Trzeba mi dobrej rady !!!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 22 sie 2010, 13:25
Napisze Wam co się wydarzyło.Może ktoś mi doradzi ,coś mądrego?
Kilka dni temu ,przyszła moja prawie ciotka (sistra cioteczna mojej mamy) miła dobroduszna kobieta.
Przyniosła złe wieści ,jej syn po odejściu żony ,nałykał sie prochów i wylądował na toksykologii ,później przewieziono go do szpitala psychiatrycznego.Nie wyraził zgody na hospitalizacje ,ale lekarze uznali jego stan psychiczny za zagrażający ,jego własnemu życiu .
Rozpoczęli działania w kierunku ubezwłasnowolnienia na czas leczenia ( ciotka wraz z nimi) i chwała jej za to ,mądra kobieta.

Poprosiła mnie o odwiedzenie jej syna w szpitalu,to nie było konieczne i tak bym do niego pojechał .Bo to fajny facet odrobinę starszy .Ciotka wie ,że miałem podobne przeżycia i chyba wierzy ,że potrafię mu wiele spraw wyjaśnić,przetłumaczyć .
Niestety kuzyn jest w bardzo złej kondycji psychicznej,na silnych lekach . Mimo oszołomienia lekami ,już po pierwszych minutach rozmowy z nim ,zorientowałem się ,że zrobi wszystko aby wyjść ze szpitala i powtórzy próbę samobójczą .

Widzę w oczach ciotki nadzieje,ona jest jakoś wewnętrznie przekonana ,że potrafię pomóc -aja nie wiem jak!!!!
Lubie ich i ciotkę i jej syna ,to sympatyczne osoby,chce pomóc .Niestety rośnie we mnie przekonanie ,że zawiodę ,a to odbija się potężnie na moim samopoczuciu .

-na domiar złego wracając ze szpitala ,chciałem się rozluźnić piwem i zostałem złapany przez te łajzy ze straży miejskiej .Pieprzone obiboki ,pasożyty,cwaniaczki ,wlepili mi mandat.

-Wpadam w jakąś paranoje ,to trzecia osoba w tym ,półroczu ,z w miarę bliskiej rodziny ,która próbowała się zabić .Na szczęście wszyscy żyją .Ciekawe czy te wszystkie napięcia nie sprawią ,że ja będę czwarty ??Może faktycznie całe to moje plemię ma ostro nasrane w genach i psyche nam siada od tego????

Doradzicie coś ,jak z nim rozmawiać ,jak delikatnie powiedzie c ciotce,którą bardzo lobię ,że k-wa nie jestem bogiem i cudów nie sprawiam ???
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez To takie czary... 22 sie 2010, 17:38
Ja bym się nie czajnikował tylko porozmawiał z ciocią otwarcie, jak naprawdę wygląda stan tego kolesia.Powiedz że nie jesteś Bogiem i cudów nie sprawiasz. Że poprostu wszystko zależy od samego chorego i jego sposobu myślenia.
Myślę że ten brat cioteczny,jak jest tak zdeterminowany i zdołowany to jak wróci do domu to zrobi coś głupiego i go nie upilnujecie. Przydałoby się pogadać z psychiatrą ze szpitala żeby go tam na razie zatrzymali (to bezpieczne dla niego samego miejsce) i pomyśleć o późniejszym przeniesieniu na lżejszy oddział gdzie prochy i terapia powinny go nastawić.

Ustalcie z lekarzem szpitalnym jakąś długofalową strategię wyciągania go z tego doła.
Wydaje mi się że powinieneś go odwiedzać w tym szpitalu i powoli uświadamiać go że odejście baby to jeszcze nie koniec świata, są ludzie którzy go kochają i namawiać na terapię u psychologa szpitalnego.
brokenwing piszesz że miałeś podobne przeżycia więc coś tam wiesz. Nie damy rady naprawić całego zła tego świata -możemy się jednak w takich sytuacjach zachować jak przyjaciele,reszta zależny od Boga...

Nie wpadaj w jakąś paranoje ,bo to głupota.
Już teraz dużo dobrego robisz dla tej cioci i z tego powinieneś czerpać siły.

Daleko mi do mądrości i zawsze moderator może skasować moje ...... :smile:

Pozdrawiam
To takie czary...
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez Alter-Super-Ego 22 sie 2010, 17:55
Jeśli to ma konkretną przyczynę (odejście żony) to znaczy, że "katalizator" jest poza nim i powinien się pozbierać.
Rozmawiaj, wspieraj, pomagaj, bądź. To wszystko co możesz zrobić, nie jesteś odpowiedzialny za tą osobę.
Uważaj tylko, stawiaj granice, bo temat jest "emocjonalnie wciągający".
Pomóc mogą tylko osoby, które "same sobie potrafiły pomóc".
I wobec tego muszę się już zamknąć.
Powodzenia.
Ostatnio edytowano 22 sie 2010, 17:57 przez Alter-Super-Ego, łącznie edytowano 1 raz
Marian Alter-Super-Ego
"Wielki bowiem jest magnetyzm serc ludzi popieprzonych"
http://www.alter-super-ego.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 sie 2010, 19:03
Lokalizacja
Lhasa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 sie 2010, 17:57
brokenwing, tak naprawdę możesz zrobić tyle co każdy - czyli w tym momencie nic. Ja też uważam, że zatrzymanie go w szpitalu to jedyne rozsądne rozwiązanie. Teraz emocje są silne, ale opadną, trzeba czasu i... leków. Potem terapia i może się pozbiera.
Co ty sobie wymyśliłeś z tym, że masz być następny? Moja rodzina CAŁA jest beznadziejnie szczęśliwa, ja jestem wyrzutkiem, w dodatku nieudacznym, też sobie tłumaczę, że to drogowskaz na balkon. Ale to bez sensu. Masz swoje życie, i musisz, a przynajmniej powinieneś go pilnować i trzymać się za nie rękami, i jeśli bedzie trzeba to nogami też.
Masz przede wszystkim swoje problemy - nie namawiam cię do totalnego egoizmu, ale sam zobacz co się z tobą dzieje przez tą sytuację. Ta kobieta jest nieświadoma, że próbując wykorzystać cię do ratowania własnego dziecka cię krzywdzi. Nie ma się jej co dziwić, spory ciężar spada jej z piersi, bo sama wie, że ona nie da rady wiele zrobić. Z drugiej strony zapatrzenie się w ciebie jest błędem, skoro masz problemy we własnym życiu, dokładając misję ratowania tego człowieka, skazuje i jego i ciebie na porażkę.
Nie, nie jesteś Bogiem. Nikt z nas nie jest. Po prostu powiedz jej, bez owijania w bawełnę, że cię to przerasta. Bo przerasta, prawda? Podsuń jej myśl z terapią i nie związuj życia tego człowieka ze swoim.
Ot, moje chojrakowe przemyślenia. Przytulam cię ciepło, i może pocieszę cię, że ostatnio straż miejska wparowała na dziką plażę, przerywając mi seks. Acz spojrzeli i odeszli, taki plus.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 22 sie 2010, 18:02
A pewnie chojrakowa, że mnie to przerasta ,kilka lat temu byłem na tym samy miejscu na którym on jest teraz.Pewnie to powód wiary ciotki ,że skoro dałem sobie rade i i jemu pomogę .
W szpitalu na pewno zostanie matka wraz z lekarzami złożyła wniosek o czasowe ubezwłasnowolnienie na czas leczenia .

Cała ta sytuacja strasznie mnie dołuje i przywołuje złe ,bolesne,mroczne wspomnienia .

[Dodane po edycji:]

Alter-Super-Ego, Podejrzewam ,że odejście żony to tylko kropla ,która przepełniła naczynie. Lecz dziś brak mi sił ,żeby próbować napisać coś więcej .
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 sie 2010, 18:35
brokenwing, w swojej świętej misji ratowania wszechświata nie zapomnij, że jesteś jego częścią.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 24 sie 2010, 20:10
chojrakowa napisał(a):brokenwing, w swojej świętej misji ratowania wszechświata nie zapomnij, że jesteś jego częścią.

a nie odpowiedzialnym za los każdej żywej istoty ...właśnie sobie to wbijam do głowy .
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez Magdaa 24 sie 2010, 20:24
Jego żona wie, w jakim on jest stanie? Spróbuj może z nią porozmawiać, niech kobieta wykaże odrobinę dobrej woli i spróbuje pomóc mężowi. Widać on bardzo ją kocha. Wiesz dlaczego od niego odeszła?
Wiesz, ja się mu nie dziwię- gdyby mnie mój partner zostawił to pewnie tak samo bym zareagowała. Ten, kto nigdy nie kochał nie zrozumie tego.
A z ciocią porozmawiaj otwarcie- wytłumacz, że Ty nie masz wpływu na żródło jego samopoczucia (ale najpierw pogadaj z tą żoną) i wytłumacz cioci, że lekarze wiedzą co robią.
Magdaa
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 24 sie 2010, 20:35
Magdaa,
Sorki za wulgaryzmy
To szmacisko,wyczyściło konto bankowe .I przeprowadziło sie do kochanka ,którego miała od miesięcy . Nie ma sensu tym kur..szonem rozmawiać .
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 24 sie 2010, 22:50
Też uważam, że rozmowa z żoną to zły pomysł, nawet nie dlatego, że jest kur wą do kwadratu.
brokenwing, to wbijaj wbijaj, tylko skutecznie. Czasem ciężko w coś uwierzyć, ale to nie znaczy, że nie jest prawdą.
Pier dole jak połamana brokenwing, przecież wiem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 24 sie 2010, 22:55
chojrakowa, Sama-wiesz doskonale jak trudno jest w pewne sprawy uwierzyć
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 24 sie 2010, 23:09
Aż za dobrze.
Powiem ci coś - jak miałam najgorszy okres anoreksji bulimicznej, po każdym posiłku, kiedy czułam do siebie wstręt przez świadomość, że muszę to wszystko zwymiotować, albo czegoś nie zjeść powtarzałam sobie, że "czasem tak trzeba". To było użyte w złej sprawie, ale przymykało mi oczy i pozwalało działać.
Może ty wykorzystasz to w dobrym celu? Czasem tak trzeba.
Kiedyś trzeba pomyśleć o sobie, nawet, kiedy to boli.
Wiem, że boli, naprawdę, uwierz mi, wiem jak trudno. Ale uważam, że warto. Warto, bo jesteś kimś wyjątkowym, niebanalnym, kimś pięknym i mądrym. Mądrym o doświadczenia, których inni nie mają i mieć nie będą.
Pozwól sobie tylko zbudować szczęście, mimo mrocznych fundamentów, które kiedyś pozostaną wspomnieniem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

przez brokenwing 24 sie 2010, 23:21
chojrakowa,
podejmę próbę ,ale i Ty masz się zastosować do własnych rad ,ok?
będę go odwiedzał i wspierał i nic poza tym ,spróbuje po takich odwiedzinach ,zostawić cześć bagażu po tamtej stronie muru szpitalnego.
Nie gwarantuje ,że się uda ..zawsze bardziej zależało mi na dobrze innych niż własnym . Ale co mi tam ..kupił ,nie kupił potargować się można .
brokenwing
Offline

Re: Trzeba mi dobrej rady !!!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 24 sie 2010, 23:25
brokenwing, ja to tu tylko sprzątam, taka Krystyna z gazowni, czaisz? 8)
Ale trzymam za ciebie kciuki, i wierzę, tak serio serio.
I relacjonuj, jeśli dasz radę i chcesz rzecz jasna, jak idzie.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7323
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do