Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Adamo 25 lut 2011, 19:06
piotrek_d04 napisał(a):jeśli lekarz do konował trzeba go zmienić

A jak to wywnioskować (ze jest konowałem)?
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Pinkii 25 lut 2011, 19:09
Adamo napisał(a):Za porady dobrych specjalistów trzeba dobrze zapłacić. Ja nic nie mam do tego, takie są prawa rynku. Lekarze siedzący w lokalnej PZP z mojego doświadczenia nie przemawiają do mnie zbytnio swoimi kompetencjami. Choć może są aż tak dobrzy, że wystarczy im rzut oka i już wszystko wiedzą, kto wie...


3/4 moich lekarzy (a jest ich wielu bo jestem chorowita) jest na NFZ. Chodzę do nich na ubezpieczenie i jestem bardzo zadowolona, to ludzie kompetentni, zawsze pomocni, uśmiechnięci, z dużą wiedzą, potrafią długo mi coś objaśniać i słuchają mnie... Widocznie źle szukasz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

przez LitrMaślanki 25 lut 2011, 19:16
Pinkii,

Moja doktor psychiatra jest z NFZ i jest super .
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Adamo 25 lut 2011, 19:18
Pinkii,

Możliwe, twój post jest istotny w tej dyskusji. Nie można budować opinii ogólnej na podstawie zbyt małej próby, wiem o tym. Faktycznie, znalezienie dobrego lekarza na NFZ to najlepsze wyjście, o ile mieszkasz w dużym mieście. I nawet Pan doktor nie musi się uśmiechać, grunt żeby był kontaktowy i dobrze zdobyte informacje wykorzystywał.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

przez Zenonek 25 lut 2011, 19:27
piotrek_d04,

50 zl za wizyte u psychiatry ?? To pol darmo ! A ile trwa wizyta ?

Ja nie moge znalezc za ponizej 100 zl , a wielu bierze 150-200 zl za 50 minut.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

przez dogomaniaczka 25 lut 2011, 19:29
Zenonek, no co Ty? ja mam psychologa, który mi przychodzi póki co do domu, a i tak płacę 140 zł, na miejscu będzie 100 zł, wcześniej chodziłam i płaciłam 80..można znaleźć taniej niż 100 zł :)

-- 25 lut 2011, 18:30 --

aha, mowa o psychiatrze <wtopa> :)
dogomaniaczka
Offline

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez marcja 25 lut 2011, 19:55
Ja postepuje tak, jak uwazam, jesli chodzi o branie lekow. Psychiatra powiedzial mi (zgodnie z prawda) ze psychotropy bede musiala brac min. rok,zeby nerwica nie wrocila...Ja bralam kilkanascie tygodni - kiedy poczulam sie zdrowa, uznalam, ze nie powinnam ich juz brac i w naglym zrywie wywalilam 4 ostatnie tabletki do stawu na Polach Mokotowskich, podobny los spotkal Xanax- resztka wyladowala w koszu. I decyzji tej nie zalowalam nigdy - ani nawroty nerwicy nie sa juz teraz tak straszne, ani nie pogorszylo mi sie od naglego przerwania lekow. Po przerwaniu brania Lexapro pierwszy nawrot nerwicy pojawil sie dopiero po ok 2 latach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Pinkii 25 lut 2011, 22:36
Ja akurat do psycha chodzę prywatnie (płacę 80 zł), ale to tylko dlatego że się do niego przywiązałam i go lubię, no i trafił mi z lekami. Pewnie gdybym chciała to bym znalazłam dobrego na NFZ ale nawet nie szukałam. Natomiast cała reszta moich lekarzy jest- jak już wspomniałam- na NFZ. Szukajcie, a znajdziecie.

p.s. Fakt, mieszkam w dużym mieście. Na wsi jest jeden lekarz i kropka ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Anna R. 26 lut 2011, 07:40
Chodziłam do lekarzy i psychologów na fundusz. Odwaliłam półtora roku terapii- wizyty dwa razy w tygodniu po 30 minut. Lekarze pomogli mi bardzo, terapia wcale. Moja lekarka w Lublinie jest naprawdę świetna, wyciągnęła mnie na prostą ze stanu prawie beznadziejnego. Teraz nie mam już ubezpieczenia w Polsce i za wizytę prywatna place 80 zł. Ale warto

Natomiast w Niemczech nie mogę w swoim okręgu znaleźć dobrego psychiatry. Chodzę oczywiscie na kasę chorych, bo tu prywatnych przychodni nie ma. Pierwszy lekarz traktował mnie jak natręta- mam wrażenie, ze nie wierzył w to, co mówiłam. Miałam zaświadczenie z międzynarodowym kodem choroby, a on go nawet nie znal. Teraz chodzę do innego, i tez nie jestem do końca zadowolona. Czekam zawsze dwie godziny, mimo, ze mam wcześniej umówiony termin, a pan poświęca mi 5 minut i narzeka jaki to on jest zapracowany. Jednym słowem marnie :?
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez renegatt 27 lut 2011, 11:33
Cześć ludzie piszę tutaj bo znowu mnie coś bierze, miałęm przygody z nerwicą na początku 2009 mnie walnęło ostro, Seroxat brałem i pusciło, odstawiłęm po ok 3-4 mcach i było git, swoją drogą, dużo tu pisałem i bardzo mi to forum pomogło, poznałem paru znerwicowanych:) a ostatnie pare dni znowu czuje się jakby coś miało się dziać. Póki co jestem dobrej myśli, mam nadzieje, że to przejściowy stan związany z moim przeziębieniem, osłabieniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2011, 11:44
Ja chodzę i do psychologa i psychiatry na NFZ.

Psychiatra - średnio miły ale:dr nauk medycznych, od 25 lat leczy w szpitalu, nie wciska leków na chama, wysłucha, zawsze ma czas, koleś konkretny. Nie muszę się zapisywać wczesniej, tego dnia kiedy chcę mieć wizytę, dzwonię do ośrodka - wyciągam kartę i za kilka godzin idę na wizytę.

Psycholog - licencjonowana terapeutka poznawczo-behawioralna posiadająca atest PTTPB, bardzo miła, bardzo fajnie mi się z nią współpracowało - pomogła mi jak mało kto na tym świecie. Terapię miałam raz w tygodniu - 60 minut, czasem przedłużało się do półtorej godziny jak się zagadałyśmy :P . Potrzebne mi było skierowanie na terapię, na pierwszą wizytę czekałam około 3 tygodni - kolejne już co tydzień.

Chyba mam po prostu szczęście i fajny ośrodek zdrowia psychicznego :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 lut 2011, 12:13
Nie muszę się zapisywać wczesniej, tego dnia kiedy chcę mieć wizytę, dzwonię do ośrodka - wyciągam kartę i za kilka godzin idę na wizytę.

Fajnie masz.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez Alienated 27 lut 2011, 13:57
Ha ha! W dzisiejszych czasach lekarze nie mają już tak łatwo jak dawniej, kiedy to mogli do woli wciskać pacjentom często po prostu kit! Przerabiałem to przez lata na własnej skórze i wiem jak kompletnie potrafią być ze sobą sprzeczni jeśli o opinie chodzi. Podczas gdy jeden pod żadnym pozorem nie chce przepisać konkretnego leku, twierdząc jakoby ten np. uzależniał, drugi serwuje go do woli, z chęcią urozmaicając "jadłospis" o kolejne specyfiki. Jedni są zagorzałymi zwolennikami terapii, podczas gdy inni uważają ją za kompletnie bezcelową. I są to tylko przypadki w obrębie jednej specjalności. Tak się składa, że jestem aktualnie na etapie zmagania się z problemem, odnośnie "traktowania" którego w polskiej medycynie przez ostatnich kilkanaście lat nie zrobiono kompletnie nic! To śmieszne, ale wydaje się, że ludzie pozyskujący swoją wiedzę w oparciu o fora internetowe mają odnośnie pewnych kwestii znacznie większe pojęcie aniżeli lekarz specjalista z pewnej konkretnej dziedziny, o której dyskretnie nie wspomnę ;). Pacjentów zwodzi się proponując zupełnie nieskuteczne rozwiązania, co w przypadku leczenia długotrwałego jest niesamowicie frustrujące. Chyba tylko i wyłącznie w celu zyskania na czasie zaleca się powtarzanie dopiero co zakończonej terapii od początku. Przecież w sytuacji kiedy ta okazała się całkowicie nieskuteczną jest to czystym absurdem! Prowadzi to w konsekwencji do tego, że niektórzy ludzie w desperacji zaczynają za pośrednictwem internetu sami wymieniać się niezarejestrowanymi na polskim rynku farmaceutykami. Często są to środki, których zastosowanie związane jest ze sporym ryzykiem, ale jakoś wcale mnie nie dziwi, że w obliczu sytuacji panującej pod tym względem w polskiej medycynie pacjenci zaczynają szukać rozwiązania na własną rękę. Dodam, że miałem niedawno okazję rozmawiać na ten temat z lekarzem weterynarii i co się okazuje. Podobno dokonał się na tej płaszczyźnie spory postęp! W przypadku ludzi mamy jednak do czynienia z kompletną ignorancją. To są w ogóle jakieś kpiny! Od kilku dni sam również zacząłem leczyć się na własną rękę, ponieważ w przeciwnym razie co najwyżej doprowadzono by mnie do takiego stanu jak kilkanaście lat temu, kiedy to w wyniku czyjejś ignorancji właśnie trafiłem do szpitala. Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że mogłem pozwolić sobie na sprowadzenie dość drogich środków z zagranicy od ręki. Co jednak mają zrobić ludzie, którzy nie posiadają żadnych rezerw finansowych??? Tak więc wracając do tematu, internet stanowi pod względem możliwości autodiagnozy ogromny krok naprzód. I kij w oko wszystkim tym przedstawicielom służby zdrowia, którzy uzurpują sobie jako jedyni prawo do decydowania o losie pacjenta. :evil: :evil: :evil:

Wybaczcie przydługi post, ale musiałem upuścić z siebie trochę żółci. ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Lekarze kontra internet, czyli... ;)

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 14:22
To prawda, ze czesto trzeba sie leczyc na wlasna reke i ze niewiele sie zmienilo w przeciegu klikunastu lat jesli chodzi o psychiatrie. Ale przede wszystkim (i to jest najgorsze) niewiele zmienilo sie, jesli chodzi o wiedze ludzi nt. najpopularniejszych "chorob psychicznych", jak depresja, nerwica i zab. osobowosci i niewiele zmienilo sie w psychologii, jesli chodzi o tzw. stategie wczesniej interwencji, ktora umozliwialaby leczenie potencjalnych przyszlych nerwicowcow i depresyjnych juz w wieku dzieciecym, zanim choroby wybuchna na dobre...
Ilez to razy w ostatnich latach slyszalam od dzieci teksty w stulu: "Mama na mnie krzyczla i nie moglam oddychac az od tego, nie chce wiecej tak miec" (7 latka) Nawet ja, jako kilkulatka panicznie balam sie chorob, przy kazdym przeziebieniu myslalam o najgorszym i panikowalam. W wielu krajach zachodnich takie dzieci wysyla sie do psychologa, gdzie od razu proponuje sie sie terapie behawioralna, leczy sie nerwice, ktorej jeszcze nie ma, ktora jest dopiero w zarodku...
Tak powinno byc i u nas, poki co jednak nie jest. Kazdy niemal w koncu laduje na lekach i niestety trzeba postepowac, jak sie uwaza i leczyc sie samodzielnie...:/ Nie sadze jednak, zeby psychiatrzy byli niedouczeni i mieli mniejsza wiedze, niz chorzy maja z netu. Po prostu psychiatrow (nie wszystkich, bo nie ma co generalizowac) nie obchodzi to, czy ktos sie uzalezni czy nie. W ogole niewiele ich obchodzi stan pacjenta - diagnoza, leki, nastepny - diagnoza, leki, nastepny itp, itd. Po kilkunastu/kilkudziesieciu latach wpada sie w koncu w rutyne. Psychiatra to tylko lekarz, a nie "uzdrowiciel dusz", jak np. terapeuta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 12 gości

Przeskocz do