Sylwester 2010 :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Sylwester 2010 :)

przez sunset 01 sty 2011, 12:11
Mieliśmy opisać swoje wrażenia z sylwestra. Także opisuję. Impreza taka średnia. Trochę wypiłam, w głowie mi się kręciło jak cholera, ale to od samego rana już miałam i po wódce było jeszcze gorzej. Jak tańczyłam i ktoś mnie obracał to w ogóle była tragedia. W pewnym momencie miałam takie zawroty, że jak szłam usiąść to myślałam, że padnę. Ogólnie towarzystwo było młodsze, pić nie umieli. Kilka osób o 21 skończyło sylwestra. Dwa razy płakałam, bo pokłóciłam się z chłopakiem. Wkręcił sobie coś i nikt nie mógł przemówić mu do rozsądku. Na szczęście jakoś to się skończyło. O 3 wróciłam do domu. Praktycznie całą noc nie spałam i teraz ledwo żyję. Czuję się jak zwłoki, mimo, iż dużo nie wypiłam.
sunset
Offline

Re: Sylwester 2010 :)

przez kasia000 01 sty 2011, 12:36
POD SPODKIEM W KATOWICACH BYŁO ZAJEBIŚCIE;-)))
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez GG7 01 sty 2011, 12:41
Sylwester minął w sumie dość nieźle - oceniłbym - u mnie ... Wczoraj na siłę walczyłem sam ze sobą i tylko zjadłem - Relanium 5 mg i 0,5mg lora .... + w południe walnąłem 2 piwa.
Tylko , że u mnie mam dość dziwny aspekt alkoholowy - mój organizm go zaczął dość dobrze tolerować. Wstałem dopiero teraz bez brania leków , ale wypiłem z ponad pół litra wódki ( chyba bliżej do 0,7 = makabra )... Zaczyna mnie martwić , że naprawdę normalnieje na alkoholu :( do ~ 3 setek- w zależności od dnia- po mnie nie widać , że cokolwiek piłem ).
O ceniłbym Sylwestra tak na 3 z dobrym plusikiem . Dzisiaj go troche odchoruję , ale alkohol musi odparować , najgorsze u mnie są ostatnie momenty trzeźwienia - wówczas czuję się koszmarnie. Jak nie wypiłbym dość dużo na 100% nie przespałbym z pół nocy ( znaczy nad ranem do południa , bo wróciłem jakoś koło 6 chyba ) i nie potańczyłbym nawet. Głupio się przyznać , ale na początku imprezki po 1 drinku ( towarzystwo było prawie nie pijące - ale drinki lajtowe były ) poszedłem do auta i ( wypiłem z "gwinta 200 ml schowanej żołądkowej ) - po tym dopiero zacząłem mieć siłę/zdolność do zatańczenia. Auto - celem sprostowania zostało u znajomego , nie jeżdżę po alkoholu ( co kiedyś niestety miało miejsce ).
Mimo wszystko trzeba pracować ciężko i głęboko nad sobą , ja chyba byłbym w stanie przejść z benzo na alkohol ( on działa bodajże w zdecydowanej większości na tą sama część układu nerwowego mózgu ) . Musze powoli jakoś to łaczyć ( [ alkohol i benzo - co praktycznie jest niezalecane i nienormalne ) , ale u mnie tak to jest .

Życzę Wszystkim cierpiącym- większej dozy radości , normalności w nowym roku,
najlepiej wyleczenia całkowitego ( co jest naprawdę makabrycznie w/g mnie trudne- mam nadzieję , że wykonalne ).
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Sylwester 2010 :)

przez maksinek 01 sty 2011, 15:07
ja się spiłam:(teraz zle się czuje
maksinek
Offline

Re: Sylwester 2010 :)

przez Wujek_Dobra_Rada 01 sty 2011, 15:20
Specyficzny sylwek. Pewna osoba z forum bardzo mi go umiliła :P
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 sty 2011, 15:26
ja go przespałam
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 sty 2011, 15:34
a ja spędziłem zajebistego sywestra, chociasz miałem siedzić w domu ;) . Można powiedzieć że wszedłem w nowy rok, ale nie tylko :twisted: :twisted: :twisted:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Sylwester 2010 :)

przez Apii 01 sty 2011, 16:49
harpagan83, a w co jeszcze wszedłeś ? :mrgreen:
Apii
Offline

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 sty 2011, 16:55
Apii, nie w co ale w kogo :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez kite 01 sty 2011, 17:31
ja ograniczyłam się do łapania przerażonego kota po pokoju ;)
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Re: Sylwester 2010 :)

przez shadow_no 01 sty 2011, 17:48
Zwiedziłem kilka knajp ze znajomym, o 00:00 byłem na placu wśród tłumów i oglądałem fajerwerki przy okazji drąc się tak, że dzisiaj ledwo mogę coś powiedzieć, w końcu wylądowałem na dyskotece gdzie było świetnie i spotkałem sporo starych znajomych.
Ogólnie - nie był to najlepszy sylwester w moim życiu, ale z pewnością był jednym z ciekawszych.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez marcja 02 sty 2011, 18:37
U mnie Sylwester swietny, jeden z lepszych w zyciu! :) Z zajebista muzyka i swietnymi ludzmi i rewelacyjna luzna i beztroska atmosfera... Pelen spontan - spiewy na cale gardlo, tance takze na klatce schodowej :D, Zyczenia i usciski takze od obcych ludzi i ogromna wiazanka kwiatow od jakiegos obcego kolesia :mrgreen: Naprawde super! Domowki gora;)

Monika1974, czekam na info o tej Slowacji ( o ile w ogole juz wrocilas z wojazy :D )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Sylwester 2010 :)

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 02 sty 2011, 18:50
u mnie bylo spoko zaczelo sie juz w pociagu jechalem z kumplem do krk na domowke, byl straszny scisk i trzeba bylo stac w korytarzu (zalowalismy ze nie wybralismy auta ale tylko na poczatku), wypilismy po browarze z dwoma typami, jeszcze komus postawilem jedno piwsko i tak sie zaczelo, ktos wyciagnal flaszke, ktos znalazl kieliszka i na koniec bylismy po 3 flaszkach jakichs piwskach i z 10 nowych znajomych do nk ;) dobrze ze sie zgubilismy nim dojechalismy na impreze bo przynajmniej przetrzezwielismy i znwowu jazda w palnik :smile:
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Sylwester 2010 :)

przez LitrMaślanki 02 sty 2011, 18:53
Mieliśmy pojechać na wieś we dwoje i z psem . No niestety choroba nie wybiera ...Ogólnie sylwester taki sobie ale i tak o niebo lepszy od świąt .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do