Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez panel 16 lip 2010, 11:52
nie manie miewam pomiedzy ptsd, a roznymi odmianami nerwicy. Obecnie mam depresje wiec mysle ze poprostu mi odbija z nudow :D


p.s. jak jestes z PO to przepraszam nie mialem zamiaru cie obrazic , ja tak ogolnie (o tych zlodziejach z wiejskiej) "bezpartyjny" jestem :D
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez Korba 16 lip 2010, 12:01
dla mnie to ani mania, ani depresja - masz po prostu niezłego p.ierdolca :mrgreen:

przepraszam, nie mogłam się powstrzymać... :oops: ;)
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 12:04
panel, na wyborach byłam, jednak nie mogęo sobie powiedzieć,ze jestem osobą zainteresowaną arena polityczną.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez fobia 16 lip 2010, 12:05
co do kasy mam porównanie między zarobkami w Polsce i Irlandii - pracowałam i tu i tam w tej samej "firmie" ,ale nie chciałabym tam zostac tylko ze względu na dobre zarobki, ja nie z tych ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez panel 16 lip 2010, 12:19
fobia napisał(a):co do kasy mam porównanie między zarobkami w Polsce i Irlandii - pracowałam i tu i tam w tej samej "firmie" ,ale nie chciałabym tam zostac tylko ze względu na dobre zarobki, ja nie z tych ;)


warto chocby dla wspanialych kielbasek :D
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez Magdaa 16 lip 2010, 14:22
A ja jestem damą i nigdy nikomu nie powiedziałam jakie mam zarobki, uważam że dama o konkretnych zarobkach nie rozmawia (chyba, że tak ogólnie dyskutując) :smile: Dlatego wybaczcie, ale nie napiszę ile, zamierzam trzymać się mojej zasady.

Natomiast w Polsce są kijowe płace dlatego jedynym wyjściem aby się dorobić jest biznes na swoim, i ja zamierzam się tego trzymać.
Wam też radzę, serio. Robiąc u kogoś trzeba mieć mega wykształcenie, doświadczenie i kursy aby chociaż te 5tys wyciągnąć. Pracując na swoim i trafiając z biznesem te 5tys to pikuś. Szukajcie, a znajdziecie.
Magdaa
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 14:53
Magdaa, ja mam wyższe magisterskie plus trzy podyplomówki, pracuję w budżetówce, na pięc tys złotych musiałabym pracować trochę dłużej niż jeden miesiąc.

Robiąc u kogoś trzeba mieć mega wykształcenie, doświadczenie i kursy aby chociaż te 5tys wyciągnąć. Pracując na swoim i trafiając z biznesem te 5tys to pikuś. Szukajcie, a znajdziecie
.............o jakiej branży mówisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez Magdaa 16 lip 2010, 15:12
Monika1974 napisał(a):Magdaa, ja mam wyższe magisterskie plus trzy podyplomówki, pracuję w budżetówce, na pięc tys złotych musiałabym pracować trochę dłużej niż jeden miesiąc.

No akurat w tej branży. Bliska mi osoba w rodzinie jest programistą i zarabia 5700zł netto, na stanowisku u kogoś. Ale on ma staże robione po całym świecie, dosłownie, i doświadczenie ogromne.
To zależy jaka branża. Dlatego piszę, że żeby te 5tys wyciągnąć trzeba trafić w zawód, mieć mega wykształcenie, kursy, doświadczenie...


Monika1974 napisał(a):.............o jakiej branży mówisz?

Jak Ci napiszę to będę musiała Cię zabić :mrgreen: Szukajcie branży, gdzie jeszcze nikt nie znalazł, niszy. Poza tym kasa jest zawsze tam gdzie ktoś się rodzi i gdzie umiera, bo to będzie zawsze. To dobra rada. I milczę :smile:
Magdaa
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez Zenonek 16 lip 2010, 16:09
No w Polsce to rzeczywiscie pensja juz z 4000 zl to bardzo duzo.

Trzeba miec rzeczywiscie dobre wyksztalcenie, praktyk od cholery, znajomosc jezykow itp itd.

Natomiast co do swojego biznesu to wszystko zalezy.

Mozna byc dobrym przedsiebiorca, ale jak nie trafi sie w nisze czy nie ma sie farta lub koneksji (zeby dali towar po dobrej cenie lub lewizna) to mozna przez 20 lat caly czas zarabiac 5 tys (takich przedsiebiorcow jest najwiecej w Polsce).

Natomiast jak sie trafi i ma sie odrobine farta to mozna walic po 50-80 tys/miech netto i zyc jak Lord.

Takie zarobko sa juz absolutnie oszalamiajace. Nie trzeba nic wiecej zeby bylo czleka stac na piekne zycie w dostatku. A mania wielkosci jeszcze nie powinna uderzac zbyt mocno.

Pozostaje nam tylko probowac, ze trafimy z interesem i wtedy przesiadziemy sie z 10 letnich BMW do 4 letnich :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 16:10
Magdaa, Oj, to lepiej mnie nie zabijaj ;-)

Wiesz.....zastanawiam sie jak to będzie jak wprowadzą u nas euro.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez Zenonek 16 lip 2010, 16:18
Monika1974,

Bedzie tragedia dla 99 % malych i srednich przedsiebiorcow (do 50 osob wedlug nomenklatury potocznej) oraz dla jakis 98 % etatowcow.
Oczywiscie miejmy nadzieje, ze w ogole do tego nie dojdzie lub na naprawde dobrych warunkach.

A nie, ze przecietny Polak bedzie zarabial 400 E.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez Majster 16 lip 2010, 16:19
Pomysl najnizszej minimalnej krajowej nie jest najlepszy z kilku prostych przyczyn:
1. Ograniczy konkurencyjnosc firm, a wiec i ich oplacalnosc,
2. Zintensyfikuje imigracje zarobkowa zza wschodu, bo jasne jest, ze Chinczyk, Wietnamczyk, Bialorusek czy inny Kitajec bedzie chetniej pracowal za jakies marne grosze niz nasz ziomek,
3. W zwiazku z drozszą pracą spadnie popyt na stałe zatrudnienie a poszerzy sie szara strefa, ktorej zadne prawo ani kodeks nigdy przeciez nie wyeliminuje.
Przykre, ale prawdziwe, i nie trzeba byc ekonomistą, zeby to rozkminić. Poza tym w razie podniesienia minimalnej staniemy sie krajem mniej atrakcyjnym na inwestycje zagraniczne i wieksze koncerny przeniosą swoje kapitały bardziej na wschód, gdzie praca jest tansza.
Jesli wiec nie ma pomyslu na wlasny business, to znam tylko takie sposoby na podniesienie wlasnej stopy: nauka i poszerzanie doswiadczen, albo buty na obcasie.
Jesli zas idzie o polityke, to nie widze podstaw aby wyrozniac jakies opcje polityczne jako lepsze od innych: Polska jest krajem o mniej wiecej stalym i ustalonym buddzecie i obrotach, a rezerwy finansowe pozwalają tylko na niewielkie jego korekty. Zadna z opcji politycznych nie przelamie monopolu np. NFZ czy ZUS, bo to by bylo lamanie lobby, czyli sranie we wlasna kieszen, podobnie zadna opcja nie jest realnie zainteresowana w poprawie stopy zyciowej przecietnego Kowalskiego, a jedynie jego glosem w wyborach - wiadomo, ze po skonczonej kadencji (cokolwiek by to nie znaczylo i jakkolwiek by do tego nie doszlo) odpowiedzialnosc przejmie opozycja, z którą koalicja (jakakolwiek by nie byla) zamieni sie miejscami i tak w kółko. A im wiecej obieca sie Kowalskiemu, tym chetniej pojdzie on na wybory, co jest celem samym w sobie a nie srodkiem realizacji jakiejkolwiek polityki dowolnej frakcji parlamentu. Kowalski natomiast tym chetniej bedzie sluchał mitów o "kiełbasie", im mniej bedzie jej miał, a wiec jego za nią tęsknota jest odwrotnie proporcjonalna od zawartości jego portfela i wprost proporcjonalna do deklarowanej chęci udziału w spektaklu rozrywkowo-przedsiębiorczym wyborami zwanym.
btw - jestem zwolennikiem frakcji totalnej absencji politycznej, dlatego, że bardzo ciekawi mnie reakcja rządu (czy czegoś, co tam na górze sie wyłoni) na frekwencję w wysokości 5-10% naiwnych. Obstawiam w ciemno, ze zmianie bedzie w pierwszej kolejności podlegała ordynacja a nie parlament :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 16:27
Zenonek, Ja myslę,że to sięstanie szybciej niż o tym pomyślimy. W NIemczech jak wprowadzona euro.......to większosć ludzi poprostu chcac nie chcąc ...zmieniło stopę życiową z przeciętnej na niższą. Np. kg jabłek kosztował 2 marki, po wprowadzeniu euro ...2 euro. Większosć cen z marki poprostu zmieniono na euro. W tamtym czasie stosunek marki do euro : 1:2

Majster, koryto zawsze to samo, tylko świnie się przy nim zmieniają.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez paradoksy 16 lip 2010, 17:19
jeśli chodzi o zarobki w Polsce to powiem tylko, że wg mnie najlepiej można zarobić pracując w branży finansowej - doradztwo itp., kasa jest spora, tylko trzeba być w tym dobrym.
dlatego rzuciłam się w to i mam nadzieję, że już niedługo będą efekty mojej pracy (dużo przygotowań to wymaga).
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do