Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lip 2010, 17:35
Jako, ze temat się pojawił, i jest pare osób uwazających zarobki swoich bliskich za fakt, ktorego znajomoscią trzeba uszczesliwiac innych, niechaj wypowiadaja sie tutaj bez kompleksów i bez offtopu :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez wovacuum 15 lip 2010, 18:09
Hmm tzn.mamy pisac ile zarabiamy?? :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 lip 2010, 18:09
Ja nie napiszę......chyba wstyd się przyznać ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lip 2010, 18:24
Nie jest to zaden wstyd, raczej po prostu nietakt. Onegdaj bawiłem w parku, gdzie mialem wątpliwą przyjemność przysłuchac sie mimo rozmowie dwoch osob: facet 50-55 i kobieta (o ktorej wieku dobre wychowanie nie pozwala mi mówic). Oboje z dzieciakami (wnuki?), oboje "na poziomie", zadnego miesa na ustach, zadnych kolokwializmów (co akurat się chwali), zadnego knajaczenia (co chwali sie jeszcze bardziej). Jednak w ich rozmowie cos mnie uderzylo: ewidentnie spotkali sie po kilku latach niewidzenia, na co wskazywaly poruszane tematy, oboje daleko poza średnią krajową (oczywiscie w ich rozumieniu wyraznie deklarowanym), oboje w klasie daleko odleglej od reszty parkowych wróbli. Dość długo wymieniali uwagi dot. samochodów, jachtów, domów (przecież nie mieszkań), pensjonatów będacych w posiadaniu, ciepłych krajów, najprzeróżniejszych luksusów, których nie wymienie tu z nazwy, a to z prostej przyczyny, że ich istnienia nawet nie podejrzewalem. "Bogata" dyskusja przeplatana była uwagami nt. pracy i dochodów, koneksji, korzystnych a wzajemnych znajomosci (uwierzcie - nietuzinkowe były to postaci :mrgreen: :mrgreen: ). I, co chyba smutne, ani razu nie padła nawet najmniejsza wzmianka o dzieciakach, jakie tam z nimi bawiły.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez wovacuum 15 lip 2010, 18:28
Majster, to skàd Twoje zapytanie o "zarobki"?? :mrgreen: ok..ja zarabiam 9 euro na godzinkè mojej pracy,pracuje srednio 20-24 godziny w tygodniu.jestem zadowolona.
wovacuum
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lip 2010, 18:31
Mnie osobiscie cudze zarobki nie interesują (chyba, ze to urzedasy utrzymywani z moich podatków ;)), ale w sasiednim wątku pojawila sie lekka sprzeczka w temacie kasy. Watek powstał dla ulzenia jednym i ocalenia od oftopu innych :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez wovacuum 15 lip 2010, 18:46
aaaa to myslè,ze ulzylam..Innym :mrgreen:
wovacuum
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 lip 2010, 00:08
Tytuł tematu jest tak ogólny, że aż się wypowiem.
Wkurza mnie, że w Polsce nie ma ustalonej z urzędu minimalnej stawki za godzinę pracy. W UK jest, w Holandii jest, u nas pewnie długo nie będzie... :roll: Chyba napisze o tym list do Bronka ;).

A tak na serio to zarabiam 5zł za godzinę - w Lublinie to jest standard i wkurza mnie że za taką samą pracę w Warszawie lub Krakowie dostałabym co najmniej 8. Im dalej na wschód tym marniejsze pieniądze. I to ma być wyrównywanie poziomu między Polską A a polską B? Phi.

No i jeszcze jedna rzecz - jak studenci są wykorzystywani w pracy. Też mnie to strasznie wkurza.

Generalnie wszystko co myślę o pieniądzach jest zawarte tutaj 8) :
http://www.youtube.com/watch?v=acYf26rq9PY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez linka 16 lip 2010, 07:11
soulfly89, tylko zważ na to ile kosztuje utrzymanie w Lublinie a ile w Warszawie - gdybyś tam mieszkał, nie odczułbyś tych 3 zł więcej.
Co nie zmienia faktu, że zgadzam się z tobą w zupełności - minimalna stawka za godzinę powinna być ustalona z góry.
W tej chwili nie pracuję, mam praktyki studenckie ale po nich chyba (najprawdopodobniej) zostaję w radiu. Pewnie na początek pójdę na staż - więc kasa będzie marną marnością - ale teraz nie muszę się o to martwić - utrzymują mnie rodzice. Mam nadzieję na jakieś stypendium naukowe ze szkoły, może się uda.

Najgorsze miejsce w jakim pracowałam to restauracja hotelowa.....niby 4* ale potrafiłam zapitalać 17h dziennie kilka dni pod rząd a do łapki po miesiącu dostawałam 1200zł.......praca (jako że to hotel) wymagała ode mnie obecności w weekendy (ale to luz), święta, sylwestra itd......nie dla mnie, nie za takie pieniądze....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez RafQ 16 lip 2010, 09:27
A Polsce niestety mamy sytuacje taką a nie inną i z zarobkami w niektórych częściach kraju jest fatalnie.Zawsze miałem na tym punkcie ciśnienie i do tej pory mam ale staram się o tym nie myśleć.Zarabiam mało ale sama praca jest dobra i lubie to co robie.Owszem przydało by się więcej zarabiać ale wiem że niektórzy mają gorzej więc staram nie narzekać.Dla mnie zarobki są ważne ale najważniejsze jest zdrowie.Nie trzeba być milionerem żeby móc cieszyć się życiem.
Wiem że jeżeli mój stan się ustabilizuje to mogę coś zrobić w kwestii finansowej,poszukać innej pracy i ogólnie coś działać.

A takich ludzi o których pisał Majster jest mi po prostu żal.
RafQ
Offline

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez panel 16 lip 2010, 09:31
RafQ napisał(a):A Polsce niestety mamy sytuacje taką a nie inną i z zarobkami w niektórych częściach kraju jest fatalnie..


w rzadzie od 20 lat sa zlodzieje nie przyszlo ci do glowy zeby tez nauczyc sie krasc ? wtedy "zyje sie lepiej" :twisted:
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 11:44
panel, mam nadzieję,że zażartowałeś :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

przez panel 16 lip 2010, 11:49
z czym ze tez powinna nauczyc sie krasc ? moze przesadzielm niech sie nie uczy po co robic wladzy konkurencje :D
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Re: Zarobki, forsa, waluta, szmal itd.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 11:50
panel, Nie przechodzisz czasami okresu manii?;-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do