sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 26 sty 2011, 02:14
Bura napisał(a): Warto dodać, że ma na to wpływ właśnie społeczne 'przyzwolenie'. Ogólnie mamy dużo więcej swobody jeśli chodzi o dotyk, mężczyźni nie mogą w sposób społecznie akceptowalny dotykać się tak dużo, jak my, bo jest to odbierane jako co najmniej dziwne. :D



To prawda:) Ja nawet kiedys juz pisalam o tym, ze jakos wspolczuje facetom heteroseksualnym pozostajacym przez dluzszy czas bez kobiety. Zycie bez dotyku, bez przytulenia i czulosci. Okropne to musi byc na dluzsza mete. Kobiety maja duzo latwiej w tej kwestii. Jesli lubia i pragna dotyku, kolezanka czy przyjaciolka moga je wspomoc w tej sprawie :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Bura 26 sty 2011, 02:17
LitrMaślanki, pewnie chodzi o to, że emocjonalnie nie pociągają jej inni, tylko fizycznie. Co faktycznie na logikę wg mojej definicji wychodzi aseksualizm. :lol: Aczkolwiek ja to bym raczej postrzegała jako nierozwiniętą albo brak orientacji - aseksualista nie odczuwa pociągu seksualnego (emocjonalny może).

W ramach ciekawosstki - większośc aseksów posługuje się taką klasyfikacją:

- aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
- typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego (ceni romantyczne związki, ale nie aktywność seksualną),
- typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
- typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 sty 2011, 12:14
marcja napisał(a):
Mantis napisał(a):Powiem ci tak (mam nadzieje, że nie będę wulgarnie obrazowy). Penisa mam na co dzień. Jestem z niego zadowolony, nie potrzebuje żadnego innego. Za to piersi nie mam i bardzo mi z tym źle.
Mniej więcej dlatego jestem hetero.


Ale inny moze Ci spenetrowac prostate, co ponoc daje najbardziej zajebisty orgazm :mrgreen:

Kobieta też by mogła... z odpowiednimi pomocami naukowymi.

marcja napisał(a):
Bura napisał(a): Warto dodać, że ma na to wpływ właśnie społeczne 'przyzwolenie'. Ogólnie mamy dużo więcej swobody jeśli chodzi o dotyk, mężczyźni nie mogą w sposób społecznie akceptowalny dotykać się tak dużo, jak my, bo jest to odbierane jako co najmniej dziwne. :D



To prawda:) Ja nawet kiedys juz pisalam o tym, ze jakos wspolczuje facetom heteroseksualnym pozostajacym przez dluzszy czas bez kobiety. Zycie bez dotyku, bez przytulenia i czulosci. Okropne to musi byc na dluzsza mete.

Czemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 26 sty 2011, 20:32
Sorrow napisał(a):Kobieta też by mogła... z odpowiednimi pomocami naukowymi.


Pomoce naukowe mowisz... Czyli linijka? ;) :mrgreen:

Sorrow napisał(a): czemu?


Uwazam, ze dotyk jest bardzo potrzebny, jesli chodzi o prawidlowe funkcjonowanie psychiki... Jakby nawet odniesc sprawe braku dotyku do udomowionych zwierzat, to niedotykane przez nikogo okazy albo dziczeja, albo wrecz przeciwnie - do wszystkich z uporem sie lasza, praszac o pieszczote...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 28 sty 2011, 14:06
marcja napisał(a):
Sorrow napisał(a):Kobieta też by mogła... z odpowiednimi pomocami naukowymi.


Pomoce naukowe mowisz... Czyli linijka? ;) :mrgreen:

To jest przerażające...
<kuli się>
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 28 sty 2011, 16:19
marcja napisał(a):
Bura napisał(a): Warto dodać, że ma na to wpływ właśnie społeczne 'przyzwolenie'. Ogólnie mamy dużo więcej swobody jeśli chodzi o dotyk, mężczyźni nie mogą w sposób społecznie akceptowalny dotykać się tak dużo, jak my, bo jest to odbierane jako co najmniej dziwne. :D



To prawda:) Ja nawet kiedys juz pisalam o tym, ze jakos wspolczuje facetom heteroseksualnym pozostajacym przez dluzszy czas bez kobiety. Zycie bez dotyku, bez przytulenia i czulosci. Okropne to musi byc na dluzsza mete.


No, dla mnie rzeczywiście jest to okropne. I najlepszą radą na to wydaje mi się wypchnięcie tego ze świadomości, wmówienie sobie, że się tego nie potrzebuje. Kiedy próbowałem iść na żywioł w przeciwną stronę, tzn. sięgnąć wreszcie po tę cholerną bliskość, czułość i dotyk (nie seks!!!), miałem wrażenie, że wymyka się to zupełnie spod kontroli... Że staję się dosłownie jak pies skamlący o pieszczoty do każdego kto się nawinie.

Mój styl bycia kiedy przebywam poza domem, mógłbym często określić jako 'ciepła kluska'. Byle tylko zagadać uprzejmie o pogodzie, broń Boże nikogo nie urazić, zawsze z uśmiechem przyznawać rację, i podwijać ogon kiedy biją. W skrócie, takie wychowanie otrzymałem w domu. Dawno zauważyłem, że taka postawa sprawdza się beznadziejnie. Jedyne czego mi przysparzała, to kpiny ludzi w szkole, których śmiechy, chichy i rechoty do dzisiaj doskonale pamiętam. W liceum i gimnazjum byłem nieszkodliwym "zpiździałym" dziwadłem, wyalienowanym i totalnie odsuniętym od wszystkiego. Konkluzja jaką wyciągnąłem z przebywania w tych szkołach, była taka, że aby nie cierpieć, najlepiej wyzbyć się wszelkiej delikatności, niezdecydowania i ogólnej 'miętkości' w zachowaniu, trzeba być agresywnym, wulgarnym skurwielem, przynajmniej w stosunku do facetów - wtedy ma się kolegów szacunek, i westchnienia dziewcząt. Łagodni faceci są warci wyrzucenia na śmietnik. Od tej strony przywykłem na to patrzeć jako nastolatek.

Jako 22-latek, jestem na etapie 'odwracania się od świata'. Czuje się totalnie zaszczuty jego wymaganiami odnośnie tego, jak powinienem postępować jako facet. Może to jakaś kliniczna obsesja. Przekonuję się o tym zawsze, kiedy muszę wyjść do ludzi. Na szczęście ostatnio bardzo rzadko muszę.

Czasem rozbłyskuje we mnie swoista 'sucha nienawiść' do ludzi jak ogółu. No nie wiem... ale z pewnością nie zasłużyłem sobie na to, co miedzy nimi przeszedłem, wszystkie upokorzenia, osamotnienie, odrzucenie.
Jestem totalnie zdezorientowany, jak mam się zachowywać, na co kłaść nacisk przy relacjach społecznych, w która stronę się 'naprawiać'. Mam przykre wrażenie, że moje 'prawdziwe ja', które rzekomo należy akceptować i pokazywać bez wstydu, dla świata jest absolutnie gówno warte - że ludzie mniej lub bardziej gardzą takimi jak ja. I tak sobie czasem myślę w chwilach gorszego samopoczucia, czy zostało mi coś innego niż pogarda, nienawiść, i odwrócenie się do nich plecami, ewentualnie zwrócenie się przeciwko.

Morału z tej "niesamowitej opowieści" nie będzie, chociaż bardzo chciałem, dla efektu dramatycznego :>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 28 sty 2011, 23:57
Krzysiek, na pewno nie przy wszystkich warto byc soba... Mysle, ze wiekszosc (wszyscy?) ludzi troche w zyciu "gra" i nie w tym negatywnym tego slowa znaczeniu. Raczej cos na tej zasadzie...

My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi
Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
Silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami
Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce i umieramy z miłości

(M. Hillar)

Ale zawsze jest nadzieja, ze spotka sie osobe przy ktorej mozna byc soba! Czasem takich ludzi mozna miec wielu w jednej chwili, czasem nie ma nikogo - takie zycie... A jesli masz 22 lata, to tym bardziej - cale zycie przed Toba! :) I nie jest wcale tak, ze wszyscy ludzie gardza delikatnymi osobami - kobiety raczej nie gardza (jeszcze zalezy jakie, no ale latwo to wyczuc...) Ja na przyklad zdecydowanie wole wrazliwych mezczyzn, niz macho...

Krzysiek1234 napisał(a):Mój styl bycia kiedy przebywam poza domem, mógłbym często określić jako 'ciepła kluska'. Byle tylko zagadać uprzejmie o pogodzie, broń Boże nikogo nie urazić, zawsze z uśmiechem przyznawać rację, i podwijać ogon kiedy biją.


Piszesz, ze nie wiesz nad czym pracowac... Nad ta ostatnia sprawa bym na Twoim miejscu popracowala... Jaki by facet nie byl wrazliwy i delikatny, swoje zdanie i swoj tylek powinien jednak umiec bronic ;)
Bedzie lepiej, zobaczysz:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 29 sty 2011, 00:56
apropo wymagań współczesnych panien ;)

Obrazek

nie mamy szans:[
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Bura 29 sty 2011, 13:04
Krzysiek, powiem Ci, że smutno mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta. Ja bardzo potrzebuję dotyku (zwykłego dotyku, bez podtekstu seksualnego) i moi znajomi czy przyjaciele właśnie tutaj bardzo mi pomagają, zawsze mogę się przytulić, pogłaskać, posiłować w żartach. Gdy jeździmy do siebie często śpimy razem przytuleni. Ludzie się dziwią czy nawet krzywo patrzą, a moim zdaniem to coś wspaniałego. Życzę Ci takich bliskich.
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 29 sty 2011, 17:36
Bura napisał(a):Krzysiek, powiem Ci, że smutno mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta. Ja bardzo potrzebuję dotyku (zwykłego dotyku, bez podtekstu seksualnego) i moi znajomi czy przyjaciele właśnie tutaj bardzo mi pomagają, zawsze mogę się przytulić, pogłaskać, posiłować w żartach. Gdy jeździmy do siebie często śpimy razem przytuleni. Ludzie się dziwią czy nawet krzywo patrzą, a moim zdaniem to coś wspaniałego. Życzę Ci takich bliskich.

Tak patrzę na ten post i patrzę skąd piszesz...
Dziwne...
Mam lekki dysonans poznawczy.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Bura 29 sty 2011, 23:19
Mantis, bo?
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 30 sty 2011, 03:19
stolica jakoś nie kojarzy mi się z pozytywnie nastawionymi ludźmi, a już któraś osoba mówi mi że jest tam fajnie...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Bura 30 sty 2011, 11:36
Mantis, bo większość moich znajomych nie jest z Warszawy. ;) A tak serio to jest tu parę fajnych ludzi. Szkoda, że większości pewnie nie znam. :D
Jeśli powstaniesz choć jeden raz więcej niż upadłeś, uda ci się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
13 sty 2011, 16:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 30 sty 2011, 15:44
Marcja, Bura, dzięki bardzo za odzew i wsparcie moralne.
Zwierzanie się w tego typu tematyce, przyznawanie się do niektórych rzeczy, nawet tu na forum nie przychodzi mi łatwo. Dodatkowo, z racji moich zaburzeń, prawie zawsze kosztuje mnie dużo sił, żeby należycie się skoncentrować i skrobnąć jakąś dłuższą wypowiedź bez totalnego chaosu oraz poprawnie gramatycznie i ortograficznie.
Niestety, zdarzało mi się tutaj na forum dość często, że próbowałem się wywnętrzać na tzw. 'poważne tematy', pokładając w tych wypowiedziach wiele nadziei - i nic, absolutnie zero odzewu... Nie chciałem, żeby tak się stało i tym razem. Chciałem, żeby ktoś zareagował właśnie tak jak Wy. Dlatego jeszcze raz dzięki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do