Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez lakuda 25 sty 2011, 22:25
Korba napisał(a):dynda to Ci gekon na koronie :mrgreen:



sory za offtop, ale :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

uwieeeeeeeeeeelbiam króla juliana :mrgreen:
lakuda
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

Avatar użytkownika
przez Korba 25 sty 2011, 22:36
lakuda, no ja się nie mogłam powstrzymać... ja go wielbię! :mrgreen:


Sorry, Krzysiu, za off-top, ale to taki radosny akcent w tym wszystkim (nikomu nie zaszkodzi) :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez Vi. 25 sty 2011, 22:38
Kacha, pisz co chcesz :)

Przecież to ty jesteś modaratorem :D
Vi.
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

Avatar użytkownika
przez Korba 25 sty 2011, 22:59
Vi., ja tym bardziej nie mogę pisać co chcę :mrgreen: ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez LitrMaślanki 25 sty 2011, 23:02
Brid,
Zastanawiałeś się skąd się takie coś bierze (pociąg do cierpienie)


Tak zastanawiałem się i dopadł mnie z znienacka od tyłu brutalny wniosek :)
Myliłem problem który powodował cierpienie z samym cierpieniem . Chodzi o zwykłe zapętlenie się .

NP dwa nurtujące mnie pytania

dlaczego żona mnie zdradziła ?

dlaczego mój ojciec był tyranem i pijakiem?

zadawałem sobie te pytania tysiące razy i wiecie kiedy nastąpił zwrot ?
W momencie kiedy przeanalizowałem o co mi właściwie chodzi .

NP; w pierwszym koncentrowałem się na "..............................żona mnie zdradziła " pomijając podświadomie "dlaczego?"
w drugim wyłapywałem tylko".......ojciec był tyranem i pijakiem" znów pomijałem "dlaczego "
Nie pomijałem celowo ,moje cierpienie żywiło się tym pominięciem .

Bo to nie problem jest problemem ..jedynie fakt ,że nie potrafimy wytłumaczyć sobie samym dlaczego tak sie stało

Bo wszystko w naszym życiu ma wyjaśnienie ( ono jest w naszych głowach) tylko musimy koncentrować się na całości nie tylko na wycinku sprawiającym ból .

Zawsze ważniejsze są powody od skutków danego wydarzenia ,jeżeli odwrócimy ta wartość mamy wspaniały przepis na niekończące sie cierpienie

[Dodane po edycji:]

Vi., Pytaj nas ,nie każ nam poznać Cie na odległość przez net ...nie da sie ,znamy tylko obraz Twojej osoby jaki nam przedstawiasz ...nie znamy całości .
LitrMaślanki
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

Avatar użytkownika
przez Korba 25 sty 2011, 23:11
LitrMaślanki, naprawdę jesteś w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie "dlaczego"?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez lakuda 25 sty 2011, 23:15
dominika92 napisał(a):
_asia_ napisał(a):LitrMaślanki , :uklon: . Proszę, zostań moim terapeutą. :D :105:



i moim :mrgreen:



:nono: ON jest MÓJ 8)
lakuda
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez LitrMaślanki 25 sty 2011, 23:24
Korba, Tak ,jestem .
Zona mnie zdradziła bo było jej z jakiegoś powodu źle ...nie można nikogo zmusić do bycia razem ..wiec po co z tego powodu cierpieć?
Ojciec był alkoholikiem ,bo był słaby ,nie miał nikogo dość silnego w otoczeniu kto by mu pomógł . Nie zmienię przeszłości ,nie uleczę go ..ale mogę zrozumieć .
Wiec skoro już tyle sam sobie wyjaśniłem ..nie ma potrzeby zadawać sobie tych pytań więcej i rzygać z bólu i myśleć ,ze ja zawiniłem ,jest sens czy nie ma ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez Vi. 25 sty 2011, 23:27
LitrMaślanki, to interesujące wnioski, tylko ja nawet nie rozumiem dlaczego się stało to wszystko co się stało, słyszałem już tak dużo opinii, od tego że mam być sobą, po to, że mam być nastolatkiem, wiec zmienić się w kogoś sztucznego.

Rozumiem, że natręctwo jest złe, ale gdyby pewna osoba powiedziała, że nie chce kontaktu, a nie odpowiedziała na pytanie " Czy chcesz mieć bliższy kontakt ze mną ?" twierdząco, ale to nie ma znaczenia, nie chcę się kłócić, nie wiem czy wina jest w 100 % moja czy wszystko się nawarstwiło a po szopce, którą urządziłem ludzie zaczęli mnie mieć dość.
Vi.
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez paradoksy 25 sty 2011, 23:30
Vi., plis, nie wypowiadaj się za innych.. bo nie wiesz co oni myślą. :roll:
paradoksy
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez Vi. 25 sty 2011, 23:38
ja się nie wypowiadam za innych Basiu, chyba, że źle zrozumiałem ale sprawdziłem i albo ta osoba chciała moje "krwawe" zdjęcia gdy zerwałem z dziewczyną albo nie wiem co znaczy :
KMWTM napisał(a):Oczywiscie,że tak.


Pozatym, to już normalne, że w "waszym" wątku nie ma dla mnie miejsca, ale szkoda, że to się wszystko sypnęło i nikt nie pamieta jak było kiedyś tylko umie " :roll: "- co ma znaczyć, jesteś idiotą.
Vi.
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez paradoksy 25 sty 2011, 23:39
Vi., jakie "jesteś idiotą"?
paradoksy
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez Vi. 25 sty 2011, 23:42
Tak myślę, może co innego to znaczy, ale ja jej nie używałem, bo to mi się kojarzy w stylu zmierzenia kogoś wzrokiem na ulicy.
Tego się mile widzianym osobom nie robi Basiu. :)
Vi.
Offline

Re: Dla wszystkich, którzy chcą cos o mnie powiedzieć.

przez LitrMaślanki 25 sty 2011, 23:45
tylko ja nawet nie rozumiem dlaczego się stało to wszystko co się stało,


No właśnie ,o tym pisze .

Jeśli jest problem bo miałem złe buty i stało się ..przewróciłem się i złamałem nogi.
to nie wolno się koncentrować na OOOJJJEEEZUUU złamałem nogi . Tylko zadać sobie pytanie
"dlaczego złamałem sobie nogi" i szukać odpowiedzi
-miałem za doże buty
-miałem nie wygodne buty
-poruszałem się za szybko
-..................etc

Większość ludzi z problemami ,nie wpada na pomysł analizy przyczyn ...tylko koncentruje sie na skutku akcji . A nic gorszego zrobić nie można .

[Dodane po edycji:]

Vi., A Ty w swoich kilku ostatnich wypowiedziach znów napędzasz machinę cierpienia.
Wkładasz w usta innych słowa które chcesz usłyszeć ,żeby móc potwierdzić ze cierpisz .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do