Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 20 wrz 2010, 13:30
Wiem, ze to dość konfliktowy temat...ale jestem ciekawa, waszego zdania.
Chodzi mi konkretnie o karę śmierci zasądzaną za zabójstwo, morderstwo, wielokrotne zabójstwa itd.
Oczywiście po udowodnieniu pełnej świadomości czynu jaki oskarżony miał w momencie dokonywania zbrodni oraz przy niepodważalnych dowodach.

Czy może wolelibyście, żeby taka osoba siedziała w więzieniu ale pod warunkiem zarabiania na siebie?
Czy wierzycie w resocjalizację? Czy taka osoba może się zmienić?
Czy kara śmierci kłóci się z waszymi przekonaniami religijnymi? Jest niehumanitarna?
Nie czyńmy komuś tego co on uczynił, nie zniżajmy się do jego poziomu, nie dano nam prawa do takich decyzji?
Co wy na to?


Ps. Proszę o rzeczową dyskusje :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

przez ewaryst7 20 wrz 2010, 13:42
Ja myślę, że kara śmierci NIE JEST KARĄ.ZDecydowanie jestem przeciwna.Wierzę też w resocjalizację.Osobiście znam czlowieka, ktory spędził w więzieniach 15 lat..Dzisiaj jest ogólnie sznowanym i lubianym czlowiekiem.Każdy musi mieć swoją szansę w życiu.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez Sian 20 wrz 2010, 13:48
Jestem na NIE. Jeśli skazujemy na śmierć człowieka który popełnił morderstwo, to czym się od niego różnimy? Uważam, że nie mamy prawa decydowania o czyimś życiu lub śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 13:54
oczywiście, że nie i nie ma znaczenia o jaką zbrodnie chodzi.

Po pierwsze: sędzia to tylko człowiek i może się pomylić, ile to było przypadków, że ktoś pół życia spędził w więzieniu bo sędzia się pomylili?

Po drugie: ktoś tą karę musi wykonać, zatem też jest morderca... czy zatem też powinien ponieść taką samą karę?

Po trzecie: kto wykonywałby taką karę śmierci? Nie wiem czy znalazłoby się tylu ochotników do tego by kogoś zabijać

Po czwarte: co jeśli sędzia się pomyli i okaże się że źle osądził? Wyobrażasz sobie co taki ktoś kto kogoś skazał i ktoś kto kogoś zabił musi czuć? Codzień wstaje i ma wyrzuty sumienia, czy oby dobrze zrobił...

NIE NIE NIE
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 wrz 2010, 13:54
Cóż, temat mocno kontrowersyjny i trudny - jak wszystkie poważne.
Kiedy ktoś odbiera drugiej osobie życie budzi się w nas - społeczeństwie - oburzenie - oko za oko, ząb za ząb. Ciężko powiedzieć, czy to prymitywne, nawet można sugerować, że zwierzęce, proste uczucie, czy też pełna współczucia i empatii dla osób pokrzywdzonych, bardzo ludzka próba zadośćuczynienia.
Krzesło elektryczne, czy cokolwiek innego to łatwe, proste i bardzo zadowalające rozwiązanie - zasłużył/a, sam zabił, niech ginie. Warto jednak zadać sobie pytanie, z jakich powodów - dlaczego, przecież zbrodnia zbrodni nie równa. Poczynając od chorych psychicznie ludzi, przez morderstwa z zimną krwią, dokonywane przez tych niezaburzonych psychicznie, zbrodnie w afekcie, samoobronie. Gdyby każde z tych przestępstw było sobie równe, łatwiej byłoby odpowiedzieć na powyższe pytanie, problem w tym, że nie dość, iż każde morderstwo to oddzielna, zagmatwana historia, to jeszcze bardzo ciężko stwierdzić pobudki, które popchnęły morderce do swego czynu.
Nie oszukujmy się, nie żyjemy w kraju nieskalanym podstępem, przekrętami, z godnym podziwu sądownictwem - ustanawiając karę śmierci, łatwo doprowadzić do sali dokonania wyroku niewinnych ludzi.
Z drugiej strony, utrzymywanie osobnika dożywotnio skazanego na karę pozbawienia wolności to pomyłka - bo z jakiej racji my, prawi obywatele mielibyśmy opłacać posiłki, nocleg i pomoc medyczną dla jakiegoś człowieka - jakiegokolwiek - a w szczególności - mordercy?
Często jednak po kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu czasem latach uwięzienia ludzie ci zaczynają rozumieć powagę swojego zbrodniczego czynu, i żałować tego, co zrobili w przeszłości. Życie z żalem za kratami - marna sytuacja. Ale wypuszczenie na wolność kogoś takiego (co się niemniej zdarza, za dobre zachowanie etc) to ryzyko - zabije znów czy nie? Wychodząc z więzienia, poddawani nagłej presji zarabiania na siebie, samodzielnego, często samotnego życia łatwiej o krzywdę - samookaleczenie, kolejne morderstwo, lub problemy psychiczne.
Nie potrafię odpowiedzieć jednoznacznie i w moim rozumowaniu, nikt, kto odpowie na to pytanie tak lub nie, nie przemyślał konkretnie sprawy.
Inaczej odpowie bowiem osoba obojętna, stojąca daleko od morderstw, inaczej pośrednio pokrzywdzona, przez stratę kogoś bliskiego, i inaczej krewni samego mordercy, o których też nie można zapominać.
Być może praca w ośrodku karnym, lub pod ścisłym nadzorem byłaby dobrym rozwiązaniem, jak na razie, wydaje mi się najlepszym, ale nie jestem bogiem, nigdy nie byłam i nie będę, a argumentów stanowiącym na korzyść kary śmierci, na jej niekorzyść, zarówno na uwięzienie jak i wypuszczenie kogoś takiego jest zbyt wiele, żeby moja zamulona xanaxem głowa była w stanie to ogarnąć.
Przepraszam za zapewne nieskładny wywód, ale nie chodzę do szkoły, a lubię pisać, tylko po lekach coś nie bardzo mi to wychodzi,
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7326
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Kara śmierci....

przez shadow_no 20 wrz 2010, 14:02
Jestem za ale tylko w szczególnych przypadkach. Uważam że społeczeństwo nie powinno utrzymywać w więzieniach seryjnych morderców, seryjnych gwałcicieli/pedofilów. Osób czerpiących radość z krzywdzenia innych, terrorystów chcących zabijać innych ludzi.
Wierzę w resocjalizację do pewnego stopnia zepsucia danego człowieka. Niektórych ludzi nie da się 'naprawić' i nie powinni oni żyć za nasze pieniądze. W więzieniach osoby odsiadujące wyrok za najcięższe przestępstwa nie mają nic już do stracenia. Nie widzę potrzeby aby mieli kontakt z współwięźniami.

Ogólnie prawo karne w naszej Polsce wg. mnie nie należy do najmądrzejszych. Kary za niektóre przestępstwa powinny być zdecydowanie wyższe niż są obecnie.

Jak to możliwe, że osoba posiadająca w kieszeni skręta może iść na 3 lata do więzienia jeżeli nikomu tym nie robi krzywdy (wg. niektórych jedynie sobie) jak taką samą karę przewiduje się za pobicie drugiego człowieka z uszkodzeniem jego ciała powyżej 7 dni.

Po trzecie: kto wykonywałby taką karę śmierci? Nie wiem czy znalazłoby się tylu ochotników do tego by kogoś zabijać

Znalazło by sie...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez linka 20 wrz 2010, 14:05
Czy seryjny morderca może zostać zresocjalizowany? Czy człowiek który odebrał życie kilku osobom, przy czym jego powiązanie z takimi zabójstwami jest jednoznaczne może się zmienić?
Czy człowiek który porywa, gwałci i morduje kilkuletnie dziecko zasługuje na życie?

Gdyby ktoś odebrał życie mojemu dziecku - sama starałabym się je odebrać jemu.....czy przyniosłoby to ulgę? Nie, na pewno nie, ale miałabym pewność, że już żadna osoba nie będzie przez tego mordercę cierpieć.......... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kara śmierci....

przez Misiek_NL 20 wrz 2010, 14:06
Kary powinny być ostrzejsze w polskim prawie, ale to nie nam ludziom decydować kto ma żyć a kto nie...
Misiek_NL
Offline

Re: Kara śmierci....

przez eufrozyna 20 wrz 2010, 14:07
Nie jestem za karą śmierci, dla wielu osób mogłoby to być zbyt przyjemne i łatwe. Lepiej byłoby, aby takie osoby mogły w pewnym stopniu "odkupić swoje winy" - mam tutaj na myśli konkretnie ciężką pracę, w rygorze, w specjalnych zakładach pracy dla więźniów. W ogóle bez względu na popełnione przestępstwo więzień powinien zarabiać na siebie, harować a nie czekać aż mu kolacyjkę pod nos podsuną :roll:
eufrozyna
Offline

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 20 wrz 2010, 14:11
Marek77 napisał(a):Dla tych co "formalnie zostaliby skazani na karę śmierci" powinny zostac stworzone dożywotnie obozy pracy...szkoda zabijac,lepiej ich wykorzystac dla dobra społeczeństwa w kontrolowanych rzecz jasna warunkach...


[Dodane po edycji:]

Popieram .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Kara śmierci....

przez shadow_no 20 wrz 2010, 14:33
Na koniec pytania do rozważenia. Czy aborcja jest według Was morderstwem? Czy morderstwo kobiety ciężarnej powinno być traktowane jako morderstwo dwóch (lub więcej) osób?

O nie nie nie. O aborcji jest już temat:
aborcja-za-czy-przeciw-t19993.html

Tutaj dyskutujemy na temat kary śmierci.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez Korba 20 wrz 2010, 14:36
didol napisał(a):Jestem na NIE. Jeśli skazujemy na śmierć człowieka który popełnił morderstwo, to czym się od niego różnimy? Uważam, że nie mamy prawa decydowania o czyimś życiu lub śmierci.


Miałam się nie udzielać w tym temacie, ale..... Didol wyraziła perfekcyjnie dlaczego jestem na NIE.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez Korba 20 wrz 2010, 14:50
niemądry, jak możemy karać kogoś tym samym za co został ukarany....? to nie tylko niehumanitarne, ale i nielogiczne.
przestępca/morderca dlatego jest nazywany przestępcą/mordercą, bo NIE MA PRAWA mordować, ale mimo to to robi. dlatego podlega karze.
jeśli na nim zostanie wykonany wyrok w postaci odebrania mu życia, to Ci którzy za to odpowiadają, o tym decydują i którzy to wykonują zezwierzęcają się tak jak sam morderca.

dla mnie akt zabijania jest ohydny i nieludzki w każdej formie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Kara śmierci....

przez shadow_no 20 wrz 2010, 14:56
jak możemy karać kogoś tym samym za co został ukarany....? to nie tylko niehumanitarne, ale i nielogiczne

To jest bardzo logiczne i nie musi być humanitarne.

Jak ktoś coś ukradnie powinien dostać po łapach. Wsadzając go do więzienia robimy mu większą krzywdę, niż gdyby dostał strzał kontrolny i poniósł odpowiedzialność finansową za straty. W więzieniu demoralizuje się tam jeszcze bardziej kiedy przebywa w towarzystwie innych złodziei i nie tylko.

Nie trzeba wsadzać ludzi do więzienia, żeby ich ukarać.

To samo tyczy się zabójców. Można ich powstrzymać przed demoralizowaniem innych czy nawet przed kolejnymi zabójstwami, które w więzieniach też się zdarzają.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do