Filmy!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Filmy!

przez CichoCiemny 22 kwi 2011, 22:21
Piractwo jest wtedy, jak ktoś czerpie korzyści materialne z "nielegalnej" kopii sprzedając ją np. na rynku. Jak ktoś sobie "na własny użytek" ściągnie film, obejrzy go i potem skasuje to nic złego się nie dzieje. Jak ktoś uważa inaczej to jest zdegenerowany przez społeczeństwo, którym jedynym celem jest pogoń za kasą. Tyle w tym temacie. ;)

A z filmów, które ostatnio oglądałem i mogę polecić to na pewno "Carlito's Way". Dziwię się sobie, że wcześniej nie widziałem tego filmu, bo taka tematyka mnie interesuje, ale w końcu obejrzałem i powiem, że naprawdę warto. Jeszcze na pewno nie jeden raz do niego wrócę.
CichoCiemny
Offline

Filmy!

przez NoOneLivesForever 22 kwi 2011, 22:43
Jak ktoś sobie "na własny użytek" ściągnie film, obejrzy go i potem skasuje to nic złego się nie dzieje. Jak ktoś uważa inaczej to jest zdegenerowany przez społeczeństwo, którym jedynym celem jest pogoń za kasą. Tyle w tym temacie.
Chyba nie mówisz poważnie. Wyobraź sobie sytuację, dobry, utalentowany muzyk tworzy genialną płytę, płyta zostaje wydana i sprzedana w jednym egzemplarzu, właściciel kupionego egzemplarza popełnia przestępstwo (według polskiego prawa) i umieszcza płytę na serwerze, po czym wszyscy ludzie, którzy inaczej kupiliby płytę, a także ci, którzy by jej na pewno nie kupili, gdyby ta nie była dostępna za darmo ściągają sobie płytę z internetu. Sytuacja przedstawia się tak, że twórca zarobił na jednym egzemplarzu, a miliony fanów mają płytę. I w świetle prawa jest to legalne, poza tą jedną osobą, która płytę umieściła, a i tu są pewne kruczki i interpretacje, które umożliwiłyby tej osobie uniknąć kary, przynajmniej teoretycznie. Oczywiście, sytuacja zmyślona, ale obecnie nakłady i nagrody typu "platynowa płyta" są już na tak niskim poziomie, że kto wie, a nawet jeśli to nie zmienia faktu, że osoby, które ściągnęły i nie zapłaciły nie szanują w pewien sposób twórcy, bo nie wynagradzają jego pracy.

Czy uważasz, że ta sytuacja jest w porządku wobec twórcy i jego pracy, a także czy osoby ściągające powinny mieć czyste sumienie?
NoOneLivesForever
Offline

Filmy!

przez Sabaidee 22 kwi 2011, 22:55
NoOneLivesForever, już od dawna wykonawcy muzyczni nie utrzymują się ze sprzedaży płyt, lecz z koncertów. Poza tym muzyka mp3 odbiega jakością od oryginalnej płyty. Fani i tak kupią płytę, bo stanowi ona coś materialnego i choćby ze względów hobbystycznych ją kupią.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Filmy!

przez miś wesołek 23 kwi 2011, 00:25
Sabaidee, widzę bogate masz kolekcje na chomiku. Pogrzebię sobie w wolnej chwili i jak mnie coś zainteresuję, to dam znać. Jesteś facet wyoglądany aż miło. Ja również jestem strasznym maniakiem filmowym i cieszę się, gdy spotykam osoby, od których się mogę jeszcze trochę nauczyć. :) Nie jest to wcale takie częste. ;)
miś wesołek
Offline

Filmy!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2011, 00:51
NoOneLivesForever napisał(a):@Sorrow
Analogia z biblioteką mi się podoba.
Z drugiej strony uważam, że to oni mają racje, nie ci którzy ściągają za darmo. Stworzyli, wyprodukowali, to mają prawo sprzedawać nawet po 10 000 za sztukę i nikomu nic do tego, ich własność, jak chcesz to musisz zapłacić, bez filmu i muzyki można żyć.

Ściąganie jest bardziej sensowne niż nieściąganie, ponieważ zjawiskiem które zachodzi jest obejrzenie filmu lub słuchanie muzyki, które jest zjawiskiem pozytywnym, nie negatywnym i nie zachodzi przy tym żadne zjawisko negatywne (np. w przeciwieństwie do kradzieży gdzie zachodzi zjawisko utraty przedmiotu przez okradanego).

Jeśli chodzi o ceny to to wygląda tak - zakup może być one opłacalny lub nie. Na zachodzie spece od marketingu ustalili takie ceny żeby płacenie za plastikowy krążek z danymi było opłacalne, zaś u nas już nie. I tyle.
Pieniądze to nic innego jak praca. Osobiście kupuję głównie Polskie płyty bo Polscy muzycy zwykle szanują Polską pracę i są w porządku z Polskimi pracownikami. Zachodni zwykle jej nie szanują, więc ich płyt zwykle nie kupuję.

Tak swoją drogą, to drugą stroną ściągania jest możliwość poszerzenia horyzontów kulturowych która zwiększa ilość potencjalnych klientów dla różnych niszowych twórców, ponieważ teraz każdy kto usłyszy o czymś nowym może to ściągnąć i się z tym zapoznać.
Znaczną większość płyt które kupiłem poznałem dzięki internetowi.

-- So kwi 23, 2011 1:09 am --

NoOneLivesForever napisał(a):osoby, które ściągnęły i nie zapłaciły nie szanują w pewien sposób twórcy, bo nie wynagradzają jego pracy.

Piszesz o płaceniu za ich pracę. Mieszkamy w Polsce. W Polsce praca jest warta 5 razy mniej niż na zachodzie. Jak chcą sprzedawać ją w Polsce to powinni się dostosować do cen na rynku pracy.
Często się prezentuje skrzywioną hierarchię wartości gdzie tania elektroniczna kopia jest porównywana do samochodu którego skopiowanie wymaga ogromnych ilości pracy i surowców.
W rzeczywistości wytworzenie kolejnej kopii gry, filmu czy muzyki jest bardzo łatwe i mało pracochłonne i czasochłonne.
Z drugiej strony pracowanie 4 razy dłużej by kupić tą kopię wymaga dużo większego wysiłku.
Tak więc praca powinna być w hierarhii wartości poniżej samochodu i innych trudno kopiowalnych wyrobów ale zdecydowanie powyżej wyrobów łatwo kopiowalnych takich jak filmy, gry i muzyka.

Kierując się zasadą równości należy potępiać tych, którzy także tych którzy nie szanują pracy "tubylców".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Filmy!

przez CichoCiemny 23 kwi 2011, 01:51
NoOneLivesForever, a czy to, że artysta ze sprzedanej płyty dostaje tylko 10% zysków (czy może nawet już mniej) jest uczciwe? Raczej ni i tu właśnie tkwi problem, że najbardziej bogaci się "przemysł", czyli wszyscy inni tylko nie autor. No i państwo oczywiście, ale na to też nikt nie zwraca uwagi ile nam zabierają naszych zysków.
Co do fanów - prawdziwy fan i tak kupi oryginał, plakaty i pójdzie na koncert (nie jeden) i właśnie to jest najlepsze. A artysta powinien się cieszyć, że tyle ludzi chce usłyszeć jego muzykę. Komercjalizacji mówię nie. Oczywiście nie mówię, żeby artysta nie dostawał pieniędzy za swoją pracę, ale gdyby "system" działał inaczej to by dostawał to co mu się należy, a jednocześnie płyty mogłoby być tańsze i wszyscy byliby zadowoleni.


Sabaidee napisał(a):Poza tym muzyka mp3 odbiega jakością od oryginalnej płyty.


Dlatego pomocni ludzie wymyślili coś takiego jak FLAC ;)
Z resztą, mp3 w 320kbps i tak nie odróżnisz od oryginału czy FLAC-a bez odpowiedniego, audiofilskiego sprzętu i bardzo dobrego słuchu, który dzisiaj ma coraz mniej osób.

Sorrow, dopiero teraz przeczytałem Twojego posta, ale zgadzam się. Właśnie to jest najgorsze, że poprzez komercjalizacje wszystkiego (filmy, muzyka, gry) ceny są często nieadekwatne do zarobków, a jakość produktu dużo niższa. A stanach produkuje się średnio 500-600 filmów rocznie (tych wysokobudżetowych, może już nawet więcej, nie wiem), z czego jakieś 10% jest warta obejrzenia, reszta to komercyjne gnioty, które sa nastawione tylko i wyłącznie na zysk i nic więcej. W dodatku organizacje "antypirackie" zarabiają na pozwach sądowo, wyciągają od ludzi bezprawnie (bo ich zastraszają więzieniem, itd) setki tysięcy złotych, cały przemysł ma z tego zyski, poza tymi, którzy wkładają największą pracę w dzieło artystyczne. Producent filmowy zgarnia kupę kasy, a tak naprawdę robi najmniej.

W Polsce (ogólnie w Europie) w kinematografii jest ciągle system, gdzie reżyser jest tym "szefem", ale co z tego jeżeli jakby spojrzeć na ilość - filmów 30-40 rocznie - i odsetek tych, które są warte obejrzenia (można je na palcach jednej ręki policzyć) to statystycznie wychodzi podobnie co do tego jak jest na zachodzie, właśnie dlatego, że cała reszta produkcji jest nastawiona głównie na zyski, a to czy film będzie wywoływał jakieś głębsze emocje czy przemyślenia już schodzi na bardzo daleki tor (w tych komercyjnych produkcjach). I to samo jest z muzyką (dlatego praktycznie nowości już nie słucham) z grami komputerowymi (też rzadko gram w nowe tytuły) i literaturą.

Ale się rozpisałem, heh, kończę i idę oglądać jakiś film. A tym razem będzie coś nagrane LEGALNIE za pomocą dekodera N-ki, za który PŁACĘ miesięczny abonament :P

-- So, 23 kwi 2011, 02:07 --

BTW. (nowy post, bo się czas edycji skończył, a co chwilę coś dopisywałem), jak ktoś ma n-kę to polecam kanał MGM HD, świetne filmy czasem lecą, no i pomimo tego, że nie jest to HD tylko SD po upscallingu to i tak jakość jest dobra, a dodatkowo, tak jak na HBO i nFilm, można wyłączyć lektora i ewentualnie włączyć napisy polskie. W sumie tej platformy N używam właśnie tylko do filmów, fakty tvn mnie nie interesują jak i cały "telewizyjny" chłam.
CichoCiemny
Offline

Filmy!

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 12:11
Wy swoje, a ja swoje, już chyba nie ma sensu się na tym rozwodzić.
Moje zdanie na ten temat jest bardzo niepopularne i nawet niewygodne dla mnie samego (mam wyrzuty sumienia, że nie zawsze płacę)
Miałem już nie pisać...
Sorrow napisał(a):Piszesz o płaceniu za ich pracę. Mieszkamy w Polsce. W Polsce praca jest warta 5 razy mniej niż na zachodzie. Jak chcą sprzedawać ją w Polsce to powinni się dostosować do cen na rynku pracy.
Nie rozumiesz, autor i producent mają prawo sprzedawać swój produkt po takiej cenie jaką uważają za słuszną, najwyżej nikt nie kupi jeśli będzie za drogo, ale argument typu: eee, jest za drogo, to ja ściągnę z neta, jakby było tanio to bym kupił. I to jest, ich, ICH wina, że ściągnąłem, a nie kupiłem. To zwykłe usprawiedliwienie własnej nieuczciwości. Nie stać cię? Przykro mi, nie kupisz, nie obejrzysz, ale uwaga! bez filmu można żyć, funkcje życiowe organizmu nie ustaną, czyż to nie piękne, można iść do pracy i zarobić na film. :great:
Sorrow napisał(a):Często się prezentuje skrzywioną hierarchię wartości gdzie tania elektroniczna kopia jest porównywana do samochodu którego skopiowanie wymaga ogromnych ilości pracy i surowców.
Owszem, dziś może i wyprodukowanie krążka DVD z najnowszą grą kosztuje w okolicach kilkudziesięciu groszy. Ale co z tego? Sama praca nad grą kosztowała mnóstwo wysiłku całego sztabu ludzi, trzeba to wliczyć w cenę.

Kefas napisał(a):NoOneLivesForever, a czy to, że artysta ze sprzedanej płyty dostaje tylko 10% zysków (czy może nawet już mniej) jest uczciwe? Raczej ni i tu właśnie tkwi problem, że najbardziej bogaci się "przemysł", czyli wszyscy inni tylko nie autor. No i państwo oczywiście, ale na to też nikt nie zwraca uwagi ile nam zabierają naszych zysków.
No nie jest. I co z tego? W takim wypadku według ciebie trzeba twórcę okraść jeszcze z tych 10% i ściągnąć z neta :D?
Kefas napisał(a):I to samo jest z muzyką (dlatego praktycznie nowości już nie słucham) z grami komputerowymi (też rzadko gram w nowe tytuły) i literaturą.
Pamiętam, że pod koniec lat 90' byłem w stanie zagrać w większość na bieżąco pojawiających się gier, później już nie dało rady nadążyć, skończyłem grać na dobre w 2003 roku, jakbym teraz chciał zacząć na nowo to byłbym growym raju, bo gry które kiedyś chciałem mieć, a nie było mnie stać dziś kosztują po 0-20 zł, kiedyś byłem w Empiku, patrzyłem po półkach, a tam w Extra Klasykach wszystkie moje wymarzone w przeszłości gry za bezcen. Szkoda, że mnie to już nie bawi. Wcześniej podczas grania dostawałem intelektualnych orgazmów :D a teraz, eee, ludzik chodzi, eee, zastrzelę go, nuda, coś się rusza, nuda, jadą czołgi, nuda.
NoOneLivesForever
Offline

Filmy!

przez Sabaidee 23 kwi 2011, 18:02
Nie rozumiesz, autor i producent mają prawo sprzedawać swój produkt po takiej cenie jaką uważają za słuszną

A ja mam prawo kupować tam gdzie mam taniej. :P Płacę za Internet, płacę za transfer, kupiłem konto premium na Rapidshare i ściągam, bo tak mam taniej. Z Wietnamu przywiozłem pół plecaka koncertów na DVD po pół dolara za sztukę. Kupiłem to w normalnym sklepie i normalnie to wwiozłem do Polski. Czy moim moralnym obowiązkiem jest wnikać w to czy to jest legalne czy nielegalne, kto na tym traci, a kto zyskuje? Ja w to nie wnikam. Przy czym uważam, że stawianie znaku równości pomiędzy płytą DVD, do której jest okładka, jakiś folder, jakieś prawa konsumenckie np. prawo do reklamacji a plikiem czyli zbiorem liczb, który znalazłem gdzieś tam w Internecie to też nieporozumienie. Nie mam poczucia, że kogoś okradam. Gdybym był na tyle zamożny, że istniała by alternatywa: kupić czy ściągnąć to może miałbym jakieś moralne niepokoje, ale u mnie takiej alternatywy nie ma - jak nie ściągnę to nie obejrzę (czytaj: autor, producent nie zarobi).
Sabaidee
Offline

Filmy!

Avatar użytkownika
przez Lolita 23 kwi 2011, 18:53
że osoby, które ściągnęły i nie zapłaciły nie szanują w pewien sposób twórcy, bo nie wynagradzają jego pracy.


Nie stać mnie na to żeby mieć każdą nową płytę mojego ulubionego wykonawcy, ale to nie znaczy że go nie szanuję.;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Filmy!

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 19:20
Niech wam będzie.
Gdybym był na tyle zamożny, że istniała by alternatywa: kupić czy ściągnąć to może miałbym jakieś moralne niepokoje, ale u mnie takiej alternatywy nie ma - jak nie ściągnę to nie obejrzę (czytaj: autor, producent nie zarobi).
No fakt.
NoOneLivesForever
Offline

Filmy!

przez miś wesołek 23 kwi 2011, 21:24
A ja się w ogóle tym nie przejmuję. Gdyby niektórzy twórcy wiedzieli, jak bardzo ich wielbię wskutek tego, że ich spiraciłem, byliby i tak zadowoleni. 8)
miś wesołek
Offline

Filmy!

przez NoOneLivesForever 23 kwi 2011, 22:21
Kazik Staszewski na pewno nie. :twisted: ale nie wiem, czy słuchasz
NoOneLivesForever
Offline

Filmy!

Avatar użytkownika
przez tictac 23 kwi 2011, 22:48
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Filmy!

przez neuromedyk 23 kwi 2011, 22:56
Bardzo polecam film animowany "Kung-fu Panda", mądrzejszy niż niejeden zwykły fabularny. Poza tym np.: "Duchy Goi", "Iluzjonista", "W stronę Słońca"
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 22:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do