Wybory Prezydenckie + II tura

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Na którego kandydata oddasz swój głos w II turze wyborów prezydenckich:

Bronisław Komorowski
22
41%

Jarosław Kaczyński
17
31%

nie wybieram się na II turę wyborów
15
28%

 
Liczba głosów : 54

Re: Wybory Prezydenckie

przez Shadowmere 27 maja 2010, 11:58
studiowalam na niby "świetnym" prywatnym SWPS.A jakie tam głąby chodzily....o matko :shock: panienki dyskutowaly tylko o tym co nowego w zarze i gzie na zakupy,a jak przyszlo do robienia notatek,to NIKT nie umial sam,"pani" musiala dyktowac jak w podstawowce.Zastanawialam sie z jakich ogolniakow te wysztafirowane paniuśki o malych rozumkach sie wziely??
A ich wypowiedzi -"no bo jak ktos jest gejem to widocznie boi sie wziac odpowiedzialnosc za kobietę,że nie bedzie mial za co jej auta kupic" :shock: Psycholożki :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

PS; rzucilam tą szkole w diably,bo poziom intelektualny "elit" doprowadzil mnie do depresji.
Shadowmere
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez paradoksy 27 maja 2010, 12:01
resumo, chodziło mi o tę kwestię studiów prywatnych/publicznych. Ale to już linka ładnie podsumowała. ;)
paradoksy
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez resumo 27 maja 2010, 12:06
Aha, dzięki.
resumo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wybory Prezydenckie

przez paradoksy 27 maja 2010, 12:09
Jeszcze chciałam coś dodać - jeśli chodzi o uczelnie, to byłam i na prywatnej i w publicznej, tyle że obydwie "robiłam" w trybie zaocznym (co wiąże się w obydwu przypadkach z kasą). Na prywatnej jedyną różnicę, jaką zauważyłam to swego rodzaju snobizm wśród studentów... I to by było na tyle. ;)
paradoksy
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 27 maja 2010, 13:53
linka napisał(a):resumo, Ty skończyłeś jakieś studia prywatne, prawda? Nie skalałbyś się przecież państwową uczelnią?



Masz coś Linko do prywatnych uczelni? :? Ja studiuję na prywatnej uczelni i nie widzę różnicy pomiędzy naszą a państwową- tyle samo płacę na zaocznych co zaoczni państwowi. Na sesji też nie mam wcale łatwiej niż państwowi.

Ale tak to było i będzie, że państwowi jadą po prywatnych, że niby oni są 'lepsi' :blabla: a Ci dzienni po zaocznych, że niby oni są 'lepsi' :blabla: A prawda jest taka że jak ktoś chce się nauczyć to się nauczy, bez różnicy czy to prywatna czy państwowa, a jak ktoś nie chce to się nie nauczy nawet na Jagiellońskim. Debile wychodzą i z państwówek i z prywatek. Ale ja osobiście nie szanuję ludzi którzy pierd*olę ''Ooo ja to jestem lepszy bo studiuję państwowo dziennie, a ci zaoczni i w dodatku prywatni to nie studenci, oni płacą za egzaminy. Ja to wiem co to jest prawdziwe życie studenta, oni tego nie wiedzą'' :lol: A skąd taka osoba może to wiedzieć skoro nie była na takiej uczelni? To jest żałosne.

A snoby są i na prywatnych i na państwowych- niestety. Co do wykładowców- mam wielu prof. dr hab., min profesora który pełni takie oto funkcje- Prodziekan Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych, Kierownik Zakładu Dydaktyki Geografii i Krajoznawstwa, członek paru rad naukowych, Komitetu Nauk Geograficznych PAN, a ponadto jest w Komisji Zadań Olimpiady Geograficznej i Oddziale Warszawskiego PTG. Więc...? Co jest w mojej szkole gorsze?

A propo- to ponoć na państwówkach płaci się za poprawki, u nas nie- więc gdzie się płaci za egzaminy? :mhm:
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 27 maja 2010, 14:03
Korba napisał(a):Mam wrażenie, że w takich dyskusjach wychodzą na wierzch ludzkie zawiści, zgorzknienia i kompleksy.

Po pierwsze są ludzie, którzy kształcili się na państwowych uczelniach i żadnych papierków nie kupowali, tylko pylali na każde zajęcia i egzaminy, zarywali noce, po to, by zdobyć ten "papier", o którym tak lekceważąco mówicie. Sądzę, że to powinno procentować w ich przyszłości (w moim przypadku procentuje) i nic tu nie ma do rzeczy polityka...


Ja tak jakby studiuję na państwowej wyższej uczelni (wiem, co to nauka, nieprzespane noce itd. ;)) i uważam, że wykształcenie - nie powoduje tzw. awansu społecznego... A to, że ktoś poprzez zdobyty dyplom, chce pokazać jaki to on jest wspaniały, czy (jak to się często zdarza) lepszy od innych... To wybacz ale dla mnie to żałosne.

Zawiść? Hmmmm, to że ktoś nie ma wyższego wykształcenia od razu musi np. Tobie tego dyplomu zazdrościć?! Wybacz, ale trochę mnie to rozśmieszyło... Bez urazy.

BTW - teraz "wszyscy" studiują... chodzą do szkół średnich... A wnioskując z własnych obserwacji, mogę powiedzieć, że wiele z tych osób to zwykli lawiranci...

A szkoły zawodowe i technika są zamykane... Bo jak, to Miller powiedział, że "chce aby Polska była krajem mgr", tak też się dzieje... A co jak fachowcy pójdą na emerytury, np. hydraulik, a w koło sami mgr - absolwenci Pedagogiki, Psychologii i innych kierunków... :?

Teraz zresztą panuje taki trend - na wieczne studiowanie - bo jak ludzie nie znajdują pracy po pięciu latach studiowania, to zaczynają nowy kierunek... Gdzie tu logika?!
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Wybory Prezydenckie

przez Lili-ana 27 maja 2010, 14:04
Czemu w tym głosowaniu nie ma opcji "Nie idę na wybory, bo nie ma na kogo głosować" ?? ;)
Lili-ana
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez linka 27 maja 2010, 14:05
Magdaa, pisałam do resumo i w związku z jego wcześniejszymi wpisami a jakbyś przeczytała mój ostatni wpis w tym temacie o uczelniach twoja tyrada nie byłaby zupełnie potrzebna :-| .

Na żadnej państwowej uczelni nie płaci się za egzamin poprawkowy, nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał. Płaci się za egzamin warunkowy.

Poza tym, tak uważam, ze na twoich studiach jest niski poziom - bo skoro jak sama twierdzisz od kilku lat nie korzystasz z biblioteki - tylko uczysz się z notatek - to wybacz ale mając zjazdy nawet co tydzień ile tych notatek może być :roll: i zazdroszczę bo ja co tydzień spędzam długie godziny w biblio - bez tego nikt u mnie żadnej pracy zaliczeniowej nie napisze.

[Dodane po edycji:]

Goldielocks napisał(a):A szkoły zawodowe i technika są zamykane... Bo jak, to Miller powiedział, że "chce aby Polska była krajem mgr", tak też się dzieje... A co jak fachowcy pójdą na emerytury, np. hydraulik, a w koło sami mgr - absolwenci Pedagogiki, Psychologii i innych kierunków... :?

To też jest dla mnie tragedia. Nie każdy: chce/może/ma warunki/nadaje się itd na studia - i nic w tym złego - nie jest gorszy od nikogo innego - tylko w tym momencie to zostaje mu do wyboru liceum albo...nic.
Gdzie są zawodówki?? Coraz mniej techników, coraz trudniejszy egzamin zawodowy itd itd. Ciężko już jest o dobrego fachowca a co będzie za lat kilkanaście?
Paranoja powiadam wam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 27 maja 2010, 14:11
linka napisał(a):Magdaa, pisałam do resumo i w związku z jego wcześniejszymi wpisami a jakbyś przeczytała mój ostatni wpis w tym temacie o uczelniach twoja tyrada nie byłaby zupełnie potrzebna :-| .

Na żadnej państwowej uczelni nie płaci się za egzamin poprawkowy, nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał. Płaci się za egzamin warunkowy.

Poza tym, tak uważam, ze na twoich studiach jest niski poziom - bo skoro jak sama twierdzisz od kilku lat nie korzystasz z biblioteki - tylko uczysz się z notatek - to wybacz ale mając zjazdy nawet co tydzień ile tych notatek może być :roll: i zazdroszczę bo ja co tydzień spędzam długie godziny w biblio - bez tego nikt u mnie żadnej pracy zaliczeniowej nie napisze.


Siedzenie w bibliotece (a raczej czytelni ;)), to obowiązek studenta. Tak przynajmniej uważam Ja. :D Linka są też osoby, które piszą prace na podstawie Wikipedii... No comment... Bo krew mnie zalewa. Ale cóż ich prawo. ;)

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):To też jest dla mnie tragedia. Nie każdy: chce/może/ma warunki/nadaje się itd na studia - i nic w tym złego - nie jest gorszy od nikogo innego - tylko w tym momencie to zostaje mu do wyboru liceum albo...nic.
Gdzie są zawodówki?? Coraz mniej techników, coraz trudniejszy egzamin zawodowy itd itd. Ciężko już jest o dobrego fachowca a co będzie za lat kilkanaście?
Paranoja powiadam wam.


Zgadzam się z Tobą w 100 %.
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez disgusted 27 maja 2010, 14:14
Teraz zresztą panuje taki trend - na wieczne studiowanie - bo jak ludzie nie znajdują pracy po pięciu latach studiowania, to zaczynają nowy kierunek... Gdzie tu logika?!

To są często ludzie, którym rodzice za młodu kazali się tylko uczyć, uczyć i uczyć. Idą na studia (to z własnych obserwacji) typu filologia, socjologia, albo filozofia (bo z reguły są 'humanistami') i myślą, że po 5 latach usiądą sobie wygodnie na kanapie z dyplomem w ręku i rozdzwonią się do nich telefony z propozycjami świetnie płatnej pracy na wysokim stanowisku. A jak się nie udaje, to obrażają się na cały świat i zaczynają kolejny kierunek, żeby nie musieć kalać się marnie płatną posadką początkującego nauczyciela j. polskiego w gimnazjum, którego na dokładkę uczniowie wpędzą w depresję. Znam ludzi, którzy są święcie przekonani, że po ukończeniu filologii polskiej zostanie im zaproponowana praca korespondenta wojennego w Iraku albo redaktora naczelnego New York Times.

Chciałam iść na prywatną uczelnię, bo tylko na tej jednej jest kierunek, który mnie interesuje, ale okazało się, że w tej szkole nie posiadają ani dostatecznie dużo miejsca, żeby pomieścić studentów na zajęciach, ani sprzętu NIEZBĘDNEGO do nauki danego kierunku... :( a pieniędzy chcą bardzo dużo, to nie wiem co z nimi robią.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez Korba 27 maja 2010, 14:20
Ja tak jakby studiuję na państwowej wyższej uczelni (wiem, co to nauka, nieprzespane noce itd. ) i uważam, że wykształcenie - nie powoduje tzw. awansu społecznego... A to, że ktoś poprzez zdobyty dyplom, chce pokazać jaki to on jest wspaniały, czy (jak to się często zdarza) lepszy od innych... To wybacz ale dla mnie to żałosne.


Co jest dla Ciebie żałosne? Że uważam, że skończone studia pomagają mi w życiu i są cenione przez mojego pracodawcę? A Ty nie po to się uczyć, aby zdobyć wiedzę, która zaprocentuje w życiu? Uczysz się dla idei, tak? I gdzie ja napisałam, że jestem dzięki temu jakaś wspaniała i lepsza od innych? Doczytałaś mój post do końca? O moim szwagrze bez wykształcenia, o którym napisałam jak daleko zaszedł? Czy gdzieś zabrzmiało moje uczucie wyższości nad nim?

Chyba jestem szczęściarą, skoro ukończyłam studia wyższe i nie biadolę, że ten czas poszedł na marne.....

Zawiść? Hmmmm, to że ktoś nie ma wyższego wykształcenia od razu musi np. Tobie tego dyplomu zazdrościć?! Wybacz, ale trochę mnie to rozśmieszyło... Bez urazy.


Twoje rozumienie mojej wypowiedzi tylko to potwierdza.... Po raz kolejny - gdzie zasugerowałam, że należy MNIE czegoś zazdrościć? Może znowu doczytaj - w podsumowaniu swojej wypowiedzi napisałam, że biadolenie i narzekanie wynika czasem z naszej postawy, a nie nierównych szans.

Ktoś jeszcze mnie zrozumiał inaczej? :shock:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Wybory Prezydenckie

przez Magdaa 27 maja 2010, 14:23
linka napisał(a):Poza tym, tak uważam, ze na twoich studiach jest niski poziom - bo skoro jak sama twierdzisz od kilku lat nie korzystasz z biblioteki - tylko uczysz się z notatek - to wybacz ale mając zjazdy nawet co tydzień ile tych notatek może być :roll: i zazdroszczę bo ja co tydzień spędzam długie godziny w biblio - bez tego nikt u mnie żadnej pracy zaliczeniowej nie napisze.


Yyy określasz poziom studiów po tym, ile człowiek spędza czasu w bibliotece? :? :roll: Wiesz, różnica jest taka, że Ty studiujesz dziennikarstwo (mylę się? ... może żle pamiętam) więc MUSISZ korzystać z biblioteki bo to są studia stricte humanistyczne. Ja studiuję turystykę i rekreację. W moich studiach korzystanie z biblioteki ogranicza się do ok dwóch książek w semestrze. To, że ja nie korzystam z biblioteki (dobrze pamiętasz, mam zablokowane) to nie znaczy że ja dostępu do tych książek nie mam. Książkę wypożycza jedna osoba i potem mogę od niej pożyczyć. Proste, co?
Uwierz mi, że studiując turystykę większość informacji (poza tymi z notatek) jest dostępna np w internecie, i wcale nie muszę siedzieć miesiącami w bibliotece. Może po prostu jestem zdolna i notatki mi wystarczają ? :roll: Liceum skończyłam z wyróżnieniem, nie mam problemów z nauką, nie muszę siedzieć rok nad jedną książką aby zdać jeden egzamin.
Nie porównuj swoich studiów humanistycznych do mojej szkoły ekonomicznej.
To tak, jak ja bym napisała, że Ty masz niski poziom na studiach bo masz mało zajęć w terenie i wyjazdów edukacyjnych- których ja mam naprawdę dużo.

Nie mierz równą miarką szkoły humanistycznej i ekonomicznej, bo to trochę nie fair. A o poziomie mojej szkoły wybacz, ale nie masz bladego pojęcia.

A tak poza tym w tygodniu 3 dni na 7 spędzam w szkole. To dużo mniej niż Ty ?
Magdaa
Offline

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 27 maja 2010, 14:26
To, po co pisałaś, że przez niektórych przemawia zawiść, czy kompleksy? Nie wzięłaś pod uwagę innych możliwości, z których mogłaby się wsiąść taka a nie inna opinia?

Czemu piszesz o mnie i o moim kształceniu... Dokładnie wiem, po co zdobywa się wiedzę... I umiejętności.

Ty też dokładnie przeczytaj moją wypowiedź i ustosunkuj się do swojego tekstu... Bo skoro piszesz, że przez wielu przemawia zawiść... To chyba coś jest na rzeczy.

Czy ja pisałam gdzieś Korba, Korba, Korba... Napisałam "są tacy ludzie"... A to chyba jest różnica... A, że jak już wcześniej pisałam, wspominałaś coś o zazdrości etc., to chyba mogłam, tak a nie inaczej zinterpretować Twój post.

Nie wypowiadałam się w ogóle o Twoim wykształceniu, po co studiowałaś itd., więc dlaczego piszesz, że ja się uczę dla samej idei..............
Ostatnio edytowano 27 maja 2010, 14:35 przez Goldielocks, łącznie edytowano 2 razy
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Wybory Prezydenckie

Avatar użytkownika
przez linka 27 maja 2010, 14:27
disgusted napisał(a): Znam ludzi, którzy są święcie przekonani, że po ukończeniu filologii polskiej zostanie im zaproponowana praca korespondenta wojennego w Iraku albo redaktora naczelnego New York Times.

Ja studiuję właśnie fil. polską ze specjalizacją dziennikarską - ale mnie raduje to, ze być może już w tym roku zaczepię się w lokalnym radiu :mrgreen: a gdzie tu Times czy Spiegel ;)
To specyficzny kierunek, trudny dla osób nie lubiących czytać - łatwiejszy dla bibliofilów 8)
Odradzałabym jako kierunek na "odwal się" - bo nie przejdzie, no i realia pracy po takim kierunku są takie, że albo zostanie się nauczycielem ( a mam kilka koleżanek w grupie które bardzo chcą) albo zabierzesz się do ostrej pracy, zaczniesz od gazety lokalnej, przynieś wynieś pozamiataj i z odrobiną talentu będziesz się piął dalej ( co mnie interesuje) - albo tak jak piszesz będziesz czekać....czekać... i czekać na telefony z redakcji które nigdy nie zadzwonią :lol:

ps. Na jakiejkolwiek uczelni - jeśli ktoś nie korzysta z biblioteki, nie spędza czasu w czytelni ( znam osoby które studiują zarówno turystykę i rekreację, jak i filologię jak i budownictwo a także ekonomię - i wybacz ale jeszcze nie słyszałam o przypadku żeby ktoś nie korzystał z takich przybytków jak biblioteki) tylko wystarczają informacje z internetu - to dla mnie niski poziom.
No a skoro notatki ci wystarczają - znaczy MAŁO WYMAGAJĄ.
Zaś jeśli porównujesz naukę w liceum ( co już słyszę dziesiąty raz) do tego czego i jak się uczysz na studiach.
To po raz kolejny zazdroszczę 8)

Takie jest moje prywatne zdanie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do