Walka o krzyż

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Walka o krzyż

przez circ 21 wrz 2010, 22:17
Dlaczego szydzisz z drugiego człowieka?
To ci podnosi samoocenę?
Chciałbyś, by z Ciebie też szydzono?
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Walka o krzyż

przez słońce_nie_wzejdzie 21 wrz 2010, 22:28
anwet napisał(a):
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Nie chcę w pośpiechu przegapić żadnego ważnego wątku tej sprawy.


to powinno być chyba w żartach, czy też dowcipach??
jako nr 1 miesiąca września..


Zanim wyrobię sobie opinię, chciałbym poznać możliwie najwięcej opcji, niezależnie od tego, za jak absurdalne uchodzą. W moim odczuciu tego wymaga etyka.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 21 wrz 2010, 22:29
Nikt z Ciebie nie szydzi, przeciez jestes b.powazna osoba z b.powaznymi pogladami, mysle, ze na ym forum urodzil sie nam przyszly premier circ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Walka o krzyż

przez circ 21 wrz 2010, 22:51
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Zanim wyrobię sobie opinię, chciałbym poznać możliwie najwięcej opcji, niezależnie od tego, za jak absurdalne uchodzą. W moim odczuciu tego wymaga etyka.


Dokładnie tak.
Ja też tak robię, dlatego się uczę.

[Dodane po edycji:]

24. 22-09-2010 Ks. Jacek Bałemba: "Nieustanna modlitwa pod Krzyżem"
Deżawi, śr., 22/09/2010 - 00:13

„«Nie bój się, Syjonie!
Niech nie słabną twe ręce!»
Pan, twój Bóg jest pośród ciebie,
Mocarz - On zbawi,
uniesie się weselem nad tobą,
odnowi swą miłość,
wzniesie okrzyk radości,
jak w dniu uroczystego święta.
Zabiorę od ciebie niedolę,
abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi.
Oto Ja sprawię zagładę wszystkim,
którzy cię uciskali w owym czasie,
a zachowam chromych i wygnanych zgromadzę;
i zgotuję z nich chwałę i sławę na całej ziemi,
gdzie doznawali zawstydzenia.
W owym czasie was przywiodę,
w czasie, gdy was zgromadzę;
albowiem dam wam imię i chwałę
u wszystkich narodów ziemi,
gdy odmienię wasz los
na waszych oczach - mówi Pan.”
(So 3, 16-20)

Krzyż zabrano Narodowi. Postanowiłem jednak zachować tę formę pisania: modlitwa pod Krzyżem.

Wczoraj w nocy mieliśmy wiele radości. Siły przeciwne mają przynajmniej trzy cele: chcą nas doprowadzić do poczucia winy, do zakompleksienia i do wydziedziczenia. Próżny trud! Nie jest winą modlić się publicznie - więc nie mamy poczucia winy. Modlitwa, kontakt z Bogiem, to najpiękniejszy wyraz człowieczeństwa - więc nie mamy kompleksów. W tym miejscu, na Krakowskim Przedmieściu, jesteśmy u siebie - więc nie mamy poczucia wydziedziczenia. To jest nasze miejsce! To jest nasza Ojczyzna! To jest nasza Stolica! Jesteśmy u siebie! - tak sobie huknęliśmy wczoraj pełnym głosem i z radością. Tchnienie wolności. Dobry, wyzwalający moment. Pan Jezus mówi: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych” (Łk 12, 8-9). „Więc się ich nie bójcie!” (Mt 10, 26).

Słowo Boże nalega na wierność i wytrwałość w modlitwie. Pan Jezus tak mówi:
„Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!" Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie"».
I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»” (Łk 18, 1-8).

W Ogrójcu Chrystus sam się modli i mówi: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 41).
A wzywając do modlitwy Pan Jezus zapewnia o tym, że nasza wytrwała modlitwa będzie wysłuchana:
„I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.” (Łk 11, 9-13).

W świetle przytoczonego Słowa Bożego ciągłość modlitwy na Krakowskim Przedmieściu, jawi się jako prosta i oczywista odpowiedź - nasza odpowiedź! - na to Słowo. Każda pora dnia i nocy jest stosowna, aby się modlić. Modlimy się dniem i nocą.

Dołączam zatem, po raz kolejny, usilną i pokorną prośbę do wszystkich, którzy będą czytać te słowa: przybywajmy na Krakowskie Przedmieście coraz liczniej i do tego zachęcajmy innych! Przychodźmy z Krzyżem i Różańcem. Niech nie słabną nasze ręce! Niech w tym szczególnym miejscu, wybranym przez wrażliwe serca Polaków, trwa modlitwa nieustanna - wielki dar dla Polski. Módlmy się!

Spotykamy się na modlitwie. Są kapłani, są osoby konsekrowane, są ludzie świeccy. Tworzy się wspólnota wiary, wspólnota pamięci i wspólnota troski o przyszłość Polski i o wieczność każdego Polaka. Dodaję jeszcze słowo do Wszystkich, których spotykam pod Krzyżem - Słowo św. Pawła dzisiaj czynię swoim:

„Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.” (1 Tes 5, 12-22).
Trwajmy!
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 22 wrz 2010, 21:49
shadow_no napisał(a):
Podobno założyłeś to forum by pomagać innym. Po co im chcesz pomóc, skoro oni wybrali drogę śmierci?

Ale nie dociera do Ciebie, że ludzie wchodzący na forum psychologiczne chcą poznać odpowiedzi poparte naukami z których czerpie psychologia?
Nawet jeżeli Ty uważasz je za bezwartościowe.
Jeżeli człowiek źle się czuje, ma lęki, depresje czy schizofrenie i uważa, że pomoże mu wiara - wejdzie na forum katolickie lub inne na którym spotka ludzi o podobnym myśleniu. Nie ma nic złego w konfrontowaniu ze sobą dwóch różnych światopoglądów. Ale to co Ty tutaj robisz to już jest walka na siłę.
Dlaczego nie możesz/nie chcesz tego zrozumieć? Co musiało by się zdarzyć, żebyś zrozumiała, że ludzie tutaj nie chcą czytać tego o czym piszesz. Mamy stworzyć ankietę?
Napiszesz teraz, że nie muszą czytać Twoich wiadomości. Ale jak można omijać Twoje wiadomości, skoro one ciągle się pojawiają?



haha ! wiedzialem, ze Tobie tez w koncu puszcza nerwy - co zreszta jest uzasadnione w przypadku takiej nachalnosci. Nie daj sie jej sprowokowac, idz w strone swiatla ! :mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Walka o krzyż

przez circ 23 wrz 2010, 01:46
"Rozmawiałem przez telefon z panią Ewą, która wraz z mężem pojechała samochodem za karetką wiozącą Pana Jana Kosakowskiego i weszła do szpitala psychiatrycznego na Nowowiejskiej na chwilę przed tym jak przyjmowano Pana Kosakowskiego na I Oddział Psychiatryczny. Wieczorem przyjechała na Krakowskie Przedmieście żeby o tym opowiedzieć Obrońcom Krzyża. Widziała jak go popychano. Zdążyła z nim chwilę porozmawiać. Był rozbity, w szoku, płakał. Dowiedziała się, że ma 80 lat, jest schorowany. Martwił się o swoje leki, których wiele musi stale przyjmować. Zaraz go zabrali na górę. Nikt nic jej nie chciał powiedzieć. Potem dzwoniła do tego oddziału. Nie chcieli jej udzielić żadnych informacji."
http://wobroniekrzyza.wordpress.com/201 ... /#comments


Jest decyzja Sądu Okręgowego w sprawie Krzysztofa, skazanego w kwietniu na przymusowe leczenie psychiatryczne. „Zdaje się, że to wierzchołek góry lodowej, który nadal może spędzać nam sen z powiek” – mówi matka.

Jak łatwo jest pod przymusem wylądować w psychiatryku, dowiedział się w drugiej połowie kwietnia br. Krzysztof, student IV roku prawa, którego karetka pogotowia, zamiast na badania specjalistyczne, na które miała go przewieść w związku z zapaleniem ucha i silnymi bólami głowy, odwiozła do psychiatryka. O szczegółach informowaliśmy w pierwszych dwóch częściach artykułu, o tym samym tytule.

W międzyczasie w Sądzie Okręgowym miasta W. odbyła się rozprawa, na której uwzględniono wniesioną apelację od postanowienia sądu opiekuńczego i postanowienie to zostało uchylone z dniem jego wydania. Sprawę do ponownego rozpoznania przekazano z powrotem, czyli będzie rozpatrywał ją ten sam sąd, którego decyzję właśnie uchylono…

W związku z takim obrotem sprawy o opinię zapytałem samą Elżbietę, matkę Krzysztofa, która w tej sprawie jest nie tylko osobą poszkodowaną, ale również prawnikiem, specjalistą z zakresu praw człowieka.

- Co ta decyzja oznacza dla Was, osób bezpośrednio poszkodowanych i ogólnie, jak patrzysz dzisiaj z perspektywy tych doświadczeń na ustawodawstwo polskie w obrębie przymusu psychiatrycznego? Razem z Wami odetchnęliśmy z ulgą, że uchylono postanowienie, bo w ten sposób chociaż Krzysztofa ucieczkę z psychiatryka uznano za w pełni uzasadnioną. Ale z drugiej strony sprawa została oddana do ponownego rozpatrzenia na wokandę tego samego sądu…

http://wolnemedia.net/prawo/pekniete-z-zalu-serce-3/
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: Walka o krzyż

przez RafQ 23 wrz 2010, 02:07
Założyłaś nowy temat,twierdząc że stąd odchodzisz,pożegnałaś się więc powiedz mi co jeszcze tutaj robisz?
Zadałem Ci jedno proste pytanie w innym temacie,na które nawet nie potrafiłaś odpowiedzieć.
Rozumiem,że milczenie znaczyło,że jednak masz jakiś poważny problem ze sobą,do którego nie chcesz się przyznać.Ja obstawiam,że cierpisz na chorobę psychiczną i sama potrzebujesz pomocy.
Zaczynasz dalej szaleć tyle tylko,że zmienilaś temat.Jak tak dalej pójdzie i jednak postanowisz tu zostać to niedługo całkowicie zaśmiecisz forum swoimi cytatami i wklejanymi artykułami (których zapewne i tak większość osób już nie czyta).
Daj sobie spokój i nie pisz tu więcej,bo jak tak dalej pójdzie,to opanujesz wszystkie tematy uniemożliwiając normalne dyskusje.

Ale nie ja podejmuje decyzje tylko moderatorzy,którzy i tak tutaj są bardzo tolerancyjni i wyrozumiali.
RafQ
Offline

Re: Walka o krzyż

przez Adaś2222 23 wrz 2010, 02:37
hehe widzę niezły temat, zrobiony tylko i wyłącznie po to, by wyborcy "peło" mogli się tu pastwić nad tym jak PiS gra politycznie. W tym temacie sami siebie chcecie utwierdzić w przekonaniu, że dobrze myślicie, jak wódz z Platformy tusk śpiewający po niemiecku kolędy w domu i mówiąc "polskość to nienormalność" oraz GW i TVN na czele nakazuje. Co złego jest w tym krzyżu? Już go zabrano to fakt. Ale stała się wielka tragedia z najlepszym prezydentem jaki był w III RP do tej pory , to czemu krzyż nie może sobie stać pod pałacem prezydenckim, jako symbol tego co się stało? Gadacie o wolności, a sami rozkazujecie co ma być. Wolność działa w dwie strony, czy krzyż mógł stać.

Temat założony do "niby" wymiany poglądów, ale jak pojawiła się jedna osoba za krzyżem, to nie nadążacie wypluwać jadu.

Wyborcy peło już robią się jak sekta, każdy jest jednomyślny. Pisobsesja grasuje.

Lepiej spójrzcie w portfele, bo dług publiczny Polski rośnie, cudów nie ma, autostrad też nie bardzo. A po ile jabłka? Widać PR-owskie zagranie w mistrzowskim stylu, kraj bankrutuje, a ludzie o krzyżu gadają i pisobsession grasuje.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 23 wrz 2010, 18:42
Adaś2222,

Idz z tym na forum onet'u - ludzie musza sie dowiedziec ! ;)

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Walka o krzyż

przez słońce_nie_wzejdzie 23 wrz 2010, 18:45
El Chupacabra +1

P.S. To było celne :)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Walka o krzyż

przez Adaś2222 23 wrz 2010, 22:44
typowe dla wyborców peło wyśmiać i zero argumentów, kto nie jest z nami to przeciwko nam. I poklepywanie się nawzajem nawet na forum nooo +1 hahahah
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Walka o krzyż

przez słońce_nie_wzejdzie 23 wrz 2010, 22:49
Adaś2222, nie głosowałem na PO. Ale to miłe, że wiesz lepiej ode mnie.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Walka o krzyż

przez Adaś2222 23 wrz 2010, 22:52
a gdzie napisałem, że jesteś ? napisałem typowe dla wyborców peło bo to w ich stylu, już przestań robić ofiarę z siebie, że więcej wiem od ciebie
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Walka o krzyż

przez słońce_nie_wzejdzie 23 wrz 2010, 22:56
Adaś2222 napisał(a):napisałem typowe dla wyborców peło bo to w ich stylu


Właśnie. Nie obrażaj mnie ;)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do