sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Prusak 07 gru 2010, 23:50
Takie coś (z mojej strony) zdarzyło mi się tylko raz i już wiem, że zachowuję się wtedy po prostu absurdalnie :bezradny:
A gdyby ktoś ciągle mnie komplementował nie potrafiłabym wziąć tych słów na poważnie ;)

Przypuszczam, że wiele osób na tym forum nie wierzy w komplementy i w szczerość prawiących je osób :-|
Głupio (ale logicznie), że własna samoocena tak wpływa na relację z innymi osobami.
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: sprawy damsko - męskie..

przez GreenGo 07 gru 2010, 23:52
CN napisał(a):W jaki sposób ćwiczysz odwagę?

Prusak napisał(a):Zabawne, bo też bym chciała wiedzieć - ja mogę wydawać się odważna, ale w rzeczywistości jestem impulsywna. Odwaga to wyższa szkoła jazdy i bardzo zależy mi by ją w sobie wykształcić :)

Ćwiczcie lepiej luzzz, bo to czego chcecie(chcemy) to relaks i bycie wyluzowanym a nie odwaga. Odwaga sugeruje, że czegoś trzeba się obawiać.

Prusak napisał(a):-podczas rozmowy z płcią przeciwną nie myślę o płci drugiej osoby, dzięki temu mogę rozmawiać :) w innym wypadku nie byłabym w stanie rozmawiać z żadnym chłopakiem/mężczyzną bo bym wcześniej umarła ze strachu
Ale checa :D wyobraziłem sobie, że stoisz przede mną i rozmawiamy, a ty umierasz ze strachu ;) :papa:
GreenGo
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 07 gru 2010, 23:59
Ja raz wierze, a raz nie, ale i tak nie lubie takiego ciaglego komentowania - krepuje mnie to i chcialabym powiedziec: "Daj mi spokoj! Po co to ciagle powtarzasz!" :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Prusak 08 gru 2010, 00:01
Nie umarłabym ze strachu, bo nie myślałabym o Tobie pod kątem płci tylko jako o osobie - hej, przynajmniej nikogo nie dyskryminuję :)

Ja wiem jak to brzmi :lol: , ale to działa - jako podlotek nie potrafiłam rozmawiać z chłopakami, peszyłam się itp. od kiedy nie myślę o ich płci mogę z nimi rozmawiać bez przeszkód - więc moja metoda się sprawdza :D

I proszę pamiętać, że każdy z Nas jest inny - są ludzie śmiali w stosunku do płci przeciwnej i są takie płoche jak ja - dla mnie to nie jakaś straszna wada tylko po prostu cecha charakteru i nie czuję potrzeby by się w tym samodoskonalić :) (piszę to na wypadek gdyby ktoś chciał mi podsuwać jakieś rady, oczywiście byłabym za nie wdzięczna, ale nie wcieliłabym je w życie ;) )
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez namiestnik 08 gru 2010, 10:20
Są też ludzie bardzo śmieli i bezpośredni którzy tak naprawdę w środku są zupełnie odwrotni - ale idąc przez życie nauczyli się. Udawać.

Jestem przykładem.

CN - niewybredne żarty sporo pomagają. Albo zrobienie czegoś szalonego. Potem jest już prościej. Tzn. mi pomagają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: sprawy damsko - męskie..

przez GreenGo 08 gru 2010, 12:40
@Prusak
Takie płoche jak Ty są w porządku :mrgreen: nie lubie takich chamskich i wulgarnych.
GreenGo
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez natala_666 08 gru 2010, 17:11
Witam, jestem tu nowa, i proszę Was o pomoc.
Sprawa nie dotyczy bezpośrednio mnie, ale mojego faceta, z którym, jestem już 4 lata.
Jestem pewna, ze coś mu jest, ale nistety nie wiem co. Moze zacznę od początku.
Myślę, że cała sytuacja ma związek z jego dzieciństwem i do tej pory to sie na nim odbija. Jego ojciec pijerdz a matka nigdy na to nie reagowała. Po bardzo długim czasie, kiedy w końcu zdecydował się przede mną otworzyć, mówił, że kiedy był mały, ojciec nie raz przychodził do domu pijany; w nocy potrafił ich budzić i bić. Często były z nim problemy. Kiedy on i jego brat już nawet prosili matkę, żeby go zostawiła, ona nie zrobiła tego, żeby kiedyś nie mieli jej tego za złe. Rodzice nigdy tak naprawdę nie interesowali dziećmi.
Sądzę, że to wszystko ma wpływ na jego obecne zachowanie. Jest on bardzo nerwowy; potrafi się wściec z byle powodu (choćby np moje wyjście z koleżankami, nie odbieranie telefonu czy też nawet dobry kontakt z rodzicami).
Mamy małe dziecko i no jest naprawdę bardzo trudne. Ostatnio w końcu wyprowadziłam się z dzieckiem, bo nie mogłąm tego wytrzymać. Zdarzały sie sytuacje, że jakiś czas było naprawde dobrze, a nagle, z błahego powodu albo w sytuacji gdy on nawalił (a zrzucał winę na mnie) sytuacja odwracała się o 360 stopni. Potrafił mnie wyzywać, kilka razy nawet uderzył. Nie interesowało go dziecko, nie zajmował się nim (chyba że na pokaz). Każdą sprawę zrzucał na mnie, przy każdej kłótni wypominał mi, że ja nic nie robię (uczę się jeszcze, poza tym zajmuje dzieckiem i domem), potrafił mnie zwyzywać i do każdej sprzeczki mieszał moich rodziców, jakby był o nich zazdrosny. Kiedy ochłonął, przepraszał jakby nigdy nic, obiecywał, ze to się nie powtórzy i tak w kółko. Zależy mi na nim, ale nie mogę pozwolić, zeby dziecko patrzyło na to wszystko; dlatego proszę o pomoc. Z czego może wynikać takie zachowanie? I czy jest jakiś sposób żeby mu pomóc?
Bardzo proszę o odpowiedź
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2010, 16:05

Re: sprawy damsko - męskie..

przez GreenGo 08 gru 2010, 18:52
Przykro mi, jestem przekonany, że jeśli po szczerej rozmowie z mężem na ten temat - bo musicie to zrobić, prędzej czy później - on nie będzie okazywał szczerej chęci poprawy, nie dostrzeże, że ma problem, to na 99% skończy się to źle, w ten czy inny sposób.
Albo człowiek czuje się odpowiedzialny za swoje czyny, nawet jeśli ma ze sobą problemy i spróbuje naprawdę je rozwiązać, albo tylko udaje i będzie z czasem coraz gorzej, a to na pewno odbije się źle na dziecku.
GreenGo
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez natala_666 08 gru 2010, 19:57
GreenGo napisał(a):Przykro mi, jestem przekonany, że jeśli po szczerej rozmowie z mężem na ten temat - bo musicie to zrobić, prędzej czy później - on nie będzie okazywał szczerej chęci poprawy, nie dostrzeże, że ma problem, to na 99% skończy się to źle, w ten czy inny sposób.
Albo człowiek czuje się odpowiedzialny za swoje czyny, nawet jeśli ma ze sobą problemy i spróbuje naprawdę je rozwiązać, albo tylko udaje i będzie z czasem coraz gorzej, a to na pewno odbije się źle na dziecku.



Już nie raz z nim o tym rozmawiałam. Na początku ignorował to, co mówiłam, czasem go to po prostu bawiło. Po jakimś czasie zaczął jednak rozmawiać. Obiecywał, ze sie zmieni. Jakiś czas było naprawdę dobrze, ale w końcu był taki moment, że wystarczyło naprawdę niewiele, żeby zaczęło się na nowo.
Teraz był przez dwa miesiące za granicą; jutro wraca. Kiedy dzwonił, mówił, że teraz dopiero zobaczył, jak nas traktował, ze mu zależy i zrobi wszystko, żeby to naprawić. Tylko ja nie wiem, czy mogę jeszcze w to wierzyć.
Nie rozumiem takiego zachowania.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2010, 16:05

Re: sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 02 sty 2011, 13:04
nie wiem teraz jak mogłam wcześniej żyć bez seksu :105: :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez lakuda 02 sty 2011, 13:27
a ja o seksie mogę tylko pomarzyć.. albo i nie.. nawet nie pamiętam jak to jest, więc nawet nie wiem, czy byłabym w stanie sobie to wyobrazić
lakuda
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez GG7 02 sty 2011, 13:32
Też mam duże rozterki , czy próbować - z dziewczyną, którą byłem na sylwestra , próbować kontynuować znajomość .. Osz kur.. mac z moją postawą :twisted: ( połowa mnie tego wręcz pragnie ; 2 połowa/odrobina rozsądku - mówi nie rób nic złego = dla mnie jako zło rozumiem ew. związek ze mną ) . W ten oto sposób- piję lampkę wina i znów rozmyślam , i kur.. przepycham tylko i gromadzę to co powinienem zrobić . Ale dzisiaj bez jakiegokolwiek leku czuje się jako tako - ale chyba alkohol ( choć dla mnie -wypiłem marginalnie mało ) daje mi "kopas w dupas" i myśle- mimo wszystko wolniej i spokojniej- bardziej racjonalnie :zonk: .
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 02 sty 2011, 15:16
paradoksy przelecialas kogos? :P takie postanowienie noworoczne:)
swoja droga dziewne ze nie widzialem tego tematu wczesniej
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 02 sty 2011, 15:16
jakie postanowienie noworoczne? tego się nie planuje, tak wyszło.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do