Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 19:27
Ja też nie rozumiem. Może nie miała kasy na taksówkę. Kto ją tam wie... Widać, że pewnie się czuła - nie oglądała się za siebie idąc. A powinna. Ale to też jest chore żeby kobieta nie mogła czuć się bezpiecznie na ulicy... Ponoć Iwona zeszła z tego deptaku na plażę. Niektórzy spekulują, że na filmiku idzie szybko (buty trzyma w dłoni) nie dlatego, że się boi, ale dlatego że żle jej iść na boso po płytkach i chce iść piaskiem. Zaraz potem ponoć schodzi na plażę. Może on poszedł za nią.
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez linka 19 sie 2010, 19:29
MOCca, no racja ...ale z drugiej strony, nigdy po pijaku nic głupiego nie odwaliłaś? :-|
Może to był ten jeden jedyny raz...znam masę dziewczyn które takie akcje mają ustawicznie, jeżdżą stopami, szwendają się same.....tylko, ze je nic nie spotyka i utwierdzają się w przekonaniu, że jest ok....ale nie jest......
Raz mi się zdarzyło, że było za dużo za szykbo wypite i wsiadłam do taksówki, nic nikomu nie mówiąc, pojechałam do domu i poszłam spać w opakowaniu. Rano miałam chyba 20 połączeń nieodebranych czekała mnie ojebka od znajomych, chłopaka i na dodatek mamy, bo men w końcu zadzwonił w nocy do mnie do domu i spytał czy jestem....no i matula zobaczyła jak sobie smacznie śpię w ubraniu :oops: boże jaki wstyd...w życiu więcej tego nie zrobię......... :-|

Ja jestem z tych co by pewnie siłą zaciągnęły taką delikwentkę z powrotem do klubu albo polazła bym z nią albo zamówiła taksówkę ...albo coś...nie wiem, ja zawsze wychodziłam z założenia, że jak się wychodzi w grupie to wraca się w grupie........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 19:34
Ja też taka jestem, że nawet siłą bym ją zaciągnęła z powrotem. Ale wiecie co... Dziewczyny były razem na imprezie, pewnie każda z nich ładnie zatankowała. Może być tak że pożarły się (ponoć o to, że koleżanka Iwony tańczyła z chłopakiem na którego polowała Iwona) i Iwona wyszła wściekła a jej koleżanka/ki nawet tego nie zauważyła/y bo same były naprute. Wiecie jak to bywa... Sama nie raz będąc na baletach dopiero po kilku godzinach orientowałam się że jakiegoś znajomego mi brakuje- alkohol, muzyka... Można przeoczyć. A często ma się w dupie. Może kumpela widziała, ale była pijana i wściekła na Iwonę i pomyślała 'A idz jak chcesz'...
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Zenonek 19 sie 2010, 19:39
Hmm nie wiem, ale jakos czuje, ze moze sie to dobrze skonczyc...wlasnie dlatego, ze slad po niej zaginal- tzn. jest naprawde mala szansa, zeby jakis psychol byl tak rozgarniety i zorganizowany zeby unicestwic cialo oraz zeby nie bylo zadnych sladow walki nigdzie itp itd (tam gdzie potencjalnie mogla zniknac)...

Chyba, ze jakis psychopata ja przetrzymuje gdzies lub naprawde zostala "sprzedana" do "warzywniaka"...

Na organy ? Mozliwe, ale mniej prawdopodobne- mogla podpasc jakiemus kolesiowi- moze go odrzucila czy cos lub co z tym watkiem kolezanki co sie z nia poklocila ? Moze on maczala w tym palce ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 20:04
Macie tutaj dokładny plan wydarzeń, dział 'Fakty':
http://gdziejestiwona.tk/
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 sie 2010, 21:45
szczerze mówiąc nie śledzę tv i teraz pierwszy raz się o tym dowiedziałam.

Szok. A ten koleś z ręcznikiem w powiekszeniu wygląda jak jakiś kosmita albo potwór. brrr

ja pamiętam jak byłam młodsza to mama mówiła, zebym nie siedziała długo na dyskotece, wkurzałam się, bo wiadomo, każdy chce zostać dłużej. Wtedy jej mówiła, że lepiej chyba, jak zostane dłużej, ale będę wracała z sąsiadami (z jednej klatki), niż sama wzdłuż drogi krajowej BEZ monitoringu. to ją przekonywało i tym sposobem zostawałam do 4 nad ranem hehe. Akurat w tym przyapdku ja bylam mądrzejsza od mamy. Kurcze, tym bardziej, że wtedy nie było telefonów komórkowych. Tzn były, ale ja chyba nie miałam.

Mam nadzieję, że dziewczyna się odnajdzie, żywa lub martwa... w końcu człowiek nie może się tak po prostu ulotnić bez śladu.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 22:04
Paranoja- Twoje opowieści z dyskoteką przypomniały mi moją przygodę.

Miałam 15 lat, była godzina ok 22, lipiec chyba. Wracałam z przystanku autobusu do domu. Droga była między ulicą główną (czarno jak w dupie a propo), a drzewami. Byłam odstrojona bo wracałam z urodzin przyjaciela- spódniczka, makijaż itd.
Nagle zobaczyłam światła za mną. Czułam, że coś za mną jedzie. Przyspieszyłam kroku. Auto jechało coraz szybciej za mną, ale nie wyprzedziło mnie. Nagle zbliżyło się tak, że byłam na wysokości okna kierowcy. Był to czarny, nowy Mercedes S600, wtedy cholernie drogi. Miał czarne szyby. Serce biło mi jak szalone, chciałam uciekać, ale nogi miałam jak z waty, chciałam krzyczeć ale w gardle stała mi gula. Czarna szyba kierowcy opuściła się. Szłam szybko, już prawie biegłam- a on jechał na równi ze mną opuszczając szybę. Zobaczyłam na miejscu kierowcy faceta ok 40-45lat, odpicowany, w garniturze, ciemne okulary itd. Myślałam, że zaraz drzwi tylne się otworzą i ktoś wciągnie mnie do środka. Tylko na to czekałam.
Facet powiedział do mnie, żebym wsiadła do auta. Mówię mu, że nie wolno mi rozmawiać z obcymi, że nie wsiądę. A on na to, że chce się ze mną umówić. To ja mu mówię, że nie umawiam się z obcymi ludzmi. Wtedy zrobił grozną minę, i powiedział już władczym tonem, warcząc: WSIADAJ!
Zaczęłam krzyczeć i biec przed siebie, tą drogą polną przy drzewach, a on dalej jechał na równi ze mną. Dzięki Bogu już widziałam mój dom. Jakimś cudem moi rodzice siedzieli na tarasie, był ciepły wieczór, mieli gości. Ojciec usłyszał mój krzyk i wybiegł przed dom, dopadł do bramy. Facet złapał mnie silnie za rękę i warknął:
-Pamiętaj, wiem gdzie mieszkasz.
I odjechał. Tata spłoszył tego gościa. Ale nie spałam potem przez tydzień, takiego stracha mi narobił.
Ostatnio edytowano 19 sie 2010, 22:06 przez Magdaa, łącznie edytowano 2 razy
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez RafQ 19 sie 2010, 22:04
Też nie śledzę tv i dopiero się dowiedziałem od Was.Strasznie smutna sprawa :( .To,że zniknęła bez śladu jest najdziwniejsze.Oby się odnalazła,chociaż biorąc pod uwagę czas,jaki upłynął od dnia jej zaginięcia sprawa nie wygląda najlepiej :cry: .

Magdaa - dobrze,że wszystko skończyło się ok.

Kur.a skad sie biorą tacy popierd....cy :? !
Ostatnio edytowano 19 sie 2010, 22:12 przez RafQ, łącznie edytowano 1 raz
RafQ
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 sie 2010, 22:09
Magdaa, jak czytałam Twoją wypowiedź to miałam gęsią skórę na ciele. Wpółczuję Ci. Z drugiej jednak strony, czy Ty się interesujesz autami? Ja mając 15 lat (zresztą teraz też) oprócz tego, że mogłabym powiedzieć, ze samochód był czarny, to nie miałabym pojęcia jaka to marka, nie mówiąc o modelu... szacun kobieto, że w takiej sytuacji zapamiętałaś co to za samochód.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 22:28
RafQ napisał(a):Też nie śledzę tv i dopiero się dowiedziałem od Was.Strasznie smutna sprawa :( .To,że zniknęła bez śladu jest najdziwniejsze.Oby się odnalazła,chociaż biorąc pod uwagę czas,jaki upłynął od dnia jej zaginięcia sprawa nie wygląda najlepiej :cry: .

Magdaa - dobrze,że wszystko skończyło się ok.

Kur.a skad sie biorą tacy popierd....cy :? !


No dobrze, dobrze. Nie mam pojęcia skąd się biorą tacy ludzie. I to tacy starszy!

Paranoja napisał(a):Magdaa, jak czytałam Twoją wypowiedź to miałam gęsią skórę na ciele. Wpółczuję Ci. Z drugiej jednak strony, czy Ty się interesujesz autami? Ja mając 15 lat (zresztą teraz też) oprócz tego, że mogłabym powiedzieć, ze samochód był czarny, to nie miałabym pojęcia jaka to marka, nie mówiąc o modelu... szacun kobieto, że w takiej sytuacji zapamiętałaś co to za samochód.


Aż tak? ;) Tak, motoryzacja to jedno z moich hobby- dlatego zapamiętanie modelu i marki to był dla mnie pikuś. Po prostu spojrzałam tak jak Ty patrzysz na Malucha i wiesz, że to Maluch.


A propo Iwony to zaangażowałam się w wywieszanie plakatów z jej wizerunkiem po moim mieście. Chociaż tyle mogę.
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez betty_boo 19 sie 2010, 22:32
była ładna...

podobno im dłuzej ktos sie nie odnajduje tym szanse sa mniejsze.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez dogomaniaczka 19 sie 2010, 22:33
Matko kolejna..mnie poruszyła nie wiem czy słyszeliście sprawa Bartka Bogacza. Bardzo głośno o niej było..kilka miesięcy temu w Warszawie..to już tyle czasu a nadal nic nie wiadomo..wszędzie wisiały plakaty, mnóstwo ludzi z Warszawy zaangażowanych..także wyszedł z klubu w nocy..strasznie mi żal tych rodzin ;(
dogomaniaczka
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez Paranoja 19 sie 2010, 22:42
szczerze mówiąc, gdybym dowiedziała się o tym wczoraj pewnie bym nie pojechała do krakowa. A pojechalam, nie mówiąc mamie z kim się spotykam, po co i kiedy wrocę. A spotkałam się z całkiem obcymi babkami na sesję zdjęciową, potem z całkiem obcymi chłopakami poszłam na imprezę i u nich nocowałam... ja czułam się "bezpiecznie", ale gdyby mi się coś stało... a mama nie wiedziała z kim jestem, gdzie jestem, powiedziałam tylko tyle, ze jadę do Krakowa.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 20 sie 2010, 11:04
Dominika92- zobacz:
http://zaginelaiwonawieczorek.npx.pl/fo ... read_id=29


Paranoja- teraz już wiesz, żeby chociaż koleżance zostawić namiary - adres takich ludzi itd. I powiedzieć, że jeśli np o 7 rano nie zadzwonisz to ma wszczynać alarm. A najlepiej nie zapuszczać się nigdzie z obcymi ludzmi. Teraz zapamiętasz na pewno- czasem chwila przyjemności może kosztować życie.

Słuchajcie, jeśli możecie to wydrukujcie kilka plakatów i wywieście u siebie w mieście.
My tak robimy. Do tego ja jeszcze nad morzem będę obklejać. Znajoma dzisiaj 7 tirów z kolegą obkleiła- śmigają do Hiszpanii, Rosji i Kopenhagi.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do