Walka o krzyż

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 22 sie 2010, 17:45
szczesliwy_chomik napisał(a):Przepraszam, nie doczytałam wątka do końca i nie widziałam, ze jest tu ktoś z obrońców bądź ma tam kogoś z rodziny :oops: Wiem, że są w szponach sekty i są przez nią zniewoleni , ale to nie zmienia faktu, ze ZACHOWUJą SIę (tu sie poprawiam) jak hołota 8) I nie ma co tego brać do siebie. Piszę to co widzę i to co myśle :nono: . Ale znam podłoże i wiem, że wina tu ponosi toksyczne wychowanie i surowe nauczenie katolickie - a w dawnych czasach wiadomo jak było - niemal na stosie by cię spalono, gdybyś zwątpił . I przez to mamy takie kwiatki. Niestety.

[Dodane po edycji:]

śmieszą mnie też ci wszyscy dewoci, którzy przybywają w służbie Bogu robić zadymy i nawalać się krzyżami- trąci z lekka obłudą i nieogarnięciu na czym ich religia w ogóle ma polegać. Za nich nie przepraszam, bo to jest właśnie hołota.


NIe mam tam nikogo,do obrońców tez nie należę .
Razi mnie tylko nazywanie innych ludzi hołota .

Skąd w Tobie aż taka nienawiść do religii? Przecież nikt Cie nie zmusza do brania udziału w życiu religijnym .

Moim zdaniem fanatyzm zawsze jest groźny i religijny i ten typ, jaki zaczyna wyłaniać się z Twoich postów .

żyj i pozwól żyć inny w w taki sposób jaki sobie wybrali
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 sie 2010, 19:04
Człowieku, uspokój się. Pisze tylko to co myślę i tak dla mnie kościół katolicki to sekta i obrońcy krzyża są tylko kroplą w morzu, która wpłynęła na owe zdanie, to raz. Moja niechęć do tej instytucji objawia sie tylko w wyrażaniu swojego zdania, więc w jaki niby sposób miałabym być przez to niebezpieczna? Tym że kogoś mogę urazić swoim zdaniem? Wszak jakikolwiek argument w dyskusjach, które będe nie raz w przyszłości przeprowadzać może kogoś urazić, tak samo jak i mnie może urazić ktoś inny. Ale to nie znaczy, że mam siedzieć cicho i pisać pod owym tematem, że obrońcy krzyża są najlepsi, a babcie w imię Boga napierające na tłum z krzyżykami szczerze podziwiam i chciałabym sie bawić pod krzyżem razem z nimi. Nieprawda.
Nie lubię zdewociałych sekutnic, zasłaniających wiarą swoją podłość , którą pokazują zazwyczaj poza swoim pięknym kościołem. Nie wierze nawet w to, że wiedzą co wyznają - ich Bóg napewno nie byłby zadowolony gdyby widział ich w takiej akcji i to ich tyczy się to, że są hołotą i nadal tak uważam. Nie mam nic do osób wierzących, więc błędnie twierdzisz ,że żywię nienawiść do religii , nigdzie tego nie napisałam. Mam wielkie "ale" do kościoła katolickiego i jego chorych wyznawców, którzy przysłaniają religią swoje niecne 8) występki. Jest mi przykro, że uznajesz moją postawe za niebezpieczną, ale wszak jesteśmy na forum o nerwicy, więc Cie rozumiem.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Walka o krzyż

przez Roberrrto 22 sie 2010, 19:35
Obrońcy krzyża sie poddali, więc wyciszmy te emocje..... :angel:
Roberrrto
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Walka o krzyż

przez noowy6 23 sie 2010, 22:16
Zacznijmy od tego ,ze Boga nie ma :smile: http://www.youtube.com/watch?v=kRDvbXaQvB8 polecam zobaczyć cały dokument ;)
"Żyj szybko, umieraj młodo"
Offline
Posty
190
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 14:16
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 23 sie 2010, 22:26
Nic nie ma, to tylko iluzja.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 23 sie 2010, 22:31
Temat krzyża przechodzi metamorfozę ,w temat filozoficzny :)
No tak ,skoro 90% materii to pustka ,przestrzeni nicości ,to nic nie ma .
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 23 sie 2010, 23:04
Nie wiem, czy nic tam nie ma. Może to nie Bóg, może to coś innego, może to nawet kosmici, ale coś tam jednak musi być. Tak sam z siebie świat i wszechświat sie nie wziął, po coś tu jesteśmy, ma to wszystko jakiś sens. Ale dowiemy się dopiero po śmierci jak to jest. Nie da się tego logicznie wytłumaczyć. Neguję i wiare w bożków i ateizm. Po prostu nie wiem i sie kiedyś dowiem.

[Dodane po edycji:]

Takie jest moje zdanie bynajmniej na dzień dzisiejszy.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 23 sie 2010, 23:11
Nasuwa mi się takie stwierdzenie, prochem jesteś....
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 23 sie 2010, 23:12
Hmm..to ,że się kiedyś dowiemy .Jest niestetytylko przypuszczeniem .Tak samo wątłym jak przypuszczenie ,że nic nie ma .

[Dodane po edycji:]

MOCca, Też masz gorsze dni ,jak ja?
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 23 sie 2010, 23:17
A ja wierze w to,że się dowiemy, bo nie wierzę w to, że kompletnie nic nie ma. Chociaż możemy też być tylko eksperymentem czegoś co ma nad nami władzę i po śmierci najzwyczajniej iść do piachu i nic się nie dowiedzieć, więc racja.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 23 sie 2010, 23:18
brokenwing, czy kogoś to interesuje?

Ja wole mieć spokój po śmerci, jeszcze tam będą mnie męczyć...
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 23 sie 2010, 23:25
MOCca, Tak
brokenwing
Offline

Re: Walka o krzyż

Avatar użytkownika
przez MOCca 23 sie 2010, 23:28
Kraaaa... co na polski znaczy, że będzie dobrze, zarówno u mnie jak i u Ciebie. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Walka o krzyż

przez brokenwing 23 sie 2010, 23:36
I z tej okazji powinniśmy ustawić jakiś symbol na placu wolności :) nie koniecznie religijny .
Z drugiej strony może Tadka zdjąć z cokołu i tam buddę dać ?
brokenwing
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do