sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez _asia_ 30 sty 2011, 15:49
Potwierdzam, w stolicy jest całkiem fajnie i niektórzy ludzie są naprawdę OK! :D
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 30 sty 2011, 17:38
Krzysiek, to smutne, ze bylo wczesniej zero odzewu, jak piszesz...Moze w nieodpowiednich watkach pisales, sama nie wiem ;)
Swoja droga przypomnialo mi sie, ze to chyba Ty sie kiedys wyklocales w watku: "Pytania do admina" za co przyznano Ci ostrzezenie, wiec chyba z tym podkulaniem ogona to nie do konca prawda :)

A co do Wawy i ludzi stad... Ludzie sa wszedzie tacy sami, jedynie uprzedzenia moga sprawiac, ze tego nie widzimy... Ja mieszkam w Wawie od urodzenia, wiec znam dobrze warszawiakow, i tych z dziada pradziada i przyjezdnych. Sa wsrod nich rozni ludzie, ale tak jest przeciez wszedzie. Nie rozumiem w zw. z tym niepopartych doswiadczeniem uprzedzen, a jednostkowe doswiadczenie tez o niczym nie swiadczy. Nie spotkalam sie tez z niechecia wobec ludzi z Wawy, mimo, ze ponoc taka jest w kazdym niemal zakatku Polski ;) Wyjatkiem byly jakies nienormalne dziewczyny na obozie mlodziezowym pare lat temu, ponoc z Krakowa (okazalo sie jednak, ze z Wieliczki...), ktore po uslyszeniu, ze kilkanascie osob jest z Wawy, pozniej za kazdym razem wolaly : "K...a, p......i warszawiacy" itp, itd :shock: Coz, glupota nie boli... :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 31 sty 2011, 05:18
Marcja zdziwiłabyś się ilu warszawiaków odwiedza pomorze. Zwłaszcza latem, gdy wielu studentów jak ja, pracuje w turystyce.
Kiedyś też mi się wydawało że to po prostu stereotyp, ale teraz staram się zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej.
Na pomorzu "warszawiak" jest wyzwiskiem, a ja jakoś po prostu jeszcze nie spotkałem warszawiaków wyłamujących się poza ten stereotyp.

a wracając do tematu.
Czy zdolnośc do błyskawicznego rozpinania stanika o czyms świadczy?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 31 sty 2011, 11:45
o zdolnościach manualnych? :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Shadowmere 31 sty 2011, 11:55
Moim zdaniu-practise make perfect-o doswiadczeniu :mrgreen:
Shadowmere
Offline

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 31 sty 2011, 20:07
Mantis, pierwsze slysze. Nad morze jezdze co roku ( a zwykle nawet czesciej niz raz w roku) i to na dluzszy czas, bo mam tu rodzine. Dodatkowo w Trojmiescie mam grupe znajomych. Nie spotkalam sie z zadna negatywna opinia nt. warszawiakow i z zadnymi uprzedzeniami. Podobnie w Krakowie, w ktorym zdaza mi sie bywac co jakis czas - miejscu, ktore uchodzi za najbardziej nieprzychylne Wawie, spotkalam samych bardzo sympatycznych, nieuprzedzonych ludzi. Wiec dla mnie to, co piszesz to jakis kosmos... Zyjesz w kregu uprzedzonych ludzi i tyle...

Blyskawiczne zdejmowanie stanika o niczym nie swiadczy - sama zdejmuje czasem nie blyskawicznie - zalezy od stanika...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

sprawy damsko - męskie..

przez dogomaniaczka 31 sty 2011, 20:09
jak ja nienawidzę stereotypów :roll: chore :roll: trzeba patrzeć na daną osobę, a nie skąd ona pochodzi. tego się nie wybiera. :roll:

-- 31 sty 2011, 19:15 --

kurde może lepiej sobie usunąć z profilu że z Warszawy pochodzę...:D

a tak poważnie, to dlaczego ludzie w ogóle na to patrzą? ja nawet nie znam takich stereotypów, nie mam pojęcia co warszawiacy myślą o Krakowie ani innych miastach, dla mnie to bez znaczenia, miasto nie decyduje o charakterze :)
dogomaniaczka
Offline

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 31 sty 2011, 20:23
Dominika, mi tez wszystko jedno, skad ktos pochodzi. Czasem nawet nie pytam, to inni przewaznie pytaja ;) A nie znasz stereotypow, bo w Wawie takowe nie pokutuja, tj. nie spotkalam zadnego warszawiaka (mlodego, bo z emerytami bywa roznie) wyglaszajacego jakiekolwiek stereotypy wobec innych mieszkancow Polski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez dogomaniaczka 31 sty 2011, 20:28
marcja, może i tak, ale nawet jakby krążyły...kurde no to strasznie irytujące, u mojego chłopaka ze świętokrzyskiego też opinie o warszawiakach chodzą i jeszcze na początku naszego związku jak już wieść się rozniosła bo to Bodzentyn, małe miasto to jak szliśmy na ulicy czułam się jakby mówili " o warszawianke sobie znalazł" a ja uważam że to jest bardzo raniące i niesprawiedliwe...
dogomaniaczka
Offline

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 31 sty 2011, 20:38
Porazka :shock: Nie no, to ja, jak pisze zawsze samych przychylnych ludzi spotykam. Czasem jednak mnie smieszy, jak ludzie, ktorzy nie wiedza, ze moja ciotka z nad morza jest Warszawianka, mowia do niej, ze taka fajna atmosfere tworzy w pensjonacie, ze Kaszubi to tacy goscinni i mili ludzie, a ciotka na to zgodnie z prawda: "Ale ja jestem z Warszawy, wyszlam tylko za meza Kaszuba". A ludzie robia wielkie oczy, mimo to nie ustajac w komplementach. Natomiast ci, ktorzy wiedza, ze ciotka jest z Wawy, nie chwala niczego - ani goscinnosci, ani jej sympatycznego stylu bycia. Jakzeby mogli chwalic, wszak to warszawianka, to nie beda ;) Podsumowujac mozna powiedziec, ze ludzie widza to, co chca widziec. Ale to ich problem! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 31 sty 2011, 21:44
W każdym mieście są różni ludzie. Ja nie mówię że warszawiacy są źli, ja mówię, że fajnych nie spotkałem i że u mnie takie stereotypy krążą.
Tyle. Nie mówię że wy jesteście złe bo z warszawy, tylko dziwne że jesteście z warszawy.
:)
to jest chyba offtop no nie:P?

-- 31 sty 2011, 21:53 --

marcja napisał(a): nie spotkalam zadnego warszawiaka (mlodego, bo z emerytami bywa roznie) wyglaszajacego jakiekolwiek stereotypy wobec innych mieszkancow Polski.

Ci których spotykałem, mieszkańców miast poniżej 100 000 traktują jak wieśniaków więc stereotypy nie potrzebne.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

przez wiecznie młody:) 01 lut 2011, 22:08
Ja nigdy nie ożenie sie z dziewczyną z problemem psychologicznym, bo sam taki mam. Ale chętnie poznałbym, pogadał. Może został przyjacielem, może partnerem seksualnym. Uważacie, że seks dobrze wpływa na depresję? Myślę, że tak :) Chętnie poznałbym dziewczynę w celach poznawczo-towarzysko-przyjemnych. Bo dlaczego nie?! Jestem z Krakowa, 22 lata. Wybaczcie mój cynizm. To nie do końca tak. To potrzeba :)

Czy jak założę taki temat, to przejdzie?
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Prusak 01 lut 2011, 22:21
wiecznie młody:) taki temat można chyba założyć w dziale Poznajmy się? Tylko Twój jest dość bezpośredni ;)
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: sprawy damsko - męskie..

przez wiecznie młody:) 01 lut 2011, 22:37
To prawda, że bezpośredni i to prawda, że nie w moim stylu. Tylko w internecie na forum jestem taki pyskaty :) Ale już 22 lata nieśmiałości wystarczy. Ale nawet nie o to chodzi. Chodzi o potrzeby, które ma każdy i każda. Ostatecznie teraz, w młodym wieku krygujemy się i odczuwamy nieśmiałość, a - kto wie - za 10, 20, 30 lat - będziemy cynicznie / bez skrępowania (niepotrzebne skreślić) w tajemnicy, intymnie, skrycie "nadrabiać stracony czas", zaległości, potrzeby (niepotrzebne skreślić).
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 8 gości

Przeskocz do