Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 18:08
Hej.
Czy Wy także (jak ja) śledzicie sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek?
Wcześniej widziałam tylko info o niej w telewizji, ale jakoś tak zbytnio nie wgłębiałam się w temat.
Dziś sobie o tym wszystkim poczytałam... Masakra. Modlę się żeby się odnalazła.

Klik:
http://zaginelaiwonawieczorek.npx.pl/ar ... owstart=15

Klik:
http://www.youtube.com/watch?v=gM2DMniB ... re=related
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Shadowmere 19 sie 2010, 18:10
Magdaa, ona jest od nas z trojmiasta prawda?
Shadowmere
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Zenonek 19 sie 2010, 18:12
Albo naprawde dala noge gdzies (chociaz nie wiem hmmm) , albo ja porwali do domu uciech.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez eufrozyna 19 sie 2010, 18:15
Śledzę tą sprawę. To jest straszne, człowiek jest i nagle go nie ma, zapada się pod ziemię.
Mogli ją też porwać dla organów.
eufrozyna
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Zenonek 19 sie 2010, 18:19
No naprawde masakra, nie wiadomo co lepsze dla niej smierc czy bycie gwalcona na wszystkie sposoby 10 razy dziennie ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 18:22
Shadowmere napisał(a):Magdaa, ona jest od nas z trojmiasta prawda?


Tak, Haniu. Ja żałuję że tam nie mieszkam, chętnie bym wzięła udział w poszukiwaniach.

Wątpię aby uciekła, była bardzo mocno zżyta z matką i naprawdę niczego jej nie brakowało, nie miała powodu uciekać.
Nie znam jej, ale bardzo mnie ta sprawa przejęła, mam nadzieję że Iwona żyje, ale coś mi mówi, że 34 dni bez śladu...

I ten facet co za nią szedł. Widać, jak przyspiesza przed zakrętem. Może czuła że za nią idzie.
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Zenonek 19 sie 2010, 18:24
Magdaa,

Chociaz uwazam, ze gdyby ja zabil to zostalaby znaleziona...przez taki okres czasu - to nie taka prost sprawa - spowodowac zeby cialo "wyparowalo"....

Moze rzeczywiscie ja porwali ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez linka 19 sie 2010, 18:27
Magdaa, ja też jak wszyscy śledzę tą sprawę...straszne, okropne i przerażające......to co teraz dzieje się z rodzicami tej dziewczyny, nie wyobrażam sobie tego, to chyba gorsze niż najgorsze wiadomości.....śliczna dziewczyna sama wracająca nad ranem - niestety łatwy łup dla handlarzy żywym towarem.....

Nie wyobrażalne, w dobie dzisiejszej techniki zginąć tak bez śladu, rozpłynąć się w powietrzu tu zaraz przypomina mi się ględzenie najpierw mamy później chłopaka, nie wracaj nigdy sama z imprezy, noś przy sobie gaz, zadzwoń co jakiś czas...nawet jeśli to 200 metrów niech cię ktoś odprowadzi itd...zwykle mnie to złościło......

Mam nadzieję ze dziewczyna się znajdzie choć nadzieja na taki obrót sprawy niestety maleje.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 18:42
Zenonek- może wrzucił ciało do jakiejś studzienki kanalizacyjnej? Jeden jasnowidz tak mówił. A w studzience jest smród, więc nie czuć aż tak rozkładu ciała, do tego jest zimno- a to spowalnia procesy rozkładu i śmierdzi mniej.
Nie wiadomo. Ciągle przeczesują teren, ale nikt nie mówi że ciało będzie akurat w tamtym regionie. Może ją wywiózł.

Linka- masz rację, to co przeżywają rodzice to pewnie koszmar. Mama Iwony pisała że gdyby nie psycholog i leki to by chyba umarła.
Ja bez gazu nie wychodzę z domu po 20, i nigdy, ale to nigdy nie chodzę sama. Zawsze mnie wkurzało zrzędzenie rodziców, ale taka prawda. Iwona miała samą drogą obok plaży do przejścia 1800m. Nie wspominając że jeszcze dalej był jej dom. Niestety- imprezowo ubrana, bardzo zgrabna, śliczna twarz, podpita, z torebką (motyw rabunkowy)... Była łatwym łupem.

GreenEye- wg mnie takie plakaty powinny wisieć w całej Polsce.
Znalezli już ręcznik i dupa... Chyba, że policja podaje błędne dane, aby ująć tego faceta. Kto ich tam wie.

Przeraża mnie to. Przecież człowiek nie może po prostu zniknąć !
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 sie 2010, 18:54
Taka prawda, nawet w drodze do domu oddalonego o 200 metrów można zaginąć, ale patrząc na realia ...

3-4 nad ranem
ładna, atrakcyjna, dziewczyna,
miasto przepełnione turystami i podejrzanymi typami,
wychodzi sama, (bezmyślność),
znajomi nie dzwonili do niej jak zniknęła? (kolejna bezmyślność),

Podobno nawiedzał ją jakiś policjant kilka dni wczesniej, po tym jak zniknęła ta dziewczyna on też zaginął? Czy to jest już sprawdzona informacja?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez linka 19 sie 2010, 18:55
Najgorsza jest chyba bezsilność........nic nie da się zrobić, nijak pomóc......zawsze się tego strasznie bałam, jak byłam młodsza to była moja fobia, gdy moja siostra wychodziła z psem wieczorem stałam przyklejona nosem do szyby aż wróciła i wyobrażałam sobie najgorsze, trzęsawka mnie brała - teraz wiem, ze to były zaczątki nerwiczki, nienawidziłam i do dziś nie cierpię jak ktoś się spóźnia, sama też nigdy tego nie robię.....swojemu dziecku to chyba gps pod skórę wszczepię.... :-|

[Dodane po edycji:]

MOCca, ponoć prosili ją żeby nie szła sama do domu ale się uparła.....więc wiedzieli :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez Magdaa 19 sie 2010, 19:03
MOCca napisał(a):wychodzi sama, (bezmyślność),


Wychodzi sama bo się pokłóciła z koleżanką.

MOCca napisał(a):znajomi nie dzwonili do niej jak zniknęła? (kolejna bezmyślność),


Padł jej telefon. Zdążyła tylko zadzwonić do koleżanki i powiedzieć że u niej przenocuje, mówiła że pada jej bateria, rozmowę przerwało.


MOCca napisał(a):Podobno nawiedzał ją jakiś policjant kilka dni wczesniej, po tym jak zniknęła ta dziewczyna on też zaginął? Czy to jest już sprawdzona informacja?


Sprawdzili już tego policjanta, ma solidne alibi.

Linka- dla mnie takie myśli to też zawsze był straszny koszmar. Pewnie dlatego zamęczam mojego chłopaka telefonami jak jest w pracy. Nasza nerwica potęguje takie myśli.
Dla mnie bezsilność i niewiedza są NAJGORSZYM uczuciem na świecie.
Magdaa
Offline

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

przez GreenEye 19 sie 2010, 19:12
Magdaa napisał(a):
MOCca napisał(a):znajomi nie dzwonili do niej jak zniknęła? (kolejna bezmyślność),


Padł jej telefon. Zdążyła tylko zadzwonić do koleżanki i powiedzieć że u niej przenocuje, mówiła że pada jej bateria, rozmowę przerwało.

Ech, no właśnie czasem dobrze się umówić na sygnał, albo smsa, gdy już się dotrze do domu po jakimś wspólnym wieczornym wyjściu, żeby znajomi się nie martwili...
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: Czy Wy też śledzicie sprawę Iwony ? :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 sie 2010, 19:15
Mogła zadzwonić po taxi jak się pokłóciła, nie rozumiem tego... :-|
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do