DIETA!!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: DIETA!!

przez resumo 14 cze 2010, 16:02
Yans, gdyby ładowanie organizmu węglowodanami (w tym nawet cukrami prostymi) nie miało sensu, to nie miałaby prawa istnieć dieta ketogeniczna (ograniczająca dzienne spożycie węglowodanów do 20-30g; mająca postać np. 6 dni ketozy i 1 dnia ładowania węglowodanów - objadanie się nimi na zapas). Tego jednak nie polecam, ponieważ jeśli się nie mylę, to od węglowodanów zależy w jakiejś części nasze samopoczucie (mogę poszukać dokładniej w razie potrzeby, bo przyznam, że nie pamiętam szczegółów).

Co do wykorzystania tłuszczy podczas wysiłku, to nie jest to takie proste jak przedstawiasz. Jak ktoś chce schudnąć, to zależy mu na pozbyciu się tłuszczu z adipocytów obwodowych. Jednak sam tłuszcz znajduje się też w mięśniach razem z innymi związkami energetycznymi (glikogen, fosfokreatyna itd.). Najpierw organizm czerpie energię z tego, co zmagazynowały mięśnie, później sięga po resztę zapasów (które jednocześnie w jakiejś części będą zmagazynowane znowu w mięśniach). Do tego dochodzi katabolizm, o którym pisałem, czyli rozpad włókien mięśniowych na aminokwasy, które mogą być wykorzystane np. dzięki dezaminacji jako źródło energii (co w jakiejś części razem z utratą wody przekłada się na te Twoje mega spadki wagi). W skrócie.

Wracając jeszcze do maratonów. Nie zapominaj, że profesjonalni sportowcy mają równie profesjonalną suplementację około treningową (i nie tylko). Nie sądzę, żeby ktoś tutaj był skłonny do brania chociażby BCAA (jeden z tzw. antykatabolików - aminokwasy rozgałęzione) przed treningami. Polecenie maratonów jako sposobu na pozbycie się sadła jest głupie.

Dieta oparta tylko i wyłącznie na soku marchwiowym? Głupota równa diecie czipsowej. Ja rozumiem, że można być głupim i igrać z własnym zdrowiem, ale nie polecajcie tego innym!

Chcecie dobrą dietę?

Zacznijcie regularnie jeść (yans napisał o hamowaniu metabolizmu poprzez głodzenie się).

Wybierajcie produkty jak najmniej przetworzone (tabelki z wartością indeksu glikemicznego [IG] są ogólnodostępne w internecie). Dlaczego? Ponieważ spożywając takie produkty następuje mniejszy wyrzut insuliny do krwi oraz wolniejsze opadanie jej poziomu, dzięki czemu dłużej człowiek czuje się sytym.

Węglowodany starajcie się spożywać w ilości malejącej od śniadania do kolacji. Dobrym źródłem węglowodanów są płatki owsiane ("górskie"), ryż brązowy, kasza gryczana, makarony razowe itp.

Na kolację dobrze nadają się twarogi i tłuste ryby. Dodać warzyw, ewentualnie dobrych tłuszczy (np. oliwa z oliwek) i smacznego.

A na początek warto sobie wyliczyć według wzorów dostępnych w internecie własne zapotrzebowanie kaloryczne od którego odejmując trochę kalorii macie podstawę do zbudowania sobie odpowiedniej diety redukcyjnej.

Dla zwolenników głupich metod: dam Wam lepsze rozwiązania niż bezsensowne głodówki, skoro Wam na zdrowiu nie zależy. Żryjcie salbutamol, clenbuterol, efedrynę (ewentualnie ECA - efedrynę razem z kofeiną i aspiryną), amfetaminę lub meridie 15. Dodajcie trochę aerobów i chudnijcie dosłownie w oczach.
resumo
Offline

Re: DIETA!!

przez yans 14 cze 2010, 16:31
resumo, widzę że wiedzą na te tematy zjadasz mnie na śniadanie ;) więc się nie próbuję dalej spierać - ale z tego co napisałeś na mój chłopski rozum też wynika, że organizm sięga do tłuszczy zgromadzonych w tkankach tłuszczowych (czy to są te wspomniane przez Ciebie adipocyty obwodowe?) dopiero gdy wyczerpie zapasy "energii" zawarte gdzie indziej. Zatem - opierając się na tym co wyczytałem z ksiażek o bieganiu - napisałem że ten proces ma prawo zaistnieć dopiero gdzieś na dalszym etapie biegu - jak wskazują doświadczenia biegaczy - w okolicach 30-tki. Sam to zaobserwowałem - że właściwie gdy rozpoczynam trening to długo nie widzę żadnej poprawy, dopóki nie dojdę do etapu na którym poza codziennymi parukilomterowymi dystansami dodam co weekend właśnie jakiś powiedzmy 2-godzinny bieg.
Nie chodziło mi o to żeby nie gromadzić zapasu węglowodanów, sam to robię wciągając owsiankę na śniadanie ;) Natomiast do kondycji pozwalającej na bieg na dystansie 20-30km spokojnym tempem można dojść bez większych zmian w diecie czy jakichś szególnych poświęceń - wystarczy regularnie trenować i poczekać parę miesięcy na efekty.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: DIETA!!

przez Magdaa 14 cze 2010, 16:41
Ja nie mam co zrzucać ale znam kilka patentów:
-jedzenie małych ilości ale częściej
-nie wolno doprowadzać do napadów wilczego głodu, bo wtedy jemy byle co, byle szybko
-jedzenie z niebieskiego talerza (zmniejsza apetyt)
-picie wolnymi (!) łyczkami szklanki wody na 30 min przed posiłkiem (wypełnia żołądek i zjemy mniej)
- chce Ci się jeść? -zjedz jabłko (pęcznieje w żołądku)
-zjedz trochę i odczekaj 10 min, mózg potrzebuje 10 min aby przesłać informację do mózgu że już jest pełny (poważnie tak jest, sprawdzcie sami)
-tłuszcz spala się dopiero po ok 20-30 min treningu, najpierw spala mięśnie i wodę, potem tłuszcz
-treningi: regularne

Pozdrawiam.
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DIETA!!

przez resumo 14 cze 2010, 17:07
Yans, tak - adipocyty stanowią większość tkanki tłuszczowej. Przyznam Ci rację, że im dłuższy wysiłek tym więcej kcal (w tym tłuszczu) spalimy, ale wydłużanie wysiłku do granic możliwości to nie jedyna droga do uzyskania zgrabniejszej sylwetki. Chodzi o to, żeby sobie krzywdy nie zrobić, prawda? :)
resumo
Offline

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 cze 2010, 17:25
tak naprawdę to nie wiem, czy diety jako takie mogą dać trwały efekt, najlepszy efekt daje zmiana nawyków żywieniowych - sprawdziłam to u siebie, po prostu na stałe zaczęłam jeść mniej, ciężko mi było się przystosować do normalnego żywienia, bo przez lata miałam obsesję na punkcie szczupłej sylwetki i potrafiłam na siłowni spalać przez 3 godziny więcej niż jadłam w ciągu dnia. żołądek mi się całkiem rozregulował, a oprócz tego musiałam sobie poradzić ze swoją psyche i pogodzić ją z normalnym żarciem, no i zaakceptować siebie, bo niezależnie od tego, ile ważyłam zawsze wydawało mi się za dużo - nawet jak rodzina mówiła mi że wyglądam jak wychudzone dziecko biedoty. kiedy nauczyłam się jeść normalnie, ale w małych ilościach, przestałam mieć problem z wagą. niestety przez leki które brałam w ciągu ostatniego roku napuchłam, mogę nic nie jeść całymi dniami a cały czas jestem napuchnięta i mam tego serdecznie dosyć.
nie wiem, czy na to pomoże jakakolwiek dieta :/
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 cze 2010, 18:12
brokenwing napisał(a):Najważniejsze jest regularne jedzenie,jem pięć razy dziennie.Bardzo małe posiłki o konkretnych godzinach.
W moim przypadku 6,7kg w 6 tygodni.


Jestem pod wrażeniem - jak Ci się udaje jeść regularnie???

Ja mam z tym naprawdę problem! Np. jak mam zajęcia od 8 do 15 a przerwy są króciutkie to jak ja mam jeść regularnie? Spakować obiadek w pudełeczko i zjeść na ławeczce w korytarzu? Nie, no proszę, przecież to niemożliwe! Tym bardziej że na gotowanie sobie obiadów wcześniej musiałabym poświęcić co najmniej 2h, planować zakupy do przodu a ja mam co robić, naprawdę, nauka, pranie, sprzątanie, prasowanie naprawdę nie mam czasu na regularne jedzenie...

Udaje mi się za to codziennie jeść jabłko + banan albo pomarańcza i codziennie mięso (bo muszę ze względu na moją alergię i niedobory żelaza) no i często jajka oraz twarożek - dzięki temu jestem najedzona i nie mam ochoty na pochłanianie chipsów albo słodyczy. (Linka, czy to jest mniej więcej dieta proteinowa? :) )

Poza tym byłam niedawno u dietetyka. W sprawie alergii pokarmowej mi nie pomógł niestety, ale mam za to bardzo dobrą, zbilansowaną dietę 1500 kcal, która gwarantuje zdrowe odchudzanie - jak chcecie to piszcie PW i mogę wysłać na mejla, bo jest w formacie doc. :)

Aha, no i jeszcze dodam, że jestem wielką zwolenniczką pływania! :) Co prawda nie chudnie się od niego zbytnio, ale można nabrać smukłości, gibkości, powiększyć sobie pojemność płuc, nabrać kondycji no i wzmacnia mięśnie kręgosłupa - same zalety!

Kiedyś też biegałam regularnie. 30 km to trochę przesada wg. mnie, ale wiem, że żeby bieganie miało jakikolwiek sens odchudzający trzeba się ruszać co najmniej 30 minut 2x w tygodniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: DIETA!!

przez yans 15 cze 2010, 18:16
Ale te 30km to po wielu miesiącach przygotowań i raz, dwa razy w miesiącu. Za to takim jednym długim wybieganiem można za jednym razem stracić sporo sadełka.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 cze 2010, 18:30
No tak, słyszałam, że też rowerzyści po np. takim Tour de France tracą po kilka kilo. I że na końcu już jadą na środkach przeciwbólowych bo tak ich bolą mięśnie. Ciekawe czy po takim maratonie jest podobnie.

No, ale ja jestem zwykłym śmiertelnikiem a nie sportowcem, więc pewnie się nie przekonam ;) Oni to robią dla kasy, ale tak żeby z zamiłowania się katować? Ojej, chyba nie dla mnie :) Jak już sporty ekstremalne to bym wolała wejść na Mt Everest :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: DIETA!!

przez yans 15 cze 2010, 18:32
soulfly89 napisał(a):(...) Jak już sporty ekstremalne to bym wolała wejść na Mt Everest :D

Hehe, pewnie też byś trochę zrzuciła przez taką wyprawę :)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 cze 2010, 22:57
Pewnie tak, ale teraz też nie jest ze mną źle ;)
Gdybym tylko mogła trochę ciężarów zrzucić z mojej psychiki byłoby idealnie... Cały czas nad tym pracuję, tylko czasami jak jesteś takim samotnym fighterem to masz ochotę rzucić to wszystko w cholerę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: DIETA!!

przez yans 15 cze 2010, 22:58
Jaki tam z Ciebie samotny fajter - masz całe forum kibiców :great:
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 cze 2010, 23:06
:D
Dzięki. Będę sobie to powtarzać za każdym razem jak mi będzie źle :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: DIETA!!

przez lakuda 06 sty 2011, 21:32
hej.. a może, drogie Panie ( i Panowie ) odkurzymy ten temacik..? :roll:
stosujecie aktualnie jakieś diety?
lakuda
Offline

Re: DIETA!!

Avatar użytkownika
przez shelby 06 sty 2011, 21:42
aktualnie jestem na białkowej Dunkana. od czerwca do września szło całkiem fajnie w dół, od września do teraz stoi w miejscu :( powinnam się w sumie cieszyć, że nie idzie w góre..
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do