"Nie ma do kogo gęby otworzyć"

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

"Nie ma do kogo gęby otworzyć"

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 lut 2011, 20:50
Ja się nie kłócę. Nie rozumiem i tylko pytam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

"Nie ma do kogo gęby otworzyć"

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 14 kwi 2012, 12:15
kup sobie radio
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

"Nie ma do kogo gęby otworzyć"

przez rafka 12 maja 2012, 15:54
Brid napisał(a):Jest to dość popularne powiedzenie, którego w ogóle nie czuje. Często się zastanawiam czy to ja taki po prostu jestem, czy to jest jakieś zahamowanie. Generalnie nie czuje potrzeby odzywania się do "świata", rozmowa nie sprawia mi przyjemności, a raczej jest dla mnie wysiłkiem. Mógłbym w ogóle z nikim nie gadać i żyć.

To są moje odczucia, a w rzeczywistości, ja często prowokuje rozmowę, gdyż wydaje mi się że "muszę się odzywać!"
Przez ten fakt, jestem lubiany( że kontaktowy, pogada itp.), tylko że ja tak naprawdę to udaję, nie ma w tym luzu, tylko jest ciągłe staranie się. Potęguje to późniejszą niechęć do rozmów i tak w kółko... :hide:


Najgorzej jest siebie samego zmuszać. Wewnętrznie tego nie chcesz, ale towarzystwo czy sytuacja do tego skłania.
Często było tak u mnie ''że starałam się na siłę''. a w głębi siebie tak naprawdę tego nie chciałam.
Ale trzeba być dla innych ''fajnym, ''miłym'', ''takim do pogadania''.
Takie coś też powoduje nerwicę.
Moje zdanie na temat ''kontaktów z innymi'' musi wypływać z ''prawdziwego chcenia''.
Bo ktoś nasze ''zmuszanie'' może odczytać niechęcią do innych. a to powoduje jeszcze większe uciekanie w siebie.
to musi wypływać ''naturalnie''.
Trzeba dobrze się z sobą poczuć aby móc do innych wyjść.
Czuć siebie, nauczyć się siebie. Nie każdy jest taki sam.
Można być ''gburem'' bo takie zachowanie''luzaka'' czy inne może nam nie pasować a nawet śmiesznie wyglądać.

Np. poszłam z siostrą do sklepu. I tak patrze. O ładna bluzka.
Ubieram a sistra na to: - wyglądasz jak żona Mikołaja.
Nie to co nam się podoba to nam pasuje!!!
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do