Wybory Prezydenckie + II tura

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Na którego kandydata oddasz swój głos w II turze wyborów prezydenckich:

Bronisław Komorowski
22
41%

Jarosław Kaczyński
17
31%

nie wybieram się na II turę wyborów
15
28%

 
Liczba głosów : 54

Re: Wybory Prezydenckie

przez resumo 17 maja 2010, 11:53
Jeszcze tylko dodam coś odnośnie przedmiotu "Religia" wliczającego się obecnie do średniej ocen. Słyszałem opinie, że rodzice (i dzieci) nie chcą się wypisywać z religii, że względu na to, że bez tej oceny średnia na koniec roku będzie gorsza - i faktycznie jest to problem, gdy ktoś przespał lekcje na których uczono o średniej arytmetycznej ;).

Sam uważam, że jest to niepotrzebna zmiana.
resumo
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 17 maja 2010, 12:32
Tak czytam Wasze wypowiedzi i ... chyba na nikogo nie zagłosuję. Ja jestem trochę za lewicą i trochę za prawicą. Czy nie mogą zrobić jakiejś partii po środku? Nie jestem za gejowskimi ślubami, nie jestem za aborcją, jestem za religią w szkole. Ale też jestem za in vitro. Nie chcę, aby moje państwo było państwem kościelnym, ale wiem że religia jest ważna. Jedna kwestia- religia z daleka od polityki. Wku...wia mnie jak te kwestie się mieszają :evil:

Co do prezydentury... głosowałabym na prof.Joannę Senyszyn. Bardzo mądra kobieta.

p.s. Jak się nie chodzi na religię w szkole to ona po prostu się nie liczy do średniej ocen. To gdzie problem? Jak się chodzi to się liczy, a jak się nie chodzi to się nie liczy. Średnia się przez to nie obniża. Co najwyżej z religią może wzrosnąć, bo mieć z religii niżej niż 4 to trzeba być naprawdę zdolnym :roll: :?
Ostatnio edytowano 17 maja 2010, 12:35 przez Magdaa, łącznie edytowano 1 raz
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 17 maja 2010, 12:34
Witam wszystkich po weekendzie, widzę że się temat kulturalnie rozwija, co się rzadko zdarza gdy Polacy rozmawiają o polityce, zatem haha rozpiszę się trochę, bo to dyskusja na tematy które żywo mnie interesuję.
Z racji swoich poglądów zapewne domyślacie się, że mój głos oddam na Korwina-Mikke. Ale zanim o nim, to parę innych refleksji:

1) Niestety - jak pisze resumo, większość wyborców kieruje się sondażami, mniejszym złem i tym (to już dodam od siebie), co telewizyjne kłamczuchy (o przepraszam, miało być: dziennikarze) tłuką im do główek - dlatego tak ważne jest (Magdo! ;)) by oddać głos świadomie, z godnie z sumieniem, ale i rozsądkiem, to musi być przemyślana decyzja. Nawet jeśli wybrany kandydat nie wygra, może dzięki temu zwiększyć swoje szanse w kolejnych wyborach - te kłamczuchy (osz, znowu, przepraszam) kogoś z 5% poparciem będą ośmieszać i ignorować, ale już z 20% - nie.
2) Parę słów do linki - w Polsce istnieje prawica - jedynie brak jej w rządzie i telewizji. Ale jesteśmy, rośniemy w siłę i mam nadzieję że będzie o nas coraz głośniej :D Na wybory iść nie trzeba. Demokracja to durny ustrój, jeden z najgorszych wymyślonych przez człowieka (kto powiedział, że Churchill miał rację?) ale skoro już ją mamy, to niech przynajmniej nie idą do urn ludzie głupi, podejmujący decyzje na podstawie tego, kto ma ładniejszą żonę, ładniej się wysławia czy ile obiecał mi kasy podatnika.
3) Głosowanie na mniejsze zło... hmm... Choć byłbym bardzo zadowolony widząc JKM w drugiej turze, mam świadomość małego prawdopodobieństwa takiej sytuacji. Jeśli w drugiej turze wybór będzie pomiędzy Bronkiem i Jarkiem - zostanę w domu. Po prostu Tobie Magdo (i reszcie) proponowałem, byś sprawę wyboru mniejszego zła odłożyć przynajmniej na 2gą turę.
4) Goldielocks pisze, że PiS jest partią stricte konserwatywną - nie zgadzam się. Proszę spojrzeć w program i - przede wszystkim - ocenić dotychczasowe osiągnięcia - PiS to partia stricte socjalistyczna, lewicowa.
5) Goldie pisze też o Lepperze. Lepper spełnił wymogi - udowodnił że jeden proces ma wygrany drugi przedawniony (nie wnikam teraz czy słusznie tak decydowały sądy). Wychodzi tu pokrętna logika (albo raczej jej brak) wielu współczesnych młodych ludzi - są jednocześnie za tolerancją, wolnością, demokracją ale... odmiennym poglądom, głupocie to mówią nie, bo co to by była za demokracja (i znowuż - czuję że muszę to dodać - fakt że bronię tu p. Leppera nie oznacza, że go poważam i popieram - mam o nim b. złe zdanie)
6) Zdawanie matury z WOSu... hmm... mam tylko cichą nadzieję że wiedzę na temat polityki, historii, gospodarki, wad i zalet ustrojów itp czerpiecie nie tylko z podręczników szkolnych, tych co to muszą być zatwierdzane przez "jedynego słusznego" ministra ;)
7) Teraz trochę o osławionym liberalizmie partii lewicowych, którego broni Linka. Dla mnie bardzo interesujący temat, wszak jestem z poglądów liberalnym konserwatystą. Otóż liberalizm lewaków to pozór, za którym stoi tak naprawdę "jednomyślenie", chęć narzucania poglądów i ukryty... zamordyzm. Świetnie pokazał to resumo, że usuwanie krzyży to tylko pierwszy krok do usunięcia religii jako takiej. Czyli tak naprawdę jest to pierwszy krok do zmniejszenia wolności społeczeństwa, nie jej poszerzenia. Liberalizm socjalistów jest powierzchowny - bo dotyczy spraw mało istotnych - wolności gejów, klas bez krzyży czy wolności zabijania płodu (bo w ich mniemaniu to jeszcze nie człowiek). Mało istotnych nie dlatego, że los nienarodzonych dzieci, homosiów i muzułmańskich dzieci jest nie ważny. Mało istotnych gdy trzeba myśleć globalnie, o ogromnych problemach całego społeczeństwa. Tam zaś "liberalni" lewacy co nam proponują? Wysokie podatki, obowiązkowe składki, centralne sterowanie gospodarką z pokojów ministerstw, narzucanie na obywateli przy każdej dupereli konieczności załatwiania zgód, pozwoleń, atestów. To jest liberalizm? Że urzędas decyduje o tym komu płacę za leczenie, komu płacę za edukację dzieci, kiedy moje dzieci idą do szkoły, czego się tam uczą. Decyduje czy mogę posadzić drzewo, czy mogę je ściąć. Decyduje kiedy idę na emeryturę. Decyduje jakie paliwo leję do baku, gdzie mogę a gdzie nie zapalić papierosa. Jak to się ma do prawicowego liberalizmu? Czyli wolności podpisywania umów, płacenia składek, wolności ubezpieczeń, wolności gospodarczej? Dla mnie liberalizm to umiłowanie, poszanowanie wolności własnej i drugiego człowieka. Od 20tu lat rządów lewactwo - czy to w skórze postkomunistów (SLD) czy postsolidarności (AWS, PiS, "PO") ogranicza z każdym rokiem moją wolność. Czuję się jak mysz w labiryncie, na której socjalistyczni laboranci przeprowadzają swoje skazane na porażkę eksperymenty. Jak to ma być liberalizm, to pora pisać nowe słowniki i encyklopedie (z tego co wiem, już to robią o zgrozo!)
8) Na koniec Janusz Korwin Mikke - mój kandydat. Magdo, cieszy mnie że rozważasz jego osobę. Mam nadzieję, że po tym co napiszę wzbudzę u Ciebie jeszcze więcej sympatii do tego człowieka.
Najpierw może co do słów Zenonka - podejście JKM do gospodarki to oczywiście podejście liberalne - zatem broni on przede wszystkim niskich podatków. To - z punktu widzenia gospodarki jest najistotniejsze. To wysokie podatki i towarzyszące im marnotrawienie naszych pieniędzy przygniata naszą gospodarkę i oddala nas od dobrobytu. Niskie podatki oznaczają jednak plus nie tylko dla przedsiębiorców - ale dla nas wszystkim. Związanie z nimi zmniejszenie wydatków państwa oznaczać będzie niewielką biurokrację, czyli łatwiejsze życie dla wszystkich obywateli oraz przesunięcie ciężaru większości spraw w ręce prywatne - które są zawsze efektywne i skuteczne.
Liberalizmu JKM-a nie muszę reklamować - pisałem o nim w poprzednim punkcie. Jeśli komuś bliskie jest takie pojęcie wolności, to powinien głosować na niego, nie na piewców liberalizmu w wydaniu lewicy.
Podejście do kobiet - hmm, temat dyskutowany często. Korwin Mikke wbrew temu co próbują w jego usta wcisnąć telewizyjni manipulanci (tak, mam na myśli dziennikarzy) wcale nie goni kobiet do kuchni - jak sam mówi, kobietom nie należą się prawa, tylko przywileje :) Jest przeciwny równouprawnieniu, którego bronią feministki. Myśli zdroworozsądkowo - dostrzega różnice pomiędzy obojgiem płci i nie stara się za wszelką cenę je zatrzeć.
Resumo podjął też kwestię medialności Korwina-Mikke. To też sprawa dyskusyjna. Faktem jest że ma wielu wrogów, gdyż zawsze mówi wprost, szczerze, prawdziwie - nie przestrzegając zasad politycznej poprawności. Ale ten jego silny charakter i trwałe trzymanie się zasad to moim zdaniem wielki atut. Jest to człowiek, który mówi wprost - że nie będzie mówił tak, żeby się podobało to jak największej ilości ludzi. Jeśli broni jakiejś idei, to dlatego że uważa ją za słuszną, korzystną dla społeczeństwa, nie dlatego, że przyniesie mu ona głosy i otworzy drogę do władzy. To są dla mnie osobiście cechy charakteru godne męża stanu, człowieka wartego szacunku (popatrzcie na Wasze odpowiedzi w temacie, w którym pewien forumowicz pytał, za co szanujecie drugiego człowieka). Tych cech nie mają politycy znani z telewizji. Tej, która co rusz przekręca jego słowa, wyrywa z kontekstu, by ukazać go w złym świetle. Nie zapomnę, jak swego czasu dziennikarze okrzyknęli JKM-a nazistą, po tym jak słusznie zauważył (bodajże na antenie TVN) że idea wspólnej europejskiej waluty to był pierwotnie pomysł Hitlera (który chciał ją wprowadzić w całej podbitej Europie po zakończeniu wojny). To tak, jakby mówienie o obozach eksterminacji żydów czyniło nas antysemitami ;)
I jeszcze kwestia możliwości prezydenckich. Faktycznie, są ograniczone. Jednak korzyści dla prawicy, gdyby został prezydentem JKM są ogromne. Przede wszystkim mocne zaistnienie w mediach - nie można nie wyemitować orędzia do narodu ;). Nareszcie w tv mówiłoby się więcej o innych rozwiązaniach dla Polski - a nie tylko w kółko o tym, że trzeba Polakom jeszcze więcej odebrać z portfela na szkoły, szpitale i kulturę. Idę o zakład - że jedna kadencja takiego polityka jak Mikke na stołku prezydenckim - a prawdziwa prawica wchodzi do parlamentu i zaczyna ciąć podatki :D Poza tym, sam prezydent ma jednak inicjatywę ustawodawczą no i może wetować kuriozalne pomysły socjalistów z rządu.

Łoj, się napisałem. Zaraz ktoś pewnie odpowie: TLDR! (too long, didn't read) ;)
Zakończę cytatem z Biblii, który warto sobie przypomnieć przy wyborze: "po owocach ich poznacie"

[Dodane po edycji:]

ja pierdziu, ale mi elaborat wyszedł... sooooorrrrryyyy :D
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez linka 17 maja 2010, 12:43
Pis lewicowy??!! :time: chyba nie bardzo......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 17 maja 2010, 12:45
Też mnie ta ostatnia wypowiedź dziwi. Dlatego - w wolnej chwili - napisz mi proszę co takiego pani Senyszyn mądrego mówi. I jeszcze jedno Magdo - piszesz, że masz poglądy trochę prawicowe, trochę lewicowe. Bardzo byłbym ciekaw co Ci się podoba w obu poglądach. Jestem gotów sporo postawić, że tak naprawdę to, co podoba Ci się w lewicy, znajdziesz po prawej stronie, jednocześnie zapewniając Cię, że w drugą stronę to nie zadziała ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 17 maja 2010, 12:46
Yans- ja przeczytałam :smile:

Wiecie co, poczytałam sobie właśnie na Wikipedii o poglądach lewicy... i zgadzam się z nimi.
Którzy kandydaci na prezydenta w tych wyborach są lewicowi?

p.s. Jak pis może być lewicą jak oni są dokładnie przeciwieństwem tego co przeczytałam o lewicy ? :? Pis- mohery, mieszanie kościoła w politykę, kolesiostwo.
A to rozdawanie ostatnio zdjęć Lecha i Mari Kaczyńskich pod kościołami w zamian za podpis na Jarka- sorry, to już jest tak żałosne że aż rzygać się chce :?
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 17 maja 2010, 12:49
Linka: nie bardzo? jesteś pewna? Czy Twoja wątpliwość bierze się z faktu, że siedzą w parlamencie po prawej stronie i mówią o sobie "my są konserwatyści"? A może partią prawicową czyni ich brak sprzeciwu przeciwko socjalizmowi, popieranie zwiększania wydatków budżetowych, gwarantowanie różnym grupom społecznym przywilejów, bierność w kwestii zwiększenia swobód gospodarczych i ukrócenia biurokracji? Może warto zastanowić się najpierw, czym jest prawdziwa prawica a czym poglądy lewicowe.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 17 maja 2010, 12:57
Zenonek napisał(a):Magdaa Ale Twoje poglady sa na sprawy (jak aborcja, religia itp) sa raczej nielewicowe.

Kolesiostwo ? Prosze Cie - wiekszego kolesiostwa niz za Tuska to nie bylo. Nawet Lesio Miller wysiada 4 przystanki wczesniej jezeli chodzi o przekrety i kolesiostwo.



Moje poglądy są mieszane. Bardziej lewicowe, ale w kilku rzeczach zgadzam się z prawicą (religia w szkołach i zakaz aborcji). Natomiast PIS przegina pałę z religią. A ja tego nie popieram, to już jest FANATYZM.

http://www.youtube.com/watch?v=F66ohZF59cc

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez linka 17 maja 2010, 12:57
Zenonek, w ogóle Tusk to całe zło tego świata....całe zuo - przy nim to Kaczyńscy to aniołowie razem z ojcem Rydzykiem - przyjacielem ich.
Przestań już tak psioczyć na Tuska bo Magda się zastanawia na kogo by tu głosować a ty piszesz tylko jak za Tuska było źle......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 17 maja 2010, 13:01
Magdo, bo problemem lewicy jest to, ze ich wszystkie pomysły fajnie wyglądają na papierze. Dlatego lewica - w państwie demokratycznym - zawsze ma większe szanse na zwycięstwo w wyborach. Problemem jest to, ze lewicowe pomysły w ogóle nie działają albo rujnują państwo. Podam Ci dwa doskonałe przykłady na to - jak pomysły lewicy "ładnie brzmią" ale krzywdzą obywateli po wprowadzeniu w życie. Mam nadzieję ze Cię to przekona, by głębiej kopać, więcej wiedzieć, lepiej rozumieć gospodarkę i politykę. Swego czasu mądrzy socjaliści, którym tak bliski sercu jest los "uciskanych" postanowili otoczyć państwową opieką samotne matki i osoby w wieku przedemerytalnym. Postanowili więc zmienić prawo na ich korzyść. Zabronili więc eksmitowania samotnych matek z wynajmowanych mieszkań jeśli nie płacą czynszu oraz zakazali przedsiębiorcom zwalniać osoby, którym do emerytury brakuje mniej niż 2 lata (albo 3, nie pamiętam). Czyż nie piękna inicjatywa? Cudowna. Minęło trochę czasu. Samotne matki i ludzie przed emeryturą byli gotowi powiesić swoich ustawodawców za jaja! Czemu? Bo właściciele lokali, przestraszeni wizją lokatorów których nie można usunąć, przestali wynajmować mieszkania samotnym matkom! Los samotnej matki uległ pogorszeniu - no bo jak tu żyć, kiedy nikt nie chce wynająć mieszkania! Podobnie zachowali się przedsiębiorcy - każdy przedsiębiorca musi liczyć się z tym, żę np. kryzys może zmusić go do zwolnień, plus - są pracownicy, którzy wykonują źle pracę i należy ich wymienić. Gdy się dowiedzieli, że zatrudnionego "przed-emerytę" nie będzie mógł zwolnić, nawet jakby słabo pracował - przestali ich zatrudniać. Nagle przed masą ludzi - z 2 latkami do emerytury - zaczęły zamykać się drzwi. Taaak :) Lewica ma zawsze piękne pomysły, potem my - zwykli ludzie musimy się z nimi męczyć. Jak mawiał Kisielewski, założyciel partii UPR - "socjalizm to ustrój, który dzielnie walczy z problemami, nieznanymi w innych ustrojach" :D
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez resumo 17 maja 2010, 13:07
linkaa, przedstaw jakieś kontrargumenty, ponieważ inaczej wcinanie się w dyskusję nie ma sensu (jako moderator powinnaś być tego świadoma).

Odnośnie spraw typu: aborcja, in vitro, religia (...) - moim zdaniem są to priorytety drugiej kategorii (można tak pisać, czy to oksymoron?). Myślę, że najbardziej istotne jest teraz uzdrowienie naszej gospodarki a bez radykalnych zmian nie ruszymy mocno do przodu.

Jednym z kluczowych elementów są podatki. Wyżej już zostało napisane, że JKM broni niskich podatków (dla "średniaków") co jest związane z podniesieniem ich dla bogatych, najbogatszych i współczesnej arystokracji. A media? Wiadomo z jakimi pieniążkami są związane.
Ostatnio edytowano 17 maja 2010, 13:11 przez resumo, łącznie edytowano 1 raz
resumo
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 17 maja 2010, 13:10
linka napisał(a):Zenonek, w ogóle Tusk to całe zło tego świata....całe zuo - przy nim to Kaczyńscy to aniołowie razem z ojcem Rydzykiem - przyjacielem ich.
Przestań już tak psioczyć na Tuska bo Magda się zastanawia na kogo by tu głosować a ty piszesz tylko jak za Tuska było źle......


Spoko, spoko, ja się nie dam łatwo zbajerować :mrgreen: Osobiście sto razy bardziej wolę Tuska od Jarka.
Za Tuska prowadziłam firmę i dobrze mi szło. Z dotacjami cacy, niski podatek. Fakt, że bezrobocie jest ogromne w Szczecinie, ale nie wiem czyja to wina...
Natomiast tak jak piszę- nie trawię mieszania kościoła w politykę, Rydzyk dla mnie to w ogóle poniżej krytyki jest... :roll:
A jak już wspominałam- rozdawanie pod kościołami zdjęć Państwa Kaczyńskich w zamian za podpis dla Jarka to już jest po prostu tak żałosne, że brak słów. I to nie jest po trupach do celu?
No Kochani- jak można dać pod kościołem zdjęcie swojego zmarłego brata z żoną w zamian za podpis na siebie? Takie żebry są beznadziejne. Ja dla czegoś takiego absolutnie nie mam szacunku. Jak dla mnie wszystko, ale nie Jarek na prezydenta. Mogę robić wszystko, ale nie popier*alać w moherze na głowie.

Yans- to na kogo ja mam do cholery głosować? :-| Nie popieram większości pomysłów Prawicy, za to popieram większość Lewicy która 'ładnie wygląda tylko na papierze'.

A w dupie mam.. zagłosuję na Leppera. O :P Będą zniżki na solarium chociaż.


p.s. Mi zależy bardzo aby wzrosły stawki płac i aby zmniejszyło się bezrobocie. W Szczecinie nawet na kasie w tesco nie ma roboty!
A najważniejsze, żeby pomagali młodym przedsiębiorcom.
p.s.2. Jak Jarek wygra to ja wyjeżdżam z kraju. ''Polaku bój sie, nadchodzi IV RP...''
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez yans 17 maja 2010, 13:30
Magdo, zależy Ci na podniesieniu płac. Zatem stoisz przed wyborem - lewica chce je podnieść "siłą" np. poprzez zmuszenie pracodawców (oj, chcieliby, jeszcze nie mogą, ale to zrobią). Prawica - liberalna - nie chce z góry niczego ustalać. Chce wprowadzić prawdziwie wolny rynek i kapitalizm (nie, teraz w PL nie ma kapitalizmu - wszelkie narzekania na niego są narzekaniem na socjalizm) tak, by samoistnie płace wzrosły, albo raczej nie tyle same płace - ile dobrobyt. Ponieważ skutkiem kapitalizmu jest nie tyle wzrost płac ile obniżenie kosztu. Przykładem może być wspaniały okres kapitalizmu w Ameryce XIX i początku XX wieku. Za czasów pana Henry'ego Forda - każdego Amerykanina stać było na samochód. W Europie - tylko wybranych. Zatem zgodzisz się, że wolałabyś chyba być wówczas w Ameryce, prawda? Jeśli jednak porównać wysokość płac, zarobki były wyższe w ówczesnej Europie.
Jak wzrasta dobrobyt i zarobki po obniżeniu podatków? Wyobraź sobie że pracujesz w Tesco i dostajesz do rączki 800zł. Jest to kwota netto, Twoja realna płaca którą płaci Ci Tesco jest wyższa. Tyle że część tych pieniędzy trafia na składki - emerytalne, zdrowotne - do ubezpieczenia jesteś zmuszona. Nie możesz z tego zrezygnować. Tak naprawdę zarabiasz ok 1300zł - pamiętaj o tym. Teraz tak, za te 800zł płacisz za jedzenie, ubrania, prąd i gaz. Zauważ jednak, że nie wydajesz na nie 800zł wydajesz niecałe 600zł. Dlaczego? Zapłaciłaś w tych rzeczach 22% VATu. W niektórych produktach (alkohol, benzyna, papierosy) zapłaciłaś jeszcze kilka innych wysokich podatków. Tak naprawdę, wydałaś na produkty do życia jakieś 500zł. A zarabiasz 1300! Teraz wyobraź sobie, że wszystkie ceny w sklepach są o 22% niższe a Ty dostajesz w Tesco na kasie 1100zł. Dużo lepiej, prawda? Niby nic się nie zmieniło w relacji Ty <-> pracodawca. Po prostu nie okrada Cię państwo. A wszystko zasługa obniżenia podatków. Które powodują, że skoro masz więcej kasy, to kupisz więcej (ponad 2x tyle produktów). Wpływasz tymi zakupami na gospodarkę - trzeba bowiem więcej wyprodukować dla Ciebie. Zatem Tesco, w którym pracujesz, podnosi Ci pensję byś wydajniej pracowała i daje pracę Twojej bezrobotnej koleżance, bo brakuje im rąk do pracy.
Teraz rozwiązanie lewicy. Socjaliści, słysząc że chcesz wyższej pensji ustawę wprowadzają, Co każe Tesco dać Ci 1100zł na rękę. Tesco nie chce łamać prawa, więc daje Ci 1100zł netto. Na produkty wydajesz jednak 800zł, bo dalej bulisz wysoki VAT. Jednocześnie jednak Tesco, musi zwolnić inną Twoją koleżankę, bo nie stać ich na taką liczbę pracowników. Jednak nie może obniżyć poziomu swoich usług. Kierownictwo naciska na menadżerów, oni na Ciebie - pracujesz w kiepskiej atmosferze, poganiana, niedoceniana. Psioczysz i narzekasz. Na co? Nie na polityków, nie na socjalizm - narzekasz na Bogu ducha winny kapitalizm i gospodarkę wolnorynkową :(
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wybory Prezydenckie

przez resumo 17 maja 2010, 13:38
Co do okresu w Ameryce, kiedy każdego było stać na samochód: podatki dla najbogatszych wynosiły w tedy 90% (może niedokładnie). Oprócz wspomnianych samochodów stać było ludzi na wakacje (każdy miał zapewniony płatny urlop) oraz rodzina mogła spokojnie się utrzymać z pracy tylko jednej osoby - mężczyzny, ojca, głowy rodziny (i niech nikt nie zarzuca mi seksizmu w związku z użyciem tych słów, ponieważ takie były czasy). Pomimo tego najbogatszych dalej było stać na drogi styl życia.
resumo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do