Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez basia03 21 wrz 2010, 14:33
Pochlebiasz sobie bo nie tylko do Ciebie się zwracałam.
Podpisuję się pod tekstem "...porównujemy nasze poglądy i ..nie zarzucam nikomu błędnego rozumowanie jedynie mogę napomknąć ,ze się z jego zdaniem nie zgadzam ...nie mam monopolu na prawdę i nieomylność "

a tak na marginesie chyba jesteś z PIS-u ;) oni też mają monopol na prawdę
basia03
Offline

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 21 wrz 2010, 14:36
Basia
Licz się ze słowami, bo Pan Główka odeśle Cie na melinę , tak jak mnie....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:38
basia03 napisał(a):Pochlebiasz sobie bo nie tylko do Ciebie się zwracałam.


Nie muszę sobie pochlebiać. Uwierz mi, że mam od tego wiernych wielbicieli mojej zajefajności.

basia03 napisał(a):Podpisuję się pod tekstem "...porównujemy nasze poglądy i ..nie zarzucam nikomu błędnego rozumowanie jedynie mogę napomknąć ,ze się z jego zdaniem nie zgadzam ...nie mam monopolu na prawdę i nieomylność "


Podpisać się, to i na bilecie autobusowym można. Warto jednak rozumieć pod czym się podpisuje.

basia03 napisał(a):a tak na marginesie chyba jesteś z PIS-u ;) oni też mają monopol na prawdę


Bynajmniej. Chociaż intryguje mnie wykorzystanie tej partii politycznej jako argumentum ad personam. Staje się to ostatnio coraz bardziej popularne.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2010, 14:40 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Proponuję przenieść tą dyskusję na priv-w tym temacie dyskutujemy na bardzo konkretny temat i tak ma pozostac.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez basia03 21 wrz 2010, 14:44
Zenonek[/b Na początku napisałam o tym,że jestem za karą śmierci w szczególnych przypadkach. Na moich oczach żywcem spaliło się dwoje małych dzieci ,ten obraz zawsze będę miała przed oczyma ,jak stoją w oknie ,wołają o pomoc i płaczą. Prawdopodobnie to spowodowało,że mam "uczulenie" na punkcie krzywdy dzieci.Taka moja schizma i już.
Nie ma tygodnia żeby media lub prasa nie podawała ,że jakieś dziecko zostało zgwałcone, nawet kilkumiesięczne albo wyrzucone przez okno,albo pobite i leży na OIOM-ie. W takich przypadkach po prostu nie miałabym skrupułów być katem , ot wszystko.

[Dodane po edycji:]

[b]rober6666
, pójdziemy razem i będzie w końcu wesoło :)))) lubię wyzwania ,a z Tobą myślę,że jako dwa "półgłówki" doskonale byśmy się dogadali ;)
basia03
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 15:07
niemądry napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):A kto odpowiada za ciągi dla pieszych? Gmina. Jeżeli są nierówne, dziurawe i stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia bądź są przyczyną strat materialnych, winny zostać wyremontowane.

Jeżeli chodzi o niedyspozycję, to bardzo barwna interpretacja, ale niestety błędna. Pamiętaj, że czynnikiem winy jest również bezprawność czynu.

Tylko jak dowieść, że akurat ta nierówność była źródłem mojego uszczerbku na zdrowiu? A jeśli potknąłem się na równym chodniku? Równy, nierówny, poluzowana kostka... To wprowadza masę zamieszania i pole do popisu dla prawników.


Nie przesadzaj.

niemądry napisał(a):Często w takich wypadkach nurtuje mnie pytanie. W którym miejscu kończy się moja odpowiedzialność za własne czyny? Jeśli potknę się i stłukę wazę na równym chodniku to moja wina. Jeśli na nierównym to czyja? Gminy? Ale nie mogę zwalniać samego siebie z obowiązku dbania o własne ciało.


Zapewne gminy. Bądź podmiotu odpowiedzialnego za ten kawałek ciągu pieszego.

niemądry napisał(a):To trochę tak jak z przypadkiem tej amerykanki, co to oparzyła się kawą bo nie wiedziała, że gorąca kawa jest gorąca i parzy...


Nie. To, że kawa zaraz po zaparzeniu jest gorąca, jest oczywiste.

niemądry napisał(a):Nie znam danych, może Ty wiesz, ilu kierowców dostało zadośćuczynienie, albo zostało zwolnionych z odpowiedzialności za swoje czyny, które spowodowane były nierówną, dziurawą drogą? Bo skoro ktoś kto ma zawał prowadząc pojazd może przerzucić winę bądź jej część na stan swojego zdrowia (zakładam, że wcześniej nie było przesłanek by taki stan zdrowia stwierdzić) to czy kierowca, który spowodował wypadek śmiertelny z powodu dziury w jezdni może i powinien zostać oczyszczony z zarzutów?


Nie pasjonuje mnie kazuistyka, więc siłą rzeczy nie czytam wszystkich wyroków i orzeczeń. Zresztą nie wszystkie są podawane do publicznej wiadomości. Nie ma tutaj również miejsca przerzucanie winy, ale wyłączenie bezprawności czynu.

niemądry napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Jeżeli ktoś Cię przekopie, to celem zabezpieczenia swoich interesów jak i w celu wymierzenia sprawiedliwości, udajesz się do sądu, a nie przekopujesz go mocniej. Podobnie również, odrzucając kazuistykę, kara nie ma być zemstą samą w sobie, a ma zawierać czynnik odwetowy. Różni to się od siebie tym, że podejmując zemstę mamy na celu wymierzenie kary i zadośćuczynienie, jako jeden z możliwych czynników, zaś nie kierujemy się dobrem społecznym, jak to ma miejsce w przypadku wymierzenia kary, która oprócz funkcji odwetowej pełni także funkcję resocjalizacyjną i odstraszającą. Dotyczy to oczywiście kary w nauce prawa karnego, zaś niekoniecznie w przypadku innych gałęzi prawa.


Poruszyłeś bardzo ważne pojęcie "dobra społecznego". Jak je zdefiniować? IMHO piekielnie trudno, bo dla mnie jako członka społeczeństwa "dobrem społecznym" byłaby śmierć mordercy (cały czas odróżniam pojęcia zabójcy od mordercy). W sprawach formalnych nie chcę zabierać głosu bo nie jestem prawnikiem ani szkoły o podobnym profilu nie kończyłem. Szukam raczej rozwiązania zdroworozsądkowego, logicznego.


Tutaj mamy już odniesienie pozaprawne. Jednakże można z pewnością przyjąć, że dobrem społecznym jest ład społeczny, bądź ogólnie przyjęte kryteria moralne.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 21 wrz 2010, 15:14
słońce_nie_wzejdzie, niemądry, jeszcze jedne post któregoś z was nie na temat, posypią się nagrody........prosiłam o merytoryczną dyskusję :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 21 wrz 2010, 15:25
niemądry, nie interesują mnie wywody prawne na temat kary śmierci, a pomijam już fakt jak bardzo obchodzi mnie kto odpowiada za ciągi komunikacyjne dla pieszych i, że w Ameryce jak kawa jest gorąca to może poparzyć - robicie offtop, nie tylko ja to zauważyłam, wiec zaniechajcie tego i wszyscy będą szczęśliwsi :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

przez agi114 21 wrz 2010, 15:49
Oglądałam film na faktach oparty. Nie pamietam tytułu. Kevin Spece w nim grał. Jest w nim pokazane jak łatwo mozna skazać na śmierć niewinnego człowieka. Kiedyś byłam jak najbardziej za. Po tym seansie nie jestem już taka pewna swego.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Kara śmierci....

przez agi114 21 wrz 2010, 15:56
niemądry napisał(a):agi114 a wiesz jak łatwo jest dziś wrobić mężczyznę w pedofilię? Ale z tego powodu nie przestaniemy jej karać...

Nie to miałam na myśli. Trzeba dobrze udowodnić winę, na faktach, bez poszlak. Tylko się tak zastanawiam, gdyby ktoś kazał mi ukarać człowieka który maltretował dziecko czy kogokolwiek. Nie dałabym kary śmierci ale do końca zycia zgotowałabym temu człowiekowi taki sam los.

[Dodane po edycji:]

agi114 napisał(a):
niemądry napisał(a):agi114 a wiesz jak łatwo jest dziś wrobić mężczyznę w pedofilię? Ale z tego powodu nie przestaniemy jej karać...

Nie to miałam na myśli. Trzeba dobrze udowodnić winę, na faktach, bez poszlak. Tylko się tak zastanawiam, gdyby ktoś kazał mi ukarać człowieka który maltretował dziecko czy kogokolwiek. Nie dałabym kary śmierci ale do końca zycia zgotowałabym temu człowiekowi taki sam los.

Z ta pedofilią to masz racje, niestety.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:01
Podejrzewam ,ze większość z NAS tu na forum,nie ma dużego szacunku dla własnego życia.
Lecz ma szacunek do życia innych .I tu upatruje się ,mojej postawy ...jestem przeciwny każe śmierć. No chyba,że zaczniemy zyc w społeczeństwie ,które w ramach umowy społecznej ustali ,że KS to nie kara i nie zemsta ....Tylko proces mający na celu eliminacje najbrutalniejszych jednostek.

Lecz nie żyjemy w takim społeczeństwie . Wiem ,że rodziny brutalnie ,bezsensownie zamordowanych cierpią . Staram się jednak ,nie zapominać .
Morderca skazany na KS tez ma rodzinę ..ludzi którzy będą cierpieli. Jestem przeciwny nakręcaniu spirali nienawiści .
Karajmy ich sorowa ,ale nie zabijajmy. KS w obliczu prawa to nic innego jak doskonale rozmyta odpowiedzialność za mord .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 wrz 2010, 16:12
oko za oko, ząb za ząb?

Już nie myślę nawet o tym co będzie gdy się kogoś błędnie osądzi. Czasu spędzonego w więzieniu się komuś nie odda, ale można oddać jego resztę.

No i czy sam ktoś z chętnych do wrócenia kary śmierci byłby w stanie uśmiercić nawet najbardziej bestialskiego mordercę? Zanim odpowiecie to wyobraźcie sobie przed sobą człowieka i że macie go uśmiercić fizycznie, a nie napisać czy krzyknąć by go strącić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 16:22
linka napisał(a):niemądry, nie interesują mnie wywody prawne na temat kary śmierci, a pomijam już fakt jak bardzo obchodzi mnie kto odpowiada za ciągi komunikacyjne dla pieszych i, że w Ameryce jak kawa jest gorąca to może poparzyć - robicie offtop, nie tylko ja to zauważyłam, wiec zaniechajcie tego i wszyscy będą szczęśliwsi :smile:


Faktycznie. Domniemanie, jakoby kara śmierci znajdowała się w sferze zainteresowań prawa jest całkowicie błędne i niczym nieuzasadnione.

niemądry napisał(a):morderca może zostać uznany za zabójcę (nie wiem, czy te dwa terminy obowiązuja dziś w prawie)


Morderstwo jest kwalifikowanym typem zabójstwa, więc to raczej zabójca może zostać uznany za mordercę.

niemądry napisał(a):jeśli biegli lekarze uznają jego niepoczytalność w chwili popełnienia czynu.


Sąd niekoniecznie musi przychylić się do opinii biegłego.

niemądry napisał(a):Skoro istnieje termin niepoczytalności w chwili popełnienia czynu to istnieje ryzyko kwalifikacji każdego innego czynu na tej podstawie. Np. ktoś stracił pracę i w ataku paniki, ze strachu pod naporem wizji głodujących własnych dzieci, napadł na piekarnię, kradnąc chleb. czy taka osoba powinna zostać uniewinniona?


Raczej nie. Taka osoba jest w dalszym ciągu winna, jednakże w tej sytuacji ciężar winy się zmienia. Ale ciężar dowodów pozostaje w zakresie kompetencji sądu. Dlatego nie lubię bawić się w kazuistykę, bo każda sprawa jest inna.

niemądry napisał(a):czy w ogóle powinno się wszczynać postępowanie w tej sprawie? Pytam i próbuję dyskutować jako laik.


Tutaj mamy do czynienia z oskarżeniem prywatnym, więc to zależy od strony pokrzywdzonej. Rozbój jest przestępstwem nieściganym z urzędu.

niemądry napisał(a):Przypominam swoje pytanie: "Jeśli uczeń wchodzi do szkoły i strzela do kolegów, nauczycieli to nie jest mordercą?". Naprawdę nie przekonuje mnie tutaj argument niepoczytalności bo, powtarzam po raz kolejny, gdzie leży granica odpowiedzialności człowieka za własne czyny?


Jeżeli ktoś ze względów obiektywnych jest niepoczytalny, to gdzie widzisz problem? Doktryna stwierdza, iż osoba niepoczytalna to taka, która nie jest w stanie pokierować swoim zachowaniem w trakcie trwania czynu z powodu choroby psychicznej, bądź innych ograniczeń natury obiektywnej.

brokenwing napisał(a):Morderca skazany na KS tez ma rodzinę ..ludzi którzy będą cierpieli. Jestem przeciwny nakręcaniu spirali nienawiści .
Karajmy ich sorowa ,ale nie zabijajmy. KS w obliczu prawa to nic innego jak doskonale rozmyta odpowiedzialność za mord .


Argumentum ad misericordiam dyskredytuje rozmówcę.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2010, 16:25 przez Gość, łącznie edytowano 2 razy
Powód: żebym ja Cię zaraz nie zdyskredytowala za offtopy.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 16:25
niemądry, Druga strona medalu ,morderca który to wie po zamordowaniu juz nic nie ma do stracenia .Wiec może mordować dalej .

Nie pamiętam źródła .Gdzieś czytałem ,ze do mordu z zimna krwią jest zdolne raptem 2% populacji,nawet jeśli morderstwo nie było by karane ,specjaliści twierdzą -nie wzrósł by współczynnik tego rodzaju przestępstw. Bo około 98% społeczeństwa nie jest zdolne do mordu z zimna krwią .
A afekt to już inna sprawa .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 21 wrz 2010, 16:27
Jestem za KS. Są osobnicy , którzy popełnili takie zbrodnie, że nie zasługują na jakiekolwiek inne traktowanie.
....ale....
Kto zapewni , że KS nie zostanie wykorzystana np dla celów politycznych?? Teraz mamy "demokrację" i jest OK . Lecz były okresy, kiedy to niewygodnych przeciwnikow eliminowało sie własnie w majestacie prawa dzięki istnieniu KS.
I to niepokoi. Nikt nie zagwarantuje, że zawsze będzie u nas "demokracja".
Poza tym każdy wyrok sądowy ma zwolenników i przeciwników.
Cos wam opowiem
Poznałem kolesia.Pod trzydziestkę. Piłkarz. Oczywiście troche głupkowaty, jak większośc z nich ( znam kilku osobiście )-żel na głowie, potem długo nic i dopiero potem reszta od pasa w dół....
Skończył poranny trening.Wypił DWA piwa po treningu. jak zwykle.Nie więcej, bo po obiedzie trening popołudniowy. Jechal autem do domu i podwoził po drodze dwie dziewczyny.Na zakręcie wpadł w poślizg i zjechal na drugą strone drogi, gdzie przewrócił sie do rowu ,na dach. Nie koziołkował.Byl rów, prędkość juz zerowa , ale stoczył sie do rowu na dach .Kompletnie nic mu sie nie stalo, jednej lasce tez nie, auto lekko obite, jezdne po ustawieniu na kola.......a ta co siedziała z tyłu...złamany kark i trup na miejscu.....
Masakra.
Czy gdyby nie wypil 2 piw do wypadku by nie doszło?
Został skazany na parę lat odsiadki. Żona ,dzieci 6 i 4 lata.
I tak-gdybym byl ojcem lub facetem dziewczyny krzyczałbym , że wyrok za niski , że to hańba, że to pijany morderca i sam chętnie złamałbym mu kark
-lecz gdybym byl jego żoną to argumentowalbym w druga stronę-mogła zapiąc pasy, 2 piwa to nic i pewnie nie zadecydowaly o zdarzeniu, mamy małe dzieci, ktore potrzebuja ojca, a on przecież nie jest bandytą żeby z bandytami siedzieć.....
Wyroki sądowe to ciężka sprawa.....
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do