoncepcyjnych ;) : http://astral-projection.blog.onet.pl/Z ... 15041989,n
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez linka 01 kwi 2011, 13:36
_asia_, eee wybacz ale oszołoma z tematami:
wielkie afery tego świata, które mają wpływ na nasze życie
prolog New World Order w Polsce
aborcyjne kontrowersje
"po wegetarianach przychodzą kanibale"
groźna szczepionka przeciwko HPV
nie szczepimy dzieci
sfałszowane wyniki badań, niejasności ws szczepionek
szkodliwość szczepionek podawanych dzieciom
pigułka antykoncepcyjna powoduje nowotwory
komórki rakowe i priony w szczepionkach
[b]Smoleńsk - ranni? + krytyka systemu (demokracji)
głód w Polsce? + ostrzeżenie ws. szczepionek[/b]
Szkodliwość InVitro - In vitro nie jest więc rozwiązaniem problemu bezpłodności.
Czytać nie będę bo i tak wiem, ze jego teksty to spojrzenie tylko z jednej strony i są tendencyjne :bezradny:

-- Pt kwi 01, 2011 12:37 pm --

Zabrońmy invitro, zabrońmy tabletek antykoncepcyjnych i zabrońmy szczepionek - jacy wtedy będziemy zdrowi ..... :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 kwi 2011, 16:56
linka - to oczywiście Twój wybór. :mrgreen: Ja tam czytam, bo nawet w tendencyjnych tekstach często jest dużo prawdy. Jak to się teraz mówi... wiedza ochrania, ignorancja zagraża. ;)

-- 01 kwi 2011, 16:04 --

co do in vitro... no przecież to nie od dziś wiadomo, że wcale nie jest takie bezpieczne i nieszkodliwe... :roll: Jest sporo nietendencyjnych tekstów na ten temat, tu np. Fragment wykładu prof. dr hab. med. Bogdana Chazana pt. "Medyczne i etyczne aspekty procedury in-vitro":
http://www.fronda.pl/news/czytaj/prof_chazan_o_in_vitro
Albo:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title, ... prasa.html
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Kobiece sprawy :)

przez paradoksy 01 kwi 2011, 17:05
mam ciekawostkę.
dostałam od gina: antybiotyk, tabletki dowcipne i 2 x czopki
brałam tylko antybiotyk +bakteriotwórcze
i mi przeszło zapalenie :lol:
paradoksy
Offline

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 kwi 2011, 17:12
tu też coś o in vitro:

PRAWDA O IN VITRO Zagrożenia dla matek i potomstwa
Coraz dokładniej widać zagrożenia dla matek i potomstwa, które przyszło na świat metodą in vitro, płynące z konfliktu natury z biotechnologiami. O tych zagrożeniach mówi się niechętnie i niewiele.
Pierwsze dziecko z probówki przyszło na świat w 1978 r. w Wielkiej Brytanii. Wystarczy prześledzić pewne doniesienia ze świata (chociażby na stronach internetowych Human Life International: http://www.hli.org.pl), aby dowiedzieć się, że poczęcie w ten sposób niesie zagrożenie dla zdrowia matki i dziecka. Te fakty są ukrywane.
W styczniu 2002 r. ukazała się notatka o barierze naturalnej, która jest jedną z przyczyn utrudniających implantację dziecka poczętego. Profesor Alan Beer z Chicago Medical School stwierdza, że kobiecy system immunologiczny traktuje wprowadzone do macicy embriony jako obcą tkankę. Z grupy badawczej matek, które przeszły 3 nieudane próby poczęcia metodą in vitro, 7 na 10 miało znacznie podwyższony poziom czynnika, który występuje w przypadku chorób autoimmunizacyjnych.
O zwiększonym ryzyku wystąpienia wad układu rozrodczego u dzieci poczętych w sztuczny sposób poinformowano w czerwcu 2002 roku. Badania genetyków pracujących pod kierownictwem dr. Kena McElreavey z paryskiego Instytutu Pasteura dowiodły, że około 5 procent mężczyzn z zaburzeniami płodności ma zmutowany chromosom Y w niektórych komórkach, np. plemnikach. Z połączenia tak zmutowanego plemnika z komórką jajową może urodzić się dziecko - chłopiec z niedorozwojem płciowym, dziedzicząc przypadłość po ojcu.
U dzieci poczętych in vitro dochodzi także do rozwoju wad układu moczowego, takich jak np. rozwój pęcherza moczowego na zewnątrz organizmu. Naukowcy twierdzą, że prawdopodobieństwo wystąpienia wad układu moczowego jest u nich 7 razy większe niż u pozostałych dzieci.
Listopad 2002 r. - kolejne badania medyczne potwierdzają, że dzieci poczęte in vitro cierpią na liczne wady wrodzone. Lekarze z dwóch amerykańskich uczelni - Uniwersytetu Johna Hopkinsa i Waszyngtońskiej Akademii Medycznej w St. Louis - odkryli, że zapłodnienie pozaustrojowe związane jest z występowaniem u dzieci rzadkiej kombinacji wad wrodzonych przejawiających się w niekontrolowanym rozroście różnych tkanek. Naukowcy dokonali analizy danych statystycznych z krajowego rejestru osób chorych na zespół Beckwitha-Wiedemanna (BWS - choroba uwarunkowana genetycznie, prowadzi do rozwoju hipoglikemii oraz guzów nowotworowych). Okazało się, że dzieci poczęte in vitro są sześciokrotnie bardziej narażone na BWS niż poczęte siłami natury. U dzieci dotkniętych syndromem Beckwitha-Wiedemanna dochodzi najczęściej do rozwoju tzw. guza Wilmsa (nerczak zarodkowy), wątrobiaka zarodkowego, nerwiaka niedojrzałego i innych nowotworów. Prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń jest wprost proporcjonalne do czasu przechowywania embrionów w sztucznym środowisku przed przeniesieniem do organizmu matki.
W opinii amerykańskich naukowców z Cornell University, wady genetyczne dzieci poczętych metodą in vitro są wywołane działaniem preparatów wykorzystywanych do stymulacji jajeczkowania oraz preparatów ułatwiających implantację dzieci w organizmie matki. Poważne uszkodzenia mogą być również spowodowane przez substancje tworzące specjalne kultury, w których żyją embriony przed wprowadzeniem do łona matki oraz przechowywanie ich w ciekłym azocie.
Metoda in vitro niesie również ryzyko dla zdrowia i życia kobiet. W kwietniu 2003 r. w Krakowie zmarła 29-letnia kobieta, która poddała się technice in vitro. Do śmierci pacjentki doszło podczas pobierania komórek jajowych. Jak ustaliła prokuratura, lekarka anestezjolog po podaniu pacjentce pierwszej dawki leku znieczulającego podała jej kolejną dawkę, nie czekając na skutki pierwszej. Doszło do niewydolności oddechowej, a lekarze zbyt późno zareagowali. Można by powiedzieć: zwykły błąd w sztuce, mógł zdarzyć się przy każdym innym zabiegu. Tak. Ale każda inna ingerencja chirurgiczna jest konieczna ze względu na zdrowie, natomiast in vitro nie jest zabiegiem ratującym zdrowie czy życie.

Magdalena Garbacz
http://archiwum.naszdziennik.int.pl/inf ... /in-vitro2

Basiu, no to chyba dobrze? :D
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do