Być kobieta..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Być kobieta..

Avatar użytkownika
przez MOCca 15 maja 2010, 20:01
Magdaa napisał(a):Gdybym chciała leczyć kompleksy to poprosiłabym o to mojego chłopaka a nie ludzi z forum- tylko osoba mi bliska może mieć na to wpływ jeśli już.


I to jest ładna odpowiedź, Moniska88 to może na fotke.pl. ;)

[Dodane po edycji:]

ALEKS*OLO, jaki jad? Coś nie ten topik. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Być kobieta..

przez Magdaa 15 maja 2010, 21:10
Śmiertelniczka napisał(a):Magdaa, łącznie wrzuciłaś jakieś kilkanaście zdjęć... Plus swoje zdjęcie jako awatar przez jakiś czas.


Wybacz, ale chyba mnie z kimś mylisz :shock: :shock: Tak, pare razy będąc tu na forum miałam siebie w avatarze. To jest zabronione?
Magdaa
Offline

Re: Być kobieta..

przez paradoksy 15 maja 2010, 21:21
przypominam, że to nie temat o Magdzie :roll:
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Być kobieta..

przez Magdaa 15 maja 2010, 21:31
Naprawdę uważasz że wrzucenie zdjęcia przedstawiającego tatuaż czy zamazaną twarz (chodziło bardziej o 'scenkę rodzajową' niż o postaci) było przedstawianiem samego siebie? Moje zdjęcia przedstawiające mnie wrzuciłam trzy razy (słownie- trzy): raz gdzie jestem z moim chłopakiem, raz biało-czarne i raz te które jest na przedostatniej stronie tematu 'Ludzie z forum'. Trzy razy. Te zdjęcia przedstawiają mnie. I nie, zdjęcie na którym widać tylko tatuaż nie przedstawia mnie tylko celem tego zdjęcia było pokazanie tatuażu.

Zresztą, czemu mają służyć te zarzuty? Tłumaczę się w jakiejś słusznej sprawie ? No i czy to jest temat o mnie? :? Chyba nie.

[Dodane po edycji:]

p.s. Taki Scrat na przykład wrzucił na forum już kilkadziesiąt zdjęć przedstawiających jego- i co, myślisz że on też leczy sobie tym kompleksy? Macie trochę za bardzo wysunięte wnioski.

[Dodane po edycji:]

Powtarzam- od leczenia kompleksów mam inne miejsca niż forum nerwicy, na przykład dom. Zdanie innych ludzi szanuję, ale jakby nie patrzeć- jesteście dla mnie prawie obcy, a prawie obcy ludzie nie mogą mnie wyleczyć z kompleksów.
Magdaa
Offline

Re: Być kobieta..

przez paradoksy 15 maja 2010, 21:35
Ostatnie ostrzeżenie słowne :!:
Każdy kolejny post nie na temat będzie nagrodzony.
paradoksy
Offline

Re: Być kobieta..

przez Moniska88 16 maja 2010, 12:41
No wiec..zdjecie nie bylo robione dla telewizora;/ bylo robione na drzwiach wejsciowych do balkonu i to u mojej mamy ja takiego telewizora nie mam.

a teraz cos wiecej o mnie.. Mam 22 lata. Dosc długo bylam gruba osoba.. omijałam wszytskie centra handlowe przekonana ze nic dla siebie tam nie znajde. Ktos powiedział ze w domu powinni mi pomoc..a wlasnie w domu sie ze mnie nabijali ze jestem gruba i stad moje gkebokie przekonanie. Wg rodziny robili to po to by mnie zmotywowac. W sierpniu wzielam slub..bylam najszczesliwsza kobieta na ziemi i to dało mi sile i motywacje bym schudla. I tak w w lutym poszlam do dietetyczki i do marca wazylam 10 kg mniej wiecej niz bylo zamierzone. Szczescie wyplywalo ze mnie garsciami...do czasu.. w marcu wyczulam w swojej piersi guza..od razu trafilam do najlepszego specjalisty we Wrocławiu i On powiedzial ze jest to do wyciecia..i tak 16kwietnia trafiłam na stół. tydzien pozniej zobaczylam piersi w całej okazałości i jedna byla wyzej druga nizej sutki w inna strone..koszmar..Guz urusł w ciagu miesiaca do tego stopnia ze bylo go widac jak stałam prosto wiec została po nim spora dziura wiec piers jest zapadnieta..czulam sie maksymalnie nie kobieco nieatrakcyjnie o seksie z mezem nie bylo mowy bo sie wstydze tej blizny i ktorego dnia by poczuc sie choc troche lepiej ubralam wlasnie tamta sukienke ktora sobie lezała w szafie i pojechalam do rodziny i tak znowu to samo..siostra mnie wysmiala jak ja wygladam, ze nie opalona(a nie moge sie teraz opalac) i cala moja nadzieja znowu padla..czułam sie tak koszmarnie ze wybranie dzinsow w galerii sało sie nie mozliwe czulam sie okropnie gruba.. nadal sie czuje ale wg tej mojej babeczki mam zly obraz siebie i potrzebuje komplementow dla tego by uwierzyc w siebie...a pewnie niektórzy sobie myśla co Ona ma za męża który jej nie komplemetuje...on torobi tylko ja mu teraz nie wierze..boje sie ze z milosci do mnie mnie oklamuje i dlatego zasiegam opinii innych i liczylam na konstruktywna ocene. Jesli ktos uwaza ze jestem za gruba to niech napisze przeciez nikogo nie znajde.. poprosilam o opinie i prosze by to uszanowano. a jesli linka ma zdanie takie ze to jest zla metoda to naprade prosze o powiedzenie mi innej i bynamniej tej ze mam znalezc sama w sobie bo probuje 2 miesiac i nic z tego nie wychodzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 maja 2010, 14:52

Re: Być kobieta..

przez Magdaa 16 maja 2010, 17:01
Mhmy, więc wg mnie jest tylko jedno wyjście z tej sytuacji. Odciąć się od takiej 'rodziny'. Nie możesz wyleczyć zakażenia ciągle brudząc zarazkami zakażoną ranę. Nie wyleczysz kompleksów tkwiąc ciągle w miejscu, gdzie te kompleksy się tworzą. Bo wyleczysz stare i złapiesz dzięki tym ludziom nowe.
p.s. Mam nadzieję, że jesteś już w pełni zdrowa.
Magdaa
Offline

Re: Być kobieta..

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 maja 2010, 21:12
Moniska
Na pewno nie jesteś gruba, masz kobiecą figurę i bardzo zgrabne nogi. Moim zdaniem trochę gimnastyki by się przydało, ale kilogramów nie musisz już gubić. Z tego co przeczytałam to wychodząc za mąż byłaś grubsza o te 10 kg, mężowi i wtedy się podobałaś , więc teraz na pewno jest zachwycony i jeśli mówi Ci komplementy to na pewno szczere.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do