sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 25 paź 2010, 00:40
Wiesz co, to może z seksem grupowym zaczekamy aż się większa grupa zbierze bo w tej sytuacji mamy do czynienia z trójkątem który akurat mi nie pasuje.
To ja może w międzyczasie powrócę do poprzedniego pytania o nocne przyjaciółki.
edit.
Mantis napisał(a):Czemu, nawet przy odpowiedniej aparycji, tak trudno jest znaleźć przyjaciółkę, z która można by było o wszystkim pogadać i od czasu do czasu uprawiać sex. Pomijam fakt, że ktoś może się w kimś zakochać.
edit. bo widzę jak wygląda to co napisałem.
Zastanawia mnie to od strony psychologicznej. Zauważyłem kiedyś, że dziewczyny zazwyczaj wola się łudzić na związek i potem czuć oszukane, niż po prostu "w ten sposób" cieszyć się życiem.
Serio, aż taką wagę przywiązujecie do stabilności i uczuć, czy to jest jakiś z góry narzucony schemat postępowania, z którego ciężko wyjść?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

przez LitrMaślanki 25 paź 2010, 00:51
Priorytet zapisany w umyśle . ON ma za zadanie zaliczyć( zapłodnić ,przekazać geny) maksymalnej ilości partnerek . ONA stworzyć gniazdo i zapewnić git warunki potomstwo .
LitrMaślanki
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 25 paź 2010, 01:01
Wiem, ale wszelkiego rodzaju ruchy feministyczne dążą do wykorzenienia tego faktu ze świadomości standardowej kobiety (a nawet do likwidacji standardowych kobiet).
Poza tym skoro istnieje na świecie przyjaźń między kobietą a mężczyzną czemu nie mogą uprawiać sex'u (właściwie wydaje mi się że warunkiem zaistnienia przyjaźni mężczyzny i kobiety jest właśnie sex, który nie pozwala rozwinąć się uczuciu, ale to tylko moje przypuszczenia).
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

przez LitrMaślanki 25 paź 2010, 01:05
Mantis, Chodzi chyba o mentalność Polaków ...mimo zaprzeczania ,lwia cześć z nas to purytanie
LitrMaślanki
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 paź 2010, 01:19
A ja myślę ,że nie tylko o purytanizm tu chodzi. Wg mnie sam sex dla sexu nie smakuje tak jak powinien,. Żeby był coś wart musi zaiskrzyć, musi być napięcie , które trzeba powoli podsycać . Natomiast takie suche spotkania tylko po to ,żeby sobie ulżyć tego nie zapewniają.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 25 paź 2010, 17:12
serio tak uważasz, czy to wyczytałaś?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 25 paź 2010, 17:27
"Natomiast takie suche spotkania tylko po to ,żeby sobie ulżyć tego nie zapewniają."
Nie rozumiem czemu to miałoby być suche (w literalność nie wnikam) oraz nigdy nie nazwałbym seksu użyciem (bo od czego niby jest Jennifer Henderson).
Przyjaciel to nie osoba obca którą można (udaje się) traktować jak przedmiot ale przyjaciel to część nas. Jasne miłości jest fajna i związek być może też, ale przyjaźń nic nie narzuca i to właśnie zawsze mi się podobało.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 paź 2010, 18:44
Mantis napisał(a):serio tak uważasz, czy to wyczytałaś?


Nie tylko uważam, ale wiem bo sprawdzałam :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: sprawy damsko - męskie..

przez anakonda 25 paź 2010, 19:12
a ja ciutkę zmienię temat..

jeżeli wiedziałabyś, że nie jesteś z pewnego względu zadowolić, albo nawet współżyć z facetem to czy tolerowałabyś żeby spotykał się z innymi kobietami, zakładając, że z kurewkami - tylko dla seksu?

i pytanie do panów.. czy poszedłbyś na to, kochając dziewczynę/ żonę?
i czy pozwoliłbyś jej również uprawiać seks z innym, sam nie mając możliwości współżyć z nią?
anakonda
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 25 paź 2010, 19:18
Nie, nie byłabym w stanie żyć w takim związku.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 paź 2010, 19:24
A ja Wam powiem ,że" punkt widzenia , zależy od punktu siedzenia". Życie weryfikuje różne zasady , które wydają się nam słuszne i moralne.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 25 paź 2010, 19:28
wiola173, pewnie, ze tak ale w tej chwili, na dany moment jestem w 100% pewna, ze gdyby przyszło mi podjąć taką decyzje wolałabym odejść i tyle, tak samo jak mogę powiedzieć, ze nie zjem nigdy psa albo nie zabiję człowieka. Pewnie, ze życie może to zweryfikować ale ja wiem, ze najzwyczajniej w świecie nie dałabym rady wytrzymać psychicznie w takiej sytuacji, znam się na tyle........ są rzeczy które kłócą się z moją moralnością i poczuciem godności.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 25 paź 2010, 19:35
Związek to związek.
Po co wchodzić w jakikolwiek związek, jeśli jego podstawowe założenia nie są spełnione?
Co innego luźny związek, ale mimo wszystko w takie coś nawet bym nie wszedł.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Polly 25 paź 2010, 19:57
nie nie nie, stanowczo NIE.
nigdy, PRZENIGDY nie chciałabym żyć w takim związku. to przerażające i okropne.

ugggrhh, aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym, że moja kochana osoba miałaby opadać zadowolona w ramiona byle kogo.

jestem bardzo liberalna i tolerancyjna, ale na takie coś bym nie pozwoliła...
when i was an alien,
cultures weren't opinions
.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
24 paź 2010, 20:15
Lokalizacja
Oświęcim

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do