sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 06 sty 2011, 23:56
LitrMaślanki napisał(a):
nie koniecznie za pomocą tylko jednego receptora ..ozywam innych oprócz wzroku . A Ty chyba nie ?


Kazdy ma inne kryteria. Ja juz nie raz i nie dwa pisalam, jakie ja mam. Steoretypowa (silne cialo) meskosc na zewnatrz i wrazliwosc wewnatrz... A ja? Spontanicznosc, energia zyciowa, entuzjazm, cieplo i wyrozumialosc. I mezczyzni mnie na ogol taka bardzo lubia :smile: Choc z urody jestem przecietna - jednym sie podobam, innym nie...

[Dodane po edycji:]

LitrMaślanki napisał(a):to jak to jest bez względu na wszystko jak bys miała okazje to byś schrupała tego faceta ze zdjęcia .


To jest pytanie? Odpowiedz brzmi: Nie, nie schrupalabym nikogo z kim nie bylabym w zwiazku. Ale ten facet jest wizualnie meski (nie chodzi o urode a o meskosc wlasnie) i chocby byl bardzo wrazliwym, zaleknionym, niesmialym facetem, dla mnie nie stracilby nic ze swojej meskosci.
Zreszta moge tu tylko dodac swoja wlasna wypowiedz sprzed kilku stron wczesniej, bo po raz 2 nie chce mi sie tego tlumaczyc...
Za wrazliwosc uwazam cos innego, niz glaskanie kota, czy przprowadzenie staruszki - wrazliwosc to dla mnie wzmocniony odbior rzeczywistosci, bogactwo uczuc, empatia wobec innych, lagodnosc (czytaj brak agresji fizycznej i psychicznej) a takze sklonnosc do zalaman psychicznych, depresji itp... I takiego osobnika meskiego moge brac od razu (nawet w pakiecie z depresja i innymi schorzeniami psychicznymi), pod warunkiem, ze ma pewien poziom odwagi, wydaje sie byc silny fizycznie, ma normalne meskie w miare wysportowane cialo. Po prostu nie mozna odmowic mu meskosci, mimo, ze jest wrazliwym i slabym psychicznie czlowiekiem. I tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 07 sty 2011, 00:38
marcja napisał(a):Za wrazliwosc uwazam cos innego, niz glaskanie kota, czy przprowadzenie staruszki - wrazliwosc to dla mnie wzmocniony odbior rzeczywistosci, bogactwo uczuc, empatia wobec innych, lagodnosc (czytaj brak agresji fizycznej i psychicznej) a takze sklonnosc do zalaman psychicznych, depresji itp... I takiego osobnika meskiego moge brac od razu (nawet w pakiecie z depresja i innymi schorzeniami psychicznymi), pod warunkiem, ze ma pewien poziom odwagi,

:yeah: :tel2:
wydaje sie byc silny fizycznie, ma normalne meskie w miare wysportowane cialo. Po prostu nie mozna odmowic mu meskosci, mimo, ze jest wrazliwym i slabym psychicznie czlowiekiem. I tyle.

:? :roll:
Ale przynajmniej mam jakiś pomysł.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sty 2011, 00:54
Mantis napisał(a):
marcja napisał(a):Za wrazliwosc uwazam cos innego, niz glaskanie kota, czy przprowadzenie staruszki - wrazliwosc to dla mnie wzmocniony odbior rzeczywistosci, bogactwo uczuc, empatia wobec innych, lagodnosc (czytaj brak agresji fizycznej i psychicznej) a takze sklonnosc do zalaman psychicznych, depresji itp... I takiego osobnika meskiego moge brac od razu (nawet w pakiecie z depresja i innymi schorzeniami psychicznymi), pod warunkiem, ze ma pewien poziom odwagi,

:yeah: :tel2:
wydaje sie byc silny fizycznie, ma normalne meskie w miare wysportowane cialo. Po prostu nie mozna odmowic mu meskosci, mimo, ze jest wrazliwym i slabym psychicznie czlowiekiem. I tyle.

:? :roll:
Ale przynajmniej mam jakiś pomysł.


:) No ale wiesz, to tylko moja opinia :) Ale mysle, ze wyglad przywodzacy na mysl sile fizyczna zadnemu facetowi w niczym nie przeszkodzi, a wrecz przeciwnie ;) I nie chodzi tu wcale o bycie kulturysta, ani posiadanie takiego "kaloryfera", jak Beckham;)
Zwyczajnie musi zaiskrzyc miedzy dziewczyna, a Toba a wtedy nic jej nie bedzie przeszkadzac. Przynajmniej mi jakies leki, czy inne tego typu drobiazgi na pewno by nie przeszkadzaly... Powodzenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 07 sty 2011, 01:02
hehe,a ja myslałem że laski to marzą o jakiś wrażliwych emo boyach,a tu proszę,kaloryfer najważniejszy!może nawet psycha zryta być:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sty 2011, 01:10
Emo to jakies nieporozumienie, jak dla mnie :lol:
Nie uwazam wrazliwosci za zryta psyche...Zryta psyche to maja psychopaci, seryjni zabojcy, czy pedofile, ale na pewno nie wrazliwi ludzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 07 sty 2011, 01:15
No to zle napisałem.Może być psycha zryta u faceta byle miał kaloryfer :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Zazie 07 sty 2011, 01:15
marcja napisał(a):Emo to jakies nieporozumienie, jak dla mnie :lol:

True. Nie lubię przeginania w żadną stronę, a gdy patrzę na panów, którzy głęboko siedzą w tej subkulturze, to mnie odpychają (ale tylko gdy mówimy o sprawach damsko-męskich, jako przyjaciel jak najbardziej).


Kaloryfer jest przereklamowany! Nie wiem czemu, ale mam ogromną słabość do chuderlaków bez wspaniałych bicepsów ;) Jeśli tylko facet sam by się nie rzucał mi w ramiona z płaczem co pięć minut, to ja co do jego męskości nie miałabym większych zastrzeżeń. Mam niezbyt wielkie wymagania :lol: (Chociaż szczerze mówiąc, to ja wolę przytulać niż być przytulana... mógłby się rzucać w ramiona co 10 minut :mhm:)
I know the pieces fit cause I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesn't mean I don't desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
21 gru 2010, 18:10

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sty 2011, 01:49
Zazie napisał(a):
Kaloryfer jest przereklamowany! Nie wiem czemu, ale mam ogromną słabość do chuderlaków bez wspaniałych bicepsów ;)


Kaloryfer malo ktory facet ma ;) Ale nie szkodzi bo i brzuchy piwne nie przeszkadzaja wcale w meskim wizerunku. Raczej szerokie bary, mocne silne rece, mocne miesnie ramion przywodza mi na mysl sile... Mezczyzna ma bronic kobiete w razie czego. I ma byc silny fizycznie. Jest to chyba jedna z najbardziej pierwotnych i zakodowanych prawd. I oczekiwanie, ze facet bedzie w stanie: odniesc sukces w walce z jakims osilkiem, ktory napada na kobiete, ze podniesie np. lodowke, czy szafke i wniesie ja na 3 pietro, ze bedzie umial, gdy w parku linowym podczas zjazdu lina, zniesie Was z powrotem na srodek, wziac sprawy w swe silne meskie rece i uzywajac ich "dotransportowac" siebie samego i Ciebie panikujaca i ryczaca (lina 25 m nad ziemia) do miejsca przeznaczenia, jest jedna z najbardziej normalnych spraw. I nie chodzi tu o wyglad ani kaloryfer Beckhama...

buka napisał(a):No to zle napisałem.Może być psycha zryta u faceta byle miał kaloryfer :mrgreen:


Wypadaloby, zeby w domu mial kaloryfer...
Chyba trafilam w czuly punkt niektorych, bez kitu... 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 07 sty 2011, 01:58
facet ma bronić,nosić(i wybranke i lodówki na 3cie piętro),być przytulanką i pewnie jeszcze obiady gotowac
a gdzie równouprawnienie? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Mantis 07 sty 2011, 02:01
A chciałbyś kobietę potrafiącą bez problemu wnieść lodówke na 3 piętro... zobaczyć?
Ja też nie.
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 paź 2010, 17:58

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 07 sty 2011, 02:06
czemu?ja bym chciał zeby moja za mnie nosiła lodówke,broniła mnie i robiła obiad :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 07 sty 2011, 02:07
Facet jest predysponowany fizycznie do noszenia ciezkich rzeczy. To co sie da wniesc, to ja wniose, ale co ja moge wniesc z ramionkami jak dziecko... Jak ja moge wciagac sie na linie z takimi rekami - zlapalam, podciagnelam sie, wrocilam z powrotem i to by bylo na tyle, jesli chodzi o moja sile ramion i nadgarstkow...:D Poszlam z kolezanka po szafke do Ikei, zlapalam, zaczelelam ciagnac i ani drgnela! :shock: Kolezanka zlapala ze mna i nadal nic! Musialam prosic jakiegos faceta (wcale nie kulturyste z wygladu) zeby mi zdjal... Wyciagnal zwawo i jeszcze zaniosl do kas. I nie wygladal z tego powodu na niezadowolonegoz powodu braku rownouprawnienia. Wrecz przeciwnie, wygladal na zadowolonego z faktu, ze jest silny i byl potrzebny.
Obiady ja gotuje :D Dobre nawet, ale jak mi sie chce! :P A przytulanka to niektorzy wrecz chca byc, wiec pisz za siebie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 sty 2011, 02:20
Mantis napisał(a):Jestem na pozór normalnym, przystojnym facetem. Ale kiedy mam te dni to po prostu jestem kimś zupełnie innym. Sam się nie poznaje. Wyobraź sobie że poznajesz kogoś kto wydaje się być idealny dla ciebie (hipotetycznie) i nagle zaczyna dziwnie się zachowywać. Prosta psychologia, stwierdzasz że jest dziwny i odchodzisz. Przerabiałem ten scenariusz zbyt wiele razy.


Masz rację, też zraziłam się do jednego z moich znajomych, który ma nerwicę, ale to było kilka lat temu zanim jeszcze trafiłam na to forum. Wtedy pomyślałam, że jest dziwny i na jakiś czas odsunęłam się od niego. Mamy wspólnych znajomych, teraz rozumiem tego chłopaka duuuużo lepiej. I głupio mi, że wtedy zachowałam się jak kretynka. Ale co robić, w szkołach psychologii nie uczą, a na studiach jak ktoś ma to w programie to też zazwyczaj są jakieś pierdoły i nie ma konkretów o nerwicy i depresji.

Z tą wiedzą psychologiczną, którą teraz mam, mówię serio, jeśli zauważyłabym, że "ideał" zachowuje się dziwnie na pewno bym sobie go nie odpuściła. W końcu to ideał! Wpadłabym na to, że ma jakiś problem i chciałabym porozmawiać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez buka 07 sty 2011, 02:24
Czyli jakby do ciebie przyszedł Dejwid Bekham i dziwnie się zachowywał i mówił że ma poryty beret to bys mu nie odpusciła?;P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 10 gości

Przeskocz do