Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:25
niemądry, Druga strona medalu ,morderca który to wie po zamordowaniu juz nic nie ma do stracenia .Wiec może mordować dalej .

Nie pamiętam źródła .Gdzieś czytałem ,ze do mordu z zimna krwią jest zdolne raptem 2% populacji,nawet jeśli morderstwo nie było by karane ,specjaliści twierdzą -nie wzrósł by współczynnik tego rodzaju przestępstw. Bo około 98% społeczeństwa nie jest zdolne do mordu z zimna krwią .
A afekt to już inna sprawa .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 21 wrz 2010, 16:27
Jestem za KS. Są osobnicy , którzy popełnili takie zbrodnie, że nie zasługują na jakiekolwiek inne traktowanie.
....ale....
Kto zapewni , że KS nie zostanie wykorzystana np dla celów politycznych?? Teraz mamy "demokrację" i jest OK . Lecz były okresy, kiedy to niewygodnych przeciwnikow eliminowało sie własnie w majestacie prawa dzięki istnieniu KS.
I to niepokoi. Nikt nie zagwarantuje, że zawsze będzie u nas "demokracja".
Poza tym każdy wyrok sądowy ma zwolenników i przeciwników.
Cos wam opowiem
Poznałem kolesia.Pod trzydziestkę. Piłkarz. Oczywiście troche głupkowaty, jak większośc z nich ( znam kilku osobiście )-żel na głowie, potem długo nic i dopiero potem reszta od pasa w dół....
Skończył poranny trening.Wypił DWA piwa po treningu. jak zwykle.Nie więcej, bo po obiedzie trening popołudniowy. Jechal autem do domu i podwoził po drodze dwie dziewczyny.Na zakręcie wpadł w poślizg i zjechal na drugą strone drogi, gdzie przewrócił sie do rowu ,na dach. Nie koziołkował.Byl rów, prędkość juz zerowa , ale stoczył sie do rowu na dach .Kompletnie nic mu sie nie stalo, jednej lasce tez nie, auto lekko obite, jezdne po ustawieniu na kola.......a ta co siedziała z tyłu...złamany kark i trup na miejscu.....
Masakra.
Czy gdyby nie wypil 2 piw do wypadku by nie doszło?
Został skazany na parę lat odsiadki. Żona ,dzieci 6 i 4 lata.
I tak-gdybym byl ojcem lub facetem dziewczyny krzyczałbym , że wyrok za niski , że to hańba, że to pijany morderca i sam chętnie złamałbym mu kark
-lecz gdybym byl jego żoną to argumentowalbym w druga stronę-mogła zapiąc pasy, 2 piwa to nic i pewnie nie zadecydowaly o zdarzeniu, mamy małe dzieci, ktore potrzebuja ojca, a on przecież nie jest bandytą żeby z bandytami siedzieć.....
Wyroki sądowe to ciężka sprawa.....
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:37
Ale to nie ty decydujesz czy było to wzburzenie emocjonalne (amok) tylko lekarze i biegli sądowi
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 16:43
Nie chce mi się wdawać w kazuistykę prezentowaną przez robera, bo mądrości ludowe mnie nie pasjonują, zaś mityczny znajomy/wujek/sąsiad[1] jest na czele tego zbioru rzeczy poznanych.

[1] Niepotrzebne skreślić

niemądry napisał(a):W jaki sposób obiektywnie stwierdzić, że rozpoczęła się u kogoś choroba psychiczna i jak obiektywnie stwierdzić, że się skończyła? Czy choroba psychiczna może "trwać" tylko w okresie wykonywania czynu zabronionego? Z mojego punktu widzenia to bardzo wygodne... Biorąc udział w bójce ulicznej też mogę tłumaczyć się, że działałem pod wpływem wzburzenia, byłem w chwili zadawania ciosów niepoczytalny.


1. Sąd nie jest głupi :) Na pewno nie da wiary zapewnieniom, jakoby choroba psychiczna powstała tuż przed popełnieniem czynu i ustała chwilę po.
2. Działanie w afekcie a niepoczytalność to dwie nieco odmienne sprawy. Niepoczytalność wyłącza winę, zaś działanie w afekcie zmniejsza jej ciężar.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:49
Mam sporo wątpliwości czy jakakolwiek kara odstrasza .Zobacz na polskie wiezienia .Skazani czekają wiele miesięcy na miejsce :)
A kodeks karny zaostrzony .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 wrz 2010, 16:50
Ta nasza obecna demokracja też różna bywa. A zlikwidować przeciwnika politycznego o niebo łatwiej - bo już nie będzie się bronił.

Ale to tak na marginesie. A podstawowe stwierdzenie - co potem z katami? Ich też trzeba by zabić jako potencjalnie niebezpiecznych - skoro potrafią zabijać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:52
namiestnik, 20 lat później ; Ostatni obywatel RP (kat) strzela sobie w łeb :D
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 16:55
brokenwing, dlatego też kara śmierci skutecznie rozwiązałaby i ten problem :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 16:58
brokenwing,

Jezeli 2 % populacji jest zdolnych do czegos takiego to baardzo duzo...

2 % z MLN = 20000 osob = codziennie na ulicy mija sie takich dziesiatki...

Chociaz to , ze sa zdolni to nie oznacza, ze to zrobia...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 17:08
Zenonek, Dzieląc tą przerażającą liczbę potencjalnych morderców na ilość miast na świecie .
:D podejrzewam ze przeciętny Kowalski czy Smitha w całym swoim życiu nie znajdzie się blisko psychopaty ,

Zauważ ,ze bycie psychopata daje Ci tylko miano potencjalnego mordercy .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 17:10
brokenwing,

Niestety, codziennie mijasz wiele osob z odsetka nawet 1/1000.
2 % to cala masa ludzi.

W kazdej nawet malej wiosce bedzie takich pelno...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 17:16
2% jest potencjalnymi zabójcami z zimna krwią .Ale przecież nie wszyscy zabija .
Nie ma co wpadać w panikę. USA wyłapuje u siebie takie typki i wciela do armii .
Tam się doskonale sprawdzają ,nie są już zagrożeniem społecznym .

Trochę się zagalopowaliśmy :( robimy off top

[Dodane po edycji:]

niemądry, no to tez fakt ,z tego wniosek ze depresja i nerwica chroni życie :D
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 21 wrz 2010, 17:40
niemądry napisał(a):rober6666 jeśli już likwidować kogoś to chyba lepiej bez świadków. Upozorować wypadek czy zawał. Po ustawionym procesie zawsze może zostać jakiś ślad, który trudniej zamazać niż w tym pierwszym przypadku.



...ale ja mam na myśli głeboką komunę jako system totalitarny , gdzie istniała kara śmierci i gdzie była często wykorzystywana w jawnej, zgodnej z majestatem prawa niestety walce z przeciwnikami klasowymi...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Kara śmierci....

przez anwet 21 wrz 2010, 17:46
brokenwing napisał(a): Wiem ,że rodziny brutalnie ,bezsensownie zamordowanych cierpią . Staram się jednak ,nie zapominać .
Morderca skazany na KS tez ma rodzinę ..ludzi którzy będą cierpieli. Jestem przeciwny nakręcaniu spirali nienawiści .


Mąż mojej babci został parę lat temu brutalnie zamordowany.
To był starszy człowiek.. jakieś osiemdziesiąt kilka lat..

ciało znalazł jego wnuk..
był goły, niektóre części ciała miał poodcinane, zakneblowany, związany i posiniaczony..

Mieszkał na parterze,( ul. łozowa; kierunek Zgierz ) nie zamknął na noc okna..

Być może słyszałeś o tym.. było w "uwadze"

Można mówić, że kary, to tamto.. ale gdyby coś takiego spotkało bliską CI osobę nie wkurzałbyś się, że sprawców nie odnaleziono?
A gdyby wisiała nad nimi kara śmierci, może zaniechaliby tak potwornego czynu..?

Ja ogólnie jestem przeciwna przemocy, ale gdyby to spotkało mojego Dziadka, bardzo możliwe, że chciałabym dla tych zwyrodnialców kary śmierci..

Zasadniczo jestem przeciwniczką usypiania zwierząt, więc w sumie to nie umiem powiedzieć co by było gdyby..
anwet
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 8 gości

Przeskocz do