Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez anwet 23 wrz 2010, 20:41
niemądry napisał(a): Dlatego tak bardzo nas potrzebujecie :P



a ja słyszałam, że z chwilą wynalezienia walizek na kółkach, kobiety nie potrzebują już facetów :P
anwet
Offline

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 wrz 2010, 20:50
niemądry napisał(a):Moim zdanie najlepszy okres jest do 20, góra 25 lat. Później wybór jest zwyczajnie mniejszy. Najatrakcyjniejsze kobiety i najatrakcyjniejsi mężczyźnie są już zajęci i do dyspozycji zostają, biorę to słowo w podwójny cudzysłów, ""nieudacznicy"". Jasne, może się zdarzyć miłość po czterdziestce, pięćdziesiątce czy w wieku 70 lat. Ale... Powiem brutalnie. Dla mnie to obrzydliwe. Stare, zniszczone ciała, to nie to samo. Chyba, że ktoś szuka partnera do rozwiązywania sudoku.
Nie przekonuje Cię to, że związki zawierane właśnie przed 20-25 rokiem życia najczęściej się rozpadają ? A właśnie w tym wieku atrakcyjność (postrzegana głównie przez pryzmat fizycznej urody) jest największa.

Tym co przyciąga do siebie większość osób mających lat czterdzieści, pięćdziesiąt i w wieku późniejszym, to bogactwo, piękno, które zbudowali przez swoje dotychczasowe życie we własnym wnętrzu. Chodzi o bogactwo doświadczeń, życiowej mądrości, różnorodności (np. poglądów, spojrzenia na dany problem), tolerancji na inne zdanie... A tak definiowane bogactwo i piękno człowieka nie dość, że nie przemija, to jeszcze powiększa się (i zarazem procentuje) z dnia na dzień.

Może dla Ciebie to i obrzydliwe, gdy osoby mające "stare, zniszczone ciała" uprawiają seks, ale większość spośród nich nie zamieniłoby swoich partnerów na młodszych. Właśnie dlatego, że seks z ukochaną osobą (kochaną przez ileś-dziesiąt lat) jest dla nich nieporównywalnie cudowniejszy, niż seks z "młodym ciałem".
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 wrz 2010, 21:19
Panna_Modliszka napisał(a):Jej.... Nie ujęłabym tego lepiej :105: :):)
I kto tu kogo zawstydza ? :D :oops:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 wrz 2010, 21:34
Uznajemy remis, zgoda ? :mrgreen:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 23 wrz 2010, 21:54
Witajcie Kochani:)

Jako autor tego tematu, podziele się z Wami czymś fajnym:)

mam 35 lat i jestem od 2 miesiecy z 22latką i jest zajebiscie!!!!!!!!!!!!!!!!

tylko mam duzy kłopot z koncentracją - dużo gorzej niż w czasie epicentrum mojej depresji

także - da radę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

i nieraz jestem tak zmeczony:):):):).................
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 wrz 2010, 21:55
niemądry, na jakiej podstawie twierdzisz, że moje teorie są nieżyciowe ? Tylko dlatego, że mijam się z "Twoją wersją prawdy", czy z jakiegoś innego powodu ? :shock:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 23 wrz 2010, 21:58
Panna_Modliszka napisał(a):montechristo, gratuluję :)



a dziękuje:)

Ale wiesz co....
mam ogromny problem z zazdrością....

kiedyś to przepracowywałem na terapii - bo to ma związek z poczuciem własnej wartości...

Ale moja mała daje mi pewność siebie...jak będzie dalej ok - to będzie nas więcej:) conajmniej trójka:)
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 23 wrz 2010, 22:06
Panna_Modliszka napisał(a):montechristo, zaufanie jest najważniejsze. Masz coś pięknego, nie pozwól tego zepsuć przez niską samoocenę. Trzymam kciuki :)


nieraz jest ciężko....depresja, kiedyś heroina, crack(12 lat temu)

a teraz mimo że mam MBA, kończe doktorat, juz sie nazarządzałem w korporacjach - to dalej ciagnie sie za mną ,,dzieciństwo" z całym dorobkiem inwentarza...
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 23 wrz 2010, 22:58
niemądry napisał(a):Taki to urok młodości, że można sobie pozwolić na szaleństwa i chwilowy brak odpowiedzialności.
To jaki wg Ciebie jest sens wchodzenia w związki mając 20-25 lat (a wg Ciebie to jest najlepszy na to wiek) ? By być "szalonym i przez chwilę nieodpowiedzialnym" ? :shock:

niemądry napisał(a):Pewnie dlatego prawie każdy facet po czterdziestce poluje na małolaty... Natury nie oszukasz. Możesz ją ubrać w piękne szaty. Ale nie oszukasz.
Nie wiem, czy żyjesz w jakimś specyficznym otoczeniu, gdzie istotnie prawie każdy czterdziestolatek poluje na małolaty ? W moim otoczeniu takich przypadków jest bardzo mało.
Poza tym chyba inaczej na tę samą naturę patrzymy. Ty widzisz buzujący w czterdziestolatkach testosteron, który pcha ich do "polowań", ja natomiast widzę u większości czterdziestolatków "buzującą" oksytocynę, która pcha ich do dbałości o własne rodziny (w tym i partnerki).

niemądry napisał(a):I nie przekona mnie fakt, że jakiś starzec sądzi inaczej.
Myślę, że również nie przekonasz do swoich racji starca, który nie będzie się Ciebie pytał, czy może jeszcze uprawiać seks ze swoją partnerką. ;)

niemądry napisał(a):Dlatego, że z Twoich postów wynika, że chodzisz z głową w chmurach. Nic w tym złego, to nawet całkiem atrakcyjny punkt widzenia. Ale nieżyciowy.
Czyżbyś znał aż tak dobrze moje życie, że wiesz jak moje poglądy wpływają na jakość mojego życia ? :shock:
Może przy okazji wiesz jak Twoje poglądy wpływają na Twoje własne życie ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 24 wrz 2010, 15:09
niemądry napisał(a):Albo "moi" czterdziestolatkowie są bardziej szczerzy.
Najprawdopodobniej nie znasz czterdziestolatków z mojego otoczenia, co nie przeszkadza Ci wydawać o nich osąd. Z którego wynika, że szczerzy są ci czterdziestolatkowie, którzy swoim zachowaniem potwierdzają Twoją teorię, natomiast ci, którzy jej zaprzeczają, nie są szczerzy. :roll:

niemądry napisał(a):De gustibus...
Najpierw wygłaszasz swoje zdanie na temat tego co jest dla Ciebie niesmaczne w związkach ludzi po czterdziestce, a później chowasz się za sugestią sentencji "o gustach się nie dyskutuje" ? :?

niemądry napisał(a):Nigdzie nie pisałem o jakości Twojego życia. Pisałem, że Twoich wypowiedzi wynika, iż jesteś romantykiem. Stąd sens reszty wywodu wydaje sie być jasny.
Moment, moment ! W odniesieniu do mnie oceniłeś niepoprawny romantyzm jako postawę nieżyciową, czym więc jest ten osąd jeśli nie oceną jakości mojego życia ?

niemądry napisał(a):Staram się analizować swoje zachowanie i wyciagać z niego wnioski.
W związku z tym, jakie wnioski wyciągasz z tego, że w niejednym temacie, w jakim się wypowiadasz, pojawia się znacznie więcej odpowiedzi niezgodnych (lub wręcz przeciwnych) z Twoją, niż tych, które przyznają Ci rację ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez brokenwing 24 wrz 2010, 15:53
Nieżyciowy nie oznacza ani niższej ani wyższej jakości życia.

Zastanów się ..."nieżyciowy" ..nijak nie może oznaczać poziomu ,ewentualnie tylko pragmatyczne podejście do życia ,przez daną osobę .
Tez odnoszę wrażenie ,ze pisanie Twoje ..to sztuka dla sztuki .Bez treści,lub z treścią mało przemyślana.
brokenwing
Offline

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez nervka 25 wrz 2010, 16:17
Tylko wygląd bla bla bla...Ciekawe zatem po co przysiega malzenska-ze w zdrowiu i chorobie- w bogactwie i biedzie....Moze nalezaloby sie spytac czego kazdy szuka-czy wiernosci i pewnych zasad...czy efektownego ciałka do byzkania- Bo jesli brzydzi Cie cialo po 40tce- pomarszczone wg Ciebie- to moze spojrz na swoje za pare lat-i zobacz czy w tym wyrahowaniu zostala jakas kobieta u Twego boku. :105:
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
15 mar 2010, 13:38
Lokalizacja
Poznań

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez brokenwing 25 wrz 2010, 16:22
nervka, tak o 20 lat starsza :D
brokenwing
Offline

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez wovacuum 25 wrz 2010, 16:39
niemądry, to jakis absurd jest co co piszesz.Nie zawsze kobieta przy kosci jest zaniedbana!!Mialam kiedys takà znajomà w pracy-nie dosc ze, przy sobie,garbata to ruda (marchewka)-ale o tak cudownej osobowosci, ze ze swiecà szukac takiej drugiej kobiety.I ten wieczny wianuszek mèzczyzn wokolo niej :105: Jest zamèzna z przystojniakiem ,ze niejedna blachara by jej pozazdroscila takiego faceta!!Ich malzenstwo trwa juz 25 lat i nie chyli sie ku upadkowi.
Wogole to kobiety tutaj na forum po 30 tce powinny sie czuc zniesmaczone twoim podejsciem do sprawy.przynajmniej ja tak sie czujè.Ot co. :?
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do