pomoc z chemii- może ktoś umie.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez dogomaniaczka 25 maja 2010, 18:27
Czy umiałby ktoś mi pomóc w tych zadaniach..
5. Oblicz stężenie molowe roztworu otrzymanego po rozpuszczeniu 50g CaCl2 w 150 cm3 H2O jeżeli gęstość roztworu wynosi 1,23 g/cm3.
6. Oblicz stężenie procentowe kwasu solnego otrzymanego po rozpuszczeniu 67,5 dm3 chlorowodoru w 440 g wody.
5. Oblicz stężenie procentowe roztworu, jeżeli w 1 dm3 wody rozpuszczono 500 dm3 NH3 oddzielonego w warunkach normalnych.
6. Zmieszano 200 cm3 H2SO4 o stężeniu 2 mole/dm3 i 500 cm3 roztworu H2SO4 o stężeniu 0,5 mola/dm3. Całość rozcieńczono wodą o objętości 1 dm3 i gęstości 1,06 g/cm3. Oblicz stężenie procentowe roztworu.


potrzebne by zaliczyć rok..
dogomaniaczka
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez wovacuum 25 maja 2010, 18:30
dominika92, napisze do corki :D moze ci pomoze :D tylko wyslij mi swojego maila proszè.pozdrawiam ;)
wovacuum
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez Majster 25 maja 2010, 19:07
Sprawy raczej trywialne, ale jestem przeciwny odrabianiu lekcji za dzieci. Wykaze jednak chęć pomocy i zapytam: czego tu nie rozumiesz? Ale prosze o konkrety bo odpowiedz w rodzaju: "niczego", "wszystko to czarna magia", czy inne w tym stylu uznam za lenistwo i na tym pomoc sie skonczy.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez dogomaniaczka 25 maja 2010, 19:18
Ale tu nie chodzi o odrobienie pracy domowej bo nie jest nią. nie chodzę od pół roku do szkoły więc po prostu nie rozumiem a nie ma kto mi wytłumaczyć. nie chodzi mi o odwalenie za mnie całej roboty lecz o wytłumaczenie jak to się robi żebym potem mogła sama to zrobić jeszcze raz i i się nauczyć i iść do szkoły zaliczyć. nie ma w tym żadnego lenistwa bo jestem bardzo pracowitą osobą więc proponowałabym poczekać z wypowiadaniem opinii :)
czego nie rozumiem? czytam zadanie i nie bardzo wiem co z nim zrobić, jak działać na wzorach, co najpierw muszę obliczyć.
dogomaniaczka
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez wovacuum 25 maja 2010, 19:32
Majster, oj nie bàdz taki :D niektorym to moze "tylek"uratowac"wièc pewnie to jest "czarna magia" albo cos w tym stylu..jak mozesz to dawaj i pomoz naszej kolezance no.. :D

[Dodane po edycji:]

na kiedy potrzebujesz te zadania??
wovacuum
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez Majster 25 maja 2010, 20:07
dominika92 napisał(a):5. Oblicz stężenie molowe roztworu otrzymanego po rozpuszczeniu 50g CaCl2 w 150 cm3 H2O jeżeli gęstość roztworu wynosi 1,23 g/cm3.
Ściezka dedukcji wiedzie przez obliczenie masy mola tej soli (M), nastepnie nalezy obliczyc mase i stezenie procentowe uzyskanego r-ru (C%), wreszcie korzystając z magicznego wzoru (przeliczajacego C% na CM, lub odwrotnie) obliczyc stezenie molowe (CM).
dominika92 napisał(a):6. Oblicz stężenie procentowe kwasu solnego otrzymanego po rozpuszczeniu 67,5 dm3 chlorowodoru w 440 g wody.
Zalozenie: objetosc gazu podano w warunkach normalnych. Obliczamy ile moli gazu stanowi podana objetosc, a nastepnie przeliczmy to na gramy. Obliczamy wtedy mase uzyskanego r-ru, a stąd łatwo C%.
dominika92 napisał(a):5. Oblicz stężenie procentowe roztworu, jeżeli w 1 dm3 wody rozpuszczono 500 dm3 NH3 oddzielonego w warunkach normalnych.
Dokladnie tak samo jak poprzednie.
dominika92 napisał(a):6. Zmieszano 200 cm3 H2SO4 o stężeniu 2 mole/dm3 i 500 cm3 roztworu H2SO4 o stężeniu 0,5 mola/dm3. Całość rozcieńczono wodą o objętości 1 dm3 i gęstości 1,06 g/cm3. Oblicz stężenie procentowe roztworu.
Najpierw obliczamy ile wynosi mol kwasu. Dalej obliczamy ile moli kwasu znajduje sie w porcji r-ru 1 i w porcji r-ru 2, sumujemy te liczby i objętosci obu r-rów i wody jaką do nich dolano. Stad łatwo obliczamy CM uzyskanego r-ru, ktore magicznym wzorem przeliczamy na C%.

btw - i nie włócz sie po knajpach tylko poczytaj książkę do poduszki :P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez dogomaniaczka 25 maja 2010, 20:35
Majster, tak się składa że nigdy nie byłam w żadnej knajpie. ale cóż :) dziękuję za pomoc.

[Dodane po edycji:]

wovacuum, chciałabym w tym tygodniu się nauczyć i iść zaliczyć :)
dogomaniaczka
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez Majster 25 maja 2010, 21:09
dominika92 napisał(a):Majster, tak się składa że nigdy nie byłam w żadnej knajpie. ale cóż :) dziękuję za pomoc.
Oj spoko - nie trzeba mnie brac zbyt serio :P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez Magdaa 26 maja 2010, 11:48
Majster napisał(a):Sprawy raczej trywialne, ale jestem przeciwny odrabianiu lekcji za dzieci. Wykaze jednak chęć pomocy i zapytam: czego tu nie rozumiesz? Ale prosze o konkrety bo odpowiedz w rodzaju: "niczego", "wszystko to czarna magia", czy inne w tym stylu uznam za lenistwo i na tym pomoc sie skonczy.


Majster, błagam Cię. Ja jestem na studiach a jak się patrzę na te zadania to jakbym chińskie napisy widziała. Nie każdy jest dobry z chemii. Ja całe życie miałam 2 z chemii, w porywach 3 na koniec liceum (a i tak miałam jedne z najlepszych świadectw w szkole :lol: ) a jakoś żyję. Jeden jest dobry z historii, a inny z chemii. Pytasz się czego dziewczyna nie rozumie. Może ja Ci napiszę co ja rozumiem w tych zadaniach- nic :lol: :pirate: :oops: Widzisz, że to nie zadanie domowe tylko zaliczenie roku, więc sprawa tyczy się o uratowanie komuś tyłka.

Dominika- chętnie bym Ci pomogła, ale chemia zaraz to moja największa bolączka jak widzisz, zaraz obok matmy :oops:
Magdaa
Offline

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 maja 2010, 11:52
Majster, przyznaj się zajmujesz się nielegalną produkcją lekarstw? ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez Majster 26 maja 2010, 17:39
MOCca napisał(a):Majster, przyznaj się zajmujesz się nielegalną produkcją lekarstw? ;)

Absolutnie nie. Po pierwsze - nie zajmuję sie żadną produkcją (ani leków, ani pasty do podłogi, ani w ogóle czegokolwiek), po drugie - cokolwiek bym nie robił, jest w 100% legalne ;) Natomiast faktem jest, że nauki ścisłe, w dowolnym rozumieniu, nie są mi obce. Mam jednak niestety dość konserwatywne do nauki podejście, polegające na tym, ze czego Jaś sie nie nauczył, tego Jan nie powinien robić. W swojej pracy na codzien spotykam wielu absolwentów różnych kierunków, z elementarnymi lukami w wykształceniu. Nie zawsze jest to ich wina - nasze polskie szkolnictwo przezywa, jak wiemy, zapaść finansową i organizacyjną. Ale zdarza sie, ze ktoś przez cale studia jechał na pięknych oczach, dyplom zassał z internetu, a teraz w realnej pracy, w warunkach realnej konkurencji na tym rynku, staje sie nagle postacią, z która potencjalny pracodawca zaczyna sie liczyć tak samo jak z fachowcem z wieloletnim doświadczeniem. To chyba nie do konca w porzadku - zgodzicie się? Chetnie poznam Wasze w tej sprawie stanowisko ;) Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 maja 2010, 17:47
Zawsze miała problemy w tzw. zakapowaniu od początku, matma, fizyka, chemia, drogą prymitywnej dedukcji jakoś się udawało, ale nie nauczyło mnie to logicznego myślenia, w szkołach tego nie uczą. Niby wprowadzili maturę z matmy, ale mogliby tak wprowadzić maturę z adresowania kopert, wypełniania pitów, obliczania promocji w sklepach itp. :P Podstawy kuleją.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 26 maja 2010, 19:24
Co do chemii - to w tej dziedzinie hmmm nigdy nie byłam orłem. ;) Mimo tego, zaparłam (nie miałam żadnego zaparcia w sensie fizjologicznym :P :mrgreen: ) się kiedyś, że się nauczę tego i owego - i bum bdb ze sprawdzianu z chemii, potem jakaś czwórka +.

I shock - że ja taka "niechemiczna", a tu takie dobre oceny. :D

No niestety mole, to nie były, przykro mi Domi - myszo :*.

Hahaha a najlepsze było, to że potem kilka osób w klasie prosiło, żebym im pomogła z chemii. :mrgreen:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: pomoc z chemii- może ktoś umie.

przez NatNat 26 maja 2010, 21:15
Heh chemia, ja sobie jakoś radziłam będąc podlotkiem, ale pod koniec drugiej klasy liceum odpuściłam naukę, ocknęłam się dopiero kiedy dotarło do mnie, że ta ocena będzie na świadectwie maturalnym (Zgroza, ja i dwójka na świadectwie, w życiu). Zapisałam się na korepetycje do naszej chemiczki, naprawdę się nauczyłam i zrozumiałam materiał i byłam gotowa do poprawiania dwójkowych kartkówek ... niestety moja chemiczka nie zrobiła nam żadnych kartkówek poprawkowych, wzięła pieniądze za korepetycje i wpisała każdemu czwórki bez faktycznego sprawdzenia naszej wiedzy :-| . Czułam się podle, jak można się domyśleć już nigdy nie brałam u nikogo korepetycji, bo czułam się tak jakbym płaciła za ocenę a nie faktyczna wiedzę. Mam nadzieję, że moja nauczycielka była wyjątkiem i kupowanie ocen nie jest nagminne.

Swoją drogą teraz nie mając kontaktu z chemią wiem, że nie dałabym rady z powyższymi zadaniami. Smutne że nie została we mnie ta wiedza, której się tak usilnie uczyłam.
NatNat
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do