Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:26
niemądry, no ,troszkę przesadzasz ,bo fakt ze niesłusznie skazany na kilka lat jest pokrzywdzony ..ale nadal żyje .Wytłumacz mi czym mają być wyroki :kara czy zemstą ?
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:33
Własnie z tego powodu musi być taka sama dla wszystkich.I tu jest niebezpieczeństwo zamordowania niewinnej osoby ,prawda?
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 13:38
niemądry napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):niemądry, Twoim może i tak. Ale czy uważasz, że jeśli ktoś nie odpowiada za swoje czyny z powodu choroby, to jest winien? Wyobraź sobie, że prowadząc samochód, dostajesz zawału. Czy w tej sytuacji można mówić o Twojej winie jako kierowcy?

Tak, muszę ponieść odpowiedzialność za to co zrobiłem. Jeśli potknąłem się idąc chodnikiem i stłukłem nowo zakupioną wazę, nie będę żądał od sklepu nowej wazy za darmo tłumacząc się przypadkowym jej stłuczeniem.


Błąd. Czy potknięcie się na chodniku jest winą sklepu? Bo ja bym raczej o to gminę obwiniał ;)

brokenwing napisał(a):niemądry, no ,troszkę przesadzasz ,bo fakt ze niesłusznie skazany na kilka lat jest pokrzywdzony ..ale nadal żyje .Wytłumacz mi czym mają być wyroki :kara czy zemstą ?


I jednym i drugim. O tym za chwilę.

niemądry napisał(a):brokenwing karą, oczywiście. Nie zemstą.


Błąd. Kara, zgodnie z tym co wypracowała doktryna, zawiera w swoich składowych także element odwetowy.

brokenwing napisał(a):Własnie z tego powodu musi być taka sama dla wszystkich.I tu jest niebezpieczeństwo zamordowania niewinnej osoby ,prawda?


Właśnie dlatego postępowanie jest conajmniej dwuinstancyjne. W tym przypadku zaś nawet trzyinstancyjne.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:40
słońce_nie_wzejdzie, Używaj frazy " nie zgadzam się " zamiast "Błąd" bo to tak trochę zarozumiale .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 13:43
brokenwing, jeżeli ktoś Ci powie, że 2+2=3,14 to powiesz "nie zgadzam się, bo moim zdaniem..." czy raczej skwitujesz to słowem "błąd" i wyjaśnisz, co jest niewłaściwego w rozumowaniu danej osoby? Kwestie dotyczące prawa jako takiego w wielu przypadkach nie są kwestią prywatnych odczuć, a pewnych faktów.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:44
niemądry, Od tego są sądy ,tam sie da odzyskać dobre imię ,dostać odszkodowanie za niesłuszny wyrok ,nie można jedynie odzyskać czasu ...ale jest się żyje .

[Dodane po edycji:]

słońce_nie_wzejdzie, To nie jest dyskusja matematyczna,porównujemy nasze poglądy i ..nie zarzucam nikomu błędnego rozumowanie jedynie mogę napomknąć ,ze się z jego zdaniem nie zgadzam ...nie mam monopolu na prawdę i nieomylność ,a Ty masz?
Bo z tego przykładu elementarnej matematyki wynika ,ze uważasz się za monopolistę .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 13:54
niemądry napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Błąd. Czy potknięcie się na chodniku jest winą sklepu? Bo ja bym raczej o to gminę obwiniał ;)

No właśnie nie jest. Tak jak nie jest winą producenta samochodu, że dostałem wylewu podczas jazdy. Ja jestem odpowiedzialny za stłuczenie wazy (wciąganie w to gminy to kolejny absurd, aczkolwie słyszałem że praktykowany) i ja jestem odpowiedzialny za to, że pod wpływem niedyspozycji dokonałem krzywdy.


A kto odpowiada za ciągi dla pieszych? Gmina. Jeżeli są nierówne, dziurawe i stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia bądź są przyczyną strat materialnych, winny zostać wyremontowane.

Jeżeli chodzi o niedyspozycję, to bardzo barwna interpretacja, ale niestety błędna. Pamiętaj, że czynnikiem winy jest również bezprawność czynu.

niemądry napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Błąd. Kara, zgodnie z tym co wypracowała doktryna, zawiera w swoich składowych także element odwetowy.

Na mój mały rozumek, zemsta musi zawierać ekwiwalentność czynu doznanego plus, co nie wykluczone, pewien nadmiar majacy działać odstraszająco. Trudno jest chyba czyniąc akt zemsty powstrzymac się od tego "nadmiaru". Jeśli ktoś mnie "przekopie" to ja, mając możliwość zrewanżowania się, nie będę "przekowywał" tego kogoś taką sama ilość trazy i z tą samą siłą.
Kara powinna być ekwiwalentna ale strasznie trudno jest to wycenić. W przypadku wielokrotnego morderstwa wręcz niemożlwie.


Jeżeli ktoś Cię przekopie, to celem zabezpieczenia swoich interesów jak i w celu wymierzenia sprawiedliwości, udajesz się do sądu, a nie przekopujesz go mocniej. Podobnie również, odrzucając kazuistykę, kara nie ma być zemstą samą w sobie, a ma zawierać czynnik odwetowy. Różni to się od siebie tym, że podejmując zemstę mamy na celu wymierzenie kary i zadośćuczynienie, jako jeden z możliwych czynników, zaś nie kierujemy się dobrem społecznym, jak to ma miejsce w przypadku wymierzenia kary, która oprócz funkcji odwetowej pełni także funkcję resocjalizacyjną i odstraszającą. Dotyczy to oczywiście kary w nauce prawa karnego, zaś niekoniecznie w przypadku innych gałęzi prawa.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:56
Miłej dyskusji ,ja odpadam .Z tematu moralnego zrobił się temat techniczno prawny .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez basia03 21 wrz 2010, 14:03
słonce ....,mam pytanie , masz rodzinę ????

od tego co znajdą prokuratorzy i co przedstawią jako dowody zależy wyrok i bez nich sąd może się pocałować
w d.......
a co do mądrości ludowych,życie wielokrotnie ,nagminnie pokazuje,że o wiele więcej w nich prawdy niż w wiedzy wykształciuchów
basia03
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:10
basia03 napisał(a):słonce ....,mam pytanie , masz rodzinę ????


Mam.

basia03 napisał(a):od tego co znajdą prokuratorzy i co przedstawią jako dowody zależy wyrok i bez nich sąd może się pocałować
w d.......


Myślę, że przypadek całowania własnych pośladków na sali sądowej byłby rażącym przypadkiem złamania zasady decorum i naruszeniem powagi sądu :)

basia03 napisał(a):a co do mądrości ludowych,życie wielokrotnie ,nagminnie pokazuje,że o wiele więcej w nich prawdy niż w wiedzy wykształciuchów


Mądrości ludowe mają to do siebie, że są schematem uproszczonego postrzegania świata, które jest powodowane brakiem wiedzy naukowej. Jaskrawy tego przejaw można zaobserwować np. u Korwina-Mikke.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 14:13
niemądry,

Oczywiscie, ze powinni ponosic odpowiedzialnosc, ale w zadnym wypadku nie kara smierci czy dozywocie.

Dlatego sądy z reguly w takich wypadkach orzekaja maks 25 lat albo nawet po nadzwyczajnym zlagodzeniu kary duzo mniej , nie mowiac o tym, ze ci ludzie moga sie ubiegac o wczesniejsze zwolnienie. I dobrze.


Natomiast dla prawdziwych zwyrodnialcow, totalnych psychopatow, gangsterow dla ktorych zycie ludzkie nic nie znaczy - nie powinno byc litosci.

Reasumujac osoba , ktora pozbawila kogos zycia nie jest automatycznie totalnym zwyrodnialcem. NIe mozna stawac miedzy normalnym czlowiekem, ktory bardzo zbladzil a jakims pojebem bez zadnych uczuc znaku rownosci.

A do tego by zmierzaly np "madrosci ludowe" zeby bez wzgledu na okolicznosci i prawdopodobnienstwo recydywy karaz smiercia za smierc.
Bzdura totalna.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

przez basia03 21 wrz 2010, 14:21
żeby nie nadwyrężać pewnych główek powiem tak, każdego skurwiela lub sukę , która tknie moje dziecko będę dłuugggggggggoooooooooo męczyła , zadając najbardziej wyszukane tortury i w głębokim poważaniu mam innych zdanie na ten temat, amen.
basia03
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 14:24
basia03, główkę to mam jedną. Pozostaje niewzbudzona na Twoje wdzięki :lol: Chyba, że mówisz o głowie, to ta jest zdegustowana.

Niemniej, jakkolwiek osobiście mógłbym zareagować podobnie, muszę z całą stanowczością stwierdzić, iż samosądy są czynami niemoralnymi i karalnymi, których nie pochwalam :smile:
Ostatnio edytowano 21 wrz 2010, 14:35 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Znów złośliwości. Postaraj się je ograniczyć.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 14:32
basia03,

a kto by mial twoje dziecko skrzywdzic ? Co ty masz takie jazdy z tym ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do