Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez rober6666 20 wrz 2010, 21:28
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):
Ale po co? Zresztą odnoszę wrażenie, że nie zrozumiałeś poprzednich wypowiedzi.


....przepraszam, że tak tępy cham jak ja ,odważył się wziąć udział w dyskusji , gdzie głównym wodzirejem jest tak krystalicznie czysta i przekonana o swojej porywającej inteligencji persona
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 20 wrz 2010, 21:31
rober6666, wybaczam Ci. Idź i nie czyn tego więcej.

A mówiąc zupełnie poważnie, to jeśli zamierzasz się uzewnętrzniać w taki sposób, to lepszym miejscem byłaby melina, niż forum, które jednak jest miejscem publicznym.
Ostatnio edytowano 20 wrz 2010, 21:36 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Dyskusja jest o karze śmierci. Nie potrzebne są tu wycieczki do konkretnych użytkowników. Proszę o wypowiedzi w temacie i nie obrażanie się nawzajem.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez basia03 21 wrz 2010, 09:46
tak, nawet mogłabym być katem w niektórych przypadkach a ścierwo drania lub suki wieszałabym w centralnym miejscu ,żeby każdy następny zastanowił się dobrze,zanim by zgwałcił 3 letnią dziewczynkę albo wyrzucił przez okno niemowlę.
Jeżeli wina jest jednoznaczna ,nie mam skrupułów. Zgłaszam chęć bycia katem. Na świecie dzieje się źle ,bo większość osób nie ponosi konsekwencji swoich czynów.
Prokuratorzy sadzają do więzień gości za "pędzenie bimbru" a tych którzy katują i mordują z premedytacją uznają za niepoczytalnych.
basia03
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 12:06
basia03 napisał(a):tak, nawet mogłabym być katem w niektórych przypadkach a ścierwo drania lub suki wieszałabym w centralnym miejscu ,żeby każdy następny zastanowił się dobrze,zanim by zgwałcił 3 letnią dziewczynkę albo wyrzucił przez okno niemowlę.


Jakby nie było, zwłokom należy się szacunek, bez względu na to, do kogo należały. Zresztą to rozwiązanie jest niesamowicie obrzydliwe.

basia03 napisał(a):Jeżeli wina jest jednoznaczna ,nie mam skrupułów. Zgłaszam chęć bycia katem. Na świecie dzieje się źle ,bo większość osób nie ponosi konsekwencji swoich czynów.


Przypominam, że o winie decyduje sąd i przypadki, gdy wina jest "jednoznaczne" zdarzają się tylko przy złapaniu na gorącym uczynku.

basia03 napisał(a):Prokuratorzy sadzają do więzień gości za "pędzenie bimbru" a tych którzy katują i mordują z premedytacją uznają za niepoczytalnych.


Uwielbiam mądrości ludowe, zwłaszcza jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 12:10
Uwielbiam mądrości ludowe, zwłaszcza jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości.

to akurat jest mało zrozumiale .Wiec rozwiń troszkę
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 12:14
Jestem przeciwny karze smierci, chyba, ze mowimy o przypadkach gdzie nie ma najmniejszych przeslanek , ze dany petent sie chociaz troche zmieni (seryjni mordercy i inni najgorsi zwyrodnialcy).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 12:15
To nie prokurator "wsadza do więzienia" czy też "uznaje za niepoczytalnego", tylko sąd. Pomijam już tutaj kwestie stereotypów rozpowszechnionych wśród ludzi, których kontakt z wymiarem sprawiedliwości ogranicza się do popularnego programu w telewizji.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez Zenonek 21 wrz 2010, 12:19
słońce_nie_wzejdzie,

Dokladnie.

Wiekszosc mordercow nigdy nie dokona tego czynu po raz drugi. Wiekszosc zabojstw to jednorazowe przypadki przy skrajnej zapasci emocjonalnej. Taka osoba moze sie gryzc wyrzutami sumienia do konca zycia.
Znam akurat takiego wykladowce z UJ i on naprawde zmienil moje podejscie do prawa i karania ludzi.
Prawo musi byc naprawde robione przez super-madrych ludzi, a nie przez tlum domagajacy sie samosadu....

[Dodane po edycji:]

niemądry,

Prawo to ciezki kawalek chleba. Nie studiuje prawa, ale znam kilku dobrych studento z UJ i jednego z lepszych prawnikow w Polsce.

W prawie i karaniu ludzi nie ma miejsca na poglady ludu i samosady.

Wiekszosc morderstw dokonuja tak naprawde "dobrzy i normalni" ludzie, ktorzy mieli niefart biorac udzial w jakiejs akcji, ktora spowodowala niemoc utrzymania emocji... To nie sa naprawde zli ludzie...

Co innego seryjni zabojcy, gangsterzy, zwyrodnialcy, platni zabojcy = to sa zli ludzie.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2010, 12:24 przez Zenonek, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 21 wrz 2010, 12:23
niemądry, a słyszałeś, żeby jakiś seryjny morderca się zmienił? :shock:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 12:27
Był bym zwolennikiem kary śmierci .Gdyby istniał 100% sposób dowiedzenia ,ze ktoś jest winny .
A tak wole ,żeby żyło w wiezieniach 10 000 morderców i gwałcicieli ,niż ma zginać jedna niewinna osoba ..przez pomyłkę systemu .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 12:34
Zenonek, niekoniecznie musi to być zabójstwo popełnione w afekcie. Zdarzają się również przypadki nieumyślnego spowodowania śmierci co też dla ludzi niezdemoralizowanych jest strasznym przeżyciem. Aczkolwiek kara śmierci celem usuwania elementu, który nie poddaje się resocjalizacji powinna być orzekana i wykonywana.

P.S. Nie sugeruj się tak WPiA UJ, bo to strasznie czerwony wydział jest. Wyjątkowo jak na tę uczelnię :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 13:14
niemądry, sądzę, że w tej sytuacji mamy do czynienia z niepoczytalnością ucznia.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

przez brokenwing 21 wrz 2010, 13:17
niemądry, nie to nie za mało ,ale nie da się odseparować kary śmierci (na złapanych na gorącym a ukaranych poprzez dowody i zeznania ) I w tym tkwi szkopuł .
brokenwing
Offline

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 13:18
niemądry, Twoim może i tak. Ale czy uważasz, że jeśli ktoś nie odpowiada za swoje czyny z powodu choroby, to jest winien? Wyobraź sobie, że prowadząc samochód, dostajesz zawału. Czy w tej sytuacji można mówić o Twojej winie jako kierowcy?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do