Wybory Prezydenckie + II tura

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Na którego kandydata oddasz swój głos w II turze wyborów prezydenckich:

Bronisław Komorowski
22
41%

Jarosław Kaczyński
17
31%

nie wybieram się na II turę wyborów
15
28%

 
Liczba głosów : 54

Re: Wybory Prezydenckie

przez Natascha 17 maja 2010, 22:07
A propos jakieś dziesięć lat temu idę po jajca i mleko na pobliski rynek- a tam...Lepper :shock: w tym swoim szaliczku. :P
Kampanię przeprowadzał :lol: Szkoda, ze tej od ''kurwików'' ze sobą nie wziął :lol:
Natascha
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 17 maja 2010, 22:13
Też kiedyś widziałam Leppera, na targach wiejskich w Marianowie koło Szczecina/Stargardu Szczecińskiego. I Religę.


Myślałam że ten temat coś mi rozjaśni ale teraz to ja już kompletnie nie wiem na kogo głosować... :?
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Natascha 17 maja 2010, 22:20
Obejrzyj ogłoszenia wyborcze i wybierz to co Cię najmniej drażni, i wydaje się najmniej niewykonalne ;)

Yans pomyliłam się. Z pewnością nie będziemy glosować na tą sama partię!
Natascha
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wybory Prezydenckie

przez montechristo 17 maja 2010, 22:24
Magdaa napisał(a):Możecie mi rozpisać wszystkich kandydatów i ich główne poglądy ???



Bronka mogę Ci trochę opisać - to kumpel ekipy MIRA, RYCHA i ZBYCHA. A ostanio popiera go Generał Jaruzelski
Cele - sprzedać do końca majątek POLSKI

tak króciutko.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Wybory Prezydenckie

przez resumo 17 maja 2010, 22:42
Lili-ana napisał(a):Nie wybieram się na wybory, bo nie ma w czym wybierać :roll:
Ta demokracja, te niby wybory to iluzja. Bo i tak jest podstawionych tylko kilku ludzików i tylko między nimi możemy wybrać. A może ja bym chciała zagłosować na sąsiada?
To nie jest żaden wolny wybór. To wybór mniejszego zła jeśli już...


Masz rację. Masoni już wiedzą kto wygra i mają zaplanowane kolejne 10 lat dziejów naszego kraju i świata (jak nie więcej!). Argumentowaniem iluzji demokracji chęcią oddania głosu na sąsiada jest żałosne. Pójdźmy dalej i zacznijmy domagać się możliwości oddania głosów na martw przedmioty, skoro w Japonii poduszkę można pokochać i wziąć ślub z nią... czemu nie?

Pamiętaj, że nikt nie zabraniał kandydowania Twojemu sąsiadowi, tak samo jak nikt nie mógł zabronić tego Lepperowi, Komorowskiemu czy Kaczyńskiemu - wystarczyło sto tysięcy podpisów. Temat mniejszego zła został już przerobiony.

Taki tok rozumowania wyborców jest dowodem na to, że ludzie nie dorośli do demokracji.

Dla wszystkich opornych:
http://www.youtube.com/watch?v=fbcwteMBvFI
Może w takiej formie w końcu to do Was trafi.

Powtórzę to, co pojawia się tam na końcu: "Masz większy wybór niż ten, który sugerują Ci media (...)."

[Dodane po edycji:]

Ciekawostka:

http://www.tvn24.pl/sondy.html
resumo
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez pobłażająca_sobie 18 maja 2010, 22:52
Magdaa, nie wiem czy nie powtórzę czyjegoś postu, niemniej - proponowałabym głosowanie zgodnie z sumieniem na kandydata bezpartyjnego - nie ma ryzyka, że J.K. wygra w pierwszej turze, nie musisz więc, jeżeli nie chcesz głosować na B.K, w drugiej natomiast.. hm.. nie będę nikogo namawiała i zgadzam się, że to trochę wybór "między młotem a kowadłem", ale.. nie chcę Jarka. nie. nie. i jeszcze raz nie. w drugiej z rozdartym sercem, ale pewną ręką, oddam głos na B.K.
I have lost myself again
Lost myself and I am nowhere to be found,
I think that I might break
I've lost myself again and I feel unsafe
Posty
43
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez linka 18 maja 2010, 23:01
montechristo napisał(a):
Magdaa napisał(a):Możecie mi rozpisać wszystkich kandydatów i ich główne poglądy ???



Bronka mogę Ci trochę opisać - to kumpel ekipy MIRA, RYCHA i ZBYCHA. A ostanio popiera go Generał Jaruzelski
Cele - sprzedać do końca majątek POLSKI

tak króciutko.


Serio, rzygać mi się chce jak czytam takie posty...jad, nienawiść, brak jakiejkolwiek konstruktywnej krytyki no i jeszcze Jaruzelski do tego.....zacietrzewienie i ślepota historyczna...a do tego chcą sprzedać Polskę a inni ją se wezmą i wywiozą na lawetach :lol:

To już znasz jedyną i niepodważalną prawdę Magdaaa ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 18 maja 2010, 23:56
Dlatego ja Linko próbuję Magdę przekonać argumentami, skłonić do spojrzenia z innej strony na pewne sprawy. Też uważam że takie hmm... "jadowite" (nawet jeśli wypływające ze słusznych pobudek) atakowanie politycznych "przeciwników" daje zwykle odwrotny efekt od zamierzonego. Lepiej dyskutować, rozmawiać, pozwolić swobodnie płynąć poglądom, niech sobie młoda osoba wyrabia zdanie podług własnego rozumu i sumienia. Tak dla Magdy mi rada wpadła przy okazji - pamiętaj przy przeglądaniu programów, obietnic kandydatów - że wybierasz swojego prezydenta, nie prezydenta pielęgniarek, gejów czy np. muzułmanów. Wybierz człowieka, którego postulaty, dążenia zapewnią przede wszystkim coś Tobie, nie innym. To wcale nie jest niemoralne czy niewłaściwie kierować się swoim dobrem. Masz za pewne swoje prywatne zdanie na temat gejów - i tego czy mają brać śluby czy nie. Załóżmy (nie wnikam jak jest naprawdę, to jest nieistotne), że jesteś tolerancyjna w tej kwestii i jesteś 'za'. Być może jest kandydat, który ma podobne poglądy, więc chcesz na niego głosować. Tylko - z tego co tu o Tobie na forum czytam - marzysz o mężu i założeniu rodziny. Zatem możliwość zawarcia małżeństwa przez lesbijki jest dla Ciebie osobiście tak naprawdę nic nie znacząca. Chcesz za to założyć kiedyś firmę, być businesswoman :D (tak trzymać, uwielbiam ludzi z inicjatywą i odwagą!). Skupić się zatem musisz na tym, co uważa Twój kandydat w tej dziedzinie. Bo może akurat wielbiciel gejów popiera na przykład utrzymanie i pompowanie pieniędzy w bieżący system emerytalny - który pochłania ogromne ilości pieniędzy a i tak zbankrutuje, i tak. Ostatnio dowiedziałem się, że zarabiająca dziś 20tys. miesięcznie 30-letnia kobieta prowadząca własną działalność będzie mieć emeryturę w wysokości poniżej 1000zł (sic!). Jak są niedowiarki to znajdę źródło. Oczywiście, z 20-tu patyków można sobie odkładać, ale po co ta cholerna składka? Chcesz by Ciebie taki los spotkał, gdy założysz firmę? Może więc lepiej dla własnego dobra wybrać kandydata, który np. ma problemy gejów akurat głęboko, ale chce zrobić porządek w finansach państwa, który zapewni Ci godne życie na emeryturze. Szczególnie, że geje, nawet bez ślubów, jakoś sobie wtedy poradzą, prawda?
Weź też pod uwagę nie tylko treść obietnic, ale też wiarygodność tych, którzy je składają. Weźmy Bronka (wybieram Bronka nie z sympatii do Jarka - obaj są siebie warci i nie warci mojego głosu ;)). Wywodzi się z PO, partii która obiecywała wiele reform przed wyborami do parlamentu. Nie wywiązali się z programu, ba czasem postępowali wręcz odwrotnie niż się tego mogli spodziewać wyborcy. Jakie to rzuca światło, na wszelkie obietnice Bronka? Czy jesteś skłonna zaufać, że tym razem będzie inaczej? Czy w życiu prywatnym, gdy ktoś obcy - np. pan od remontu łazienki ;) - nie dotrzymuje obietnic, dajesz mu drugą szansę? I trzecią? I kolejną? Czy po pierwszej wpadce dziękujesz za współpracę? Politycy też są tylko takim panem od łazienki - są na Twoich usługach, na garnuszku u Ciebie - bo to Ty im płacisz pensje. Gdy nie dają rady, trzeba ich wymienić na lepszych.

znowu się rozpisałem - przepraszam. zwracam się niby do Magdy, ale tak naprawdę piszę do wszystkich, zawsze ciekaw opinii innych i skory do gorących dyskusji hihi (ale kulturalnych oczywiście :D)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez Natascha 19 maja 2010, 00:38
Drogi yansie-zwolenniku(prawdopodobnie) Korwina-Mikke :shock: :x
Czytałam twoje wypociny i... przede wszystkim zapowiedziałeś argumenty
a uprawiasz zwykłe wodolejstwo. Podaj konkretne przykłady na niedotrzymanie obietnic wyborczych PO.
Poza tym często używasz określenia ''w tak młodej osobie''-jakby Ci z 8 dych stuknęło- to dość protekcjonalne i nawet lekko pretensjonalne. Ale skoro już ...to jako osoba nienajmłodsza wydajesz się być niesamowicie naiwny wierząc, ze da się spełnić wszystkie obietnice wyborcze.
Taki ''Bronek''czy inny Tusk nie byli np. w stanie przewidzieć, ze wybuchnie światowy kryzys, który dzięki polityce tych panów obszedł się z nami dość łagodnie.
Polityka jest brudna i skomplikowana a każdy, kto w nią wchodzi musi w pewien sposób lawirować inaczej zwyczajnie nie przetrwa i nic nie załatwi.
Natascha
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez bunny_wrrr 19 maja 2010, 01:36
jarek i tylko jarek! 8)
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 19 maja 2010, 02:08
Nie prawdopodobnie tylko tak - będę głosował na Korwina-Mikke. Te minki to okaz zdziwienia, że ktoś głosuje na JKMa, tak?
Pisanie postów przychodzi mi z łatwością - zatem nazywanie ich wypocinami jest mocno nietrafione.
Zastanawiam się czy Magda potrzebuje adwokata w Twojej osobie - znając jej temperament, sama mi zwróci uwagę. W każdym razie masz rację że z tym trochę przesadziłem - i z góry przepraszam Magdę za taki ton. Nie był zamierzony ani nie miał na celu bagatelizować dotychczasowych poglądów politycznych czy wiedzy Magdy. Wyraźnie jednak - tak odebrałem to z tonu jej wypowiedzi - jest zagubiona w tym wszystkim, idzie pierwszy raz na wybory i chce oddać głos rozsądnie. Myślę że mam prawo ją przekonywać do racji, które uważam za słusznie. Przynajmniej mi się chce to robić, i wkładam w to jakiś wysiłek, nie rzucając zdawkowych opinii i starając się być przekonywującym.
Światowy kryzys nie ma się nijak do polityki. Przynajmniej nie powinien. To był kryzys gospodarczy, nie polityczny. Zresztą, nie objął też całego świata (jakoś Chińczycy czy Indie nie płaczą że im kryzys dał w kość - bo nie dał!). Parlament ma zmieniać przepisy, wprowadzać odpowiednie ustawodawstwo. Skoro się obiecuje zmianę prawa, to kryzys nie może być usprawiedliwieniem do wycofania się z obietnic. Warto też pamiętać, że wybuchł on w Ameryce - za rządów demokratów (czyt. socjalistów - w stanach demokraci to "lewica" a republikanie "prawica" - w pewnym przybliżeniu oczywiście). Był skutkiem (ten kryzys) przyznawania kredytów mieszkaniowych ogromnej liczbie obywateli nie posiadających zdolności kredytowej. Zmianę w przepisach - która była prezentem dla biednych wyborców - wprowadził Clinton - również demokrata. Tak więc znowu winni kryzysu są - tak lubiani przez Ciebie socjaliści - ale oczywiście najlepiej zwalić ją na co? Oczywiście - na "dziki kapitalizm" i gospodarkę wolnorynkową, którą "trzeba kontrolować żeby się to zło nie powtórzyło". Tak też właśnie odwraca się dziś kota ogonem i za kryzys obarcza nie tych, co trzeba. (dokładniejsza analiza tutaj: http://www.finanse.egospodarka.pl/34695,Przyczyny-kryzysu-finansowego-w-USA,2,48,1.html)
A teraz garść obietnic Tuska:
1) Zmniejszenie deficytu budżetowego
Za rządów PiS - 17mld w 2007 roku. Za rządów PO w tym roku - 55mld :D Wiesz Natascha, każde gospodarstwo domowe odczuło ten kryzys. Wiesz jak każdy z nas reagował? Zaciskaniem pasa. PO ładnie zacisnęła, że zwiększyła deficyt ponad dwukrotnie, co? :smile:
2) Obniżenie podatków (miało być głównym celem polityki finansowej rządu)
Obniżanie Tusk zaczął od podniesienia akcyz w paliwie, na alkohol i papierosy (podniesienie cen paliwa wpływa na całą gospodarkę - hamująco oczywiście, bo zwiększa koszt prowadzenia działalności). Teraz stoimy przed wzrostem VAT-u od nowego roku - tego na produkty spożywcze, które mają teraz 7%. Wszyscy jemy, od stycznia będziemy jedli mniej, albo mniej nam zostanie w domowym budżecie. No, ale jak się na dowolny wykres wzrostu patrzy do góry nogami, to wygląda jak spadek! ;)
3) Obietnica - ba - uroczysta deklaracja Tuska, że w 2011r. wejdziemy do strefy euro.
Hahaha, to było dobre. Nie było szans wtedy, nie ma szans i dziś. Zresztą, teraz to chyba nikt rozsądny nie chce mieć euro u siebie. Cieszą sie Angole, cieszymy się my, płaczą Niemce. No ale obiecał - jakby nie patrzeć - gruszki na wierzbie. Gdybym głosował na PO - byłbym oburzony.
4) Podzielimy NFZ na kilka oddzielnych zakładów, które będą rywalizować między sobą. Konkurencja wyjdzie na korzyść pacjentom.
Hmm, daleko temu do prawdziwie prywatnej opieki lekarskiej, ale byłoby faktycznie in plus dla nas. Tyle że z podziału - nici.
5) Obietnice wobec najmłodszych obywateli - boiska w każdej gminie, internetowa rewolucja w szkołach, masowe budowanie świetlic itp
No cóż. Na niektóre projekty nie znaleźli ani grosza (internet), na inne znaleźli za mało, by było czego gratulować (no, może ja po prostu źle rozumiem słowo "masowy" albo zwrot "w każdej gminie" ;))
6) Redukcja wydatków administracyjnych władzy i zdawanie raportów społeczeństwu z tych wydatków. Pamiętacie jak Tusk mówił, że co miesiąc da znać "ludowi" co robi by ukrócić swoje własne przywileje?
Wytrzymał miesiąc. Potem zapomniał. Chciał latać samolotem rejsowym po świecie, żeby pokazać, jak oszczędza. A potem wszczął z Lechem awanturę o jego prezydencki samolot.

Tak. Nie dotrzymanie tych, i wielu innych obietnic (reforma emerytalna, administracyjna itd) to zdecydowanie wina kryzysu. Ten kryzys to w ogóle jakaś straszna cholera - jakby się dobrze nakombinować, można by go obwinić jeszcze za zmianę klimatu, aresztowanie Polańskiego i kolejną brzydką sukienkę Kasi Skrzyneckiej w Tańcu z Gwiazdami ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez Natascha 19 maja 2010, 05:34
Te minki to okaz obrzydzenia, gdyż ja bym tego dziada wystrzeliła do innej galaktyki razem z jego poglądami. Nie trawię do tego stopnia, ze gdy widzę go w TV- przełączam program- by nie nabijać kabzy takiej telewizji. Dla mnie ten facet jest persona non grata chociażby za podejście do niepełnosprawnych osób.
W twoim poście ubawiły mnie głównie dwie rzeczy: stwierdzenie, ze polityka i gospodarka nijak się do siebie mają... :lol: leżę! I nazywanie mnie socjalistka po tym jak się przyznałam, że(w miarę) popieram PO :P .
Odnośnie twoich punktów to powtarzam NIE WIERZĘ by jakakolwiek partia w pełni zrealizowała swój program.
Co do deficytu za PiS-u i PO to uważam, że (poza medialną nagonką) PiS miał zwyczajnie farta by rządzić w
w miarę łatwych czasach. Muszę jednak zauważyć dobrą robotę PiS jeśli chodzi o zmniejszenie korupcji w Polsce i nad Pis-em się wciąż zastanawiam.
Wpływ kryzysu na gospodarkę? Porównaj co się działo u nas a co w innych dawnych ''demoludach''.
Końcowy akapit twojego posta to zwykła, żałosna demagogia.
A Tańca z Gwiazdami nie oglądam. Przykro mi. :roll:

Aha, regulacje wolnego rynku wyłoniły się w skutek nauki na błędach- po to by ich nie powtarzać. ;)
Pozdrawiam i miłego dnia życzę ;)
Natascha
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 19 maja 2010, 11:14
Chciałam tylko wtrącić, że to iż nie wypowiadam się zbytnio w owym temacie nie znaczy że nie czytam. Czytam, czytam... i mam coraz większy bajzel w głowie :? Nadal wiem tylko jedno na pewno- nie zagłosuję na Jarka.
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 19 maja 2010, 12:22
Wnikliwy czytelnik całego tematu dostrzeże Natascho - przytłaczającą ilość dowodów płynącą z moich postów i próbę dyskusji merytorycznej, opartej o fakty. Dostrzeże również zdecydowany brak takiej postawy u Ciebie. Zarzucasz mi demagogię, sama jednocześnie wypisując jedynie swoje opinie, nie potrafiąc ich uzasadnić. Jak już pisałem wcześniej - ludzie o poglądach lewicowych - zwykle budują je sobie nie tyle w oparciu o dobrze ugruntowaną wiedzę i zdrowy rozsądek, ale poprzez chwytanie i przyswajanie sobie prostych haseł (często sprzecznych ze sobą) - zwykle z tv - dlatego w dyskusji muszą opierać się głównie na frazesach, na pewnych "prawdach", które w kółko powtarzają i nie chcą o tych swoich "dogmatach" dyskutować, bo tak naprawdę przyjęli je na wiarę.
Dobrym przykładem jest Twoje życie w przekonaniu, że masz poglądy prawicowe, gdyż popierasz Platformę. Do tej pory nie usłyszałem z Twoich ust ani jednego argumentu, który by dowodził słuszności Twojej opinii. Bronisz i wierzysz w poglądy, które chcą podtrzymać państwo socjalne ingerujące w życie obywateli i ograniczające ich wolność w imię domniemanego "ich własnego dobra". Oddajesz głos na partię która owszem - w programie umieszcza niektóre zapisy bliskie prawicowemu sercu (dlatego też miałem nadzieję, że PO je wprowadzi w życie) ale miały one jedynie na celu zebrać głosy od osób takich jak ja - nie zaś naprawdę je zrealizować. PO jak również PiS używają - gdy mówią o sobie - słów "prawicowy" tylko dlatego, bo Polak lubi to słowo, kojarzące się z opozycją do komuny. Ludzie tam zasiadający są jednak ideologicznymi spadkobiercami Solidarności - związku zawodowego (wymysł socjalistów) który walczył z komuną przede wszystkim o LEPSZY SOCJAL (strajki były wywołane kiepski socjalem ówczesnej Polski). Twoja niewzruszona postawa w tej kwestii dowodzi więc niezbicie właśnie tego o czym piszę - upierania się w dwóch jednocześnie sprzecznych ze sobą hasłach: no bo głosujesz w swoim mniemaniu na "prawicę" jednocześnie głosując faktycznie na partię "lewicową". Albo więc podaj nareszcie argumenty potwierdzające prawicowość Platformy albo dalszym uporem narazisz się na śmieszność i utratę wiarygodności w oczach czytelników tego tematu :).
Ja każdą opinię staram się uzasadnić, próżno szukać tego w Twoich wypowiedziach. Zaczynam się chyba powtarzać - ale polityka i gospodarka dlatego są dwoma oddzielnymi słowami, bo nie ma między nimi znaku równości i są czymś zgoła innym. Twój pogląd, jakoby były - lub powinny być - ze sobą powiązane nie jest aksjomatem, prawdą oczywistą której nie należy udowadniać (a tak wynika z Twoich wypowiedzi). Jest poglądem bliskim lewicy, która ślepo wierząc że to właśnie rząd jest mądrzejszy od obywateli i wie najlepiej co dla nich dobre - chce możliwie najmocniej ingerować w gospodarkę i sterować nią centralnie - z gabinetów ministerstw. Gospodarka - żywy organizm, finansowy ekosystem - nie lubi jednak narzucania woli, jest systemem o ogromnym stopniu skomplikowania, zmiennym jak pogoda i równie niemożliwym do kontrolowania jak zjawiska atmosferyczne. Wszelkie próby sterowania nią spalą na panewce i szkodzą jej, nie pomagają. I znów - śpieszę z logicznym, sensownym uzasadnieniem - politycy lewicowi (jak dowiodłem wcześniej) przykładają rękę do powstania kryzysu. Następnie, jakby tego było mało, postanawiają ów kryzys załagodzić. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłoby się już więcej nie tykać gospodarki i zająć swoją robotą - rany same się szybko zagoją. Ale lewica - skądże, oczywiście gdy wybuchł kryzys, wszyscy politycy postanowili mu zaradzić. Jak? Pogrążając nas w kryzysie jeszcze bardziej. Niemal wszystkie głowy państw (Obama, Merkel, także nasz Lechu) gdy tylko pojawił się kryzys podjęli starania w bankach narodowych o dodatkowe fundusze na ratowanie gospodarki. Szukając pieniędzy - którą chcieli wpompować w zagrożoną ich zdaniem gospodarkę - musieli też przycisnąć podatnika i odebrać pieniądze z budżetu na inne - niby to mniej istotne sprawy. Oczywiście osiągnęli efekt odwrotny - wzrost podatków i powiększenie deficytu budżetowego w postaci nowych pożyczek gospodarkę spowolnił - to dlatego do dnia dzisiejszego "wychodzimy z kryzysu". Gdyby postąpili odwrotnie - ogłaszając np: że na ten rok zaciskamy pasa bo jest kryzys - obniżamy VAT, akcyzę, tniemy budżet - to gospodarka nabrałaby rozpędu, ludzie miast przestraszyć się kryzysu (co powoduje przesunięcie kapitału z inwestycji w stronę oszczędności) byliby zachęceni do kupowania, konsumpcji i pobudziliby gospodarkę, co zaowocowałoby szybkim wyjściem z kryzysu.
Z regulacjami to też niezbyt mądrze napisałaś. Kłania się brak wiedzy z historii najnowszej - mieliśmy pod koniec lat 90-tych podobny kryzys "na świecie" - wywołany również przez gospodarkę USA w wyniku pęknięcia podobnych baniek finansowych jak ta z kredytami mieszkaniowymi. I politycy tak samo durnowato przeciągali jego skutki. Ich regulacje już wtedy się nie sprawdziły, mimo to właśnie przy kolejnym kryzysie zachowali się identycznie. A Ty na Boga twierdzisz, że regulacje są po to, by nie powtarzać dawnych błędów.
Teraz Natascho - udowodnij mi za pomocą ARGUMENTÓW że się mylę, a Twoi "prawicowi" politycy i Ty sama masz rację, że ingerencja w gospodarkę to wspaniała idea! A jeśli takowych argumentów Ci brak - nie pisz proszę takich zjadliwych postów.
To Ty bowiem uprawiasz dyskusję opartą nie na sile argumentów, ale na zasadzie słownej przepychanki. Ciągle tylko "uważam", "wierzę" - tym jak rozumiem chcesz przekonać innych ze masz rację? Używanie słów że mój kandydat jest "obrzydliwy", stwierdzanie że coś Cię "śmieszy" ma innym dowieść, że moje słowa to brednie? To są nieudolne próby zaniżania wagi argumentów przeciwnika, gdy się nie ma własnych.

Kurtuazyjnie również pozdrawiam, jednak w tonie Twojej wypowiedzi wyczuwam ogromną niechęć do mojej osoby, zatem odpuszczę sobie życzenie miłego dnia.

PS: Magdo - i słusznie że masz bajzel w głowie. Dla mnie to dowód, że szukasz jakiejś prawdy, że nie dajesz się łatwo manipulować jednocześnie jednak jesteś otwarta na różne spojrzenia. Żywię cichą nadzieję, że uda mi się przekonać Cię choć do niektórych poglądów, ale nawet gdybyś miała je wszystkie odrzucić, to mam nadzieję że nie ślepo, jak robi to Natascha, ale dzięki mocy argumentów moich oponentów w dyskusji.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do