sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Prusak 16 lis 2010, 23:45
niemądry, by być brutalem należy stosować wodę po goleniu o tej samej nazwie, by pozwolić substancji aktywnej zadziałaś na ośrodkowy układ nerwowy, pierwsze efekty powinieneś zauważyć po ok. 2 tygodniach stosowania :mrgreen:

A na serio, to przypomniała mi się cytat:
Kiedy kobieta kocha, przebacza wszystko, nawet zbrodnie; kiedy nie kocha, nie przebacza niczego, nawet cnót.

Takie życie, że różni ludzie wybierają różne drogi życiowe i uczuciowe i nie każdy będzie żył według reguł, które w Twoich oczach są jedynym możliwym rozwiązaniem :) Nie generalizuj :P

Panno_Modliszko Ty byś nie pozwoliła i chwała Ci za to, ale są na tym świecie kobiety, które żyją w takich związkach (choć różne czynniki je w takim związku trzymają: strach przed odejściem czy ślepa miłość).
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 17 lis 2010, 00:31
Niemadry - za bardzo generalizujesz. Moze niektore kobiety kochaja brutali, ale nie wszytkie. Ja na przyklad typu macho nie znosze, a niestety takim czlowiekiem jest moj ojciec i takim byl moj byly chlopak... Moim marzeniem jest od zawsze wrazliwy i cieply facet. Niestety takich jak na lekarstwo w moim otoczeniu, a jesli juz ktorys deklaruje, iz jest wrazliwy oznacza to zwykle, ze: uzywa wiecej kosmetykow, niz ja i z wygladu przypomina geja (nie mam nic do gejow, ale wole facetow o bardziej meskim image), jest totalnie niewysportowany - tak chudy, ze moglby sie chyba przewrocic podczas wiekszego wiatru -wydaje sie, ze gdyby napadl mnie jakis menel, musialabym bronic i jego i siebie, jest tchorzem (okazuje sie, ze nie potrafi bronic wlasnego zdania, zachowuje sie po prostu jak sierota), bardziej ode mnie boi sie: wysokosci, piorunow-jest panikarzem lub tez dla odmiany jest jakims pseudointelektualista, snujacym nudne monologi itp, itd. Kurdeee czy wrazliwy facet nie moze chodzic na silownie, czy basen? Czy nie moze byc silny fizycznie, opanowany w sytuacjach, ktore tego wymagaja? Nie moze miec swojego zdania, byc konsekwentny- po prostu miec jaj? Ehhhh...;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Shadowmere 17 lis 2010, 12:23
Nie kocham brutali.

Zawsze kochalam nieprzytomnych,rozmarzonych, łagodnych,uczuciowych i opiekuńczych...

Brutal to ewentualnie może kogos podniecac poprzez agresje,nieokrzesanie?Cholera wie,bo nie mam takich ciągot.

Jednak cos w tym jest,bo ponoc kobiety kochają zlych chlopcow..?Czy zly chlopiec to to samo co brutal? :mrgreen: Ktos mnie uswiadomi??
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Shadowmere 17 lis 2010, 12:28
Adaś zadziorny? :mrgreen:
Ale,że z wyglądu czy z moich relacji? :mrgreen:

Adam jest taki jak napisalam.I kazdy mój poprzedni "narzeczony" taki byl..Pewnie dlatego,że nie szukam wrażeń-sama ich sobie dostarczam ponad miarę :pirate:
Shadowmere
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Shadowmere 17 lis 2010, 12:34
A no tu sie zgodzę.
Nie każdy ma urodę poety :mrgreen:

Można tu zadac swoje pytanie o sprawy damsko-męskie?
Shadowmere
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Agnieszka_1988 17 lis 2010, 14:19
Ja mam pytanko ;)

Definicja zdrady. Co wg. Was jest zdradą? Gdzie jest granica?

I jeszcze jedno. Często np. w serialach obserwuje się, że jak dochodzi do zdrady to jest rozmowa, że należy uświadomić o tym partnera.
Czy nie lepiej jest, jeżeli się tego żałuje i wie, że więcej się tego nie zrobi, nie mówić, aby nie zranić tej drugiej osoby?
Agnieszka_1988
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

przez Shadowmere 17 lis 2010, 14:23
Zdrada.....
Fizycznie zaczyna sie od pocalunku.
A psychicznie .....każde zaangażowanie emocjonalno-erotyczne,potajemne schadzki,smsy,wyznania,telefony.Tak,to już jest zdrada.

Seriali zadnych nie ogladam,bo dzialają wymiotnie-ale jestem wielbicielką teorii żeby nie wpierdalac sie z butami w życie innych ludzi...chyba,że sa nam mega bliscy.
Shadowmere
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 lis 2010, 14:23
Agnieszka_1988,

W serialach tak mówią. Ale moim zdaniem jest inaczej. Takie powiedzenie partnerowi jest ulżeniem sobie, a obciążeniem jego i raczej nie prowadzi do szczęśliwego zakończenia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 14:31
Moim marzeniem jest od zawsze wrazliwy i cieply facet.



marcja,
, Ja jestem wrażliwym empatycznym,facetem, ale i tak mam lipe, Mam kolegów skurwieli, i zawze podobali się kobietom. O co tu biega?

[Dodane po edycji:]

a niestety takim czlowiekiem jest moj ojciec i takim byl moj byly chlopak


marcja, czyli Cię jednak w nim cos kręciło, skoro był twoim chłopakiem. Są teorie że dziewczyny szukają sobie takich partnerów jakim byli ich ojcowie :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sprawy damsko - męskie..

przez -asia- 17 lis 2010, 14:38
Ja tez jestem wielbicielka cieplych, wrazliwych, opiekunczych facetow, i zawsze na takich "trafialam" w zwiazkach... Ale chyba coraz mniej takich, jakos nie moge juz takich spotkac...
Nie cierpie za to facetow typu macho. :pirate:
-asia-
Offline

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez harpagan83 17 lis 2010, 14:42
Z reguły każda zapytana dziewczyna odowiada

Nie cierpie za to facetow typu macho.


Tylko niech mi ktoś wytłumaczy czemu tacy faceci mają największe powodzenie u kobiet :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 17 lis 2010, 15:20
harpagan83 napisał(a):
marcja, czyli Cię jednak w nim cos kręciło, skoro był twoim chłopakiem. Są teorie że dziewczyny szukają sobie takich partnerów jakim byli ich ojcowie :smile:


Czy mnie cos krecilo? No coz, podobal mi sie wizualnie, byl ogolnie rzecz biorac zwariowany w pozytywnym tego slowa znaczeniu (czyli spontaniczny, bez zachamowan itp), mial poczucie humoru, byl dusza towarzystwa. Niewatpliwie cos w sobie mial;) No a przy tym, byl tzw. "wolnym ptakiem", nie cierpiacym ograniczen, egoista i typem twardziela wlasnie. Ale tak naprawde nigdy go nie kochalam, to nigdy nie byl moj wymarzony facet, taki o ktorym mozna powiedziec, ze to czlowiek z ktorym chce spedzic reszte zycia. W ogole zreszta nigdy nie bylam zakochana, co jest dla mnie bardzo przykre...

Wiem, ze istnieje teoria, iz dziewczyna szuka sobie takiego faceta, jak ojciec...Jesli wierzyc tej teorii pozostaje mi spedzic zycie z wiecznie wrzeszczacym, oschlym, agresywnym jesli nie fizycznie, to przynajmniej psychicznie twardzielem, lub tez nie miec faceta w ogole (bo mojego ojca praktycznie nie widywalam, mimo, iz ze mna mieszkal...) Niewesola perspektywa...

Ale gdyby patrzec na to z innej strony (ze strony teorii, ktora glosi, ze zwiazek jest udany, jesli 2 osoby dobrze sie uzupelniaja) , to do mnie typ macho nie pasuje. Nie jestem jakims slabym, zastraszonym, delikatnym kobieciatkiem. Jestem dosc silna osoba mimo wszystko. Nie potrzebny mi na co dzien typ czlowieka, ktorego nic nie zlamie, bo jak zlamie to strace grunt pod nogami...

Sama nie wiem, ktorej teorii zawierzac ;) Zycie pokaze :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2010, 16:25
harpagan83 napisał(a):Z reguły każda zapytana dziewczyna odowiada

Nie cierpie za to facetow typu macho.


Tylko niech mi ktoś wytłumaczy czemu tacy faceci mają największe powodzenie u kobiet :mrgreen:


Może to na podobnej zasadzie, że żaden facet nie chce się związać z jakąś wymalowaną lalą jak barbie, ale jak się taka znajdzie i chce się z kimś przespać to zawsze kogoś znajdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: sprawy damsko - męskie..

przez wovacuum 17 lis 2010, 16:48
niemądry napisał(a):marcja, w zasadzie to napisałaś wcześniej że chcesz być z brutalem, ale pod warunkiem że od czasu do czasu pogłaszcze kota albo przeprowadzi staruszkę przez jezdnię. W sumie to Ci się nie dziwię. Pantoflarz to straszny nudziarz a słodka oferma jest słodka do czasu gdy nie zemdli. Bo facet grzeczny i miły to może po latach przyjaźni usłyszeć co najwyżej "zostaniemy przyjaciółmi", a brutal już pierwszej nocy skonsumuje znajomość.


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: dobre i jakze zyciowe..

a co jesli facet jest takà mieszankà??czyli slodkim brutalem??tacy tez sà.
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do