Filmy!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Filmy!

przez wypalony2 03 kwi 2011, 21:16
"Przerwana lekcja muzyki" - klasyk filmów tego typu
"Mechanik" - genialna kreacja Christiana Bale'a
"12 małp" - trochę "inny" niż pozostałe
"American Beauty"
"Pająk"
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 mar 2011, 22:16

Filmy!

Avatar użytkownika
przez linka 03 kwi 2011, 21:17
12 małp + pająk - dwa najgorsze i najnudniejsze filmy psychologiczne i've ever seen ........ :bezradny:

-- N kwi 03, 2011 8:18 pm --

paradoksy, jest to gdzieś online?

-- N kwi 03, 2011 8:20 pm --

Edit : znalazłam :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Filmy!

Avatar użytkownika
przez Korba 03 kwi 2011, 22:54
linka, 12 małp mi się bardzo podobał.., ale Pająk... jakoś mniej, może dlatego, że mnie bardzo przybił.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 06:51
shinobi napisał(a):
linka napisał(a):12 małp + pająk - dwa najgorsze i najnudniejsze filmy psychologiczne i've ever seen ........ :bezradny:

Pozostaje Ci wspólczuć. ;)

Nie kumam! Że się komuś film nie podobał to trzeba mu współczuć?
Sabaidee
Offline

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 07:24
shinobi, Po prostu się zdziwiłem, bo akurat po Tobie bym się takiego tekstu nie spodziewał. :)
Sabaidee
Offline

Filmy!

Avatar użytkownika
przez linka 04 kwi 2011, 08:58
:lol: no to spoko, możesz mi współczuć .......... widać jestem "za głupia" na takie filmy...... :why:
Hmm, a może te filmy są po prostu zrobione do dupy....a Ty się nimi niepotrzebnie podniecasz....cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 08:59
shinobi, Ten przekaz internetowy, mimo wprowadzenia emotikonów jest jednak niedoskonały. Sam niejednokrotnie tego doświadczyłem. Czasem się coś napisze w dobrej wierze, a później się okazuje, że się wdepnęło na minę.

A co do filmów to ani 12 małp ani Pająka nie widziałem i jakoś specjalnie za ich obejrzeniem nie tęsknię. Ja w ogóle oglądam mało amerykańskich produkcji, a jeśli już, to są to filmy starsze lub niezależnych reżyserów. Niektórych filmów wprost boję się obejrzeć i ten lęk jest takich rozmiarów, że kwalifikuje się do leczenia. Są to takie filmy, które ja określam mianem "megahitów dla megaidiotów", co niestety okazuje się dopiero po obejrzeniu. Ja po seansie przez tydzień chodzę nieprzytomny, sfrustrowany, z poczuciem wyobcowania. Nauczyłem się nie wchodzić w żadne dyskusje na temat takiego filmu, bo mnie to za wiele kosztuje, a niczego nie zmieni.
Sabaidee
Offline

Filmy!

przez agorek 04 kwi 2011, 11:25
sucker punch- film o dziewczynie umieszczonej w szpitalu psychiatrycznym ktora probuje z niego uciec. na zwiastunach filmu pokazane sa fajne scenki a film ogolnie poza efektami to nic specjalnego, zreszta jak ponad 90%filmow -fajne efekty i zero ciekawej fabuly. z seriali polecam vampire diaries, stargate universe, sanctuary, warehouse13,buffy,Everybody Hates Chris,Friends,Gary Unmarried,Lost,Lost Girl,Malcolm in the Middle,Married... with Children,My name is Earl,Scrubs,Sliders,Smallville,Stargate Atlantis,Stargate SG-1,Supernatural,The Walking Dead,Twin Peaks,Two and Half Men,X-Files.jak widac jestem fanem fantastyki horrorow i komedii. z ciekawych stron o filmach polecam http://hatak.pl/ i stronka na ktorej mozna ogladac za free http://iitv.info/ .
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 mar 2011, 08:45
Lokalizacja
Łódź

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 12:17
shinobi napisał(a):a takie pokłócenie się o filmy, muzykę, książki nie jest niczym złym

Czasownik "kłócić się" już ma wydźwięk pejoratywny. Ja wolę dyskutować, polemizować, bo kłótnie zwykle się kończą wymianą niewybrednych epitetów.

-- 04 kwi 2011, 12:29 --

Zasysam Wyspę tajemnic. Żywię nadzieję, że nie wpuściliście mnie w kanał. :D
Sabaidee
Offline

Filmy!

przez NoOneLivesForever 04 kwi 2011, 13:54
12 małp, dobry film, lubię Bruce'a Willis'a, historia była nietypowa, pokręcona, ale interesująca i to mi się podobało, preferuję ciężki klimat, może ten film akurat nie miał aż tak ciężkiego klimatu, jednak scenografia była w odpowiedniej tonacji, brudno, ciemno.
Niektórych filmów wprost boję się obejrzeć i ten lęk jest takich rozmiarów, że kwalifikuje się do leczenia. Są to takie filmy, które ja określam mianem "megahitów dla megaidiotów", co niestety okazuje się dopiero po obejrzeniu. Ja po seansie przez tydzień chodzę nieprzytomny, sfrustrowany, z poczuciem wyobcowania. Nauczyłem się nie wchodzić w żadne dyskusje na temat takiego filmu, bo mnie to za wiele kosztuje, a niczego nie zmieni.
Podaj przykład takiego filmu, bo ciężko mi wyobrazić sobie co aż tak mogło kimś wstrząsnąć.
Ja nie mogę oglądać tylko kiczu, szczególnie takiego, który nie wie, że jest kiczem i debilnych amerykańskich komedii, ostatnio jeśli mogę wybrać preferuję dokument, biografie, później dramaty, psychologiczne, najlepiej o przytłaczającym klimacie, z wyrazistymi postaciami.
Ja wolę dyskutować, polemizować, bo kłótnie zwykle się kończą wymianą niewybrednych epitetów.
Uwielbiam dyskutować, polemizować, szczególnie na żywo w cztery oczy, ale niektórzy myślą, że ja się kłócę, bo podnoszę głos, emocjonuję się, prawie krzyczę czasami, ale to tylko mój styl dyskusji, żadnych niekontrolowanych emocji tam nie ma.

Przed chwilą skończyłem oglądać Sherlock'a Holmes'a z 2009 rok, przymierzałem się już długo do tego filmu obawiając się, że będzie to nudna, detektywistyczna adaptacja książki. Okazało się, że film jest rewelacyjny, dwóch moich ulubionych aktorów w rolach głównych, Robert Downry Jr. i Jude Law, rewelacyjna muzyka Hansa Zimmera i świetny nastrój XIX wiecznego Londynu, podobny trochę do Gangów Nowego Yorku tylko z mniejszą dawką psychodelii. Warto obejrzeć. :great:
NoOneLivesForever
Offline

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 14:03
NoOneLivesForever napisał(a):
Niektórych filmów wprost boję się obejrzeć i ten lęk jest takich rozmiarów, że kwalifikuje się do leczenia. Są to takie filmy, które ja określam mianem "megahitów dla megaidiotów", co niestety okazuje się dopiero po obejrzeniu. Ja po seansie przez tydzień chodzę nieprzytomny, sfrustrowany, z poczuciem wyobcowania. Nauczyłem się nie wchodzić w żadne dyskusje na temat takiego filmu, bo mnie to za wiele kosztuje, a niczego nie zmieni.
Podaj przykład takiego filmu, bo ciężko mi wyobrazić sobie co aż tak mogło kimś wstrząsnąć.

Nawet nie ma mowy!
Mnie nie frustruje gniot, który obejrzałem tylko ochy i achy nad tym gniotem. Czuję się wtedy jak przybysz z obcej planety.
Sabaidee
Offline

Filmy!

Avatar użytkownika
przez linka 04 kwi 2011, 14:14
Mnie frustruje Rejs......... bo to "kultowy film" i TRZEBA go uwielbiać, rozumieć, śmiać się..... do mnie nie trafił, nic a nic........ i teksty : No coś Ty, nie śmieszy cię? :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Filmy!

przez Sabaidee 04 kwi 2011, 14:36
Rejs jest filmem satyrycznym wyśmiewającym czasy, w których powstał czyli koniec lat 60-tych XX w. Kto dziś te czasy pamięta?
Sabaidee
Offline

Filmy!

przez NoOneLivesForever 04 kwi 2011, 14:37
Nawet nie ma mowy!
Mnie nie frustruje gniot, który obejrzałem tylko ochy i achy nad tym gniotem. Czuję się wtedy jak przybysz z obcej planety.
Jak sobie chcesz. Zasada pierwsza, nigdy nie poddawać się presji otoczenia.

Rejs, miałem 3 etapy postrzegania rejsu, najpierw nie rozumiałem, wydawał mi się dziwny, bez sensu, okropnie nudny, później załapałem i śmiałem się z tego, naprawdę mi się podobał. Teraz znowu nie przepadam, szczególnie z powodu tego PRL'owskiego klimatu powszechnej głupoty i bezsensu, mam wrażenie, że ludzie w PRL'u byli przeraźliwie sztuczni, jacyś tacy nieprawdziwi.

Ale co do filmów w ogólności to nauczyłem się wyciągać z każdego, nawet największego gniota coś interesującego, bo jeśli gra, fabuła i całokształt nie nadaje się do oglądania, to przełączam się w tryb obserwowania szczegółów, na które normalnie nie zwróciłbym uwagi, takich, jak szczegóły mimiki poszczególnych aktorów, fragmentów scenografii, przyrody i film znowu staje się interesujący, umiem właściwie praktycznie z każdym tak. Bo to jaki jest film, to tylko połowa, druga połowa to sposób w jaki się ten film ogląda i kim jest widz.

-- 04 kwi 2011, 13:38 --

Rejs jest filmem satyrycznym wyśmiewającym czasy, w których powstał czyli koniec lat 60-tych XX w. Kto dziś te czasy pamięta?
Pomimo, że nie pamiętam tych czasów to mam czasami wrażenie, że ten okres w historii Polski był jedną wielką satyrą.
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do